Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Temat założony w w związku z tym że mam już dość :P Opisze sytuacje, rano wstaje, jadę do roboty, gdy wysiadam z auta "szczał" wejdę do szatni dotykam szafki "szczał" i tak co rano, jak później jeżdżę autem to jest ok?? dzieje się tak od niedawna,auto to stare audi tdi, dlaczego? macie jakieś teorie? sposoby na to? wiem że na necie jest dużo o tym ale tu może Wasze rady komuś jeszcze pomogą :)

Opublikowano

Siedzenia mam oryginały bez pokrowców, to uziemienie to podobno mit :D ale nie próbowałem. czytałem że trzeba jak się wysiada złapać karoserii i dopiero stawiać noge na ziemi :D

Opublikowano

he he PronarekP5 sprzedaj to Audi bo jakaś zła moc w nim. Prawdopodobnie twoja Audica jest zazdrosna o ciebie, a w twojej dziewczynie widzi konkurencje.

A tak na serio miałem kiedyś wiśniowego escorta i też kopał, ale tylko po dłuższym postoju w upale i słońcu.

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Zamontuj ten pasek antyelektrostatyczny i będzie po problemie. Jak jest sucho to tak się dzieje. Opony się elektryzują a rozładować się nie ma jak. 

Opublikowano

Pasek nic nie daje (sprawdzone na własnym przykładzie ) . Pomaga zmiana ubioru na nie elektryzujący się B) .

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Sprawdziłeś na ilu samochodach? 100? 200? Czy na jednym? Bo ja zamontowałem tego setki i zawsze działało. Kwestia tylko jaki pasek się zastosuje. Jak kupiony na allegro to może być różnie.

Opublikowano

Na 2 i nie pomogło . Nadal mnie czasami kopały . Potrafią mnie też kopnąć plastikowe drzwi . Doszedłem do wniosku że to ja się elektryzuje , a różne przedmioty Mnie uziemiają .

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Ale samochód nie ma prawa Cię uziemić, bo jest odizolowany od ziemi. Uziemiłeś go dopiero jak założyłeś pasek antyelektrostatyczny.

Opublikowano

Sprawdziłeś na ilu samochodach? 100? 200? Czy na jednym? Bo ja zamontowałem tego setki i zawsze działało. Kwestia tylko jaki pasek się zastosuje. Jak kupiony na allegro to może być różnie.

to ile trzeba dać za dobry ;)

I jak aby go nie urwać a raczej czegoś nie uszkodzić.

Ja obrywam czasami nawet i z 20-30 razy dziennie, nie ważne czy benzyna czy diesel, nie ważne czy z klimą czy bez. Tyczy się to nawet aut w których nie jechałem a chcę pogadać np z kierowcą.

Opublikowano

W sumie to rozwiązałem swój problem ha :lol:  sprawa jest bardzo prosta a nawet banalna, gdy wysiadam z auta łapę najpierw za karoserie czy dach czy słupek i dopiero stawiam nogę na ziemi, kopanie znika ;) czasem zapomne :D

Opublikowano

Jak świetnie, że znalazło się rozwiązanie :D Tak mnie to męczyło, teraz będę wiedziała, jak tego unikać. Gorzej z tym, że mnie to dość często spotyka, nawet w sklepie. Ale chyba muszę  z tym żyć :P

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Chciałbym wywołać temat, który w teorii prawa ubezpieczeniowego jest jasny, ale w praktyce wielu rolników w ogóle nie zdaje sobie z niego sprawy i przez to traci ogromne pieniądze. Chodzi o wypadki przy maszynach rolniczych (ciągniki, kombajny, prasy itp.), do których dochodzi w wyniku nagłej awarii sprzętu, gdzie nikt bezpośrednio nie popełnił błędu.
      Często spotykam się z opinią: „No cóż, pękł przewód hydrauliczny / pękła oś / strzelił łańcuch, stała się tragedia, ale nikt nie zawinił, więc nic z tego – dostanę tylko grosze z KRUS-u i tyle”.
      Otóż okazuje się, że to ogromny błąd!
      W przypadku maszyn mechanicznych w rolnictwie obowiązuje tzw. kodeksowa zasada ryzyka, a nie zasada winy. Co to oznacza w praktyce?
      Towarzystwo ubezpieczeniowe odpowiada za szkody związane z ruchem maszyny (nawet podczas postoju z włączonym silnikiem czy pracy na podwórzu) nawet wtedy, gdy nikt nie jest winny awarii.
      Jeśli maszyna uległa niespodziewanemu uszkodzeniu i to doprowadziło do urazu, ubezpieczyciel OC ma obowiązek wypłacić odszkodowanie i zadośćuczynienie.
      Ważny haczyk: Z tej zasady o odszkodowanie z polisy OC rolnika może starać się praktycznie każdy (pomocnik, pracownik, członek rodziny) poza samym właścicielem maszyny lub gospodarstwa – pod warunkiem, że poszkodowany nie ponosi wyłącznej winy za to zdarzenie.
      Ponieważ od strony dowodowej ubezpieczyciele bardzo często rzucają kłody pod nogi i odmawiają wypłat, powołując się na "siłę wyższą" albo winę poszkodowanego, rozpisałem ten temat krok po kroku na czynniki pierwsze.
      Jeśli interesuje Was, jak w takich sytuacjach patrzeć na protokół powypadkowy z KRUS i jak skutecznie rozmawiać z ubezpieczycielem, podrzucam link do pełnego artykułu na moim blogu: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/wypadek-przy-maszynie-rolniczej-jak-uzyska%C4%87-odszkodowanie-gdy-nikt-nie-zawini%C5%82
      Mieliście kiedyś do czynienia z odmową z OC Rolników przy czystej awarii sprzętu? Jak ubezpieczalnie argumentowały swoje decyzje w Waszych przypadkach? Zapraszam do dyskusji, chętnie podpowiem, jak to wygląda od strony prawnej.
    • Przez tumiwisizm
      Witam. Jak w temacie, czy z biometanowni 1MW będzie smierdziec? 500m od mojej wioski, dosłownie naprzeciw wjazdu do niej może powstać biometanownia, glownie na obornik i gnojowicę ale też na kukurydze. Sam mam gospodarstwo, hoduje bydło i nie przeszkadzają mi oborowe zapachy, nie przeszkadza mi jak ktoś wywozi obornik i zasra drogę bo następnego dnia zapachu nie ma a za 2 dni na asfalcie nie ma nawet śladu tego co rozniesie wyjeżdżając z pola. No ale zastanawiam się czy to nie jest co innego? Teraz okolica jest bardzo ladna, sam jeżdżę tam często rowerem. Oglądałem zdjęcia takiej instalacji i jakoś mi się to nie widzi, ogromne rękawy i pryzmy kukurydzy, transporty obornika i odbiór pofermentu. Nie jestem jakoś bardzo na nie, staram sie do tego podejść racjonalnie tylko u mnie w wiosce jest jeden gospodarz hodujący 15 byków i ja, mam w sumie 70 sztuk. Ludzie którzy mieszkają dalej mają temat w d*pie, sprzedadzą obornik i kukurydzę za dobry hajs,kupią poferment i nie interesują się do tego stopnia że nawet nie przyszli na spotkanie z inwestorem. Ktoś ma w okolicy taką instalację? Jak to wygląda w praktyce? Smierdzi, nie śmierdzi? Da się żyć?
    • Przez Percinowak
      Człowiek od ponad 150 lat potrafi pozyskiwać ciepło słoneczne i podgrzewać nim powietrze.
      Wynalazek "Hot Box" Horace-de-Saussure'a z 1767 r. został opatentowany ponad 150 lat temu. Ogrzewał powietrze w zimę, podczas mrozu i to w górach - przy rozrzedzonym powietrzu do temperatury około 120°C. Czy przez tak długi czas ludzkość nadal nie jest w stanie zrobić tego lepiej ?
      A co jeśli to urzędnicy blokują dostęp do tego i wielu innych wynalazków ? A co jeżeli możesz mieć darmowe ciepło aby ogrzać dom, wodę, oborę, wykorzystać ciepłe powietrze do suszenia płodów rolnych... ? 
      Zainteresowany ? Zapraszam do kontaktu.

    • Przez tomek1974
      Witam ma ktoś pojęcie co się dzieje w centrali w Kole czy to prawda że mają kłopoty?
    • Przez dawidgolf
      Witam państwa może mi ktoś napisać czy da się zarejestrować ciągnik . Sytuacja wygląda tak dwa lata temu zmarł mój ojciec który był właścicielem ciągnika który na podstawie umowy darowizny pojazdu przekazał mi przed śmiercią ciągnik . I teraz tak czy po dwóch latach mogę na podstawie tej umowy przerejestrować go na siebie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v