Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Faktycznie w różnego rodzaju wypadkach ginie więcej facetów, zwłaszcza teraz kiedy sezon na motory się zaczął niestety będzie ich znowu sporo - to brawura i głupota, a wypadki przy pracy to już co innego.

Opublikowano

Naturalna selekcja musi być, bo motocykliści dzielą się na dwie kategorie - motocyklistów i dawców. Dawcy, to półmózgi bez wyobraźni, którzy jeżdżą jak wariaci, budując nieprzychylne statystyki użytkownikom jednośladów. Motocykliści, to pasjonaci, mężowie, ojcowie, którzy swoją uwagę skupiają na motocyklach. Prawda jest taka, że wszystko jest dla ludzi, ale tylko dla tych z mózgiem, a nie sieczką.

Opublikowano (edytowane)

No racja. dużo młodych i fajnych ludzi ginie przez głupote i brawure. Niestety na własne zyczenie. fineasz007 ostro podchodzisz do tematu o motocyklistach).

Edytowane przez twix123
Opublikowano

ha ha jak kobiety na mnie nasiadły jak napisałem ze wykanczaja NAS :D ha facet ciezko pracuje w dzien a jeszcze ciezej w nocy w sypialni z kobieta wiadomo faceta zajechac sie da z kobietami to tak nie koniecznie :D

Opublikowano

Po prostu uwielbiam motocykle, wręcz je kocham. Szybkie, nieokrzesane, do których trzeba czuć respekt. Jednak widząc jakiegoś idiotę, co zasuwa po drodze z ogromną prędkością, gdzie w każdej chwili może wyskoczyć dziecko, aż chce się przyładować mu w łeb baseballem. Jeśli zabije siebie - luz, ale dlaczego mają cierpieć niewinni? Inna sprawa porządny kierowca jednośladu, który dostosowuje się do przepisów ruchu drogowego i zdrowego rozsądku. Taki zasługuje na szacunek i uznanie. Niestety, to nie taką postawę ludzie pamiętają, bardziej w głowie zostają debile, którzy psują reputacje, właśnie tym normalnym motocyklistom,

Opublikowano (edytowane)

Co do półmózgów na jednośladach to jest taki koleś z sąsiedniej wsi, chodził ze mną do podstawówki i gimnazjum, który chwali się, że jak jeździ ścigaczem to ma na szyi jakąś żyłkę, że jakby miał wypadek to niby zaraz się zaciśnie i umrze i nie będzie cierpiał.Niestety znając go mówił poważnie. Co trzeba mieć w głowie, żeby takie rzeczy robić? A i jeszcze sobie wstrzykuje jakieś sterydy, żeby bardziej przypakowanym być.

W mojej okolicy w zeszłym roku były dwa wypadki motocyklistów śmiertelne i dwa lata temu mój kolega też się zabił, a jeszcze wcześniej mój kolega z gimnazjum. Jak widać dużo "myślących" chłopaków jest. Ale co ważne nie mieli swoich rodzin, w sensie żony i dzieci, bo ja swojemu to bym wybiła z głowy taką jazdę gdyby go tak do tego ciągnęło.

Edytowane przez Niebieskooka
Opublikowano (edytowane)

Jak to mówią wszystko jest dla ludzi. Ja swego czasu dosyć ostro trenowałem motocross ale później się zaczeło gęgolenie że coś sie stanie to musiałem odpuścić, ale również brak czasu na to też przyczynił się do tego. A Michał wrócił po zbanowaniu chyba? Za co się dostało??

Edytowane przez lemysz1
Opublikowano

Niebieskooka, dobrze piszesz, bywają przypadki że zakładają sobie nawet linki stalowe na szyję i mocują ją przy kierownicy.

 

A tak z ciekawości to na czym to polega? W sensie, że ta linka się zaciśnie, jak to działa?

Opublikowano

Właściwie, to wszystkie osoby zakładające sobie linkę na szyję kwalifikują się do nagrody Darwina, zresztą główny pomysłodawca tego takową otrzymał. Jeśli ktoś się szczyci, że tak robi, to jest po prostu imbecylem do kwadratu. Poza tym, to trochę takie podkręcanie innych, a w rzeczywistości puste słowa. Krowa, która dużo muczy, mało mleka daje. Często ludzie, którzy nie mają się czym chwalić, wymyślają historie rodem z filmów.

Opublikowano (edytowane)

I wtedy może powiedzieć że kompletnie stracił głowe...

Można mu podsunąć pomysł żeby zaczoł się na plecy leczyć bo na głowę to już za późno :D :D

 

Widziałwm nawet taki wypadek koło Warszawy w Raszynie tylko nie wiem czy to linka czy barierka mu tą głowę ścieła.

Edytowane przez lemysz1
Opublikowano

A ja wolę traktory:) A propo wiecie może, bo różnie różne źródła podają, jaka jest prędkość maksymalna najszybszego seryjnie produkowanego traktoru, ale nie jakiegoś podrasowanego tylko takiego, który wyjeżdża z fabryki? Bo czytałam, że Fendt (dla mnie świat w sumie trochę się zamyka na tej marce:)) 939 wyciąga 67,5 km/h. Wiecie coś może na ten temat?

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
    • Przez rafals3001
      Witam czy znajdą się jeszcze fajne ustabilizowane dziewczyny lubiące życie na wsi ciszę spokój gospodarstwo które chciały by zamieszkać na wsi założyć rodzinę? Jeżeli takowe się znajdą zapraszam do pisania w temacie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v