Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

No może by się uspokoiły, tylko te ich gusta. Nie wiem czy którykolwiek z sąsiadów i znajomych ma tak wybredne krowy jeśli chodzi o jedzenie. :lol:

Proszę - nie piszcie "Pawełku". Jak kobieta pisze lub mówi Pawełku ( i do tego zrobi takie maślane, kocie oczy) to już po mnie - zrobię dla niej chyba wszystko. ...Taka jakaś słabość... :P

Opublikowano

No może by się uspokoiły, tylko te ich gusta. Nie wiem czy którykolwiek z sąsiadów i znajomych ma tak wybredne krowy jeśli chodzi o jedzenie. :lol:

Przecież kto zrozumie kobiety :P

Opublikowano (edytowane)

Ale nikt nie pisze że zaraz się wywyższa nad kobietami i zakłada że nie umie nic, nawet jak mi przesoli nieziemsko zupę nie zagrymasze się i choćbym miał ducha wyzionąć zjem, a jak dosypie przypraw to super im ostrzej u mnie tym lepiej. No pseudonimy jak w Pruszkowie, tu kiełbasa, tam parówa, gdzieś salceson, ja w technikum byłem łysy, a włosów na głowie do oporu :D Kobieta to stan umysłu tego nie ogarniesz to trzeba po prostu zrozumieć ;)

Edytowane przez zetorlublin7341
Opublikowano

Tak sobie pomyślałem - po co tą kobietę rozumieć? Jeżeli facet codziennie dowiaduje się czegoś nowego o swojej kobiecie, odkrywa coś nowego a myślał, że już ją zna na wylot, to ona nigdy mu się nie znudzi i ciągle będzie ją kochał. Jakby facet zrozumiał kobietę i poznał ją na wylot to jego uczucie do niej długo by nie potrwało.

Opublikowano (edytowane)

Paweł ale zrozumieć a przejrzeć to co innego ;) No w sumie było by cos jakby się człowiek dowiedział że w dzień przykładna żona a w nocy służy w komandosach, no człowiek zaskoczony po całości nie. Ale zasada w drugą stronę faceta to też tyczy im mniej kobieta wie a bardziej się dommyśla tym lepiej, dziewczyny z natury są diabelnie ciekawskie i muszą wszystko wiedzieć nie, wiadomo jak lubią rękami dotykać. Mi jak oglądają kwiatka i nie wiedzą co to się mówi tak proszę panią to pani jak pomaca to nie urośnie od razu jak niektóre rzeczy. :D

Edytowane przez zetorlublin7341
Gość a1fe26c2
Opublikowano

zawsze wszędzie słyszę, że to mężczyźni są najlepszymi kucharzami więc może wam panowie trzeba odstąpić kuchnię i będzie nowoczesne małżeństwo.

Sąsiad tak zrobił. Jego potomek nie jada tego, co mamusia ugotowała. :) Gospodarka częściowo wyprzedana, częściowo wydzierżawiona, maszyny i budynki w stanie rozsypki. Dochodów brak. :D

 

Tworkowiak ani chlewnia ani obora nie są mi straszne i jeżeli facet chciałby się zamienić to nie widzę problemu

No jasne, nie ma problemu z grymaszeniem, że to albo tamto nie smakuje i nie trzeba prowadzić oddzielnej kuchni dla tego samego gatunku stołujących się u Ciebie. :) Moi podopieczni mają czasem lepiej niż ja. Jedzą o tych samych porach, a ja czasem gdzieś się spieszę albo coś robię i posiłek odkładam na później. :(

 

Pawełku :rolleyes: a ja uwielbiam zdrabniać męskie imiona :)

Spróbuj zdrobnić mój pseudonim. :)

Opublikowano

No tak, my musimy grzecznie akceptować i nie mieć nic do powiedzenia :)

Jeśli chodzi o rozumienie i rozgryzienie drugiej osoby - człowieka poznaje się całe życie (czasami jest za krótkie).

Opublikowano

@pastereczka na pewno wcześniej taką decyzje podjełaś tylko dziś ją zrelizowałaś ;)

Też dosyć często rezygnuje z pracy bo nie wiem czy dostane kase za wykonaną prace :wacko:

Opublikowano

Miałaś do tego pełne prawo. Jeśli ja miałbym się tak denerwować u siebie to łaciate już dawno powinny być w Mc'donalds :D Kiedyś się od nich uwolnię ale jeszcze nie teraz :)

Opublikowano

Bananka powinna budzić każdego oddzielnie o odpowiedniej godzinie - wtedy każdy będzie zadowolony ... a ona tylko kolo 6.00. :P

Chce Ci się Bananie tak codziennie o 6 rano AF odpalać? ;)

PS Coś nie widzę postów "nocnej zmiany". :lol:

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
    • Przez rafals3001
      Witam czy znajdą się jeszcze fajne ustabilizowane dziewczyny lubiące życie na wsi ciszę spokój gospodarstwo które chciały by zamieszkać na wsi założyć rodzinę? Jeżeli takowe się znajdą zapraszam do pisania w temacie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v