Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Też uważam ,ze będzie tego żałować ,ale szczerze życzę jej bym to własnie ja się myliła . Dziecko nie scali związku ,a nawet jak to na chwilę ... Do rodzicielstwa potrzeba dorosłych dojrzałych ludzi, nie robić sobie dziecko ,bo taki mam kaprys, czy to jakieś tam wyjście z danej sytuacji .To,że ona wybrała takie wyjście ,tylko świadczy o jej dojrzałość emocjonalnej ,ale jak wyżej napisałam ,obym się myliła ...szczerze .............

 

Dosłownie variotta ,masz racje ,tylko że taki to jej właśnie fundnął brzuch(na jej zresztą życzenie ), a co dalej ,czas pokarze ...Potem się tylko widzi czy słyszy o samotnych matkach i dzieciach niechcianych ,traktowanych jak zło konieczne . -_-

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Aha, to wiemy o co chodzi, większość dziewczyn wychodzi z założenia, że musi mieć męża, choć o jednym oku, byle tego roku. :P

Opublikowano

@ Mat straszne to co napisałeś ,ale taka niestety prawda na to wygląda :wacko:

Opublikowano

@Meg5 ja wcale nie robię z nas facetów ofiar losu, tylko, że po prostu czasem tak wyjdzie... Ani też nie twierdze, że Wy kobiety jesteście złe i wyrachowane ;p

Opublikowano

Przepraszam ,ale z powyższych postów co niektórych forumowiczów takie wnioski wysnułam ...Ja na tyle znam życie ,że mogę powiedzieć z czystym sumieniem ,że jak bawisz się zapałkami to licz się z pożarem ... ;)

Gość Profil usunięty
Opublikowano

@ Mat straszne to co napisałeś ,ale taka niestety prawda na to wygląda :wacko:

Raczej żałosne Meg, dziewczyny, oczywiście nie wszystkie, ale gro, wychodzi z założenia, że już nikt lepszy może się jej nie trafić i czepia się jak bluszcz czegoś, co nawet nie zasługuje najmniejszej uwagi, nie mówiąc już o kandydacie na męża, albo, że koleżanki szlag trafi na miejscu jak za niego wyjdę, no i skutki potem są zazwyczaj opłakane.

Opublikowano (edytowane)

Wiesz co ,ale czasem CI odpowiedzialni ,ułożeni i zawsze na czas , też po nosie dostają od losu ,także sama nieraz nie wiem jak to rozumieć ...No nic ,żyć tak by spojrzeć w lustro ,tylko tyle ... -_-

Edytowane przez Gość
Opublikowano

Wiesz co ,ale czasem CI odpowiedzialni ,ułożeni i zawsze na czas , też po nosie dostają od losu ,także sama nieraz nie wiem jak to rozumieć ...No nic ,żyć tak by spojrzeć w lustro ,tylko tyle ... -_-

Starsi odemnie nówili tak że pracowici i zaradni muszą pracować na leniwych

a

Opublikowano

tak już jest na tym świecie że najpierw się robi a potem myśli, u nas babka no już z 10 lat temu tak złapała faceta na brzuch, on miał wielką gospodarkę ciągników, maszyn, ale całością rządził jego ojciec, młody nawet nie wiedział co mają w chlewie, po tym okresie syf i bieda że nie wiem co, ojciec się wyprowadził bo synowa zaczęła domagać się kasy ale nie chciała nawet palcem ruszyć, teść postawił sobie dom, żyje sobie spokojnie, a młodzi co miesiąc ganiają po zapomogę. Nie chce osądzać kobiet ale większość jak tylko ich koleżanki wyjdą za mąż to od razu ona też nawet po 2 miesiącach znajomości na siłę chce ślub, nie wiem czy się boją ze zostaną starymi pannami. Ja nie mam dziewczyny, a bardzo chciałbym mieć, dzielić się radością i smutkiem, żyć razem. Mimo że mam już na karku 25 lat to mam jeszcze nadzieję że spotkam na swojej drodze tą jedyną która zechce takiego gościa jak ja.

Opublikowano

Starsi odemnie nówili tak że pracowici i zaradni muszą pracować na leniwych

a

To jest odmiana tej całej prawdy ,a wiesz że są trzy rodzaje ...? ;)

Opublikowano

nieodpowiednia osoba w nieodpowiednim miejscu i caly misterny plan na nic :/ zycie pokazuje swe pazury , a tak to zas sie dzieje gdy mysli sie nie tą głową co trzeba :)

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Starsi odemnie nówili tak że pracowici i zaradni muszą pracować na leniwych

a

Ja znam inne powiedzenie "nie ma większej kary, jak Pan Bóg, człowieka człowiekiem skarze".

Opublikowano

Meg5

 

rozwi

Są 3 rodzaje prawdy: cała prawda, prawda i g**no prawda ^^

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
    • Przez rafals3001
      Witam czy znajdą się jeszcze fajne ustabilizowane dziewczyny lubiące życie na wsi ciszę spokój gospodarstwo które chciały by zamieszkać na wsi założyć rodzinę? Jeżeli takowe się znajdą zapraszam do pisania w temacie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v