Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam potrzebuję porady mam starszy ciągnik massey ferguson 390 jest w nim problem ze wspomaganiem. Ciągnik kupiłem z opaloną kabiną wymieniłem orbitrol na nowy o tych samych parametrach wymieniałem też kilka opalonych węży przed kabiną jest tam też podział oleju w którym zaworek utrzymuje ciśnienie 17 bar na włączanie WOM oraz blokady, też został wymieniony na nowy. Wspomaganie w miare dobrze działało do czasu aż nie założyłem ładowacz czołowy przy obciążeniu około tony nie idzie kierować. Sprawdziłem ciśnienie na pompie i wskazuje 160 bar siłownik nie przepuszcza wykręciłem orbitrol i wysłałem do sprawdzenie okazało się że jest dobry ustawiony był na 140 bar podkręcili go na 160 bar jest trochę lepiej, ale to nie to co powinno być. Czy siłownik może być za mały jeśli wymienie go na większy będę musial więcej kręcić kierownicą żeby skręcić koła? Jeszcze mnie zastanawia wspomniany podział oleju jest podłączony od powrotu z orbitrola tak jest w oryginale czy ten podział 
oleju może mieć wpływ na kierowanie?

Opublikowano

Jeśli chodzi o orbitrol to nie ciśnienie jest najważniejszym parametrem tylko przepustowość. Jest to swojego rodzaju pompa więc musi mieć odpowiednią wydajność. Jeśli siłownik jest oryginalny to go nie zmieniaj bo to nic nie da. W tych ciągnikach kierownicą kręci się niemal palcami bez względu na to czy z turem czy bez. Przyczyny szukałbym w orbitrolu oraz wężach i przyłączach bo być może gdzieś masz po tych wymianach bardzo zmniejszoną średnicę przepływu oleju i cały system dostaje pierdolca.

Opublikowano

Niestety nic mi nie mówią te oznaczenia. Wiem jednak, że w tych ciągnikach wspomaganie chodzi bardzo ładnie. Jeśli siłownik nie cieknie i jest oryginalny to nie jest to wina siłownika. Może być wina oleju ale jeśli "tur" i podnośnik chodzą Ci normalnie i tylko wspomaganie traci siłę pod obciążeniem to wszystko wskazuje na orbitrol lub pompę bo olej w tym modelu idzie do wszystkiego ze skrzyni biegów i tylnego mostu...chyba, że się mylę a le wydaje mi się, że w starszych modelach MFa seri 1xx, 2xx, 5xx i 6xx wspomaganie miało oddzielną pompę razem ze zbiornikiem w serii 3xx wspomaganie nie ma już oddzielnego obiegu.

Opublikowano

Tak masz rację olej do wszystkiego jest wspólny pompa napędzana od przodu silnika podwójna. Silownik jest tylko lekko opocony przy uszczelnieniu nie kapie olej jest tylko trochę okurzony myślę że to nie istotne. Skracajac kierownicę do końca robi się twardy opór z tego wnioskuję ze silownik nie przepuszcza. Sprawdzając powietrzem tez przestarzału nie widać.

Opublikowano

Wspomaganie jest na osobnej pompie ( pompa podwójna czy jak kto woli tandemowa z przodu silnika ). Układ wspomagania zasilany jest olejem z tylnego mostu poprzez filtr ( na wyjściu z tylnego mostu jest niby kolanko ), pompa podwójna, i osobny dla wspomagania filtr hydrauliczny ten przy silniku.

To że podnośnik i hydraulika zew. działa poprawnie nie ma nic wspólnego ze wspomaganiem.

Jak sprawa z filtrem wygląda u ciebie? Siłownik nic Ci nie da a to że jest zapocony to też nic nie znaczy.

Opublikowano

Jedna z tych pomp napędza hydraulikę ciągnika a druga jest tylko do wspomagania. Nie powiem Ci z głowy która jest do czego ale łatwo to rozpoznasz bo ta od wspomagania jest trochę mniejsza. Nie jestem też pewien na 100% ale wydaje mi się, że obie są produkcji Boscha.

Mam koparko ładowarkę Forda i z jednego siłownika (są dwa) dosłownie się leje olej i to dużo bo na 5-6 godzin dolewam ze 3 litry oleju ale wspomaganie działa na paluszek i to jak koła stoją do połowy w błocie a na łyżce 2-3 tony więc nawet wyciek nie powinien mieć wpływu na to, że ciężko Ci chodzi.

Raczej nie powinien być też zapowietrzony bo generalnie w takich układach nawet po wymianie przewodu wystarczy kilka ruchów od oporu do oporu i powinno się odpowietrzyć. Możesz jednak dla pewności zrobić jeszcze coś takiego...luzujesz przewód przy siłowniku i kręcisz do oporu, następnie zakręcasz i luzujesz drugi przewód przy siłowniku i to samo do oporu w drugą stronę i zakręcasz przewód.

Przyszło mi też do głowy, że jeśli wszystko sprawdzałeś to może jednak być wina siłownika...bo jeśli uszczelnienie tłoczyska w środku nie trzyma to może przepuszczać olej z jednaj strony na drugą i to może powodować takie objawy jak opisujesz.

Zrób test z luzowaniem przewodów a jak nie pomoże to wyjmuj siłownik i do firmy zajmującej się hydrauliką to Ci to sprawdzą i ewentualnie dobiorą uszczelkę na tłoczysko.

Opublikowano

wymieniłem filtr oraz uszczelnienie na siłowniku oraz zwiększyłem ciśnienie w przednich oponach to wszystko pomogło przy dużym obciążeniu dobrze się kieruje nie tak lekko jak na pusto, ale jest dobrze dzięki za zainteresowanie dzięki Pozdrawiam:)

Opublikowano

No to dobrze,że poradziłeś sobie z problemem. Z tego co wiem to seria 3xx jest chyba najbardziej udana jeśli chodzi o starsze i proste modele MFów ale dzięki temu trzyma mocno ceny i za zadbany egzemplarz trzeba jeszcze zapłacić sporo kasy. Życzę Ci zadowolenia z ciągnika i przy okazji Wesołych Świąt !

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez qkohe155
      Tak jak w tytule - od zakupu(4 lata) mam problem z odpaleniem gdy jest zimno. Jak jest ciepło to bez żadnego problemu, dlatego w sezonie się tym nie przejmuję, chyba że jakaś zimowa orka się przeciąga. Jesienią jakoś wspomagam się prostownikiem. Jednak jak już te parę razy w roku trzeba go odpalić zimą to robi się wielki problem.
      Niby akumulatory przychodzą na 1 myśl, ale latem nie ma żadnych problemów, w dodatku czasem poczyszczenie niektórych kabli daje mniejszy, lub większy efekt. Tylko, że napięcie zimą potrafi spaść przy kręceniu do okolić 7V. Czy mierząc multimetrem bezpośrednio na biegunach akumulatorów jestem w stanie tym sposobem wykluczyć kable? I teraz nie wiem czy wymieniać od razu dla pewności i akumulatory i wszystkie kable idące do rozrusznika? A dlatego taki wywód na ten temat, ponieważ tam jest takie spaghetti jak na zdjęciu(2 kable na 1 planie to akurat od prostownika).

      2 akumulatory, w dodatku zwróćcie uwagę, że mają odwrotnie bieguny niż wszystkie co mieli w sklepach, 3 osobne plusy i bezpieczniki po drodze. Masa idzie na hebel i rozdziela się na 2, ale dla pewności hebel zdążyłem ominąć.
      Może ktoś mający tą serię wysłać zdjęcie jak to wygląda u niego?
      Najchętniej to bym wpakował 1 duży akumulator tak jak kiedyś zrobiłem w 6180 i by było po problemie, ale w tą skrzynkę się wystarczający raczej nie zmieści.

    • Przez Rolnik8888
      Witam mam problem z podnośnikiem mianowicie świeca się dwie diody jak na zdjęciu podnośnik nie reaguje ani na podnoszenie ani na opuszczanie od czego zacząć ciągnik MF 5455

    • Przez Clark
      Witam. Mam problem ze światłami awaryjnymi w MF255 i kontrolkami. Wymienione włącznik, przerywacz, cała instalacja. Wszystkie styki i masy wyczyszczone, kontrolki i bezpieczniki nowe. Najbardziej irytuje mnie fakt, że przez chwile już wszystko grało. Przykręciłem osłony i znowu jest problem. Kilka razy już wszystko rozbierałem i czyściłem i nadal nie mam rozwiązania.
    • Przez Clark
      Szukam patentu na przełożenie przewodów w błotnikach w MF255. Układam nowa instalację i mam problem z przełożeniem przewodów w tunelach błotników. Ma ktoś jakiś patent? Przepchnięcie raczej w grę nie w chodzi bo skutecznie uniemożliwi to łuk na błotniku i brud w samym tunelu. Myślałem żeby włożyć przewody w peszel i przymocować do błotnika od wewnętrznej strony. Plus tego rozwiązania byłby taki, że będzie łatwy dostęp i brak brudu ale nie wiem sam czy warto odchodzić od oryginału. 
    • Przez Clark
      Witam. Mam problem ze zdjęciem ramion z wielowypustu przekładni. Ściągacz się rozgina, uderzyć się tego nie da, WD, podgrzewanie itp nie działa. Macie jakieś patenty jak to ściągnąć? 
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v