Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wujek posiada poloneza atu plus z 1997r z silnikiem 1,4 rovera, jest zakonserwowany nie ma wcale żadnej rdzy ma zrobione 750tyś km silnik chodzi jak złoto nieraz go odwożę jak z tatą popiją, miejsca na nogi dużo przyspieszenie ok, tylko za szybko nie da się w zakręt wejść albo trzeba się przechylać w drugą stronę, także jak się dba to się ma. Nieraz żal mi nowych traktorów za grubą kasę jak nie ma na nie miejsca tylko cały rok stoją pod chmurka po tych deszczach kuzyn na new hollandzie ma 3cm warstwę lodu, wczoraj zastanawiał się jak wejść do niego czy kuć czy zostawić do wiosny. Ja posiadam ciapka z 83r, zrobione 23tyś mtg chodzi jak rakieta paliwo i wio. Sam się nieraz śmieję jak by robili takie blachy na nowych autach jak na ciapku to blacharze by z głodu padli. Co nowe to morze fajnie wygląda ale taka fura nie ma szans wytrzymać 30 lat to już niestety nie to co kiedyś było robione na zapas na całe życie. Mam franię z 63r pierze się tam ubrania z smarów i takie co by automat ducha wyzionął a tamta wszystko przerobi i żadnego wrażenia na nie robi

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Jestem pełen podziwu dla przebiegu tego Poloneza i stanu licznika w c 330,ciekawe jak licznik w trzydziestce mógł wskazać tyle mtg, Zobacz dlaczego

72512051_1_644x461_obrotomierz-licznik-c330-oryginal-c360-ursus-mth-zegar-zegary-wolomin.jpg

 

Oby tylko ludzie w poznawaniu się na wzajem nie popełniali błędnych ocen

Opublikowano

Ford też nie jest wcale taki zły. Mój tata ma Fieste z 2005 roku i jakby nie to, że raz mu sarna wbiegła na drogę a drugim razem koleś pod sklepem wycofał swoim starym czerep w nasze to by było w niej wymieniane tylko 2x łożysko na tylnym kole i oleje. Fakt faktem, że jest garażowane, myte prawie po każdym zabrudzeniu.

Opublikowano

stan licznika tej 330 nic nie ma do stanu faktycznego bo np. linka mogła sie urwać i licznik nie kręcił mtg :)

 

a co do poloneza z silnikiem rovera to fakt silniki maja super tylko skrzynia nie wytrzymuje i siadaja łożyska

to ich taka wada fabryczna :)

za duże obroty silnika i skrzynia z czasem siada :)

ale szacun dla poldka jak 750 cyknął

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Panowie wątek wam się nie pomylił.... :D Tak dla równouprawnienia może dziewczyny porozmawiajmy tu o np pralkach co. Wydajniejsza Amica, bosch, lepiej kupić nową włoską indesit czy starą ale polską polar??? a może ktoś tarę jeszczcze ma ;)

Opublikowano

Taki przebieg w c330 jest nierealny.

Mam c328 z 65r jestem 2właścicielem a od nowości był w PGR przez 10 lat i nawet 20 tys nie zrobil.

 

 

to że Twój tyle nie zrobił, nie znaczy że inny też nie da rady. znam gościa co ma zetora 7341 bodajże 2000 rocznik i ma już nakręcone ok 20 tys mtg. do niedawna pracował na ok 150 ha jako ciągnik główny i można powiedzieć że jedyny, miał do pomocy 3p ale ten więcej stał w garażu jak pracował. w tym zetorze 2 razy już turbina wymieniana. może w te ponad 1400 mtg rocznie mało kto uwierzy, no ale ja jestem w stanie w to uwierzyć bo ciągnik pracował dzień i noc, zjeżdżał tylko żeby zatankować

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Rozumiem że ta blondyna to Ty :D

Zawiodę Cię , ale to nie ja . Jak się postarasz, to sobie skombinujesz numer do tej Pani z teledysku :P

Opublikowano

Panowie wątek wam się nie pomylił.... :D Tak dla równouprawnienia może dziewczyny porozmawiajmy tu o np pralkach co. Wydajniejsza Amica, bosch, lepiej kupić nową włoską indesit czy starą ale polską polar??? a może ktoś tarę jeszczcze ma ;)

 

 

A panowie mogą? Stary polski polar Luna padła już bardzo dawno potem była zwykła Frania stoi na strychu do dziś i czasem pierze robocze ciuchy :D tarka chyba gdzieś była... teraz jest Siemens bardzo dobra pralka.

 

Ciut inne pytanie jaka płyta gazowa??

Kuchenka już stara zużyta zaczyna szwankować i pewnie przebiegiem pobiła by nie jednego ursusa :ph34r:

Opublikowano

Moja ciocia która pracuje na UP we Wrocławiu gdy przyjechała na święta mówiła że z roku na rok coraz więcej dziewczyn po szkole zgłasza się na rolnictwo i na kierunki związane z rolnictwem. Nie jest to oczywiście jakaś wielka liczba ale w porównaniu z ubiegłymi latami to tendencja jest rosnąca. Trzeba poczekać jak pokończą studia (a spora część jest już co ukończyła) i żony sie znajdą :)

Opublikowano

Runder to że więcej dziewczyn studiuje rolnictwo nie oznacza że będą chciały pracować na wsi w polu .

Jak skończą studia znajdą prace w firmach związanych z obsługą rolnictwa .

Opublikowano

Izka audi jak najbardziej :) ,

Lina niech panowie powiedzą w jakich piorą pralkach, :D Maniek183 może lepiej płyta indukcyjna i garnki AMC to panie będą zadowolone :rolleyes: .

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
    • Przez rafals3001
      Witam czy znajdą się jeszcze fajne ustabilizowane dziewczyny lubiące życie na wsi ciszę spokój gospodarstwo które chciały by zamieszkać na wsi założyć rodzinę? Jeżeli takowe się znajdą zapraszam do pisania w temacie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v