Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Kasia22' z twoim stwierdzeniem że 'każdy wolałby żeby iść do Niego'' jeżeli obie osoby " Dziewczyna i chłopak mają gospodarstwo to powinni zdecydować się na to bardziej perspektywiczne takie moje zdanie

Gość Kasia22
Opublikowano

Kasia22' z twoim stwierdzeniem że 'każdy wolałby żeby iść do Niego'' jeżeli obie osoby " Dziewczyna i chłopak mają gospodarstwo to powinni zdecydować się na to bardziej perspektywiczne takie moje zdanie

 

Oczywiście zgadza się, ja nie mówię że nie podlega to dyskusji, ale jak jakiś chłopak słyszy że ja nie chcę iść na jego tylko chciałabym zostać na swoim, lub ewentualnie coś razem stworzyć to nie, ja nie zostawie tego co rodzice się dorobili... Dobrze, a co ja mam zostawić?:) Ehh

 

Glicer a to niby dlaczego żona musi być wypoczęta a mąż nie? To jakaś nowa zasada równouprawnienia?

 

 

Ja uważam żę tak samo mężczyzna jak i kobieta mogą razem wracać ztyrani z roboty:) Nie po to chce gosporadstwo prowadzić zeby w kurę domową się bawić :)

Też chce wracać brudna z pola:D

Opublikowano

To już jest kwestia sumienia znam takich co przepuścili całe gospodarstwo i myślą tylko co by tu sprzedać a mnie by osobiście sumienie nie dało spokoju można powiedzieć że jestem specyficzną osobą bo na swój młody wiek przeżyłem więcej niż nie jeden co ma ponad 40 i sam bym nie zrezygnował z tego co mam nigdy

Gość Profil usunięty
Opublikowano

No co niektórzy naprawdę mają cięzki orzech do zgryzienia... ciezko wybrać :( ja na szczęście czy nieszczęście na wylocie z domu więc tylko dylemat kto mnie zeche :D

Opublikowano

kury domowej to ja nie chce,ale wole żeby moja partnerka jeszcze troszkę w domku po pracy mnie wymęczyła,ale rozumiem ze każdy ma prawo robic to na co ma ochote,po prostu nigdy nie pozwole partnerce pracować np. na polu

Opublikowano

Kasia22 bardzo dobrze ze idziesz do przodu i zamierzasz dazyc do celu. Najgorszej wlasnie jak to ktos wczesniej powiedzial sugerowac sie innymi. Wtedy niebedziesz szczesliwa z takiego wyboru.

 

Przeczytalam 7 stron ktore przez dzisiaj naprodukowaliscie. Jejku alez sie dzialo ! :D od milosci po tesciow i dzieci, majatki, i znowu milosci :) Powaznie brazylijska telenowela. I musze co do tesciow cos powiedziec. Jak to jest - ktos stwierdzil ze ziec to czlowiek obcy i nieprzepisza mu gospodarstwa. To po 2 miesiacach znajomosci kobiety mezczyzny juz slub? Owszem po pol roku ciezko poznac kogos. Ale tak szybko sie wiazac wezlem malzenskim? To jest duze ryzyko. Ale jak ktos uwaza ze zieciowi czy nawet synowej tez sie nic nienalezy to w takiej rodzinie zgody niebedzie tylko zawsze jakies zgrzyty.

Gość Kasia22
Opublikowano

kury domowej to ja nie chce,ale wole żeby moja partnerka jeszcze troszkę w domku po pracy mnie wymęczyła,ale rozumiem ze każdy ma prawo robic to na co ma ochote,po prostu nigdy nie pozwole partnerce pracować np. na polu

 

 

Dlaczego nie pozwolisz?

Opublikowano

Ja opiszę dwie sytuacje z okolic

 

I Facet przyszedł do naszej wsi z sąsiedniej wioski do zony Gdy się żenił teść już nie żył, więc miał spokój dziś obrabia ziemię po zonie, ziemię po bracie teścia oraz swoją po rodzicach w sąsiedniej wsi

 

II KOlega mniej wiecej w moim wieku spotykał się z dziewczyną. Wszystko, było ok dopóki nie zrobił dziecka. Gdy dziecko było na świecie i chcieli się żenić rodzice tego chłopaka zaprotestowali. napisze tylko, że dziewczyna była dla nich za biedna. czemu? Jej rodzice mają jakies 50 krów i z 50 ha ziemi. Rodzice tego gościa 500ha ziemi

Opublikowano (edytowane)

@glicer niepozwolisz. Coz za mocne stwierdzenie. A jak sama bedzie chciala? Chyba ze chodzilo ci o to ze niebedziesz ZMUSZAL.

Edytowane przez Minkkaaa
Gość Kasia22
Opublikowano

Ja opiszę dwie sytuacje z okolic

 

I Facet przyszedł do naszej wsi z sąsiedniej wioski do zony Gdy się żenił teść już nie żył, więc miał spokój dziś obrabia ziemię po zonie, ziemię po bracie teścia oraz swoją po rodzicach w sąsiedniej wsi

 

II KOlega mniej wiecej w moim wieku spotykał się z dziewczyną. Wszystko, było ok dopóki nie zrobił dziecka. Gdy dziecko było na świecie i chcieli się żenić rodzice tego chłopaka zaprotestowali. napisze tylko, że dziewczyna była dla nich za biedna. czemu? Jej rodzice mają jakies 50 krów i z 50 ha ziemi. Rodzice tego gościa 500ha ziemi

 

Oooo masakra ja na dzień dzisiejszy mam 45 ha i 200 sztuk bydla (krowy,byki,jałówki,cielaki):) Nie mam szans z takimi:)

Gość Profil usunięty
Opublikowano

właśnie jak sama będzie chciała a będzie obrotna to nie upilnujesz ją na podwórzu heheh

Gość Kasia22
Opublikowano

właśnie jak sama będzie chciała a będzie obrotna to nie upilnujesz ją na podwórzu heheh

 

Chyba że ja będzie w domu zamykał:>

 

kasiu cóż za autoreklama :D

 

Ojej nie chciałam żeby to zabrzmiało jak reklama:D

Opublikowano (edytowane)

Glicer chce żeby w gospodarstwie nie pomagała, w domu tylko trochę, chyba za słabo ogarnął ten temat, bo chyba tu takich kobiet nie ma :)

Kolejny który szuka nieogarniętej laluni? :)

 

Kasiu reklama super, szkoda tylko że reklamy kłamią xD

Edytowane przez daremw
Opublikowano

jak będzie chciała,hmmm trudno,rozstaniemy się,od małego tak mam,mama poszła na pole,to ja do domu,nie akceptuje tego,zakładam -sutuacja,zona na polu,z pola szybko biegnie szybko bo trza obiad zrobić,nie wspominam ze jakies ptaki ma jeszcze na głowie,np jeszcze dzieci,sprzątanie,zakupy,pranie,pewnie jeszcze papiery powypełniać,NIEEEEEEEE,ale oczywiście nadal tak często jest i tu kobiety po prostu za***przają,dzis facet powinien częściej przejąć trochę na siebie obowiązkow(?)partnerki

Gość Kasia22
Opublikowano

Glicer chce żeby w gospodarstwie nie pomagała, w domu tylko trochę, chyba za słabo ogarnął ten temat, bo chyba tu takich kobiet nie ma :)

Kolejny który szuka nieogarniętej laluni? :)

 

Kurde w polu nie, w domu troche, to najlepiej oprawić w ramkę i na ścianę:D

Nikt nie mówi że kobitka ma zapierdzielać od rana do wieczora ale chyba fajnie dla faceta jak kobitka też obrotna i robią coś razem :D

Opublikowano

Minkkaaa co do stwierdzenia że trudno kogoś poznać za pół roku to dam ci przykład wuja mojej mamy który jak to mówią ślązacy zajechał na zolyty 5 razy i wzioł ślub z kobietą której nie poznał dokładnie i przeżyli 40 lat razem

Ktoś tu pisał o dzieciach głównie mu chodziło o chłopców żeby było komu przekazać gospodarstwo ale kiedyś rozmawialiśmy w pracy na ten temat i doszłem do wniosku że teraz nie ważne czy urodzi się chłopiec czy dziewczynka ważne aby było zdrowe

Gość Kasia22
Opublikowano

Glicer chce żeby w gospodarstwie nie pomagała, w domu tylko trochę, chyba za słabo ogarnął ten temat, bo chyba tu takich kobiet nie ma :)

Kolejny który szuka nieogarniętej laluni? :)

 

Kasiu reklama super, szkoda tylko że reklamy kłamią xD

 

Moja nie kłamię:) Zapraszam na oględziny i ewentualną kawę:D

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
    • Przez rafals3001
      Witam czy znajdą się jeszcze fajne ustabilizowane dziewczyny lubiące życie na wsi ciszę spokój gospodarstwo które chciały by zamieszkać na wsi założyć rodzinę? Jeżeli takowe się znajdą zapraszam do pisania w temacie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v