Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Chyba chodzi w tym wszystkim o to, że dziewczyny boją się że najpierw będą musiały się na zapierniczać od rana do wieczora w domu, wokół domu i w oborze i przy dzieciach, żeby w ogóle zobaczyć tą kasę. Najchętniej niejedna by siedziała, kawę z koleżankami piła, plotkowała i kasę wydawała.

Opublikowano

 

Banan tez miałaś takie podejście do tematu wsadzenia swoich 4 liter na gotowe kiedy byłaś jeszcze panna?

 

Ja wiedzialam ze jestem na wylocie, poznajac mojego tez wiedzialam ze jest na wylocie. Wtedy wiedzialam ze jak nie bedziemy zapierniczac to nie osiagniemy niczego bo nikt nam nie da.

 

Ja oddchodzac z gospodarki rodzicow wiedzialam ze nie dadza mi 20hektarow jako wiano. Bo tyle nie mieli, a majac tylko 3ha to nie ma co dac, i nie ma to jak rozdzielic na rodzenstwo

Opublikowano

taki wątek był już chyba poruszany na AF podam przy okazji mojego kolegę który jest rolnikiem pełną gębą i tylko to mu w głowie nie mógł związać się z dziewczyna na dłuższy czas bo chciał dziewczyne na gospodarkę tylko żeprzyszła pani prawnik nie chciął brudzić sobie rączek

po rozmowie ze mną zmieł się jego tok myślenia aktualnie jest z dziewczyną z miasta która chce pracować w swoim zawodzie a nie na wsi i oboje są szcześliwi

Opublikowano

Najchętniej niejedna by siedziała, kawę z koleżankami piła, plotkowała i kasę wydawała.

 

 

W tym przypadku to nie trzeba daleko szukac. Wystarczy zobaczyc na swoje rodzenstwo. Jak jest minimum czworka to widac jak kto sobie zaczyna radzic w zyciu.

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Ja chcę wsadzić swoje 4 litery na gotowe i się nie będe z tym ukrywać :D I czy to jest przejaw mojego materializmu, zachłanności czy sknerstwa? nie wiem :D

Opublikowano

W tym przypadku to nie trzeba daleko szukac. Wystarczy zobaczyc na swoje rodzenstwo. Jak jest minimum czworka to widac jak kto sobie zaczyna radzic w zyciu.

 

 

Ja mam tylko jedną siostrę i już jakieś wnioski wyciągnąłem. Nie trzeba czwórki ;)

Opublikowano

Lina teraz zadaj sobie pytanie czy chcesz pracować an gospodarce dlatego że lubisz i jest to twoja pasją czy tylko myślisz jak tu się nei narobić a zarobić i otrzymasz odpowiedz na swoje pytanie

Opublikowano

nie przesadzaj że się nic nie dostanie ja u nas w oklicach jest zasada np gospodarka ma 30 ha to osoba zostająca na roli musi spłacić siostre czy brata równowartości tych 15 ha po cenie jaka chodzi za ziemię

Opublikowano (edytowane)

Co kraj to obyczaj.

 

To napisze co my rodzenstwo dostalismy.

 

Brat dostal gospodarke i dom, siostra dostala drugi dom,a ja dostalam 2000zl i wyruszylam w swiat.

 

To tak u nas podzielili rodzenstwo

Edytowane przez banan575
Gość Profil usunięty
Opublikowano

Ja chcę iść na gotowe bo już natyrałam się we własnej ojcowiźnie i nie mam ochoty od początku zaczynac to samo na czyms nowym jak moge kontynuować czyjeś dzieło tak samo jak pozostawię do kontynuacji dla innej gospodarke z której pochodze a pozostanie mój brat... czy wy zawsze doszukujecie się w dziewczynie, ze leci na majątek czy kasę? ja byłabym przeszczęśliwa gdybym trafiła na niegorszą gospodarke niż moja obecna. Jak trafi mi się taka jaką mam teraz to idę tyrać w ciemno ;)

Opublikowano

No to Cię Bananku obdarowali. :/ U mnie we wsi siostra z bratem się sądzi o część posesji, bo uważa, że ziemia, którą dostała to za mało.

Lina - tak z ciekawości - opisz jaką masz gospodarkę? :P

Gość Profil usunięty
Opublikowano

a czy jedno przeczy drugiemu? Chyba logiczne że jak ktoś ma zadbaną i persperującą gospodarkę to jest mądry, zaradny i myslący. Jakby był ciapa to nic nigdy się nie bedzie mu opłacało.

Opublikowano (edytowane)

a czy jedno przeczy drugiemu? Chyba logiczne że jak ktoś ma zadbaną i persperującą gospodarkę to jest mądry, zaradny i myslący. Jakby był ciapa to nic nigdy się nie bedzie mu opłacało.

 

Kiedys pisalam o roznicy na gospodarkach 5hektarowych.

 

Jak masz gospodarke 5ha z ziemia bezklasowa co sa same piaski to za bardzo nie nawojuje sie. Nawet najlepsze traktory i zadbane maszyny nic nie zrobia jak plony nie chca rosnac.

 

I tu nie chodzi o rolnika, bo rolnik nic nie zrobi jak nie ma podstawy, a podstawa jest urodzajna ziemia.

 

 

A sami chyba wiecie jakie warunki glebowe potrzebuje zyto zeby plon byl, ale jak zyto nie chce rosnac to co uprawiac????

Edytowane przez banan575
Opublikowano (edytowane)

Banan już ci mówiłem że nawet na gównianej ziemi idzie zrobić pieniądze trzeba mieć trochę kiepeli w głowie a nie narzekać. Ja mam zostać na gosp, nie ukrywam, dla mnie może dziewczyna od swoich rodziców nic nie dostać nie robi mi to różnicy, byle by tylko dalej ciągła to ze mną a pomysły mam różne a powiem że w 90% zawsze mi wypalają. Mam też siostrę i był dylemat czy iść w programy czy coś dla niej. Po zaciągnięciu pasa po 2 latach postawiliśmy dom dla niej, takze dziewczyna zadowolona, dalej z nami pracuje, zyskami się dzielimy, mam też brata na razie mały ale i niego nie zostawię na lodzie, działka juz jest i w miarę czasu zaczynamy budowę, dlaczego ja miałbym wszystko przejąć a ktoś inny kopa w d*pę i do widzenia, wiadomo że ziemi nie dostanie ale coś się chyba w zamian należy. Cinek dzieki ale nie skorzystam, wole się 3 razy poparzyć ale być sobę udawać przed nikim nie będę. Mam mądrość życiową i charakter też posiadam. Co do gosp. to nie dziwcie się że ktoś nie chce iść zaczynać od zera tyrać od nowa, wiadomo jak ktoś zabrany to jest łatwiej bo tylko kontynuujesz a nie znowu od nowa. Mam parę przyjaciółek z gosp, z super ziemią zabrane, a poszły do pracy do miasta bo same powiedziały ze od nowa zaczynać nie będą. Zresztą sam bym sie zastanowił czy miałbym iść do kogoś i zaczynać wszystko od zera, moze nie chciałbym nie wiadomo czego ale na gorszą niż swoją nie chciałbym iść. Do klubów chodzę od czasu do czasu, nie lubię ostrej muzyki, ale zabawy wsiowe to na całego, są normalne dziewczyny i do tańca i do różańca

Edytowane przez zetorlublin7341
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
    • Przez rafals3001
      Witam czy znajdą się jeszcze fajne ustabilizowane dziewczyny lubiące życie na wsi ciszę spokój gospodarstwo które chciały by zamieszkać na wsi założyć rodzinę? Jeżeli takowe się znajdą zapraszam do pisania w temacie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v