Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dlaczego zgineła ? Bo była pracowita zaradna uczciwa mimo swojej tragicznej sytuacji rodzinnej chciała jakoś żyć nie dać sie biedzie ,walczyła do końca .

Mnie zastanawia zastanawia jedna sprawa dlaczego jej nikt nie pomagał z dalszej rodziny , sąsiadów ,znajomych a wszyscy w koło wiedzieli o jej tragicznej sytuacji gdyby ktokolwiek był na polu z nią na pewno do takiej tragedii by nie doszło .

Dużą winę ponosi męska część społeczeństwa bo nikt nie chce mieć bardziej pracowitszejj i zaradniejszej dziewczyny od siebie

 

Wystarczy jakiegoś kija lub rurkę wozić ze sobą i tym popychać a nie mogą/ręką.

u nas robi się wszystko w kostkach i się dość często zdarza że prasa się zapcha , ojciec siedzi w traktorze (silnik włączony, WOM włączony ale zaciągnięte sprzęgło choć ręka cały czas pozostaje na dźwigni) a do tego pogania bym szybciej wyciągał wilgotne siano z prasy, czasem sam się boję żeby pracując z nim na gospodarce nie stała mi się jakaś krzywda a niestety kijem prasy kostkującej się nie odetka

Kiedyś się zdarzyło że jak byłem w szkole to rodzice prasowali łąkę na przeciwko domu (po 2 stronie ulicy) i później zwozili siano , ojciec nie zauważył jak z kilkoma kostkami z rozrzutnika spadła matka i przejechał kołem rozrzutnika jej po nodze(cud że nic jej się nie stało) , kazał również jej zrzucić belę kiszonki z górnej warstwy na ziemię to ta schodząc skręciła sobie nogę w kostce a stary jak niby nigdy nic chodzi po tym świecie ciesząc się swym pijackim zdrowiem (pije kiedy i ile chce . żadne choroby się go nie trzymają) a teraz najgorszy czas (sierpień-miesiąc trzeźwości choć u niego to był zwykle czas wytężonego picia)

także niekoniecznie wypadek i kalectwo to wina tylko i wyłącznie osoby poszkodowanej

czasem to jest tylko i wyłącznie wina osób drugich lub trzecich

Opublikowano

konteno tu też masz rację bo osoba pijąca jest giętka i na ogól ma szczęście a giną inni....

Na mnie się kiedyś kombajnista obraził jak go pogonilam z pola bo tak się ululał że zejść z bizona nie mógł (a trzeżwy przyjechał) i wywinął takiego orła że malo przyrodzenia nie stracił na schodkach....

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Ja takiego problemu nie mam,nie pije wcale alkoholu,nic a nic i spokój święty mam

Opublikowano

Są regiony w Polsce gdzie żniwa odbywają się pózniej :) u mnie jeszcze połowy żniw nie ma a ja również już bym chciał być po ;) lub chociaż dłuższą przerwę mieć :)

Opublikowano

U mnie też przed żniwami sloma do połowy zielona i nie w szystkie ziarka dojrzałe, ale niektorzy koszą już jare pszenice a słomę mielą. Ja potrzebuję ziarno i słomę to czekam jeszcze. Bo narazie walczymy z sianem :)

Gość Profil usunięty
Opublikowano

U mnie jak się pogoda utrzyma to do końca tygodnia może być po zawodach.Tylko w robocie zostaną żniwa ,bo szef nie wyrabia w tym roku :D

Opublikowano (edytowane)

w ubieglym roku było podobnie:) ziemia 3i4 klasa ale nawozona obornikiem 70-80 ton na hektar i wapno dolomitowe:)oczywiście nie jednocześnie jedno i drugie:)

Edytowane przez Malgo35
Opublikowano

No ja o takim plonie to mogę pomarzyć. Choc groch miejscami to i 6 ton łapał a jęczmień 7. Ale srednie dużo niższe. Ogólnie to zboże rewelacyjnie w tym roku plonuje. Moze jutrzo 3 pokos lucerny bede kosil. Dziś pada a do konca żniw zostalo 14 ha

Opublikowano

U nas też pięknie sypie sam owies 6,5 tony z ha na 3 klasie siany :D żyto 5 ton na 5-6 klasie z ha no tylko cena to już nie taka piękna...Ukraina nas za sypie dzisiaj jadąc samochodem widziałem około 15 tirów na Ukraińskich tablicach stojących w kolejce na Elewarr Kępno ;) znajoma która tam pracuje mówiła mi że codziennie podobnie jest.

Opublikowano

@rolstudent nie byłbym taki pewny czy za mleko będą lepsze pieniążki ;)

Prezesi mleczarni zdzwonią sie na jakąś impreze i ustalą ile mogą zapłacić za mleko :D

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
    • Przez rafals3001
      Witam czy znajdą się jeszcze fajne ustabilizowane dziewczyny lubiące życie na wsi ciszę spokój gospodarstwo które chciały by zamieszkać na wsi założyć rodzinę? Jeżeli takowe się znajdą zapraszam do pisania w temacie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v