Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Cinku to, że panna mówi Ci, że nie jesteś w jej typie, nie oznacza, że z Tobą coś nie tak. Przyznaj sam, że nie każda dziewczyna Ci się podoba ;)

U mnie w LO w pewnej klasie była dziewczyna, do której 2/3 chłopaków wzdychało, a dla mnie żadna rewelacja, żadna. Dziewczyna niebrzydka, umie o siebie zadbać ok, ale żeby aż tak wzdychać? Jak widać, rzecz gustu, a o nim się nie dyskutuje. I jeszcze raz napiszę: nawet nie wiesz ile jest dziewczyn, które by chciały się z Tobą umówić, ale się wstydzą ;)

A poza tym kiedyś usłyszałem takie zdanie: "Normalne dziewczyny to siedzą w domu przed telewizorem i jedzą czipsy". Może i coś w tym jest ;]

Opublikowano

Nie ma co się załamywać, nie dla wszystkich kobiet wygląd jest najistotniejszą kwestią. :)

Pozwolę sobie na mała dawkę szowinizmu :D ot taka sobie przypowieść, żeby nie było że jakieś dowcipy czy coś...

 

Wstaje facet z łóżka, podchodzi do lustra, patrzy na siebie:

Wielkie brzuszysko, błenosajres na klacie, morda jak po siódmej transplantacji. Krzywy nos, odstające uszy, żółto-czarne zębiska z przerwami na cygaro.

Spogląda na łóżko w którym leży kobieta - jego małżonka.

Właściwie nie kobieta.... ANIOŁ! Długie, zgrabne sarnie nogi, szczuplutka, wygolona aż miło, idealne piersi jak u nastolatki, jasne blond włosy do pasa, błękitne oczy, sama Afrodyta zazdrościła by jej urody...

Spogląda jeszcze raz na siebie: "kremowe" pazury u nóg, koślawe stopy, opony jak ludzik Michelin, kuśka wersja mini, przepocony, śmierdzący tłusty wieprz z rybimi oczkami.

Patrzy jeszcze raz na anielicę w łóżku, znów na trolla w lustrze, po czym szepce do siebie:

-Nie rozumiem, jak do tego stopnia można kochać pieniądze...

Gość Profil usunięty
Opublikowano

hmm @ cinek kilka osób podało rady, a Ty jakoś zamilkłeś, mam nadzieję, że nie popadłeś w jeszcze większy brak wiary.. głowa do góry:)

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Po co od razu od alimentów zaczynać..może nie będzie tak źle :P

Opublikowano

A kto mówi że zaczynać-ja mówię jak się może skończyć :D .No i tak mi się przypomniało-"czym jest pocałunek ?-to jak dzwonienie do mieszkania na piętrze z pytaniem czy parter jest do wynajęcia " :D

Gość Profil usunięty
Opublikowano

lepiej ani nie zaczynać ani nie kończyć z alim. :)

Opublikowano

jeśli dochodzi do takiego zbliżenia to według mnie to musi być uczucie miłości miedzy tymi osobami. bo aby zaliczyć to żadna sztuka bo zawsze się jakaś trafi. ewentualna wpadka w miłości nie skończy się z alimentami

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Widzisz @cinku poruszyłeś temat, na który każdy będzie miał swoje zdanie. To jest sprawa bardzo indywidualna. Dzisiaj niestety świat nie opiera się często na uczuciach. Ludzie podchodzą do tego bardzo lekko z różnych powodów i pragnień. Dla jednych zbliżenie może być z kimś przypadkowym, dla innego na zasadzie układu nawet w związku (też bez uczuć), kolejny przypadek może dotyczyć wkraczania w nowy nieznany świat dorosłości i próbowania tego co nowe (przez co można całkiem niechcący poranić się nawzajem), kolejne: ludzie są ze sobą więc uważają, że mogą (bo mogą jeśli tylko chcą) itp itd bo takich sytuacji jest bardzo wiele..i wreszcie gdzieś na szarym końcu możliwość z uczuciem, świadomością, gotowością mentalną gdy dwoje najszczerzej chce być ze sobą ( w grę jeszcze może wejść religia, chęć dzieci itp). Tego nie da się określić jednym zdaniem, że powinno być tak czy inaczej. Ilu ludzi na świecie tyle teorii. Ty masz takie zdanie, a ktoś inny całkiem odwrotne. Trzeba może w życiu właśnie mówić głośno czego się oczekuje aby spotkać kogoś o podobnych poglądach ;) i co najważniejsze nie poddawać się.

Opublikowano

A kiedyś się opierał na uczuciach? Zapytaj się babci czy dziadka czy zawarli małżeństwo z miłości czy z rozsądku? Małżeństwa zawierane z powodu uczuć to jest współczesny wynalazek.

Tak samo jest ze współżyciem. Kiedyś także nie było ograniczeń i seks traktowany był przedmiotowo czyli dla zaspokojenia popędu. Różnica jest taka, że nie mówiło się o tym tak głośno jak dzisiaj.

Opublikowano

@StasiekS-nie dość że współczesny to i w dodatku kinowy.

nie ma co wzdychać o miłości,uczuciu-życie to nie bajka.

dziadkowie i pradziadkowie też święci nie byli-też lubili ten sport-świat zawsze się wokół d..y. kręcił,i kręcić się będzie.

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Właśnie dla tych argumentów o których wspominacie napisałam o uczuciu na samym końcu. Uważam, że nie można rzucać hasła, że bzdura czy nie bo każdy jest inny i będzie postępował jak mu wygodnie wg. swoich przekonań. Dlatego trzeba mówić głośno co się myśli na samym początku. Zgadzam się z Tobą @Wiesmag, że życie to nie bajka i w sumie powtarzam się bo już tak kiedyś pisałam. Faktycznie nie ma co wzdychać ale też nie można robić czegoś bo większość tak robi. Fakt ludzie dobierają się jak pasuje i nie ma w tym nic złego jednak nie wszyscy. Ktoś potrafiłby być z drugim tylko dla wspomnianych priorytetów przez @dominikziemniak, a inna osoba nie. Ja tam się cieszę, że ludzie są różni. :)

Opublikowano

Ale dlaczego większość osób zaraz twierdzi, że kiedyś to były prawdziwe uczucia, nie było pogoni za pieniędzmi czy lepsze życie mimo, że tak nie było? Czy chcą w ten sposób jakoś usprawiedliwić dzisiejszy otaczający nas świat czy może swoje niepowodzenia bo łatwiej jest ponarzekać na coś i szukać winy gdzieś indziej.

Opublikowano

Fakt ludzie dobierają się jak pasuje i nie ma w tym nic złego jednak nie wszyscy. Ktoś potrafiłby być z drugim tylko dla wspomnianych priorytetów , a inna osoba nie. Ja tam się cieszę, że ludzie są różni. :)

 

 

Ale dlaczego większość osób zaraz twierdzi, że kiedyś to były prawdziwe uczucia, nie było pogoni za pieniędzmi czy lepsze życie mimo, że tak nie było? Czy chcą w ten sposób jakoś usprawiedliwić dzisiejszy otaczający nas świat czy może swoje niepowodzenia bo łatwiej jest ponarzekać na coś i szukać winy gdzieś indziej.

 

http://youtu.be/MHj7llRTfyQ

 

kiedyś było dokładnie tak samo jak i dziś...no może było nie co łatwiej...ze względu na podobny status społeczny większości ludzi

Opublikowano

Witam, może i ja dołączę się do tematu. Zgadzam się z Tobą @Slonce w Stu procentach. Nie mógłbym być z dziewczyną tylko ze względu na majątek, lub pozycję społeczną. Dla mnie dzieczyna musi mieć to coś, wygląd to nie wszystko, ja cenię sobie u was KOBIET przede wszystkim naturalność, i szacunek dla Samej siebie i mimo to że znam wiele dziewczyn to nie spotkałem jeszcze tej ''Jedynej" ale mam nadzieję że się uda. nie można szukać ideału samemu nim nie będąc .Ludzie na świecie są różni i dlatego ten świat w ogóle funkcjonuje i dlatego każdy z nas ma inne oczekiwania wobec swojej drugiej Połowy.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
    • Przez rafals3001
      Witam czy znajdą się jeszcze fajne ustabilizowane dziewczyny lubiące życie na wsi ciszę spokój gospodarstwo które chciały by zamieszkać na wsi założyć rodzinę? Jeżeli takowe się znajdą zapraszam do pisania w temacie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v