Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Hej ja wam powiem tylko tak w tajemnicy niech pada i to dobrze na moj poplon i sasiada siano a pozatym to ja taki rolnik juz jestem ze mam tylko stareto psa i zdychajacego kota tak wiec zawsze bym mogl sobie w deszczyku polezec przed tv

Opublikowano

Nie wykopane, na razie jeszcze się nie da kopać. A do wykopania będzie w granicach 200t ciekawe jak ciapek to zniesie w tym roku :D

Opublikowano

No to lepiej zeby zgnily na polu jak w piwnicy a ja sie pochwale ze wykopalem ziemniaczki i ulecialo naprawde sporo bo 5 lyzek od tura 1,8m do jedzenia mi starczy i jeszcze sasiad zie pozywi i moge sie pochwalic ze nawet jednego oprysku nie widzialy

Opublikowano

Wy kopiecie ziemniaki a ja żniwa 2 dni temu zakończyłem :D dzięki Bogu ja mam tylko 0.5 ha ziemniaków bo cena to w tym roku jest bajeczna :lol: u nas niby padało ale przez ziemie to ten deszcz jak przez sito przeleciał... sucho jak na pustyni ;)

Opublikowano

No ale najważniejsze, że już zakończyłeś żniwa, u znajomego jeszcze zostało zwożenie słomy ;)

Gość Profil usunięty
Opublikowano

@zetor Zakopane to są ale ziemniaki nasze hehehe

Opublikowano

@Kasia22- no tak zakończone z różnymi akcjami oraz przygodami heh, słoma u mnie na polu jeszcze w stogach :D

Oj cena ziemniaków to jest totalna klapa... u nas znajomy sprzedaje to za 1 tonę ziemniaków dostaje jakoś 80 zł mówi że od jutra wszystko orze pod pszenice i kończy produkcję ziemniaków. Jak to dobrze że ja nie mam tylu ha ziemniaków :lol: A sadziło się po 12 ha kiedyś :D

Opublikowano

Lina moje już część wykopane i transport dzisiaj goście w zakopanym w pensjonatach już jedli, trochę się pokręciłem i wożę pod zamówienie, ja pryskałem mocnymi środkami 3x na zarazę i orkanowałem jeszcze zielone łęty w granicach 40t z ha będzie a cena dla mnie ok jest :D

Gość Profil usunięty
Opublikowano

gorzej jak zbierają same kobitki heheh

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
    • Przez rafals3001
      Witam czy znajdą się jeszcze fajne ustabilizowane dziewczyny lubiące życie na wsi ciszę spokój gospodarstwo które chciały by zamieszkać na wsi założyć rodzinę? Jeżeli takowe się znajdą zapraszam do pisania w temacie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v