Skocz do zawartości

Polecane posty

marjanmeme    6

Witam,

posiadam starą szopę z lat 80 i podczas zeszłej zimy zauważyłem wiele malych dziur w dachu z eternitu. Próbowałem pianką montażową oraz silikonem ale raczej to nie dało efektu. Rozbiurka w ciąglu 3 najblizszych lat nie wchodzi w grę a wymiana dachu na blache zapewne doprowadzi ze szopa sie rozsypie. Zna może ktos sposob by to załatac?

 

pozdrawiam,

Marcin

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
januszm1    3

Ja w takich przypadkach wymieniam uszkodzone eternity na drugie,cale. A jak szopa nie za wysoka i stroma to kazdy sobie z tym poradzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lew908    207

Ja kupowałem takie specjalne taśmy które się przylepia na wierzch i zdaje egzamin :P


"Ziemia to klejnot drogi, kto jej pilnuje nie będzie ubogi"

Jeśli zgadzasz się z moim postem to strzałkę w górę wciśnij to nic nie kosztuje a mnie motywuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Agricole    0

Dopóki te dziury nie zaczną scalać się w większe, albo powstaną podłużne rysy to można próbować lepić. Na myśli mi przychodzi by spróbować cementem, przecież eternit zawiera go w sobie. Kwestia tylko techniki, bo z zewnątrz będzie wyglądać dziwnie, zaś od środka ciężko będzie miało się przyczepić. Może jeszcze sama farba dała by radę pozalepiać dziurki, jeśli nie są wielkości monety. Cokolwiek będziesz robił pamiętaj o masce, im starszy etenit tym bardziej pyli mikrowłóknami ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
glicer    3

mam łąke przy rzece,moze ktoś wie w jakiej odległości od rzeki mogę kopac zwirownie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wypełnianie pianka czy czymkolwiek dziur w eternicie mija się z celem,po prostu wymień uszkodzone na nowe i będziesz miał wieszą pewnosc że wytrzymają dłuzszy czas. A tak na marginesie to zalecam też zmianę całego dachu.


www.sklep.mizar.pl - Nasz asortyment kierujemy przede wszystkim do szeroko rozumianej branży rolniczej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Brounter    18

Autor tematu pisał że wymiana dachu nie wchodzi w grę, u mnie silikon zdawał zawsze egzamin, jest nawet taki specjalny do tego celu. Po zastygnięciu daje efekt czarnej lekko rozciągliwej gumy co bardzo dobrze przytwierdza sie do powierzchni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja podtrzymuje swoje zdanie,że silikon i inne specyfiki są tylko czasowym rozwiązaniem,po kadej zimie problem będzie się powtarzał,czy jeszcze gorzej po gradobiciu.


www.sklep.mizar.pl - Nasz asortyment kierujemy przede wszystkim do szeroko rozumianej branży rolniczej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marjanmeme    6

Dzieki za propozycje. Kupilem silikon i zakleilem te najgorsze dziury i narazie jest ok. Wazne zeby przetrwalo jeszcze z 5lat bo zamierzam powiekszac obore i szopa w takim przypadku pojdzie w rozbiorke.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez thor1984
      Przymierzam się na wiosnę do remontu stodoły który polegał by na wymianie pokrycia i więźby dachowej bez żadnych zmian konstrukcyjnych ale chciałbym to zrobić legalnie i zastanawiam się czy na taki zakres prac wystarczy zgłoszenie czy potrzebne będzie pozwolenie na budowę? Druga kwestia jest taka, że stodoła ma około 40 lat i była stawiana bez jakichkolwiek papierów i pozwoleń więc nie wiem czy da się to w ogóle zrobić legalnie. Może ktoś miał podobną sytuację? Przecież nie pójdę do urzędu i nie powiem jak wygląda sytuacja, że chcę remontować jakby nie patrzeć samowolę budowlaną.
    • Przez chillout89
      Witam, czy ktoś posiada wagę samochodowa na swój własny użytek. Czy warto jest zainwestować w np. wagę osiową i czy jest wystarczająco dokładna?
    • Przez Funn
      Witam mam zamiar stawiać oborę na krowy mleczne na Ok. 110 sztuk i mam takie pytanie wiadomo ze trzeba pytać sąsiadów o zezwolenie na budowę i pytanie jest do ilu metrów mam ich pytać ? Jak mam sąsiada około 300-400 metrów od miejsca budowy to może mieć jakieś ale ?
    • Przez mlodyrolnik23
      WITAM MAM PYTANIE ODNOŚNIE ZMIAN PROJEKTU BUDOWY OBORY KTÓRĄ JEST JUŻ W POŁOWIE WYBUDOWANA SYTUACJA WYGLĄDA TAK TATA WYBUDOWAŁ NOWĄ OBORE NA TRZODE CHLEWNA JEDNAK Z PEWNYCH PRZYCZYN ZOSTAŁA ONA WYBUDOWANA DOKŁADNIE W POŁOWIE CHODZI MI O TO ŻE OD FUDAMENTU PO SAM DACH W 50 PROCENTACH A W 50 NAWET FUNDAMENTU JESZCZE NIE MA TERAZ TĄ DZIAŁKĘ Z TĄ OBORA CHCĄ PRZEPISAĆ NA MNIE A DOM NA SIOSTRE JEDNAK DZIELĄC AREAL NA PÓŁ I BUDUJĄC OBORE TAK JAK W PROJEKCIE UNIEMOZLIWIAM SOBIE DOJAZD NA POLA I TERAZ PYTANIE CZY MOGĘ EWENTUALNIE TATA ZMIENIC PLAN TEJ OBORY TAK OBY TA NIEWYBUDOWANA CZEŚĆ WYBUDOWAĆ NA DŁUGOŚĆ A NIE SZEROKOŚĆ DZIAŁKI PRZYPOMINAM ŻE NIE MA ŻADNYCH FUNDAMENTÓW JESZCZE W TEJ CZĘŚCI NIEWYBUDOWANEJ DRUGIE PYTANIE JEST TAKIE ZE OD ZNAJOMEGO USLYSZALEM ZE ISTNIEJE MOZLIWOSC PRZENIESIENIA BUDYNKU lub PRZESUNIECIA BUDYNKU STAD TE PYTANIE PONIEWAZ JEST JESZCZE JEDNA OBORA KTORA PODCZAS NAWALNIC ZOSTALA ZNISZCZONA OBORA TA BYLA GLINIANA I TERAZ CZY MOGE JA ODBUDOWAC W INNYM MIEJSCU PONIEWAZ ZAWADZA MI ONA PRZY BUDOWIE DOMU I MUSIAL BYM JA CALKOWICIE WYKASOWAC Z PAPIEROW A JESLI JEST MOZLIWOAC PRZENIESIENIA BUDYNKU TO WARTO Z NIEGO SKORZYSTAC BO POZWOLENIA NA BUDOWE TAK DUZYCH BUDYNKÓW MOGĘ JUŻ NIE DOSTAĆ  TROCHE TO ZAGMATWANE ALE TO PRZEZ PODZIAL GOSPODARSTWA POZDRAWIAM I LICZE NA ZROZUMIENIE DZIĘKI ZA ODPOWIEDZI
    • Przez misiek10
      przeszukalem forum i nie znalazlem takiego tematu, wiec postanowilem zalozyc. sklonil mnie do tego fakt, ze okazalo sie, ze szczury ze stodoly chadzaja sobie po chlewie i wyprozniaja sie w srute dla swinek. i tu mam klopot. jak unicestwic te wrednoty? jedna metoda, to lapki - niby tak, ale jaka to musi byc lapka, zeby takie cielsko zlamac. trutka - dobry pomysl. tyle tylko, ze w stodole lezy sobie zboze i jak myslicie: co wybierze szczur - zboze czy trutke? wiec pytam sie was co tu zrobic. zaznaczam, ze nie jest to jakis ogromnie palacy problem, ale chyba lepiej nie miec szczurow niz miec, prawda? no wiec wymyslilem, ze wezme ponasypuje trutke do pudelek i poobstawiam nimi zboze dookola, zeby jak zwierzak bedzie szedl na jedzenie, to zeby najlpierw skosztowal trutki. ma ktos inny pomysl?
×