Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Tak czytam i czytam:D Jak Ci Faceci boją się teściów to coś czuję że ciężko będzie faceta do Siebie na gospodarstwo złapać:/

Kasienko no łatwe to nie jest jak się okazuje :) ale ale tyś młodziuchna jeszcze

Opublikowano

boją nie boją,lepiej z góry zakładac naturalne zachowanie tesciow -rodzicow,łatwo władzy nie oddadzą,najlepiej trzymać do grobowej deski,oczywiscie nikomu nie dokuczam i mam nadzieje ze takie zachowanie jest w mniejszosci

Opublikowano

moja teściowa znaczy moja mama to by się dała pokroić za mojego szwagra, nawet jak aktualnie się go nie spodziewa na herbatce to broń Boże posypać szarlotkę cynamonem bo on nie lubi :)

 

MiroM no jak mnie nie rozumiesz??? Przecież zakochanie samo przychodzi, nad tym sie nie pracuje ani nie panuje ;)

Gość Kasia22
Opublikowano

Młoda młoda:D Tyle że czas najwyższy się na coś zdecydować:D

Rodzice z przepisaniem wieczność czekać nie będą:>

Gość Profil usunięty
Opublikowano

a dziewczyna jak wino... starsza zyskuje wartość :D

Opublikowano

witam wszystkich od nie dawna śledzę temat i czasem jestem zaskoczony co tu się wypisuje Facetowi faktycznie ciężko znaleźć dziewczynę na gospodarstwo ale jak panie piszą tutaj że one nie mogą znaleźć męża to jestem zszokowany co do kobiet to z moich obserwacji wynika że dziewczyny które mieszkały na gospodarstwie od urodzenia bronią się rękami i nogami od gospodarstwa a pewnie spowodowane jest to doświadczeniem ciężkiej pracy rolnika którą zaznały ale gospodarstwo gospodarstwie nie równe ! sam można powiedzieć że prowadzę małe gospodarstwo po pracy i każda dziewczyna co słyszy małe gospodarstwo to zaraz robi jakieś uniki

Opublikowano

Jak dla mnie dziwne podejście... stawka... to jak oczekujesz stawki to zatrudnij się u nich jako pracownik i nie myśl o byciu zięciem i nie oczekuj gospodarstwa. Jak idziesz pracować do jakiejś firmy to oczekujesz wypłaty, ale firmy nikt ci nie odda (chyba że rodzice).

mi to ewętualnie praca u nich pozostała dlatego pisałem o stawce ,ale jest za mała (mam większą w zakładzie pracy ) ,mam żonkę i nie muszę szukać :rolleyes: ,no i troszke za stary dla tych dziewczyn :D

Opublikowano

no tak samo przychodzi, ale nie jest tak ze spotykasz kogos i czekasz az zakochanie przyjdzie tylko albo jest albo nie

No właśnie więc chyba nic prostszego nie ma :)

 

hehe z tego co wiem to wiecej jest przypadków że to własnie kobiety narozrabiały

Gość Kasia22
Opublikowano

witam wszystkich od nie dawna śledzę temat i czasem jestem zaskoczony co tu się wypisuje Facetowi faktycznie ciężko znaleźć dziewczynę na gospodarstwo ale jak panie piszą tutaj że one nie mogą znaleźć męża to jestem zszokowany co do kobiet to z moich obserwacji wynika że dziewczyny które mieszkały na gospodarstwie od urodzenia bronią się rękami i nogami od gospodarstwa a pewnie spowodowane jest to doświadczeniem ciężkiej pracy rolnika którą zaznały ale gospodarstwo gospodarstwie nie równe ! sam można powiedzieć że prowadzę małe gospodarstwo po pracy i każda dziewczyna co słyszy małe gospodarstwo to zaraz robi jakieś uniki

 

 

No ciężko znależć przynajmniej w Moich stronach, każdy wolałby żeby iść do Niego;) Ja tam nie boję się tej pracy kocham zwierzęta, pracuje na gospodarstwie od berbecia i chce zostać na gospodarstwie, Moj tato jest z tego dumny, lecz mama uważa że to błąd:/

ze cięzko jest, że moge nie dać rady, ale kurdę chce spróbować...

Opublikowano

Po prostu praca na gospodarce i wiązanie z nią swojego życia jest bardzo ryzykowna i może tego też kobiety się obawiają ;( takie fakty jak nie mróz to susza to inne anomalia ale z drugiej strony gospodarstwo to duży majątek jak ja dostałem w spadku gospodarstwo to każdy mi mówił że mogę sprzedawać działki i tak dalej ale po co komu pieniądze jak nie ma szczęścia w życiu

Opublikowano

@kasia22 udziele Ci pewnej rady Jesli eraz czujesz co chcesz w zyciu robic to znaczy ze to jest wlasciwy wybor

nie sugeruj sie zdaniem najblizszych (w szczegolnosci jesli jest ono przeciwne Tobie) ja tak zrobilem i zaluje

Opublikowano

hmmmm,cięzko!?wszystko zależy od warunków,troche optymizmu,moje grono znajomych pozostawia zonie dom,a i są tacy ze i tam się czynnie udzielają,zona musi być wypoczeta,człek wraca z pola a zona razem z nim?abstrakcja,mozna mieć nawet 500ha a zona pracuje sobie gdzies 8 godz i rodzinka zgodna :)

Gość Kasia22
Opublikowano

@kasia22 udziele Ci pewnej rady Jesli eraz czujesz co chcesz w zyciu robic to znaczy ze to jest wlasciwy wybor

nie sugeruj sie zdaniem najblizszych (w szczegolnosci jesli jest ono przeciwne Tobie) ja tak zrobilem i zaluje

 

 

Czuję to cholernie, rewelacyjnie pracuję mi się ze zwierzętami czy też trochę w polu uwielbiam to, własnie za niedługo wybieram się na dój krówek:D

Dziękuję za tą radę niby taka mało znacząca, ale dla Mnie to ogromny power:)

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
    • Przez rafals3001
      Witam czy znajdą się jeszcze fajne ustabilizowane dziewczyny lubiące życie na wsi ciszę spokój gospodarstwo które chciały by zamieszkać na wsi założyć rodzinę? Jeżeli takowe się znajdą zapraszam do pisania w temacie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v