Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

jak ktoś nie ma swoich jajek i sera to sie nie kalkuluje pieczenie sernika, a np u mnie w domu nikt nie chce jeśc ciasta, zaproszenie na świeta już jest takze i nie ma za bardzo potrzeby piec ciasta, ale choćby dla zasady trzeba ;)

Gość Profil usunięty
Opublikowano

heheh no widzisz a u mnie jeszcze piecyk nie ostygnie a juz pół blachy nie ma takie mam rodzeństwo :D Jak ja bym chciała nie jeśc ciast albo nie lubic ich ehh wtedy bym była szczupła jak modelka ;)

Opublikowano

Ja również jak coś upiekę to chwila i już nie ma no ale w końcu 8 osób w domu jest. Czasami jest tak, że jeszcze ciasto nie jest skończone a już wszyscy czekają na nie. Ja sama za słodkim nie przepadam oczywiście spróbuje tego co upiekę ale jakoś na więcej nie mam ochoty;)

Gość Profil usunięty
Opublikowano

to dobrze że na więcej nie masz ochoty bo cukier tez uzaleznia tak jak mnie uzaleznił :D

Opublikowano

heheh no widzisz a u mnie jeszcze piecyk nie ostygnie a juz pół blachy nie ma takie mam rodzeństwo :D Jak ja bym chciała nie jeśc ciast albo nie lubic ich ehh wtedy bym była szczupła jak modelka ;)

Te pół blachy to dla mnie zostaje :D

Opublikowano

Dawno mnie tu nie było ale widzę że w smaczny moment trafiłem. Awaria piekarnika była tragedią hehehe

Jeszcze gorące a trzeba spróbować, chyba że to sernik. Dziwnie się patrzą? a wymiana ziarna na mąkę w młynie :D

Każdy ma swoje sekrety i o nie nie pytam, ale może jakiś dobry przepis na ciasto? Masa różnych tylko tych wartych uwagi niewiele... Czy za dużo bym chciał?

Gość Profil usunięty
Opublikowano

@ andrzej nie ma problemu tylko czy ty wiesz w jaki kierunek na wyszogród sie jedzie?

 

@maniek jakie ciasto cie interesuje podaj konkrety bo przepisów mozesz dostać full ;)

Opublikowano

A ktora zaprosi na przedświąteczne ciasto? :)

Z przedświątecznym to może być problem ponieważ u mnie w domu wprowadziłam zakaz jedzenia ciast przed świętami bo jakby się domownicy rozpędzili to na święta nic by nie zostało;)

Opublikowano

Lina to chwała ci za to że jesteś uzależniona od cukru, bo jak byś wyglądała jak Rubik to było by straszne, matko aż strach sobie taką Anie wyobrazić. Przecież ciepłe jest najlepsze, sernik też ciasto dorżdżowe i mleko to połączenie idealne. Biała musisz sobie kupić sejf i chować do niego wypieki. :D

Opublikowano

Biała skoro kochasz piec nie myślałaś sie utrzymywać z tego u nas jest dziewczyna co piecze na wesela i z tego żyje, robi to co lubi i sie w tym realizuje. :P

Opublikowano

Oj biała nie bądź skąpa? A. Obiecam że przyjadę i to nie żart bo chcę sobie strzelić jakąś większą trasę po polsce ;)

Zetorlublin 7341 ja też uważam że najlepsza kobieta to taka która latem daje cień a zimą można się nią przykryć :)

Opublikowano

Skąpa jestem z natury bo jestem Wielkopolanką i nic na to nie poradzę;) ale przed świętami nie będę miała zwyczajnie czasu na takie spotkanie więc zapraszam do mnie w maju. Na pewno coś dobrego upiekę specjalnie dla Ciebie;)

Opublikowano

Daremw nie tak też żeby nie było nie wiadomo ile tej dziewczyny ale żeby nie miała wystających kości bo to mało apetyczne, słodki brzuszek i cała reszta ot wymarzona dziewczyna, no poprostu aby było się w co wtulić, w mroźne dni. :D

Opublikowano

Lina ja tez tyle mąki i cukru kupuje i faktycznie patrzą się jak na wariatkę :P Kiedyś jeden pan (na widok mojego koszyka) w kolejce do kasy ryknął: "o bimberek będzie"

Opublikowano

Jakie to proste :D Coś dobrego łasuch jestem na ciasto straszny... Nie lubię ciast byle jakich czyli za słodkich że sam cukier i takich w których krem to prawie sam tłuszcz bo zwyczajnie umieram po tym są za ciężkie. Dobry przepis lub lista składników i adres? :P Lina na pewno wiesz które są warte uwagi.

Biała nie sejf a kasa pancerna więcej wejdzie.

 

A tak przy okazji pieczenia w domu, przychodzisz po pracy otwierasz drzwi a tam od progu takie zapachy mmmmmm od razu jestem głodny! Kupione to nie to...

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
    • Przez rafals3001
      Witam czy znajdą się jeszcze fajne ustabilizowane dziewczyny lubiące życie na wsi ciszę spokój gospodarstwo które chciały by zamieszkać na wsi założyć rodzinę? Jeżeli takowe się znajdą zapraszam do pisania w temacie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v