Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Profil usunięty
Opublikowano

@banan tak niech przyjdzie do mnie na priv i powie że ma wesele i szuka żony bo wszystko kupił a o partnerce żeby się z nią ożenić zapomniał no nie :D

Opublikowano

Przeciez ja nie napisalam ze towar. Slowo towar byl w przenosni.

 

 

Przeciez nie bede do Linki na kawe jechac i siedziec jak na przesluchaniu. :D Wole zaprosic na wesele wtedy i porozmawiam i kawy sie napije i co najwazniejsze potancze i milo spedze wieczor.

Gość Profil usunięty
Opublikowano

o jej wesele nie lubię nie chodzę :P mam zaproszenie ale i tak nie pójdę dla mnie to mordęga.

 

na swoje własne tez nie idziesz?

Opublikowano

@ banan, a może @Lina już co nie co o mnie wie.

Zaproszenia na wesele w najbliższym czasie nie mam, ale już to widzę jak nieznajoma osoba zgodziła by się pójść.

Nie oszukujmy się

Opublikowano

No jak nie będzie? To ja tu szykuję kreacje na Twoje wesele a Ty mówisz że nie będzie :o <_< :D

Opublikowano

@banan tak niech przyjdzie do mnie na priv i powie że ma wesele i szuka żony bo wszystko kupił a o partnerce żeby się z nią ożenić zapomniał no nie :D

 

 

I tu sie schody zaczynaja. Bo jak to powiedziec ze sie chce na wesele zaprosic???

 

A panowie dla was jest to takie poznanie tej osoby jaka ona jest. Zawsze masz wymowke ze szukales tylko partnerki na wesele. :D A partnerka o tym nie wie, a noz widelec po weselu zaprosi na kawe i ciasto. Wtedy znaczy ze mozliwie ze Jej sie spodobales milo spedzila z toba czas i chce kontynuowac znajomosc :rolleyes:

Opublikowano

Dla mnie to jest normalne że to facet pierwszy zagaduje, jak zaiskrzy to się ciągnie dalej, a jak kobieta nie jest zainteresowana to kosz i po wszystkim. No facet to facet a baba to baba tak?

Gość Profil usunięty
Opublikowano

@roland nie wiem jak reszta ale ja nie moge napatrzeć się na te zęby w twojm awatarze :D

Opublikowano

I tu sie schody zaczynaja. Bo jak to powiedziec ze sie chce na wesele zaprosic???

 

No jak to powiedzieć, normalnie. Kiedyś trzeba w życiu dorosnąć.

Chcesz to uwierz lub nie, ale ja miałem kiedyś taką sytuację, że spodobała mi się nieznajoma dziewczyna która mieszkała niedaleko mnie i tak jak wcześniej napisałas, zapytałem się czy by poszła ze mną na wesele.

Ona powiedziała ze nie, bo wogóle mnie niezna , chociaż mieliśmy wspólnych znajomych.

Opublikowano

Krisma bo była niedojrzała jeszcze, a jak zaprośić no normalnie zapytaj czy lubi się bawić tańczyć, jeżeli powie tak to powiedz ze masz zaproszenie na niezobowiązujący dancing na weselu gwarantujesz kultularna zabawę do białego rana, chyba tyle więcej nic nie trzeba dodawać nie :D

Opublikowano (edytowane)

Zreszta czytalam ze ze znalezieniem kobiety to jest taki problem ze tych kobiet na wioskach nie ma.

 

kobiety są tylko wolą faceta który pracuje za granicą i jeździ BMW, mnie na BMW nie stać wolę moje ursusy i zetory mimo iż wiekowe są to je kocham :wub:

Edytowane przez RolandVip
Opublikowano

@ zetor, dokładnie tak jak mówisz, ostatnio w takim fajnym klubie zapytałem dziewczynę czy zatańczy ze mną, a ona mnie sie zapytała czy ja wogóle potrafię... ale zgodziła się zatańczyć.

Opublikowano

@ zetor, dokładnie tak jak mówisz, ostatnio w takim fajnym klubie zapytałem dziewczynę czy zatańczy ze mną, a ona mnie sie zapytała czy ja wogóle potrafię... ale zgodziła się zatańczyć.

 

ja po klubach nie chodzę mnie to męczy wole na warsztat iść i coś podłubać walnąć piwko i spać......

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
    • Przez rafals3001
      Witam czy znajdą się jeszcze fajne ustabilizowane dziewczyny lubiące życie na wsi ciszę spokój gospodarstwo które chciały by zamieszkać na wsi założyć rodzinę? Jeżeli takowe się znajdą zapraszam do pisania w temacie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v