Wiszą mi komentarze u grabosia, czy tutaj prosty przyklad, ze jedno i to samo ale inny ciagnik i odrazu inny odbior. Z tymi w tonami na oko strzelilem, chodzi mi o cos takiego, ze do pewnego progu jest wiekszy zysk gwarantowany, niz przy tych wspomnianych 10t. Jak z mlekiem, do jakiś listrow zysk jest, pozniej to sztuczne "kupowanie" mleka. Bo co z tego, że udoisz 5 l wiecej jak przysłowiowe 10 zł musisz krowie wsadzic w pysk z żarciem.
Wiesz, wsadzić równowartość 8 ton pszenicy, żeby zebrać 10 to raczej gra nie warta świeczki, tu chłop sobie zrobił zderzak, na zachodzie popularne u nas nie. Kwestia gustu, mi to tam lotto, chciał to zrobił.
Jak Grabos coś podobnego ulepił to same ochy i achy, a tu na chłopa hejt.
Droższy i z gorszym składaniem, w sensie vicon na centralnym jak się składa to góra zachodzi na drugą stronę, tak aby ciężar rozkładał się w miarę równomiernie na oba ramiona podnośnika, w samaszu jest to za dopłatą. Jedna i druga na centralnym zawieszeniu, tylko samasz 3m a vicon 2.8. Vicona mam wycenę zawyżoną chyba 44 netto a za samasza w Siedlcach na targach coś około 50 netto krzyknęli, to już nawet nie drążyłem tematu
Ja to rozumiem, ale jednak wolałbym jakąś z lat 2005 na szybko zdrutowac to co konieczne i dopiero jak na siebie zarobi ładowac w nią grosz, myślę ze ceny części dużej różnicy nie zrobią, pomijając tulejowanie bo robota ta sama, a jednak maszyna bedzie bardziej "cywilizowana".
@szymon09875 z tymi kablami tez wina uzytkownikow, boją się tego myć a pozniej gnije wszystko latami