Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Było minęło jak nas jacyś nie chieli to ich strata, niech żałują a teraz to niech żyje wolnośc, wolność i swoboda :D

Opublikowano

... niech żyją nam wszyscy , oraz Lina młoda :P

amen & dobranoc

Opublikowano

Sama mówiłaś żeby podkolorować trochę prawdę to kolorujemy na całego. B)

Opublikowano (edytowane)

Przed ślubem mieli tą świadomość ,że jesteśmy ze sobą bo chcemy ,po ślubie doszli do wniosku ,że jesteśmy ze sobą bo musimy . :huh: :D Człowiek nie lubi być do czegokolwiek przymuszany i jak już coś musi ,to zaraz gdzieś tam w podświadomości rodzi się bunt . :unsure: Oczywiście to trochę żart ,ale moim zdaniem zawiera odrobiny prawdy . ;)

Jeśli związek tak szybko się rozpada ,to ktoś tu (lub oboje ) nie był do końca szczery ,albo nie dojrzał do życia we dwoje .

Obecne czasy ,styl życia nie sprzyja trwałości związków ,a wręcz przeciwnie . Dlatego moim zdaniem zawieranie związku małżeńskiego przed 25 rokiem życia ,a nawet 30 jest bardziej narażone na rozpad jak te małżeństwa zawarte w bardziej dojrzałym wieku .

Edytowane przez Meg5
Gość Profil usunięty
Opublikowano

Bo jak się ma męża to nie wolno go wypuszczac z domu głodnego i napalonego i wtedy małżeństwo się trzyma :D

Opublikowano (edytowane)

Teraz to ciezko do krysztalowej rocznicy malzenskiej dociagnac a co dopiero do perlowych albo rubinowych

 

 

To jak juz kolorujecie to i Ja napisze.

 

Ja jestem kochanka pewnego biznesmena. :D u nas to sie mowi galerianka :D

Edytowane przez banan575
Opublikowano

Bo jak się ma męża to nie wolno go wypuszczac z domu głodnego i napalonego i wtedy małżeństwo się trzyma :D

Muzyka dla uszu faceta . ;) Widać ,że panna. :rolleyes: :D

A słyszałaś koleżanko ,że kotka można zagłaskać na śmierć ? B)

Opublikowano

Muzyka dla uszu faceta . ;) Widać ,że panna. :rolleyes: :D

A słyszałaś koleżanko ,że kotka można zagłaskać na śmierć ? B)

A kot który pilnuje jednej dziury też długo nie pociągnie..... :D

Opublikowano

Obawiam się, że kot kotowi nierówny i niejeden może nie pociągnąć ,na kilku dziurach ... :D

Opublikowano (edytowane)

Na początek ,,kocia łapa'' ale jak długo ten początek? każdy kotek lubi chodzić swoimi drogami - a tu zakazy ;[ ,nakazy ... :( jeszcze te ,,komórki'' i ,,gdzie jesteś''? :P

Edytowane przez Szymi40
Opublikowano

Przed ślubem mieli tą świadomość ,że jesteśmy ze sobą bo chcemy ,po ślubie doszli do wniosku ,że jesteśmy ze sobą bo musimy . :huh: :D Człowiek nie lubi być do czegokolwiek przymuszany i jak już coś musi ,to zaraz gdzieś tam w podświadomości rodzi się bunt . :unsure: Oczywiście to trochę żart ,ale moim zdaniem zawiera odrobiny prawdy . ;)

Jeśli związek tak szybko się rozpada ,to ktoś tu (lub oboje ) nie był do końca szczery ,albo nie dojrzał do życia we dwoje .

Obecne czasy ,styl życia nie sprzyja trwałości związków ,a wręcz przeciwnie . Dlatego moim zdaniem zawieranie związku małżeńskiego przed 25 rokiem życia ,a nawet 30 jest bardziej narażone na rozpad jak te małżeństwa zawarte w bardziej dojrzałym wieku .

Żadne zdanie , które tutaj padło ma się nijak do prawdy . Najlepsze z tym przymuszaniem , zrozum nic nie musisz , tylko błagam bez przykładów bo będę zobligowany wyjaśniać .

Ps. dobrze , że Mat przestał moderować , bo by mi tu znowu punktował . :)

Opublikowano
Najlepsze z tym przymuszaniem , zrozum nic nie musisz ,

Ty umiesz czytać ze zrozumieniem ?

Tylko pozazdrościć tej ''wolności '' . Widać ,że jeszcze beczka soli do zjedzenia przed Tobą .

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
    • Przez rafals3001
      Witam czy znajdą się jeszcze fajne ustabilizowane dziewczyny lubiące życie na wsi ciszę spokój gospodarstwo które chciały by zamieszkać na wsi założyć rodzinę? Jeżeli takowe się znajdą zapraszam do pisania w temacie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v