Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Profil usunięty
Opublikowano

O zgrozo :P ,całą noc nie spałam,przez te grube naleśniki,do tej pory pozostał strach w oku :ph34r::D

Gość Profil usunięty
Opublikowano

ok wskakuje w kiecke i szpilki i za 15min jestem :D

Opublikowano (edytowane)

O to będzie kolacja ze śniadaniem ale na naleśnikach to daleko nie zajedziecie polecam wołowinę np. polędwicę z grila i makaron z szpinakiem lub stek z sosem z kurek lub maselko czosnkowe z opiekanymi ziemniaczkami lekko strawne, smaczne a i afrodyzjak niezły.

A o zmywanie nie trzeba sie martwić wszak zmywarki są dziś na porządku dziennym.

Edytowane przez Siwy7406
Gość Profil usunięty
Opublikowano (edytowane)

Oj Siwy7406 nie wybiegamy po za naleśniki,bo młody nic więcej mi nie oferował :D

Mówisz polecasz :rolleyes:

 

 

 

 

 

Do takiej kolacji choc warto by mi było wrzucić tą sukienkę i szpilki

Chyba by się nie wystraszyl :P:D

Edytowane przez ania25
Opublikowano

@ania25, @meg5 - brawo za wypowiedzi na temat prac kobiet w rolnictwie, zgadzam się :) @fergusonki - Twoja narzeczona akurat nie pracuje w rolnictwie, ale wiele kobiet i owszem... Nawet znam gospodarstwo, w którym mężczyzna, ze względów zdrowotnych siedzi w domu, czyli jak kobieta, a jego żona wszystko w polu robi :)

 

a według mnie kobiety w rolnictwie mają często gorzej, jak lubią, chcą i zajmują się również gospodarstwem, bo oprócz robót rolniczych, mają jeszcze na głowie gotowanie, sprzątanie i wychowywanie dzieci... Więc jeśli porównać dajmy na to przykładową żonę i męża w gospodarstwie również z produkcją zwierzęcą, w którym kobieta i idzie w podwórze, do budynku i zajmuje się ogrodem, warzywnikiem, ugotuje, posprząta... to ciekawe, kto się więcej narobi :)

 

Gotuję często i gotować lubię, robiłam naleśniki na różne sposoby, ale o przepisie, w którym trzyma się ciasto 3 godziny w lodówce nie słyszałam, zaintrygowało mnie to... :) Zawsze jak robię naleśniki to je przewracam patelnią podrzucając pod sam sufit :P taka mała zabawa podczas kucharzenia ;p Więc o co chodzi w tym przepisie, co daje trzymanie tego ciasta w lodówce? Przepis jest inny, niż na tradycyjne naleśniki? :)

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Reakcja?czy odruch bezwarunkowy :D:P

Opublikowano

Polecam, polecam i zapewniam, doznania nie zapomniane rozkosz dla ciala i podniebienia. Zapomnialem jeszcze o jakimś dobrym winie lub szmpanie by łatwiej sie zapomnieć.

Gość Profil usunięty
Opublikowano

No jak ma Cię pobić to rezygnuję -_- ,nie chce mieć na sumieniu młodego człowieka,który zginął z ręki ukochanej :D

Opublikowano

@ania25, @meg5 - brawo za wypowiedzi na temat prac kobiet w rolnictwie, zgadzam się :) @fergusonki - Twoja narzeczona akurat nie pracuje w rolnictwie, ale wiele kobiet i owszem... Nawet znam gospodarstwo, w którym mężczyzna, ze względów zdrowotnych siedzi w domu, czyli jak kobieta, a jego żona wszystko w polu robi :)

 

a według mnie kobiety w rolnictwie mają często gorzej, jak lubią, chcą i zajmują się również gospodarstwem, bo oprócz robót rolniczych, mają jeszcze na głowie gotowanie, sprzątanie i wychowywanie dzieci... Więc jeśli porównać dajmy na to przykładową żonę i męża w gospodarstwie również z produkcją zwierzęcą, w którym kobieta i idzie w podwórze, do budynku i zajmuje się ogrodem, warzywnikiem, ugotuje, posprząta... to ciekawe, kto się więcej narobi :)

 

Gotuję często i gotować lubię, robiłam naleśniki na różne sposoby, ale o przepisie, w którym trzyma się ciasto 3 godziny w lodówce nie słyszałam, zaintrygowało mnie to... :) Zawsze jak robię naleśniki to je przewracam patelnią podrzucając pod sam sufit :P taka mała zabawa podczas kucharzenia ;p Więc o co chodzi w tym przepisie, co daje trzymanie tego ciasta w lodówce? Przepis jest inny, niż na tradycyjne naleśniki? :)

 

Myślisz że my mężczyźni nie gotujemy, nie sprzątamy i nie wychowujemy dzieci? Mylisz się dzieci są wspólne i tyle samo wkladam energii w ich wychowanie co żona, chodze na wywiadowki pomagam odrbiać lekcjie itp itd. Lubie gotowac i o ile mam czas robie to w wekendy wyręczając kobietę tak by i ona coś z życia miała, sprzątanie cóż trzeba wprowadzic nawyki że każdy ogląda się za siebie i po sobie sprząta i niema tego tak wiele. Oczywiście wszystko zależy od człowieka bo jeden chce a drugi nie brać udział w życiu rodzinnym.

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Nikt nie mówi że nie ma wyjątków,ale nie którzy traktują kobiete jak PRZYNIEŚ<WYNIEŚ <POZAMIATAJ,jesteś wyjątkiem,niech się zona cieszy pod tym względem

Opublikowano

Dziekować-A pewnie że się cieszy. Nie jestem wyjątkiem mój brat też się tak zachowuje choć zapierdziela za granicą a rodzina w Polsce znam jeszcze wielu takich facetow choć już nie rolników ale lekarzy czy innych wolnych zawodów. To kwestia wychowania.

Opublikowano (edytowane)

Siwy7406, małżonka powinna cię w ramki obsadzić, co wieczór palić świeczkę na twoją cześć i chwalić po wszystkich odpustach ;) Jesteś dowodem na to że zdarzają się tacy jak ty mężczyźni, jednak to wciąż niewielki procent. Mój, owszem posprząta i ugotuje, ale ile się muszę nagadać, naprosić i nawkurzać to tylko ja wiem ;[ Ale i tak go kocham :P

Ja też podrzucam naleśniki do góry przy przekręcaniu :)

Edytowane przez monia104
Opublikowano

Może dlatego tak jest, że nie wychodzę rodem z gospodarki tylko z innej klasy społecznej a rolnikem jestem z chęci i z przyjemności pracy na ziemi. Tak sie życie potoczyło i tak jest dobrze.

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Co ma do tego z kąd się wychodzi Panowie,nie ma to znaczenia,czy gospodarstwo czy miasto.Kwestia wychowania,jak to mowią czego Jaś się nie nauczy ,tego nie bedzie umiał.

Opublikowano

Dziewczyny mają rację, Siwy, ogólnie pisałam :) Jeśli faktycznie jesteś wyjątkiem, to Monia ma rację - w ramki oprawić i wozić po odpustach ;D Pewnie że są tacy faceci, zdarzają się :) Na przykład mąż mojej kuzynki robi z nią wszystkie prace domowe, a zmywa jeszcze częściej niż ona... pozazdrościć kobietom takich facetów :)

Opublikowano

Niestety wszystko trzeba z umiarem nie można was też z wszystkiego wyręczać bo zamocno byście w piorka obrosły i wtedy to już od garów byśmy nie odeszli.

Można pomóc, wyręczyć raz na jakiś czas tak by Was do wartościować lecz prawda jest taka, że każdy swe miejsce w życiu znać musi i robić to co do niego należy.

Bywa i tak, że to kobieta pracuje, zarabia na życie a facet ogarnia cały dom i rodzinę to już niestety inna pieśń.

Gość Profil usunięty
Opublikowano (edytowane)

Dwoje osób ,jesli ma spedzić ze sobą reszte zycia,muszą się akceptować takimi jakimi są.W przeciwnym razie ich wspolne zycie moze okazać się jedynie pasmem rozczarowań i cierpień.Idealny mąż według mnie to taki co jest silny(nie chodzi o siłe mięśni),odpowiedzialny,cierpliwy,czuły,delikatny dla żony,ale jednocześnie powinien wiedzieć kiedy uderzyć w stół.Dobrze jak czasem będzie zazdrosny(ale w granicach rozsądku).Z pewnością musi umieć zadbać o rodzinę.Bez wstydu powinien czasem pozmywać naczynia,lub zrobić pranie.Nie mówię ze stale,bo jakby nie patrzył to były,są i będą obowiązki kobiet,ale miło jak ta druga strona się stara wyręczyć kobiete w tych obowiązkach.

Ale każda ma swój indywidualny gust.Kazda ma inne potrzeby

 

 

A co do gotowania,to rola kobiety w ognisku domowym,było by lekką przesadą juz, by facet gotował,chyba ze chcę i lubi :P

Edytowane przez ania25
Opublikowano

To czy ktoś sprząta gotuje , zmywa to albo lubi albo życie go zmusiło lub do kobiet pracujących w gospodarstwie , w mojej wiosce facet zachorował na stwardnienie rozsiane i teraz gospodarstwem zajmuje sie żona z córkami . Za dobrych czasów nigdy jej nie widziałem w polu lub obejściu teraz robi wszystko.

Rozpatrując na moim przypadku gdzie mieszkam sam to kto ma sprzątać i gotować i naprawde mi to nie przeszkadza. A mając kobietę to ja jej nie potrzebuje do prania i sprzątani czy do pracy w gospodarstwie tylko to ma być moja ozdoba.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
    • Przez rafals3001
      Witam czy znajdą się jeszcze fajne ustabilizowane dziewczyny lubiące życie na wsi ciszę spokój gospodarstwo które chciały by zamieszkać na wsi założyć rodzinę? Jeżeli takowe się znajdą zapraszam do pisania w temacie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v