Skocz do zawartości
krzysiek030393

Chora locha

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Locha

Witam. Tak jak w temacie mam problem z lochą. Świnia to pierwiastka, prośna, termin proszenia przypada na 1 czerwca, waga około 150 kg. Locha w sobotę przestała jeść i wstawać. Wezwaliśmy weterynarza który stwierdził odwapnienie. Od razu podał wapno w zastrzyku w dawce 40 ml i witaminy. Mi zalecił podawanie wapna przez kolejne dni. Niestety do dziś nie ma poprawy, locha od soboty nie wstaje i nie je. Czasem zdarza jej się podnieść, wtedy siedzi ale nie wstaje na nogi. Co dziwne nie ma gorączki. Weterynarz stwierdził że już raczej nic jej nie pomoże. Dodam że karmię maciory na sucho, a do śruty dodaję Matre z Sano. Czy ktoś miał taki przypadek lub wie co jej może dolegać? Z góry dziękuję za wszelkie porady. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
staszek131415    2141

Witam. Tak jak w temacie mam problem z lochą. Świnia to pierwiastka, prośna, termin proszenia przypada na 1 czerwca, waga około 150 kg. Locha w sobotę przestała jeść i wstawać. Wezwaliśmy weterynarza który stwierdził odwapnienie. Od razu podał wapno w zastrzyku w dawce 40 ml i witaminy. Mi zalecił podawanie wapna przez kolejne dni. Niestety do dziś nie ma poprawy, locha od soboty nie wstaje i nie je. Czasem zdarza jej się podnieść, wtedy siedzi ale nie wstaje na nogi. Co dziwne nie ma gorączki. Weterynarz stwierdził że już raczej nic jej nie pomoże. Dodam że karmię maciory na sucho, a do śruty dodaję Matre z Sano. Czy ktoś miał taki przypadek lub wie co jej może dolegać? Z góry dziękuję za wszelkie porady. Pozdrawiam

 

Na jakiej podstawie stwierdził że to odwapnienie? Karmisz na sucho ale rozumiem że wodę ma  z poidła do woli?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

maciej2013 uraz mechaniczny raczej bym wykluczył. Świnia jest sama w kojcu, do tego jest raczej spokojna więc raczej nic sobie nie zrobiła.

staszek131415 oczywiście świnia cały czas ma dostęp do czystej wody.

Dodam jeszcze że jakąś godzinę temu zauważyłem dodatkowy objaw: na uszach pojawiły się niewielkie czerwone krosty. Co to może być??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maciej2013    5

ja na swoim miejscu podał bym jej antybiotyk tylko wiadomo ze po tym to już jej nie zjesz ani nie sprzedasz


Combi ject 15 ml
linco spec ton 15ml
pyralginum 15ml

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotrczem    47

Krzysiek030393, ten wet to chyba spał na zajęciach jak go uczyli, jak dajesz zbożę i matrę to na 100% nie jest to odwapnienie.

Czy nim przestała wstawać były jakieś problemy z jedzeniem oraz czy była szczepiona na różycę, bo to bardzo istotne?

 

Zdarza się różyca jelitowa bez gorączki, nagle przestaje jeść, bez objawów skórnych, ponieważ prośna polecam amoksycylinę (vetrimoxin)

może być ciut więcej jak 15 cm bo wagę szacujesz na oko, częściej się zaniża niż zawyża. Można zaryzykować jeszcze Vetahepar na 

rozruch układu pokarmowego i to szybko(jest skuteczny), nie można go wedle ulotki stosować w 3 trymestrze ciąży( jesteś na granicy więc

można zaryzykować). Ja bym to podał jak najszybciej, jeśli by do 2 dni nie pomogło to raczej czarno to widzę. Jak zdechnie nie będziesz miał, nic

gdy nawet( choć to mało możliwe) zrzuci płody to sprzedaż na rzeź. Tyle ode mnie

I napisz odnośnie powyższego pytania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wcześniej nie było z nią żadnych problemów, normalnie pobierała paszę. Co do szczepienia to niestety nie była szczepiona.

Wrócę jeszcze do tej Matry, czy to aby napewno dobry wybór dla loch prosnych? Stosuje się ją u nas już kilka lat i nigdy nie było żadnych problemów z lochami, jednak wet powiedział że to już kolejny stwierdzony przez niego przypadek odwapnienia w okolicy właśnie po Matrze. Czyżby jakość koncetratow z Sano pogorszyła się?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotrczem    47

Matra jest niby dla loch karmiących, ale żeby dostała odwapnienia to musiałaby nie mieć wapna w paszy w ogóle i to nie przez krótki czas.

Krowę z odwapnieniem po porodzie to widziałem ale świnie przed nigdy, na prawdę mówiąc szczerze to wet przegina albo nie zna się w ogóle na świniach. Jak masz możliwość to zasięgnij porady innego.W koncentratach dla loch prośnych jest wapna więcej ale bez przesady zawsze trochę jest. Na marginesie -ile dajesz tej matry i innych składników, bo jak dużo to może ją po prostu za dobrze odżywiasz i się trochę zapasła i stąd problemy z apetytem.

Na przyszłość to lochom prośnym lepiej dodawaj koncentrat dla luźnych.

na odległość ciężko coś więcej doradzić, ja bym spróbował ten vetahepar, moim skromnym zdaniem powinien ją ruszyć.

Jeśli się zdecydujesz to daj znać czy są postępy. Jeśli to się ciągnie od ostatniej soboty to już ostatni dzwonek

 

Edytowano przez piotrczem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
staszek131415    2141

Wcześniej nie było z nią żadnych problemów, normalnie pobierała paszę. Co do szczepienia to niestety nie była szczepiona.

 

Wrócę jeszcze do tej Matry, czy to aby napewno dobry wybór dla loch prosnych? Stosuje się ją u nas już kilka lat i nigdy nie było żadnych problemów z lochami, jednak wet powiedział że to już kolejny stwierdzony przez niego przypadek odwapnienia w okolicy właśnie po Matrze. Czyżby jakość koncetratow z Sano pogorszyła się?

 

Ja lochom prośnym żadnych koncentratów nie daję sama śruta zbożowa koncentrat daję 14 dni przed porodem dawka jak dla loch karmiących i zero problemów jeszcze nie miałem przypadku żeby locha przed czy po porodzie nie wstawała czy nie jadła a świnie hoduję od 30 lat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piechu    43

Nie chce mi sie wierzyc w to odwapnienie. Jaka temp ma ??? Na Twoim miejscu podalbym linco spectin i biovegetalgin

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

staszek131415 ja również nie miałem wcześniej problemów z lochami, w sumie to pierwszy tak poważny przypadek. Zdarzało się że świnia nie chciała jeść ale po max dwóch dniach wszystko wracało do normy.

Piechu temperatura wynosi 39 stopni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotrczem    47

Można powiedzieć że ma coś w stylu stanu podgorączkowego czyli coś jest na rzeczy, wal antybiotyk  i coś na rozruch kich, powinna zareagować.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj przed południem byl u niej inny weterynarz i również nie postawił jasnej diagnozy. Od razu wykluczył odwapnienie, różyce i jakikolwiek uraz mechaniczny. Podejrzewa za to stan zapalny, podał jedną dawkę antybiotyku, a następna dawke zalecił podać za 48 h. Pozostaje tylko cierpliwie czekać na efekty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianos95    54

Kolego proponuje podac

pyralgnium na ta wage około 15ml 

penicyline 1ml na 10kg wagi przez 3 dni domiesniowo

dodatkowo kup proszek bakterie zoładkowe opakowanie i podawaj łyzeczke od herbaty do wody tak zeby sie rozpusciły 2 razy dziennie przez 3 dni

jak nie masz penicyliny mozesz profilaktycznie podac enroksil 5% 20ml domiesniowo przez 3 dni ewentualnie tylbian 5% w takiej samej dawce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
staszek131415    2141

Dzisiaj przed południem byl u niej inny weterynarz i również nie postawił jasnej diagnozy. Od razu wykluczył odwapnienie, różyce i jakikolwiek uraz mechaniczny. Podejrzewa za to stan zapalny, podał jedną dawkę antybiotyku, a następna dawke zalecił podać za 48 h. Pozostaje tylko cierpliwie czekać na efekty.

 

Ja podejrzewam że może to być cyrkowirus

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piotrczem    47

co za cepy te wety, świnia nie je prawie tydzień a na łaknienie i trawienie nic nie dają, jak długo treści pokarmowe nie idą  przez jelita to 

trzeba pobudzać, z zalegających w jelicie grubym resztek może się zrobić niezły korek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

piotrczem zgadzam się z Tobą, ale pomimo tego że nie je to jednak się załatwia bo są widoczne świeże odchody na sciółce. Jak to wytłumaczyć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianos95    54

Jak sie zaatwia to mozesz podac tylko te bakterie zoładkowe jej co mowiłem bo zazwyczaj po tym przechodzi

Czy locha była moze na przeciagu lub wietrza np otwarte drzwi długo czy cos ?? Czy ma krosty mowiłes cos ze ma na uszach czy gdzies jescze np na całym ciele albo czerwone plamki ? jesli ma to chyba wiem co jej jest bo u mnie warchlak był na to chory

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przeciągu w chlewni raczej nie było. Drobne krosty pojawiły się na uszach ale teraz jakby troche zniknęły.

Wreszcie są dobre informacje: locha zjadła kilka ziemniaków gotowanych a więc jest widoczna poprawa. Mam nadzieję że jak zacznie jeść i nabierze troche sił to wreszcie wstanie. Jak myślicie, czy płody po tym czasie mogą jeszcze żyć? Wet mówił że gdyby zamarły to w ciągu tygodnia locha powinna je zrzucić, ewentualnie powinny być jakieś objawy z dróg rodnych, póki co nic nie widać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mam taką nadzieję. Narazie wszystko idzie w dobrym kierunku, świnia zaczyna jeść i teraz tylko czekać aż się podniesie. Wszyscy którzy radzili podać antybiotyk mieli rację, jest poprawa a jutro dostanie jeszcze jedną dawkę (po 48 h).

Korzystając z okazji chciałbym zadać jeszcze jedno pytanie dotyczące żywienia: znajomy również karmi lochy na sucho, jednak 2 tygodnie przed oproszeniem zaczyna karmić na mokro i do tego parowane ziemniaki plus koncentrat. Czy takie żywienie daje jakieś korzyści?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damianos95    54

Kolego według teorii która poniekad sie sprawdza to to aby loche zywic jeczmien owies i przenzyto a 2-3 tyg przed oproszeniem nalezy jej podawac duzo owsa najlepiej i troche wiecej koncentratu dawac do paszy zeby lepiej sie wyprosił i jej nie zatuczyc tyle teorii teraz moja opinia która nie musisz sie kierowac

Sam choduje trzode wszystko na sucho i lochy dostaja tak po oproszeniu duzo białka wiec jeczmien owies i przenzyto w prporcjach 35:50:15 przed wyproszeniem około 1.5 -2tyg odstwiam przenzyto daje owies 60-65% i jeczmien 35-30% ale daje wiecej koncentratu takie zywienie zapewnia w moim przypadku ze prosieta nie sa bardzo duzo a lochy prosza sie w 99% same bez pomocy. Na poczatku zywiłem je inaczej bardziej obficie i czesto prosieta były bardzo duze a wyproszenie przez sama loche bez udziału pomocy i leków nie było praktycznie mozliwe. Oczywiscie zaraz po wyproszeniu podaje praktycznie sam jeczmien z odrobina owsa i duza dawka koncentratu aby sie wzmocniła po porodzie po ciezkim porodzie locha otrzymuje witaminy.

ogolnie musisz tak ustawic dawki zywieniowe aby maciora zbytnio nie tyła ale była mocna a to zalezy od zawartosci białka w paszy jak masz pytania to zapraszam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
staszek131415    2141

Teraz bardzo dobra dla loch jest zielonka z koniczyny lub lucerny u mnie to podstawa  http://www.agrofoto.pl/produkcja-zwierzeca/inne-hodowle/zielonki-dla-swin,11460,.html

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Elrond    3

Jeżeli chodzi o lucernę, to w dużych ilościach może spowodować powstawanie torbieli na jajnikach, więc lepiej uważać.

 

Nawiązując do żywienia loch w okresie przed i po porodzie, to praktycznie jest tyle teorii ile osób je wygłasza.

Z perspektywy czasu mogę jednak powiedzieć że jeżeli locha jest prowadzona bardzo dobrze w kontekście żywieniowym oraz dostaje świetnie zbilansowaną paszę ( z tym jest raczej słabo w większości) to co byśmy jej nie dali do jedzenia, nie będzie większych problemów. Najważniejszym dodatkiem który wpływa na powyższe jest premiks który powinien być bardzo dobrej jakości.

 

Generalnie podawanie dużej ilości surowców włóknistych ( owies, itp. ) ma głównie zapobiec MMA, nie prawdą jest że locha z pełnym jelitem będzie miała problem z porodem. Nacisk jelita z masą kałową występuje tylko na w końcowym odcinku szyjki macicy, czyli prosiak może lekko zwolnić ostatnie 20-30 cm w szyjce, wcześniej skurcze sa zbyt słabe by zablokować poród

 

W większości przyczyną problemów jest po prostu za duża masa prosięcia lub zwykłe przyblokowanie przy wejściu do szyjki. Co można czasami zniwelować dobierając inną genetykę knura. Ogólnie poród powinien być mądrze nadzorowany.

W swoim stadzie posiadam spory odsetek starszych loch lub rodzących dużo prosiąt, co wymusza częste ingerencje w czasie porodu, gdyż oxytocyna nie daje zamierzonych efektów, a często odwrotne od zamierzonych.

 

 

Co do żywienia robiłem swego czasu testy na włóknie w LK na poziomie 3 %, białku 18,8 %, energii z laktozy do 10 % itp. i żaden z tych czynników nie wpłynął na poród czy syndrom MMA.

W innym doświadczeniu podawałem mieszankę LK w ilości 7 kg na 6 dni przed porodem, a dzień przed porodem i po porodzie 4,5 kg, w tym przypadku u 15 % loch wystąpiły lekkie stany zapalne wymienia które wymagały podania leków. U pozostałych loch nie zauważyłem żadnej reakcji negatywnej.

 

Piszę to by zobrazować że nie jest ważne ile dajemy włókna, białka czy energii, lecz podstawą jest dokładne ułożenie i zbilansowanie receptury oraz użycie dobrych surowców ( np. udowodnione jest że podawanie śruty rzepakowej loszkom/lochom obniża ilość prosiąt i negatywnie wpływa na jajniki i cały układ rozrodczy ).

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez bibi
      Witam serdecznie
      Mam kilka pytań do bardziej doświadczonych w sprawach dokumentów kolegów oraz koleżanek z forum. Sama próbowałam szukać coś na ten temat... ale mam straszny mętlik w głowie i może ktoś mi pomoże zrozumieć jak to rozegrać
      Z mężem planujemy zakupić kilka sztuk prosiaków - około 10, w tym jakieś 2 -3 sztuki byłyby na własny użytek (dla nas i mojej mamy), a reszta poszłaby na sprzedaż.
      Nie mamy żadnej świni, ale mamy nadany numer gospodarstwa i nadany numer siedziby stada. No i teraz pytanie - jak to zrobić tak, żeby byłoby dobrze?
      1) Jeżeli kupimy zarejestrowane prosiaki to wiem, że trzeba zgłosić to do Agencji... ale wtedy czy takiego prosiaka z kolczykiem/tatuażem możemy ubić dla siebie? Czy przypadkiem Insp. Weterynarii nie wymaga, żeby ubój odbywał się w odpowiednim pomieszczeniu i żeby dokonała go osoba z doświadczeniem/rzeźnik? Bo znalazłam takie info...
      2) Jeżeli kupimy prosiaki, które nie są zarejestrowane to mogę je jakoś zarejestrować? No bo jednak jeżeli sprzedam je na skupie to chyba muszą być oznakowane... No ale wtedy czy mogę zarejestrować 8, a 2 zjeść?
      3) Co jeżeli ktoś kto nie ma siedziby stada będzie chciał kupić ode mnie świnię na własny ubój?
       
      Naprawdę będę ogromnie wdzięczna za jakąkolwiek pomoc... gdybym miała jakąś loszkę, to bym wpisała, że się urodziły i potem bym je oznakowała przed sprzedaniem, ale tak nie wiem jak się za to zabrać.
       
      Pozdrawiam serdecznie i mam nadzieję, że ktoś pomoże 22letniej, dopiero co startującej rolniczce
    • Przez margo22
      Witam, czy ktoś może gdzieś znalazł jakąś stronkę czy programik do prowadzenia księgi rejestracji świń. Nie da się tego zrobić w excelu żeby samo liczyło, dlatego pytam czy ktoś może już coś ma.
    • Przez zimrex
      do sprzedania https://www.olx.pl/oferta/sprzedam-15-szt-tucznikow-CID757-IDrcyVx.html#1646a5f7b8
    • Przez jan2130
      Witam pomuszcie co mam zrobic juz niemam sił az strach wejsc do szopy cholery obgryzaja sobie uszy i to tylko jeden skojec jest ich tam 50 juz prubowałem wszystkiego pryskałem je takim sprejem zapachowym zucałem i plastkowe butelki sypałem proszek na uspokojenie do pasz i nic :angry:
    • Przez zimrex
      Witam serdecznie moje pytanie dotyczy sprzedaży świń EKO 
      Cena bardzo dobra 
      Świnie chowane na swojei śrucie z dodatkiem bobiku i tu mnie martwi to że czasami był dodawany profit z firmy lnb bo brakowało im witamin niżej bendzie zdj. Jak myślicie czy zostanie wykryte coś w wontrobie jakaś chemia 
      Z góry dziękuje za odp.

×