Skocz do zawartości

Śmierdzący niezaorany gnój sąsiada


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam

 

Mój sąsiad po raz kolejny wywiózł gnój na pole graniczace ze mna w odległości ok. 80 m od mojego domu.

Gdyb go zaorał to jeszcze, ale on wywiózł i zostawił ( tak samo zrobił rok temu - smierdzacy gnój leżał aż 5 dni )

Próbowałem pogadac z gościem ale on od razu zaczał się awanturować wyzywać mnie itp.

Postanowiłem cos z tym zrobic ... i tu własnie moje pytanie do Was:

- gdzie powinienem złożyć pisma zeby wyciagli odpowiednie konsekwencje

- mozę ktos z Was posiaa wzory takich pism

- słyszałem że jak sie teraz wywiezie gnój to traci się dopłaty do ZIemi, czy to prawda ? (bodajże do marca nie wolno wywozić)

- jakie jeszcze artykuły/przepisy złamał ów sąsiad

 

Muszę jeszcze zaznaczyć ze ten gnój bardzo smierdzi , na polu są kości od swin itp

 

Proszę o odpowiedzi

Pozdrawiam

Opublikowano

i o to cala polska :) sasiad chce oskarzac sasiada o to ze wywozi gnoj bo smierdzi, na wsi sie wywozi gnoj i od tych zapachow nie da sie uciec i przez te 5 dni nie umrzesz, a czy jest sens toczyc wojne z sasiadem o glupi gnoj? ;) moim zdaniem nie ma-a po za tym chyba nie tylko tobie smierdzi ale i innym sasiadom rowniez.

 

p.s czy ty od razu przyorujesz gnoj po wywiezieniu?

Opublikowano

jak się wywiezie gnój to sie powinno go zaorac anie nie zostawic żeby śmierdziało na całą wieś !

 

NIe jestem z miasta.

 

Jakbys wiedział jak to smierdzi - tez mam gnój ale tak mocno nie smierdzi. Wogóle po dworze od smrodu nie idzie chodzic.

Opublikowano

hehe to niewiem jaki to jest gnoj ale mi sie wydaje ze kazdy gnoj smierdzi tak samo i da sie wytrzymac bo to na wsi jest normalne?? heh a ty z sasiadem toczysz chyba jakies wojny jak chcesz na niego donosic albo pisac na niego jakies pisma tylko ze wywiozl gnoj i on smierdzi

Opublikowano
hehe to niewiem jaki to jest gnoj ale mi sie wydaje ze kazdy gnoj smierdzi tak samo i da sie wytrzymac bo to na wsi jest normalne?? heh a ty z sasiadem toczysz chyba jakies wojny jak chcesz na niego donosic albo pisac na niego jakies pisma tylko ze wywiozl gnoj i on smierdzi

kurzy gnój jest chyba najbardziej śmierdzący, ja też mam problem z sąsiadem co to mu wszystko śmierdzi, a nie śmierdziało mu dopukidotacji na płyte i zbiorniki nie dostałem, co do wojenz sąsiadami, to myśla sobie takie pacany że będą skarzyc i najlepiej żeby zbankrutował czy trzymał tak jak każdy ze 3 - 5 krówek i będzie fajnie we wsi nikt nie będzie smrodził, to się pacany zdziwią jak jakas spółka wykupi ziemie i będzie lała raz pzy razu beczkowozami po 12 tyś l gnojówe pod samymi oknami,(koleś opowiadał że jak mu wyleli pod samym oknem tak cała rodzina wymiotowała a nic nie dało się wywietrzyc) smród niesamowity, tylko czy wtedy ktos pujdzie skarzyc jakąs spólke 2 tyś ha w ktorej pracuje pół gminy,

dobrze to już było teraz może byc tylko gorzej, więc szanujcie sąsiadów i nie narzekajcie na smród gnoju, zwłaszcza 80m od budynków ;)

Opublikowano

nie każdy śmierdzi tak samo, jak masz w okolicy ferme indyków to możesz sam sprawdzić i poruwnać.Ja tez miałem taką sytuację więc wiem co to znaczy i przestańcie pi.....ć że jak wieś to musi byc smród!

Opublikowano

na wsi jest tak że każdy chętnie skarżył by sąsiada, przy tym sam ma niezły bałagan i zakombinowane coś, tak było gdy sąsiedzi poskarżyli mnie że kradne prąd bo telewizory im przygasają gdy robie osypke wyszło na to że mam wszystko ok a za pozrywane plomby sąsiedzi podostawali po 200 zł w dodatku jak nie ma światla nikt nie chce dzwonic do elektryków bo się boja

Opublikowano

ja mysle ze z sasiadami to lepiej zyc w zgodzie co trzeba to ci pomoga jak wyjedziesz gdzies to powiesz i ci gospodarstwa przypilnujo heh np jak sie krowa cieli to wolasz do pomocy??ja tam z sasiadami to zyje w zgodzie i jest super ale nieraz to ci dupe obrobio???? ;)

Opublikowano
nie chodzi o to ze na wsi musi byc smrod ;) tylko ze jakby kazdy chcial oskrarzac tych co wywoza gnoj to bylo by nie za ciekawie :)

 

 

tak masz rację ,ale jak ja wywiozę obornik na pole niedaleko czyjegoś domu to staram się jak najszybciej przykryc go ziemią.Po co ma komuś pod domem śmierdzieć to nic przyjemnego,a ja i tak musze go zaorać im szybciej tym lepiej.

Opublikowano

ja tak samo jak wywiozę to staram się jak najszybciej go zaorać.

 

A ten sąsiad to tylko ma pole obok mojego. Sam ma dom 5 km dalej gdzie trzyma maszyny itp <ale tam nie mieszka>.

Po robocie w polu siada w autko i jedzie sobie do bloków.

 

TEMAT DO ZAMKNIĘCIA

Opublikowano

Człowieku na co czekasz, zgłaszaj do agencji, do końca marca nie można wozić obornika na pole (ale i tak większość wozi ;)), przyjadą, sprawdzą, zabiora dopłaty i po kłopocie. Obornik powinien być przykryty na drugi dzień, no chyba że ktoś 2 dni wozi i nie zdąży, to na trzeci.

Opublikowano
Człowieku na co czekasz, zgłaszaj do agencji, do końca marca nie można wozić obornika na pole (ale i tak większość wozi ;)), przyjadą, sprawdzą, zabiora dopłaty i po kłopocie. Obornik powinien być przykryty na drugi dzień, no chyba że ktoś 2 dni wozi i nie zdąży, to na trzeci.

 

nareszcie odpowiedź na temat.

 

pole sąsiad to jest coś ok. 1,5 ha. skończył to wozić ok. 18 wiec mógł jeszcze to zaorac ale ...... nie zaoral.

Opublikowano
do czego to doszło żeby rolnik rolnika kablował. :)

wlasnie o to mi sie rozchodzi :) jak ma byc jednosc jak tu jeden drugiego chce ze tak powiem usadzic :) mowia o strajkach o tym zeby sie zmowic i swin nie sprzedawac to zdrozeja :angry: a tutaj jeden drugiego chce skarzyc o wywoz obornika ;)

 

a co do tematu-to tak jak pisal @celeronik jest przepis ze nie mozna wywozic obornika do 1 marca. wiec zadzwon do agencji i juz go usadza.

Opublikowano

Jak by ten sąsiad zaraz ten obornik zaorał, to wszystko ok, ale jeśli zostawia go na kilka dni to niestety ale ten fetor może być nie do wytrzymania. Nie piszcie, że nieprzyjemny zapach nie przeszkadza osobom ze wsi, sam jestem przyzwyczajony do zapachu świńskiego obornika, jeśli gdzieś pojade gdzie są krowy, niestety ale trudno mi jest wytrzymać.

Opublikowano
Witam

 

Mój sąsiad po raz kolejny wywiózł gnój na pole graniczace ze mna w odległości ok. 80 m od mojego domu.

Gdyb go zaorał to jeszcze, ale on wywiózł i zostawił ( tak samo zrobił rok temu - smierdzacy gnój leżał aż 5 dni )

Próbowałem pogadac z gościem ale on od razu zaczał się awanturować wyzywać mnie itp.

Postanowiłem cos z tym zrobic ... i tu własnie moje pytanie do Was:

- gdzie powinienem złożyć pisma zeby wyciagli odpowiednie konsekwencje

- mozę ktos z Was posiaa wzory takich pism

- słyszałem że jak sie teraz wywiezie gnój to traci się dopłaty do ZIemi, czy to prawda ? (bodajże do marca nie wolno wywozić)

- jakie jeszcze artykuły/przepisy złamał ów sąsiad

 

Muszę jeszcze zaznaczyć ze ten gnój bardzo smierdzi , na polu są kości od swin itp

 

Proszę o odpowiedzi

Pozdrawiam

Według przepisów na przyoranie jest jedna doba i zakaz wywożenia jest do 1-go marca. Po wypowiedziach widze że i mało kto przyoruje gnój zaraz po rozwiezieniu bo to że śmierdzi innym to jedna sprawa a podczas pierwszej godziny po rozwiezieniu w atmosfere ulatuje 30% wartości, w ciągu pierwszej doby 50% a po pięciu dniach to pewnie mało co zostaje. Ja przyoruje odrazu tzn. jeden traktor rozrzuca gnój a drugi orze bo szkoda żeby coś wyparowało. U nas też był taki palant co z gnojem całe świnie wywoził( ale śmierdziało ) to jak ludzie do sanepidu i starostwa donieśli to teraz rozwozi i szybko orze. Jednak można! A po postach widze że chłopcy lubią zapach gnoju. Jak robi sie zgodnie z prawem to nikt nikogo nie musi skarżyć

Opublikowano
a co do tematu-to tak jak pisal @celeronik jest przepis ze nie mozna wywozic obornika do 1 marca. wiec zadzwon do agencji i juz go usadza.

 

nic jeszcze zastanowie sie czy wogóle zgłaszac , może dać sobie lepiej z tym spokój

 

a tak nawiasem ten sąsiad właśnie pracuje w agencj ARIMR - od kąd tam pracuje to się bardzo rozpanoszył... buraki pryskając mi zniszczyłł , kukurydzę jedneo roku tak samo

Opublikowano

Gdyby sasiad był wporzadku to albo by przyoral ten obornik. No a jak nie ma czasu to móglby chociaz porozmawiać z Toba i jakos byscie sie dogadali. Ale sam osobiscie znam takich cwaniakow. I nie mówcie tu ze jak wies to juz musi byc smród ze nie idzie przejechać albo przejść.My po polach rozwozimy obornik od indyków i zawsze jak rozwozimy to cały dzien a w nocy orzemy i nie ma problemu z sasiadami.

Opublikowano

no skoro pracuje w ARiMR to raczej nic mu zrobisz :) zrobil sobie samowolke, gnoj gnojem ale z tymi burakami i kukurydza przesadzil ;)

 

heh u mnie nikt nie trzyma zwierzakow, na wsi zostalo 3 rolnikow, a reszta hołoty sie tak rozpanoszyla, ze dzwonia o 8 rano, ze ich ciezarowka obudzila, wiec ja sie pytam, ale o ktorej w nocy, a on mowi, ze teraz - no to sie zalamalem.

kiedys zadzwonili, ze ladowarka piszczy przy cofaniu.

nastepnym razem, ze spaliny od U912 wlatuja przez okno do domu - na co odpowiedzialem, zeby zamknac okno :angry:

baba mieszka 5 metrow od drogi krajowej nr 7 o ogromnym natezeniu ruchu i mowi, ze od ojca ciezarowek jej dom peka??

nastepny sasiad mowi, ze ciezarowki nie powinny po drodze "osiedlowej" jechac (normalna asfaltowa, prowadzi do mojego podworka), bo jest przeznaczona tylko do 12 ton?? na co dziadek mu odpowiada, ze inzynierem nie jest i skad niby ma wiedziec jaka jest nosnosc takiej drogi.

 

takze u mnie to ludzia sie we lbach poprzestawialo i mysla, ze wyjechali ze smierdzacego miasta do kurortu wypoczynkowego

 

proponuje ten temat ----> http://www.agrofoto.pl/forum/Zlosliwosc-lu...anic-t6532.html

 

skoro piszesz ze ten gosc tak postepuje to moze jednak warto sprubowac go uspokoic-ale tak jak pisalem pracownik ARiMR to nic mu bardzo nie zrobisz-ty cos na niego zglosisz, to on znajdzie cos co ty robisz po za przepisami :)

Opublikowano

@JD6820 skoro pracuje sie na gospodarce i ma sie doczynienia z gnojem i samemu się go wywozi to czemu ma przeszkadzac??z tym ulatnianiem sie składnikow to troszke przesadzasz.to co na pryzmie tez sie ulatnia tyle procent??

Opublikowano

tak sobie przeglondam ten temat i dochoidze do wniosku że w dzisiejczych czasach to sąsiad sąsiada utopil by w łyżce wody, co kogo obchodzi kiedy sobie rolnik obornik wywozi jak mu pasuje to nawet w Boże Narodzenie niech sobie gania z rozrzutnikiem,podejrzewam że te wszystkie kablowania na sąsiadow to wynik zwykłej ludzkiej zawiści typu "on ma więcej odemnie i lepiej mu się powodzi to trzeba go podpier....." jak komuś przeszkadza obornik to po jaka cholere pcha sie na wieś przecierz od wieków na wsi wywozi sie odornik i wiąże się to z nieprzyjemnych dla co niektórych zapachem (mnie osobiście ten zapach nie przeszkadza) tym bardziej nie rozumiem postępowania kolegi z AF który robi wielki zamęt z powodu obornika jak jest taki delikatny niech się przeprowadzi do miasta

 

Pozdrawiam wszystkich którzy myślą tak samo lub chociaż podobnie jak ja .

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez kingway
      Witam , u kolegi usługodawca robił usługę można powiedzieć nową maszyną i zawalił w taki jakby to powiedzieć wysoki murek , fundament - wysokość około 1 m  . Który nie był ani zarośnięty no był mega widoczny i no każdy go widział  i to też nie był na pierwszym przejezdzie tylko już parę razy go mijał . No i trochę sobie tam uszkodził . Oczywiście trochę to będzie kosztować naprawa . Kierowca twierdzi , że się zagapił . Mało tego jeszcze prawie skosiłby słup elektryczny ( widoczne obtarcie lakieru na słupie ) . I teraz ten właściciel maszyny niby ma te ubezpieczenie na maszynę , ale nie chce wziąć na swoje ubezpieczenie tego - nie wiem czemu .... I teraz wmawia temu koledze , żeby on winę wziął na siebie , że mu o tym nie powiedział i że to jest jakby jego wina . No ale to  nie był jakiś kamień mały tylko metrowe coś co widoczne jeszcze w dzień . Podejrzane to wszystko , kolega się trochę obawia bo to trochę no sami przyznajcie śmierdzi .... przyznać się do czegoś czego nie zrobiłeś ?  i nie chce mieć problemów tylko dlatego , że ktoś jest nieostrożny i wql ...  Druga sprawa to też mu mówię , że jak to wezmą to chyba z OC gospodarstwa to zniżki zaraz mu pójdą .... Co o tym myślicie ? 
    • Przez ema
      Witam czy opłaca się założyć firmę usługową?? W jakich rodzajach usług najlepiej można zarobić?? Co o tym sądzicie?
    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez Bizonekk
      Dzień dobry.
      Jestem posiadaczem przyczepy Autosan D46, w dowodzie mam przeznaczenie jako ciężarowa.  Byłem u Pani w starostwie, która powiedziała mi, aby zmienić przeznaczenie wystarczy opinia rzeczoznawcy oraz przegląd techniczny. Mile widziane również jest faktura,  od firmy która dokonała zmian konstrukcyjnych w przyczepie ( chociaż nie jest to konieczne ) Załatwiłem opinie rzeczoznawcy oraz fakturę o zmianach konstrukcyjnych, ale niestety obijam się o przegląd techniczny bo  diagnosta twierdzi, że nie można tego już tak zrobić. Gdy byłem ponownie w urzędzie, u tej Pani, powiedziała mi to samo co za pierwszym razem, i że diagnosta jest w błędzie.  I podobno można tak cały czas robić. Więc mam pytanie czy ktoś ostatnio może załatwiał taką sprawę? Bo nie ukrywam, że trochę już zgłupiałem i nie wiem kogo mam słuchać.  Może jest tutaj jakiś diagnosta który podpowie jak to w końcu jest ? 

×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v