Skocz do zawartości
janis12

Kurs operatora sieczkarni samojezdnej

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
galeria
Kurs
janis12    0

Witam. Czy wie ktoś może o takim kursie w okolicy Płocka i Włocławka? Zadzwoniłem do najbliższych zdz i nie ma czegoś takiego, w szkołach rolniczych też nie. Jestem zainteresowany takim kursem. Gdzie pytać? Pozdrawiam

Edytowano przez janis12

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grzesmaly    681

Kolego zajrzyj do gminy oni cos powinni wiedziec i pytaj o kurs na kombajn bo to ten sam papier ale powiem ci ze wiekszosci takich kursow jest organizowana zima

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
janis12    0

W jakimś temacie na af, czytałem, że kurs kombajnisty, na który właśnie się zapisałem, a kurs operatora sieczkarni to nie to samo. Później mogłyby się pojawić problemy z ubezpieczycielem. Poza tym chyba łatwiej byłoby się gdzieś zatrudnić na operatora z konkretnym kursem. Szukałem i zdarzały się kursy 2w1, ale nie w mojej okolicy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

marko-kolo    213

A co wy panowie kasy macie za dużo ?  To wywalenie kasy w błoto , nie lepiej przeznaczyć te pieniądze na poprawę bezpieczeństwa - np. zadbać o osłony itp . 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
janis12    0

Nie wiem do czego zmierzasz, ale o osłony się nie martw, żadnych nie brakuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marko-kolo    213

Jeśli szukasz pracy jako operator to jak najbardziej , ale jeśli jesteś rolnikiem to ten kurs jest Ci nie potrzebny żeby pracować na tych maszynach we własnym gospodarstwie . 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
janis12    0

Kombajn mam, sieczkarni nie. W obu przypadkach papier jest ważny w razie problemów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
janis12    0

Istnieje coś takiego jak ubezpieczyciel. I znajdzie się 100 powodów, żeby nie wypłacić odszkodowania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marko-kolo    213

Poszukaj ,temat był już tu wałkowany i wyjaśniony ; 

Nikt nie ma prawa żądać od rolnika żadnych uprawnień tego  typu , jet to po prostu naciąganie na kasę i tyle.  

 

 

http://www.senat.gov.pl/gfx/senat/userfiles/_public/k8/dokumenty/stenogram/oswiadczenia/wojciechowski/0905o.pdf

 

http://www.senat.gov.pl/gfx/senat/userfiles/_public/k8/dokumenty/stenogram/oswiadczenia/wojciechowski/0905oa.pdf

 

 

 

cytat z ;    http://www.agrofoto.pl/forum/topic/5052-uprawnienia-na-kombajn/page-12

 

„JEŚLI KTOŚ ŻĄDA od rolnika takiego zaświadczenia to
rolnik niech ZAŻĄDA podania podstawy prawnej która go zobowiązuje do
posiadania takowego zaświadczenia. Wątpię żeby np w firmach
ubezpieczeniowych ktoś był w stanie to żądanie uzasadnić”. Nie są w
stanie tego uzasadnić nawet w MRiRW, KRUS i PIP. Albo się weźmiemy w
garść, my rolnicy i nie damy się „robić w trąbę”, albo płaćmy
dla świętego spokoju co sobie jakiś urzędnik zażyczy.
Wniosek z całego zamieszania jest jeden. Samo żądanie od rolnika lub
jego kombajnisty uprawnień na kombajn przez urzędnika stanowi czyn
opisany w art. 231 kodeksu karnego.
I jeszcze jedno, nie jestem przeciwny uprawnieniom, ale uprawnienia
powinny dawać rzeczywiste uprawnienia bo na dzień dzisiejszy nie dają w
świetle prawa absolutnie nic, bo ważniejszym dokumentem jest instrukcja
obsługi kombajnu, a zwłaszcza przeczytana. Podparta dyplomem technika
rolnika to już nawet za dużo." 

Edytowano przez marko-kolo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
janis12    0

No dobrze, a co w przypadku, gdy będę chciał szukać pracy na operatora sieczkarni? Z wykształcenia nie jestem rolnikiem i pomagam tacie w prowadzeniu gospodarstwa.

Edytowano przez janis12

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grzesmaly    681

Kolega chce isc gdzies jako operator do kogos ale wydaje mi sie ze kurs na kombajn wystarczy
tylko ze to polska i w razie wypadku mozesz miec problem ze robiles kurs jaguarem a jezdzisz nh ubezpieczyciele to poprostu zdziercy kasy jak w moim przypadku rozbilem polskie auto w angli i ubezpieczyciel nie chcial mi wyplacic poniewaz mialem opony zimowe w grudniu a anglia nie ma obowiazku stosowania takich opon w okresie zimowym i ze ja predzej sie zatrzymalem niz koles co wemnje wjechal na letnich i ze to byla poczesci moja wina bo nie przystosowalem auta do przepisow angielskich
po 3 latach w sadzie z polskim ubezpieczycielem autocasco wyplacilo mi kase i zadeklarowali ze nie strace znizek bo odbiora sobie te pieniadze od sprawcy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marko-kolo    213

No dobrze, a co w przypadku, gdy będę chciał szukać pracy na operatora sieczkarni? Z wykształcenia nie jestem rolnikiem i pomagam tacie w prowadzeniu gospodarstwa.

Jeśli  idziesz do rolnika to ten przeprowadza szkolenie bhp - czyta Ci instrukcję  obsługi maszyny i możesz działać  ( prawko wiadomo żeby wyjechać  na drogi ) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
janis12    0

Tak, tylko po takim szkoleniu powinno mieć się minimalne doświadczenie w obsłudze i pracodawca będzie na to zwracał uwagę według mnie. Sam czułbym się pewniej bo nigdy nie ciąłem sieczkarnią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marko-kolo    213

Tylko na tym kursie nikt Cie nie będzie uczył cięcia sieczkarnią a jedynie bhp i instrukcja obsługi  ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grzesmaly    681

A co ty myslisz ze na kursie naucza cie kosic kiszonki watpie w to ja na kursie na kombajn nawet nie stalem kolo bizona czy innego puscili kilka filmikow z neta poczytal ksiazke calos trwalo 2 dni poczym odebralem papiery o zdaniu kursu to samo bylo na opryskiwacze 2 dni i pamietam ze opryski mam trzymac w starj lodowce
jeszcze jedno na kursie na opryskiwacz bylem tylko jeden dzien bo pierwszego dnia byl za mnie szfagier

Edytowano przez grzesmaly

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
janis12    0

To już nie wiem co robić. Pracę raczej ciężko będzie znaleźć z samymi chęciami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
grzesmaly    681

Pogadaj z kims kto ma taka sieczkarnie niech ci pokarze co nieco a pozatym jak sie wykazujesz na kombajnie to sadze ze ten kto ma sieczkarnie i mysli nad operatorem to cie sprawdzi

Jest jeszcze jeden sposób idz do jakiegos znajomka postaw mu flaszke niech ci potlumaczy co i jak z sieczkarnia jest jak sie z nia obchodzic itd potem do jakiegos wojak co ma gospodarstwo i troszke potrafi sciemniac niech ci napisze list polecajacy ze jezdziles u niego jako operator sieczkarni koles jak bedzie nadgorliwy to zadzwoni do woja w celu potwierdzenia wtedy wojo bedzie musial sie wykazac czy potrafi sciemniac hehe i tak najwieksze zadanie bedzie stalo przed toba bedziesz musial sie wykazac jako malo doswiadczony operator ale szybko sie uczysz wiem ze to sliski temat ale ja tak samo wyjechalem pierwszy razciezarowka za granice bo byly takie przepisy ze powinienem przynajmniej rok jezdzic zawodowo po kraju to napisalem ze jezdzilem w transporcie ale nie dopisalem ze wlasnym traktorem z przyczepa

Edytowano przez grzesmaly

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ukaszPrzyby    20

podobnie ja zrobiłem jak dostałem robotę na hds. Posciemnialem że robiłem takim sprzętem na lewo a w rzeczywistości to tylko cyklopem robiłem. Potem gostek sam wyrobił mi papiery

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×