Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
bartekg2612

problem z lochami!

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
bartekg2612    0

Witam od zawsze mam problem z lochami zawsze jak wyganiam je z pordówek to nie chcą się godzić i sie gryzą nawet jak wczećniej ze soba siedziały. kiedyś zegnałem 6 razem i też sie gryzły. troche to denerujące bo jak by siedziąły razem to można by wiecej chodować a tak to nie. jestem ciekaw jak to robią na tych wielkich fermach gdy w jednym kojcu jest około 50 loch. prosze o odpowiedzi i pomoc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
krolikNH    56

Dobrego sposobu na to nie znam... Tak to jest ze świniami, że jest walka w stadzie, walka o hierarchię... Tak widocznie musi być... :D

PS. Myślisz, że w wielkich chlewniach jak jest 50 loch w jednym kojcu to oni się martwią o to czy maciory się gryzą czy nie??? Wątpię... :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kizo    5

Nieco zależy i od rasy loch np. ja pod tym względem o Naimach nie powiem złego słowa są mało agresywne względem siebie, owszem jakaś hierarchia w stadzie musi być ale ogólnie są bardzo spokojne. Może podanie Stresnilu przed łączeniem w grupy by pomogło ale niestety to są dodatkowe koszty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Bartek1961    2

Stres i ustalenie hierarchi w stadzie to normalka. Jednak czy to gryzienie ma krwawy charakter czy tylko siebie podszczypują?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nhcr    3

ja gdzieś patrzyłem to w chliwku co siedza swinie wisza sobie takie tam zabawki do gryzienia i świnia juz ma zajecie i się niegryzie z innym osobnikiem ale niewiem jak to by bylo u loch

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
DawidMalw    1

Tata mi kiedys mowil,ze jak sie swinie gryzly to trzeba je chyba sama ropa posmarowac i straca zapach innych swin-beda myslaly,ze to swoje.Ale to mowil o tucznikach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian40000    85

Miałem dwie lochy które były z jednego gniazda i były zganiane razem po każdym oproszeniu i nagle po 4 coś im odwaliło gryzły się tak że nie dało się ich rozegnać, potem stały już oddzielnie. Nigdy nie wiadomo co siedzi w głowie takiej świni;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
robigal    0

Być może to zależy od rasy. Ja mam PBZ i WBP i nie jest tak źle.

Ja robię zawsze tak że łączę w grupę maciory odsadzane od prosiąt.

I trzeba je popilnować i nie dopuścić do tego żeby się gryzły (jak się zaczynają gryźć to guma w ruch).

Różnie to bywa nieraz godzina i jest spokój, ale nieraz pół dnia trzeba popilnować.

Na początku się ganiają ale jak zacznie je wemie boleć i odzywa się instynkt macierzyński to się uspakajają.

Tylko jak pisałem wyżej trzeba je pilnować, ponieważ lochy są odwapnione i mogą sobie zrobić krzywdę, nie chodzi mi tu o pogryzanie ale o pęknięcia lub złamania a w takim przypadku locha do likwidacji.

Jeżeli mam taką którą prosiaki mocno wyciągały to osobno bo nie da sobie w stadzie rady.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukas120    4

Ja akurat nie trzymam loch grupowo ale po co stresować świnie i czas marnować skuteczny jest STRESNILL maciory łagodne jak baranki a jak się przeholuje to nawet lekko pijane :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kamilo1    1

Witam .

Mam pytanie, co prawda nie bardzo podchodzi pod założony temat, lecz jest to jednak problem z loszką, a nie chcę zakładać nowego tematu. Mam wstawioną loszkę ( pierwiastkę ) do kojca, termin oproszenia minął 16.12.2008, a jak do tej pory cisza. Macica nabrzmiała lecz bez wydzieliny. Pytam bo pierwszy raz mam taką sytuację, do tej pory wszystkie porody u innych loszek przebierały podręcznikowo ( góra jeden dzień poślizgu). Jakie największe mieliście różnice ( ilość dni )w stosunku od wyznaczonego terminu porodu do faktycznego terminu porodu, no i kiedy jest ten krytyczny moment by wezwać weterynarza ( na razie nie widzę objawów, które by skłaniały mnie do wzywania weterynarza, ale jak wspomniałem mam taką sytuację pierwszy raz).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafff24    26

U mnie locha to 5 dni ostatnio odwlokła, i miała 18 sztuk, wychowuje 14.

Spokojnie, natura sobie poradzi, gdyby parła i nie mogła się oprosić to wzywaj weterynarza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
turtojs    39

Tata mówi ze 1 góra 2 dni wcześniej czy później to jeszcze w miarę normalne ale jak już jest tak 4 dni to raczej coś nie tak. Miałem maciorę, która prosiła się w terminie i urodziła 9 ale łożysko to nie całkiem wylazło ale zostawili my ja tak i na 2 dzień jakaś słaba była ( wiem ze to normalne ) ale dostała gorączki zaczla lekko sapiec i cały czas leżała. No to wezwaliśmy weterynarza i się okazało ze jeden prosiak obrócił się podczas porodu i utkwił w niej. Kiedy weterynarz go wyciągnął to zaraz łożysko wylazło i potem było już ok. Ja ci radze obserwuj ja i jakby się działo coś niepokojącego to wzywaj doktora. Daj znać jak będzie po wszystkim bo sam jestem ciekaw

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
markpp    1

My mieliśmy maciorę już kilka razy rodziła i było ok a tu naraz rodziła i tylko 6 prosiaków myśleliśmy z bratem że taki mały miot ale ona cały czas leżała, od razu było widać że coś nie tak nawet łożyska nie urodziła i brat postanowił jej pomóc tzn. wyczyścić ją i jak wyciągał to się okazało że w macicy były jeszcze 4 prosiaki, brat wyciągnął od razu łożysko i jak ręką odjął. Zabieg był wykonany o 16 a już o 18 maciorka wstała do jedzenia i już pochrumkiwała. Ale następny poród który miała był wywołany przez weterynarza bo już było po terminie chyba 5 dni jak dobrze pamiętam. W końcu poszła do likwidacji.

 

kamilo1- to jest pierwiastka także to prędzej może być taki błąd ale radziłbym Ci ją mięć na oku jak powiedział turtojs

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kizo    5

Wszystko zależy od zachowania loszki jak spokojna nie prze to może sobie jeszcze postać nawet do 4-5 dni. Jednak wiem z doświadczenia że jak się jest pewnemu daty pokrycia to lepiej podać estrophan lub inny specyfik wywołujący poród.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kamilo1    1

Dieki za rady , dostosuję się do nich.

Oczywiście obserwuję ją cały czas, jak się wyprosi to napiszę , może wyciągniemy jakieś wnioski z tej sytuacji, które pomogą mi ( nam )na przyszłość.

Czuję się jakoś pewniej teraz, dzięki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
markpp    1

kamilo1 i jak oprosiła się loszka ??? Pisz bo jestem ciekawy czy były komplikacje z nią czy musiałeś wezwać weterynarza???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kamilo1    1

Kurcze jeszcze nie. Nie wiem co jest , Loszka stoi w kojcu spokojnie( normalnie) , normalnie pobiera paszę , wstaje. Gdyby nie objawy (brak rui, obwisły brzuch, uwydatnione sutki, nabrzmiała macica, budowanie gniazda, wystawianie sutków podczas masażu) wskazujące na to ,że jest prośna to zaryzykowałbym i powiedział ,że nie jest.

Normalnie poruszam się jak dziecko we mgle!

 

Rozmawiałem dzisiaj z weterynarzem, zalecił mi obserwować ją bo faktycznie coś jest nie tak . Zacząłem się zastanawiać czy nie uroniła sobie tej ciąży. Weterynarz prosił mnie bym ją poobserwował do jutra , a następnie dokładnie przyjrzymy się tej sytuacji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
TOMASZ123    0

Panowie mój problem polega na tym że występuje brak ruji u loszek. Chce je zaszczepić szczepionką serodni. Gdzie mogę zamówić najtaniej tą szczepionkę. Z góry dziękuje.

 

 

 

NIE pisz z CapsLock !!!

Edytowano przez andrzej2110

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
turtojs    39

Ja kupuje u weterynarza po 25 zl ale nie wiem jak się nazywa bo ojciec szczepi ale wiem ze na wystąpienie ruji jest

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kamilo1    1

Ja też podawałem PG600 ale na szczęście miałem tylko 1 taką loszkę, po podaniu preparatu niestety nic nie wystąpiło, jakaś felerna loszka była. A kupowałem u weterynarza.

 

A co do tej mojej loszki, która zastrajkowała z porodem to już się wszystko wyjaśniło. Oprosiła się 27.12.2008 czyli 11 dni po terminie. Urodziła tylko 4 sztuki , 3 wyszły same nad ranem, lecz niestety były tak słabe,że nie przeżyły, podczas dalszej obserwacji sytuacja zaczęła robić się nieciekawa , loszka leżała , próbowała coś jeszcze wyrzucić, wezwałem weterynarza i wyciągnął jeszcze 1 sztukę martwą , lecz ta już miała zdeformowaną tylną część ciała.

 

Teraz mam dylemat, czy zostawić tą loszkę jak mi takie numery robi, czy może ją zastąpić nową?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

Zaloguj się, aby obserwować  

×