FranasNH

Zachowania bydła

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
FranasNH    60

Witam, to mój pierwszy temat na tym forum. Pracuje w dużym gospodarstwie zajmującym się hodowlą bydła na mleko oraz na mięso i zainteresowało mnie zachowanie byków. Otóż byki stoją pod wiatą i gdy przebywam gdzieś w niej to jeden byk (chyba największy osobnik) zaczyna ryczeć/wyć nie wiem jak to określić :P Gdy zbliżam się do niego coraz blizej ten wyje coraz głośniej, a gdy będę już metr-dwa od niego to wystawia on język i głośno ryczy, jakby mu np. ktoś na nogę nadepnął :P Nie zachowuje sie on agresywnie, wręcz przeciwnie po chwili da się go nawet pogłaskać gdy trochę się zbliży. Nigdy nie zaobserwowałem jakichś agresywnych zachowań. Byk waży około 800kg. Nie niepokoi mnie ta sytuacja, ale jestem bardzo ciekawy dlaczego za każdym razem tak się zachowuje :D Bo gdy idzie np. Mój szef, to ten byk siedzi cicho :) Jestem bardzo ciekawy dlaczego tak jest, z góry dziekuje za odpowiedz :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Rolnik7343    3167

Nic dziwnego to normalne ;) U mnie tak samo jest jak np. innym poprawiam łańcuchy to największe sztuki zaczynają wyć jak głupie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
FranasNH    60

Aha, myślałem że to jakieś dziwne zachowanie albo sie boi czy coś :P

kto karmi zwierzę jest inaczej przez niego spostrzegany.

Ale pasze z paszowozu sypie inny pracownik, nie szef :D

A głowy na dół nie schyla ten byś? :P

Taj czasem tak, ale jak przyjdzie jakiś kolega ze stada to przybliżają się i gg ca być glaskane :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tu widzę humorystyczne podejście do sprawy, która dotknęła moją oborę. Od jakiegoś miesiąca może dwóch moje byki zaczęły wyć jak opętane. Zaczęło soe od jednego z czarnych, kładł głowę w dół wytykał język i wył, nie ryczał a bardziej wył i piszczal jeśli mozna to tak określić. Jego śladem szły pozostale byki. Kiedy zacząłem wypuszczać krowy na pastwiska to już wgle robiła sie taka orkiestra w oborze że zbzikować można. Byki reagowaly już od dawna na wszelki ruch lub dźwięk, jeśli ktoś pojawił się w oborze lub gdzieś usłyszały stuk wiadra w stodole za murem czy pęknięcie drzwiami czy nawet nasze głosy gdy ktoś kogoś wołał to zaczynały ryczeć. Teraz sprzedałem połowę większy sztuk Ale mniejsze które zostały i razem z trykami takimi do 300kg 400kg ryczą nadal. Już szukałem sposobu na zakrywanie im widoku stawiajac im ścianę ze sklejki przed nimi żeby nie widziały co sie dzieje na korytarzu Ale skubance jak usłyszą że jakaś krowa jałówka zaryczala na łące czy jakikolwiek dźwięk nieopodal to odpowiadają wszystkie po kolei. Gdyby było ich 3 4 to jeszcze bym przebolal Ale nie wszystkie 20. Wiecie co mogłoby być przyczyną? Byki nie były jakoś bite katowane czy straszone dawniej. Po prostu tak jakby na wiosnę coś je opętało. Już sam nie wiem co zrobić żeby je uspokoić
Pomocy :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez danielhaker
      Temat stworzony w celu odgruzowania tematu "ceny bydła"  
    • Przez Rolnik1230
      Witam zastanawiam sie nad daniem sterydów dla byków czy oriętuje sie ktoś w cenie i jaki jest przyrost 
    • Przez Xxx123
      Czy można  podawać rocznym bykom wracającym z pastwiska śrutę zbożową na noc chodzi mi o to ze cały dzień będą przebywać  na pastwisku a wieczorem śrutę zbożową co o tym sądzicie?
       
    • Przez Badi123
      Witam, mam byczka, około 100 kg który od 10 dni nie może wstać, jest energiczny, głowę trzyma cały czas w górze, je i pije z apetytem, nie miał biegunki. Generalnie było to tak, że został wypuszczony chociaż nie powinien (nie przeze mnie) gdy zaganialiśmy krowy do obory byczek został pominięty i przez przypadek został na pastwisku, na które później wpuściłem 4 dorosłe byki, najpewniej go trochę poturbowały, ale po obejrzeniu nie pokazywał, że coś go boli oraz sam. ledwo ale doszedł do obory (około 500m) i tak leży do dzisiaj, okazało się, że był przeziębiony, dostał zastrzyki przeciwbólowe i przeciwzapalne oraz antybiotyk i gorączki ustąpiły. Wczoraj próbowałem go podnieść na wyciągu ale przód nie chce się prostować, teraz będę chyba próbował rozruszać mu przody ale nie wiem co robić z takim byczkiem. Proszę o pomoc.
    • Przez ajer12
      Witam. Posiadam kilka sztuk bykow typowych HF i z braku miejsca chcial bym je opchnac do jesieni. Zastanawiam się czy w woj. Podlaskim znajde kogos chetnego na kupno ich. Czy 2 tys za takiego byka to za wysoka cena ? Byl u mnie ostatnio miejscowy handlarz powiedział ze 1600 zl za niego dostane. A znajac życie jak by przyszlo do kupna to by 1500 zl by nie dal jak to handlarz. Doradzcie co robic, sprzedac je poki cielakami sa czy odchowac ?
×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.