Skocz do zawartości
damnimgood

Prośba o ukierunkowanie z owocami

Polecane posty

damnimgood    0

Witam wszystkich :-)

 

mam nadzieję że to będzie dobre miejsce, ale lepszego miejsca na nie nie znalazłem, a pytanie trochę ogólne.

Obecnie siedzę na obczyźnie i zbieram pieniądze na farmę ;], a w najbliższych 2-3 latach chciałbym coś przydziałać. Pierwsze kroki już postawione, właśnie kupiłem dom, słabe zabudowania, 9ha ziemi w 3 kawałkach: 3,5 ha klasa III i IIIa, 3,5 ha klasa IVb, reszta las i krzaki przy domu. Zabudowania gospodarcze do to reszta stodoły drewnianej i stare niewielkie chlewy. Nie ma ma sprzętu, ziemia klasy III uprawiana, na 4 robi się ugór. Chciałbym wrócić za jakiś czas do Polski i robić na "swoim". Moje marzenie to zająć się uprawą drzewek owocowych(z którymi nie miałem nic wspólnego) i pszczołami(gdzie pomagałem sąsiadowi i mimo tego że pot lał się z d*py to sama przyjemność ;])

Ile potrzebuję na start, by godnie wyżyć - w tej chwili mam 24 lata i jestem sam, ale dziecko i małżonkę chciałbym już z tej ziemi za 5-6 lat utrzymać ;]

W okolicy na tej gorszej ziemi wszyscy mają wiśnie, na tej III klasowej zboże/buraki (jak chciałbym jakiś owoc).

Co można zasadzić? co potrzebuję dokupić? ile ziemi?(negocjuję kolejne 4ha, stare zaniedbane wiśnie + ugory z sosnami niegdyś III lasa) sprzętu?

Jakie potrzebowałbym zabudowania? w tym momencie staram się o dofinansowanie na solarki, więc myślałbym nad jakimś szkieletem. Jeżeli się uda, będę musiał stworzyć stanowiska pracy, pracownicy zajmą się uzdatnieniem ziemi, a mnie najlepiej byłoby stawiać panele już na konstrukcji :-)

Co najlepiej zrobić z ha ziemi przy lesie gdzie w tej chwili rosną bzy krzaki i inne dziadostwo? Mam teraz 2tygodnie wolnego, już prawie wszystko wywaliłem, a w środę przyjedzie koparka by powyrywać korzenie.

Będę wdzięczny za wszelkie podpowiedzi :-) chciałbym mniej wiecej wiedzieć ile jeszcze będę musiał tyrać na wygnaniu ;p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
michal009    5

Dużo tego jak na początek. Nie weim co masz na myśli mówiąc "Solarki".

Odnośnie drzewek to sam zdecyduj czym chciał byś się zajmować. Ja uprawiam porzeczki na razie na 4 ha, ale się powoli rozwijam. Na początek to bardzo dobrze, że kupujesz ziemię jak jest taka możliwość. Jak kupiłem w swojej okolicy ziemię to teraz paru chce dokupić, więc cena wzrosła.

Na początek przydał by się ktoś kto Ci pomoże jak Ciebie nie będzie (np. ojciec, brat). Chodzi o to aby te pola doprowadzić do porządku. Na początek badania gleby w zasobność składników, sianie wapna, i rośliny mało wymagające np. gryka. Następnie w przyszłym roku dajesz obornik(jak masz gdzie kupić) i orka. Po orce sadzenie drzewek/krzewów. Przez pierwsze 3 lata będziesz miał tylko koszty, a później to się okaże.

Ze sprzętu na początek to przydał by Ci się ciągnik, plug, jakiś agregat, siewnik.

Do sadu potrzebujesz rozdrabniacza sadowniczego i opryskiwacza sadowniczego(Ale to w następnym roku).

 

Jak masz dobrego sąsiada z ciągnikiem większym od Ciapka, to możesz mu zlecić część prac, a kupować maszyny już typowo pod sadownictwo.

 

Co do kosztów to nie będą małe. Koszt założenia ha sadu jabłoniowego to 35-55 tyś zł, baz rusztowania.

 

Jak masz jeszcze jakiś pytania to pisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hereford    18

Pomyśl nad czarnym bzem . Ja szukałbym rośliny niszowej . Pomysł ok , czeka cię mnóstwo pracy ale z czasem napewno będzie z tego pieniądz i zawsze miej ograniczone zaufanie do pracownikow bo ich nierobienie nic na polu to twój drenaż portfela:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

damnimgood    0

michal009 - solarki to ogniwa fotowoltaiczne, jakby się udało to za kilka lat może samowystarczalne gospodarstwo by było :-) Jednym z warunków jest stworzenie etatów i tu chciałem zatrudnić sąsiada z osprzętem :-)

 

Na ten pierwszy rzut chciałem własnie 3ha porzeczki/maliny/aronii i ze 30arów truskawki, a resztę uzdatniać w tej chwili pod drzewka, myślałem o wiśniach na początek i chcę znaleźć jakiś wynalazek na za trochę, myślałem o czymś takim jak dereń, pigwa itd także dzięki Hereford za podrzucenie pomysłu, ja nawet do księdza mam ograniczone zaufanie ;-)

 

Glebę to już w tej chwili badać jak jeszcze nie przygotowana czy lepiej już poczekać na orkę itd?

Jaki jest koszt posadzenia ha porzeczek? i skąd sadzonki? szkółka czy od sąsiada? aż takie znaczne są różnice w plonach/zachorowalności?

Edytowano przez damnimgood

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
michal009    5

Z badaniem gleby mozesz poczekac do orki. Malinę sądź jak najbliżej domu, poniewaz jak rok będzie tak suchy jak obecny to czeka Cię podlewanie. No chyba, ze zakładasz plantację deserową z nawadnianiem.

Porzeczki potrzebujesz 5 tyś szt. na ha. Przed sądzeniem porzeczki dobrze było by dać na ha ze 40 ton obornika. Koszt sadzenia porzeczki w dużej mierze będzie zależny po jakiej cenie kupisz sadzonkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marluk    29

michal009 - solarki to ogniwa fotowoltaiczne, jakby się udało to za kilka lat może samowystarczalne gospodarstwo by było :-) Jednym z warunków jest stworzenie etatów i tu chciałem zatrudnić sąsiada z osprzętem :-)

 

Na ten pierwszy rzut chciałem własnie 3ha porzeczki/maliny/aronii i ze 30arów truskawki, a resztę uzdatniać w tej chwili pod drzewka, myślałem o wiśniach na początek i chcę znaleźć jakiś wynalazek na za trochę, myślałem o czymś takim jak dereń, pigwa itd także dzięki Hereford za podrzucenie pomysłu, ja nawet do księdza mam ograniczone zaufanie ;-)

 

Glebę to już w tej chwili badać jak jeszcze nie przygotowana czy lepiej już poczekać na orkę itd?

Jaki jest koszt posadzenia ha porzeczek? i skąd sadzonki? szkółka czy od sąsiada? aż takie znaczne są różnice w plonach/zachorowalności?

30 arow truskawki dobry pomysl. nie sadz aronii bo masz za malo gruntu a ona oplaca sie tylko raz na 5 lat. posadz teraz porzeczke, no ewentualnie maline. sadzonki tak jak kolega mowi okolo 5000 na ha. Zrob sobie je sam. Tylko na poczatek wez od kogos lub w szkolce i sam sobie za free zrobisz bo jak kupisz 5000sztuk razy 2 zl= 10000 to juz jakie masz koszty. probki gleby obowiazkowo przed sadzeniem ale obornika nie dawaj na cale pole bo tylko ci chwasty beda rosly wiec nie sluchaj o tym oborniku na cale pole. Po co ci jak masz odstepy 4m miedzy rzedami a roslina przez pierwsze 3 lata jest mala a po 3 latach jak juz ma duzy system korzeniowy to po oborniku ani sladu. Jesli masz jakies konkretne pytania zapraszam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hereford    18

Porozmawiaj z ludzmi którzy uprawiają maline lub truskawke - to jest zapie...l taki że szok . Nie ma chętnych do pracy za małe stawki a musza byc małe żeby sie opłacało. Maline jest strasznie trudno przetrzymac nawet pół dnia jak jest gorąco , to najgorsza z opcji Malina i truskawka .

 

... glebę możesz badać w twoim przypadku kiedy chcesz lecz przed nawożeniem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marluk    29

Hereford, nie zgodze sie z toba. Kolego tam gdzie nie ma zap... jak ty to okreslasz nie ma i kasy. Niestety w rolnictwie zeby cos miec trzeba cos dac. A przy malym areale najlepsze dochody daja uprawy sadownicze. Malo tez trzeba w to wlozyc. Kolega nie musi miec wielu maszyn. Wystarczy opryskiwacz, jakikolkwiek ciagnik i rozdabniacz reszte sobei wynajmie. Chyba nie powiesz mi ze jak jest goraco to lepiej zrywac truskawke jak maline? mam to i to i wiem co to znaczy. Minus maliny jest to ze teraz cena bedzie juz tylko spadac, a z truskawka i porzeczka niekoniecznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hereford    18

marluk- błagam cie chłopie litości!!!! zebrać truskawki z hektara to juz kłopot a z trzech czy 6 ????? ile ci zostanie na czysto 2000tyś za taki zapierdziel ? a gdzie opryski , choroby , taplania sie przy zbiorze , skąd ludzi ????

Sam marzę o jakies profesjonalnej gałęzi w rolnictwie , takiej która da godziwe zyski i dumę z pracy i jakos nie moge znaleźć tej scieżki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
michal009    5

Hereford, nie zgodze sie z toba. Kolego tam gdzie nie ma zap... jak ty to okreslasz nie ma i kasy. Niestety w rolnictwie zeby cos miec trzeba cos dac. A przy malym areale najlepsze dochody daja uprawy sadownicze. Malo tez trzeba w to wlozyc. Kolega nie musi miec wielu maszyn. Wystarczy opryskiwacz, jakikolkwiek ciagnik i rozdabniacz reszte sobei wynajmie. ...

 

No, to mało z fotela nie spadłem. :D Powiadasz, mało trzeba w to włożyć... A, sąsiad to Ci niby przyjdzie za darmo zrobić... Weź się obudź chłopie.

 

Swoją drogą nie odradzał bym tak pochopnie aroni. Jeśli masz kawałek ziemi ze słabszą glebą, to bym się zastanowił nad posadzeniem pod zbiór maszynowy, z tym, że musisz wziąć pod uwagę, że sadzoną w taki sposób aronię trzeba mocno ciąć. Przy aroni masz niskie koszty utrzymania (2 zabiegi ochronne i cięcie).

 

Swoją drogą wszystkie rośliny sadownicze jak jest urodzaj to jest słaba cena, a jak nie ma co zbierać to dają wysoką cenę, żeby napaleńcy sadzili.

Edytowano przez michal009

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
barrybond    2

To według mnie powinienes sie jeszcze raz mocno zastanowić czy warto brać się za porzeczkę, aronie i wiśnie. Przy tych uprawach jesteś uzależnoiny cenowo od przetwórców. Wysokie ceny, tzn opłacalne będziesz miał tylko w lata nieurodzaju, ale wtedy cena nie zrekompensuje Ci niskich plonów. Ostatnio rozmawiałem z jednym Panem i powiedział mi że jego zięć ma 12ha truskawki i wszystko zrobi sam na plantacji oprócz zbiorów, wiec jeżeli bedzie w stanie sprzedać truskawke jako deserową to moze być to dobra droga, ale pamiętaj że wymagane jest nawadnianie w innym przypadku to loteria. Klasa ziemi jest ok, ale czy stanowisko będzie dobre to inna sprawa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marluk    29

marluk- błagam cie chłopie litości!!!! zebrać truskawki z hektara to juz kłopot a z trzech czy 6 ????? ile ci zostanie na czysto 2000tyś za taki zapierdziel ? a gdzie opryski , choroby , taplania sie przy zbiorze , skąd ludzi ????

Sam marzę o jakies profesjonalnej gałęzi w rolnictwie , takiej która da godziwe zyski i dumę z pracy i jakos nie moge znaleźć tej scieżki.

nikt nie powiedzial o 6ha. niech kolega sadzi tyle na ile zbiora mu ludzie. to ile zostanie zalezy jak bedzie dbal i ile bedzie mial szczescia, jak ze wszystkim.

No, to mało z fotela nie spadłem. :D Powiadasz, mało trzeba w to włożyć... A, sąsiad to Ci niby przyjdzie za darmo zrobić... Weź się obudź chłopie.

 

Swoją drogą nie odradzał bym tak pochopnie aroni. Jeśli masz kawałek ziemi ze słabszą glebą, to bym się zastanowił nad posadzeniem pod zbiór maszynowy, z tym, że musisz wziąć pod uwagę, że sadzoną w taki sposób aronię trzeba mocno ciąć. Przy aroni masz niskie koszty utrzymania (2 zabiegi ochronne i cięcie).

 

Swoją drogą wszystkie rośliny sadownicze jak jest urodzaj to jest słaba cena, a jak nie ma co zbierać to dają wysoką cenę, żeby napaleńcy sadzili.

mozesz spadac z tego fotela, mozesz sie tu nie zgadzac ale wez sobie kartke i sobie przelicz jakakolwiek inna grupe upraw to zobaczysz czy trzeba mniej wlozyc: zboza, okopowe, oleiste. Nie wiem czy zauwazyles ale kolega zaczyna od zera. Wszedzie kombajny, siewniki, agregaty, plugi, brony, opryskiwacze, przyczepy i mozna tak wymieniac i wymieniac. Sasiad moze nie zrobi mu za darmo ale kombajnem porzeczke mu zrobi a wykosic 3 razy w roku tez nie majatek zaplacic komus za to. Jedyne co musi miec to opryskiwacz i ciagnik bo tego za duzo sie uzywa zeby to wynajac. Kolego troszke udajesz zbyt madrego. Mi mozesz sciemniac ale siebie nie oszukasz z tym ze duzo trzeba w sadownictwo wlozyc bo to nie jest prawda. Zalezy w co. Moge ci wymienic uprawy ze trzeba wlozyc duzo wiecej niz w maline czy porzeczke. Jak ktos umie myslec to zawsze cos zarobi, tyle ze pracy trzeba wlozyc w to ogrom. Jak chcesz bez pracy osiagac zyski to na pewno nie w rolnictwie. Jesli sie nie zgadzasz to podaj argumenty a nie "obudz sie chlopie". tyle to i ja ci moge napisac. co do aronii, ok spoko, to jest dobre jak masz poza tym rolnictwem druga prace to wtedy sadz. Z tego nie przezyjesz na ogol ale trafi ci sie jeden lub dwa sezony na 5 ze zgarniesz porzadna kase. Jesli to cie satysfakcjonuje to sadz. Najlepiej miec kilka upraw. Nikt madry nie nastawia sie tylka na jedna uprawe w rolnictwie.

Edytowano przez marluk

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jendreks    0

Siemka. Troche burzliwie sie tu zrobilo :huh: .Jednak gratuluje odwagi. Pole bez, nasadzen,maszyn i jak tu zrobic kase B) ???

Truskawki, dobry pomysl tylko, ze nawet na tych 30 arach nie dasz rady sam.Plewienie i zbior, musisz kogos najac do pomocy.

Porzeczka tez wpozadku i tu wydaje mi sie, ze jest juz troszke latwiej.Ja w tym roku w prawdzie plantacje zlikwidowalem, ale za dwa lata bede sadzil odnowa.

Nie pakuj sie w wisnie. Na chwile obecna popyt na drzewka duzy, cena 15zl sztk.Cena owocow narazie OK jednak tendencja spadkowa.

Ciekawy temat moglby byc z BOROWKA AMERYKANSKA jednak kwasna gleba to podstawa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
michal009    5

mozesz spadac z tego fotela, mozesz sie tu nie zgadzac ale wez sobie kartke i sobie przelicz jakakolwiek inna grupe upraw to zobaczysz czy trzeba mniej wlozyc: zboza, okopowe, oleiste. Nie wiem czy zauwazyles ale kolega zaczyna od zera. Wszedzie kombajny, siewniki, agregaty, plugi, brony, opryskiwacze, przyczepy i mozna tak wymieniac i wymieniac. Sasiad moze nie zrobi mu za darmo ale kombajnem porzeczke mu zrobi a wykosic 3 razy w roku tez nie majatek zaplacic komus za to. Jedyne co musi miec to opryskiwacz i ciagnik bo tego za duzo sie uzywa zeby to wynajac. Kolego troszke udajesz zbyt madrego. Mi mozesz sciemniac ale siebie nie oszukasz z tym ze duzo trzeba w sadownictwo wlozyc bo to nie jest prawda. Zalezy w co. Moge ci wymienic uprawy ze trzeba wlozyc duzo wiecej niz w maline czy porzeczke. Jak ktos umie myslec to zawsze cos zarobi, tyle ze pracy trzeba wlozyc w to ogrom. Jak chcesz bez pracy osiagac zyski to na pewno nie w rolnictwie. Jesli sie nie zgadzasz to podaj argumenty a nie "obudz sie chlopie". tyle to i ja ci moge napisac....

 

No widzę, że to jednak kolega jest najmądrzejszy. JA jednak pozostanę przy swoim stanowisku, że sadownictwo wcale nie jest takie tanie, zwłaszcza jak się zaczyna od zea, czyli nowe nasadzenia, maszyny (oczywiście używane).

 

Nawet jeśli mówimy dajmy na to o okopowych, to maszyny używane pług-1200, agregat(nowy)-3000, ciągnik np. Renault 651- 22000, przyczepy x 2 = 12000, kombajn-10000, pielnik/radło-1500, opryskiwacz polowy(Nowy)-3000, siewnik-3000. Daje nam to w okopowych 55700 na podstawowy sprzęt.

 

A, teraz sadownictwo: pług-1000(2skibowy), agregat(nowy, ale mniejszy)-2800, ciągnik np. Ursus 2812- 25000, przyczepy x 2(tańsze bo sztywne) = 10000, kombajn(używany ale hydrauliczny, bo mechaniczne niszczą bardzo zwłaszcza nowe pędy)-40000, pielnik/radło(mniejsze niż wyżej)-800, opryskiwacz sadowniczy(Używany 1000l)-8000. Daje nam to w krzewach 87600 na podstawowy sprzęt. Ująłem kombajn do porzeczki, przy założeniu, że będzie porzeczka i malina, ponieważ za zbiór porzeczki wołają dosyć drogo i na paru ha odrabia się on w kilka lat. Przy innych nasadzeniach typu jabłonie, czy wiśnie bądą platforny, wózki, otrząsarki więc pewnie podobnie cenowo wyjdzie, a może i jeszcze drożej.

 

Więc nie wiem, gdzie tu twoja taniość. Sadownictwo wychodzi 31900 drożej w maszynach. A, gdzie cena nasadzeń? Pewne maszyny pominąłem typu sadzarka, glebogryzarka, które też by się przydały i zrobiły by pewnie jeszcze większą różnicę. Przy zbożach wyjdzie jeszcze mniej, bo odejdzie zakup kombajny, bo na taki areał się nie opłaca. W każdej dziedzinie rolnictwa trzeba się narobić, albo inwestować mocno w maszyny. np. przy porzeczce, aroni możesz sobie częściowo pomóc podcinaczem ale i tak będziesz musiał ręcznie pewne prace wykonać.

 

...Najlepiej miec kilka upraw. Nikt madry nie nastawia sie tylka na jedna uprawe w rolnictwie.

 

Co do różnicowania to akurat obserwuję, że nastawienie na jadą główną uprawę daje dużo lepsze rezultaty, ponieważ dobrze ją dopilnujesz, niż kilka mniejszych. Dotychczas miałem zrożnicowane i nie wyrabiałem. Teraz mam jedną główną, odpowiednie maszyny do niej i ogrudek z malinami :rolleyes: i to jest to. Ja już na takie rozdrobnienie nie pójdę.

 

@marluk - Z Tobą kolego nie będę już dyskutował nna temat kosztów w sadownictwie, bo u Cebie są niższe, niż ja mam w pszenicy, wię szkoda na to mojego czasu. A, może Ty przedstawisz jakieś wyliczenie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hereford    18

Zawsze sadownictwo to jest droższa inwestycja. Ryzyko strat jest porównywalne . Zastanawia mnie tylko fakt że wszyscy (włącznie ze mną) mysla że sadownictwo to taki dobry interes???? czemu tak jest sam sie pytam siebie. Może warte jest przemyslenie słów "wszędzie dobrze gdzie nas nie ma..."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marluk    29

juz odpisuje. dlaczego w sadownictwie wziales droszy ciagnik? do sadownictwa na 10ha nie potrzeba duzo mocy, c-330 spokojnie wystarczy. w okopowych juz nie. po co koledze przyczepy do porzeczki i malin? beda mu potrzebne 2-3 dni w roku. nie lepiej wynajac, da komus na przyslowiowa flaszke i po sprawie. bedzie bogatszy to sobie kupie przyczepe, narazie nie wiadomo czy spodoba mu sie owocowy biznes wiec po co pchac sie w koszty. Ok wyliczyles tak ze wychodzi drozej , ja bym wyliczyl ze wyjdzie taniej ale to juz mniejsza z tym.

Caly czas wczujmy sie w sytuacje kolegi: ona ma ok 10ha i to jest za mala powierzchnia na okopowe i zboza bo z ha nie zostanie mu 5 tys zł a z sadowniczych przy dobrej cenie juz tak. zauwaz ze on chce utrzymac z tego rodzine. nie ma szans zrobic tego ze zboz gdzie zostaje 1000 z ha powiedzmy. do 20ha moim zdaniem uprawa zboz jest malo oplacalna, to jest na wieksze arealy. Porownaj sobie masz 3ha porzeczki a 3ha zboz. 3ha zboz to jest nic a porzeczki juz niekoniecznie. Ty mowisz troche ogolnikowo ja staram sie wczuc w sytuacje osoby ktorej mam pomoc. Ja mam porzeczke, mam maline i mam truskawke (smieszna ilosc bo 20arow ale mam). I przy tym jest strasznie strasznie duzo roboty ale nie liczac tej pracy i wysilku wlozonego kasa jest jakas zawsze. Juz kiedys ci pisalem ze kazda uprawe da sie wyliczyc tak ze sie nie oplaca a takze ze sie oplaca. Oczywiscie nie watpie i wiem ze jestes w stanie wyliczyc mi to tak ze to sie nie oplaca ale tak mozna dla kazdej uprawy i wtedy dojdziemy do wniosku ze nic sie nie oplaca. Ja tez uwazam ze rolnictwo sie nie oplaca ale nie dlatego ze nie ma z tego kasy, a wiesz dlaczego? dlatego bo wysilek i wlozona praca (ktora jest bezcenna) nie jest warta pieniedzy ktore zostaja z kazdej uprawy. Tu chodzi o wlozona prace i ciezka harowke ktora przy tych uprawach jest. Bo koszty wcale takie ogromne nie sa, da sie z tego jakos wyciskac zyski. Dlatego ja nie nastawiam sie na zycie z rolnictwa i ksztalce sie w innym kierunku i tobie kolego ktory tu zalozyl temat tez to radze. NIe pchaj sie w to od zera, to jest niewdzieczna praca. Pomysl ile czasu beda ci sie zwracac naklady ktore w to wlozyles i wlozysz? Inaczej jak ktos odziedziczy po rodzicach sprzet , pole, wtedy jest znacznie latwiej. Ale to twoj wybor, kazdy ma swoje zdanie.

 

michal009, mozesz miec swoje zdanie co do roznych upraw ale moim zdaniem to najwiekszy blad. Pewnie nastawiles sie na porzeczke. To jest super dochodowa uprawa pod jednym warunkiem - cena. A ona jest tak niestabilna przeciez. Powiedz mi jak ty sobie wyobrazasz jak cena bedzie powiedzmy 0,5zł? przeciez bedziesz na minusie i przezyjesz tylko jesli masz odlozona kase albo masz inne zrodlo dochodu. To jest moim zdaniem zbyt ryzykowne. a poza tym co ty robisz od polowy lipca do zimy? nic, bo w porzeczce nie ma roboty po polowie lipca, no chyba ze sadzisz albo likwidujejsz jakis kawalek. A jak masz truskawke, maline i porzeczke masz prace caly czas, ale nie skumulowana a rozlozona i wtedy masz wieksza stabilizacje i zabezpieczenie w razie bankructwa. Ale oczywiscie masz prawo do swojego zdania, ja w kazdym razie traktuje sadownictwo jako dodatek do zycia. nie bede przedstawial wyliczen, jak chcesz to spytaj mnie ile kosztuje mnie cos to ci powiem.

 

Zawsze sadownictwo to jest droższa inwestycja. Ryzyko strat jest porównywalne . Zastanawia mnie tylko fakt że wszyscy (włącznie ze mną) mysla że sadownictwo to taki dobry interes???? czemu tak jest sam sie pytam siebie. Może warte jest przemyslenie słów "wszędzie dobrze gdzie nas nie ma..."

o to wlasnie chodzi, ja bym sie w to nie pchal na twoim miejscu ale sprobujesz zobaczysz jaki to biznes, kasa moze bedzie ale okupiona strasznym wysilkiem i praca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hereford    18

Masz racje marluk że trzeba miec kilka nóg zeby mocno stąpac po ziemi. Dlatego też szukam swojej drugirj moze trzeciej nogi:-) Jak ja zaczynałem 12 lat temu kolekcjonowac ziemie to teraz jeden z moich serdecznych przyjaciół (wtedy go nie znałem) powiedział " co ty synu robisz w jakie gówno sie pchasz , całymi dniami będziesz spocony i brudny" i miał racje . Jednak zacząłem i nie załuje. Fakt mam kredyty , ale mam też za co pojechac na wczasy kilka razy w roku , dzieci i rodzina zadowolona. Zaczynałem jak nie było mowy o dopłatach. Dla tego uwazam że nie mozesz pisać aby nie ładować się w rolnictwo na "sucho" jak chłop będzie miał samozaparcie to coś z tego wyjdzie .

Wracając do mnie mażę o sadzie czereśniowym lub jabłkowym tylko ogrom inwestycji mnie przeraża i mówie tu tylko o podstawowych kosztach nie wspominając o chłodni itp.

W kazdym bądz razie życzę każdemu który zaczyna zajmować się rolnictwem powodzenia i cierpliwości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jendreks    0

Masz racje marluk że trzeba miec kilka nóg zeby mocno stąpac po ziemi. Dlatego też szukam swojej drugirj moze trzeciej nogi:-) Jak ja zaczynałem 12 lat temu kolekcjonowac ziemie to teraz jeden z moich serdecznych przyjaciół (wtedy go nie znałem) powiedział " co ty synu robisz w jakie gówno sie pchasz , całymi dniami będziesz spocony i brudny" i miał racje . Jednak zacząłem i nie załuje. Fakt mam kredyty , ale mam też za co pojechac na wczasy kilka razy w roku , dzieci i rodzina zadowolona. Zaczynałem jak nie było mowy o dopłatach. Dla tego uwazam że nie mozesz pisać aby nie ładować się w rolnictwo na "sucho" jak chłop będzie miał samozaparcie to coś z tego wyjdzie .

Wracając do mnie mażę o sadzie czereśniowym lub jabłkowym tylko ogrom inwestycji mnie przeraża i mówie tu tylko o podstawowych kosztach nie wspominając o chłodni itp.

W kazdym bądz razie życzę każdemu który zaczyna zajmować się rolnictwem powodzenia i cierpliwości.

 

 

 

Tu sie zgadzam, jak ktos chce to zawsze do czegos dojdzie.Jednak trzeba sie zastanowic czy gra jest warta swieczki?

Nie do konca kazdy sobie zdaje sprawe w co sie pakuje.Mam kilka przykladow w mojej okolicy. Niektorzy zainwestowali kupe kasy w jakies nasadzenia jednak po paru latach byli zmeczeni poszli do pracy a pole zostawili 5 lat temu i tak stoi do dzis.Poprostu braklo motywacji sily, morze i pieniedzy.Ja prowadze gospodarsto sam od osmiu lat 20 ha. W tym roku od wiosny do konca pazdziernika, srednia przepracowanych godzin wyszla mi 13 dziennie nie zaluje, jednak czy ma to sens?? Dla jednych tak, dla drugich nie.

Jesli chodzi o mazenia o sadzie, to ogrom inwestycji to nic w porownaniu z ogromnym ryzykiem: mroz, przymrozki, gradobicia.

Wiem cos o tym bo juz drugi rok z rzedu musialem 90% jablek sprzedac na przemysl.

Jednak trzeba miec nadzieje, ze moze za rok bedzie lepiej :rolleyes: ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szarlej    68

borowka jest droga i masowo nasadzaja wiec bedzie tania.

 

A gdzie tak borówkę masowo nasadzają?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marluk    29

zobacz na forum sadowniczym w temacie borowka i zobacz ruch teraz a powiedzmy 4-5 lat temu. A z reszta nigdy nie sadzi sie czegos wtedy jak jest drogie, jak jest w szczycie cenowym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pamiętaj że borówka może być transportowana z daleka np. Ameryki południowej i nie duż wystarczy żeby zapchać rynek w Polsce. Jedyna nadzieja w grupach o dużych możliwościach exportowych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez atlas
      Witam
       
      Mam taki problem.Słabo chodzi mi pompa- tzn. słabo wywraca przyczepę,obraca owijarke.Znajomy powiedział żeby wyczyścić filter ale to nic niedało.Mówił także że jest tam jakaś regulacja ktora ją przyśpieszy.Ale ja niemoge jej znaleść.Czy ktoś mógłby mi wytłumaczyć w ktorym miejscu ona jest?! Z góry dzieki i Pozdrawiam
    • Przez davy
      Witam po wielu przeczytanych postach na agrofoto czytam ze masło jest maślane a krowy to sie tak żywi a cielaki to tak. Wiele osób chyba nie zdaje sobie sprawy jak bardzo krzywdzi swoje bydło. Nie jestem z wykształcenia żadnym żywieniowcem(a i jak życie pokazuje czasami inżynierowie żywienia wiedza mniej niż ja ) a z rolnictwem mam jedynie odczynienia w domu czyli pomoc dla ojca w prowadzeniu gospodarstwa.
       
      Kreci mnie żywienie bydła i uzyskanie jak najlepszych wyników. Dlatego chce sie podzielić swoja wiedza jaka uzyskałem podczas żywienia zwierząt.
       
      1. Krowy mleczne: stosujemy u siebie kiszonke z traw oraz kukurydzy(moim zdaniem kiszonka z kuku nadaje sie do ...) dlatego tez przeanalizowalem wiele badań i wychodzi na to ze Nutri Honey MIESZANIEC SORGO Z TRAWĄ SUDAŃSKĄ maja taka sama zawartość energii jak kuku a większa zawartość białka(w fazie wegetywnej) młóto browarniane 10kg(wzrost mleka ok 2l dziennie)pasze z dossche Krowa 15 ok 4kg(4x0,5kg dzinnie), lecz od jutra zmiana na wysoko energetyczną Lactomax(zbyt duża ilość białka wychodząca z mocznika u krów) tez dossche(moim zdaniem najtańsze pasze) wysłodki buraczane melasowane suche z glinojecka ok 2Kg witaminy z Josery lacto plus keragen czy jakos tak .
       
      Nigdy wiecej krowom nie podam OTRĘBÓW, ZIEMNIAKÓW, a dlaczego? moim zdaniem strata pieniędzy ;/
       
      Mam nadzieje ze na przyszly rok zawita system TMR
       
      2. Cielaczki: siara w ciągu 2 godzin od wycielenia i od początku Włókno surowe VITACEL(rozwój żwacza ogólny) do pojła do końca odpajania, pierwsze 2tyg mleko matki okres zmiany mleka u mnie trwa tydzień od 3 tyg daje rożnie Josere, Shills, Polmass oraz dostęp do świeżej wody oraz siana i od 2 tyg dostają śrutę z ziarnem kukurydzy oraz płatkami owsianymi(rozwój żwacza "miesniwki") do 3misiaca potem nie trawią ziarna, po 2 miesiącach przestaje odpajać mlekiem ponieważ to jest po pierwsze nie ekonomiczne a po drugie żwacz im sie nie rozwija tak jak trzeba jak jada tylko na mleku. Potem do 11 miesiąca dostają śrutę kiszonek z kuku młóto i kiszonek z trawy oraz siano od czasy do czasu. Odchów cieląt jest najważniejszy i bardzo drogi ok 2,5tys zł i czasami doprowadzaja rolnika do szału hehe ale myślę ze sie opłaca
       
      Wszystkie krowy zapładniane sa sztucznie te co zostawiamy dla siebie cieliczki sa kryte HF a krowy słabsze są kryte mięsnymi w celu szybszej sprzedaży. Nie opisałęm jesazcze jak przebywa okres zasuszenia ale to może sie rozwinie temat to wspomnimy o tym.
       
      Moim zdaniem"Produkcja mleka to czysta działalność gospodarcza a krowy są to pracownice o które trzeba dbać żeby były produktywne" uważam to za czyste odzwierciedlanie pracy człowieka tylko tu pracują zwierzęta.
    • Przez Ponurak86
      Witam wszystkich. Jestem Studentem Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego na kierunku Technika Rolnicza i Leśna. Chciałbym prosić was o pomoc w wypełnieniu ankiety dotyczącej tworzyw sztucznych.
      Ankietę można też pobrać w formacie wordowskim pod tym adresem http://chomikuj.pl/kolejnydupek/Ankieta,1941723754.doc i przesłać mi na adres e-mail (ponurak1986@gmail.com). Z góry dziękuję wszystkim pomocnym osobom.
       
      Jeśli któreś z pytań nie dotyczy/ nie wiadomo co wpisać, można pozostawić niewypełnione.
       
      Województwo
      Adres (wystarczy miejscowość)
       
      1. Jakim areałem dysponuje gospodarstwo
      - Do 10 ha
      - 10-30 ha
      - 30-50 ha
      - 50-100 ha
      -100-250 ha
      - 250-600 ha
      - > 600 ha
       
      2. Ilu ludzi zatrudnia gospodarstwo/ zakład (ilu pracuje)
      - 1-2 osoby
      - 3-5 osób
      - 5-10 osób
      - 10-25 osób
      - >25 osób
       
      3. Wykształcenie osoby prowadzącej gospodarstwo/zakład
      - Wyższe (podać rodzaj np. rolnicze, mechaniczne, ekonomiczne itp.)
      - Wyższe niepełne
      - Średnie (podać rodzaj np. rolnicze, mechaniczne, ekonomiczne itp.)
      - Zawodowe
      - Podstawowe
      4. Do której grupy wiekowej należy właściciel gospodarstwa/zakładu
      - 18-25 lat
      - 26-35 lat
      - 36-45 lat
      - 46-55 lat
      - powyżej 55 lat
       
      5. Jakie rodzaje produkcji/ usług prowadzi gospodarstwo (zakład)
       
       
      6. Jakimi źródłami energii dysponuje gospodarstwo/ zakład
      - Ciągniki (liczba. moc, typ, producent, wiek)
       
       
       
       
      - Agregaty energetyczne (stacjonarne, przewoźne)
       
       
       
      - Silniki elektryczne (moc, wiek)
       
       
       
      7. Podaj typ maszyn i urządzeń znajdujących się na wyposażeniu (liczba, moc, typ, producent, wiek)
       
       
       
       
       
       
       
       
      8. Jaki jest stan techniczny maszyn i urządzeń
      - Bardzo Dobry
      - Dobry
      - Średni
      - Zły
      - Bardzo zły
       
      9. Jak często pojedyncze maszyny i urządzenia ulegają awarii w przeciągu jednego roku
      - Nie występują
      - 1-2 awarie
      - 3-5 awarii
      - 6-10 awarii
      - > 10 awarii
       
      10. Do naprawy maszyn i urządzeń używane są
      - części oryginalne nowe
      - części nowe tzw. zamienniki
      - części używane
      - części regenerowane
       
      11. Jakimi metodami wykonuje się regenerację części w gospodarstwie/zakładzie
      - spawanie (napawanie)
      - klejenie, szpachlowanie
      - obróbkę mechaniczną (toczenie, kucie, prostowanie itp.)
      - nie wykonuje się
       
      12. Jakich podzespołów najczęściej dotyczą awarie
       
       
       
       
      13. Jak często w przeciągu ostatnich 3 lat dokonywano napraw (podaj liczbę)
      - silnika
      - instalacji elektrycznej
      - hamulców
      - skrzyni przekładniowej
      - układu hydraulicznego
      - układu sterującego
      - układów elektronicznych
      - układów roboczych
      - układu jezdnego
      - ogumienia
      - skrzyni ładunkowych, zbiorników, osłon itp.
      - inne
       
      14. W jaki sposób jest prowadzony proces mycia całych maszyn (mycie zewnętrzne, podaj typ urządzenia, wiek itp.)
       
       
       
       
       
       
      15. W jaki sposób jest przeprowadzony proces mycia elementów po demontażu z maszyny
      - ręcznie w pojemniku ze środkiem myjącym
      - ręcznie na stole, podłoże itp.
      - ręcznie za pomocą myjki ciśnieniowej (tzw. karcher)
      - w myjni zanurzeniowej
      - w myjni tunelowej
      - inny (jaki)
       
       
      16. Czy w maszynach znajdują się elementy z tworzyw sztucznych i jak często ulegają one awarii/ uszkodzeniu
      - Nie występują
      - 1-2 awarie
      - 3-5 awarii
      - 6-10 awarii
      - >10 awarii
       
       
      17. Jakie elementy są wykonane z tworzyw sztucznych
       
       
       
       
       
       
      18. Ile czasu (jakie nakłady) potrzeba na demontaż elementów z tworzyw sztucznych w skali jednego roku
      - <20 roboczogodzin
      - 20-50 roboczogodzin
      - 50-100 roboczogodzin
      - 100-200 roboczogodzin
      - >200 roboczogodzin
       
      19. Czy elementy z tworzyw sztucznych stwarzają problemy przy wykonywaniu naprawy (jeśli tak to jakie)
       
       
       
       
      20. Czy elementy z tworzyw sztucznych są wielokrotnie demontowane i montowane (bez uszkodzenia ich) i ile razy
      - Nie można
      - 1-2 razy
      - 3-5 razy
      - 6-10 razy
      - >10 razy
       
      21. Jakie są koszty ponoszone na naprawę elementów z tworzyw sztucznych w ciągu roku
      - <100 zł/rok
      - 100-500 zł/rok
      - 500-1000 zł/rok
      -1000-2000 zł/rok
      - >2000 zł/ rok
       
      22. Czy demontaż elementów z tworzyw sztucznych wymaga kwalifikacji na poziomie
      - podstawowym (łatwe operacje)
      - średnim (umiejętności manualne, znajomość budowy, podstawowe wyposażenie techniczne)
      - zaawansowanym (duże doświadczenie zawodowe, specjalistyczne oprzyrządowane itp.)
       
      23. Czy stosuje się tworzywa sztuczne jako
      - kleje
      - wypełniacze
      - kity
      - szpachle
      - gotowe elementy (części zamienne)
      - inne (jakie)
       
      24. Czy wykorzystywane tworzywo ma zastosowanie uniwersalne
      - Tak
      - Nie
      - Nie mam zdania
       
      25. Montaż elementów z tworzyw sztucznych (z wykorzystaniem tworzyw) jest zabiegiem wymagającym
      - dużych umiejętności manualnych
      - skomplikowanego oprzyrządowania
      - dużej wiedzy teoretycznej w zakresie tworzyw sztucznych
      - zabiegiem łatwym prostym
       
      26. Czy naprawa z wykorzystaniem tworzyw sztucznych jako materiałów łączących, uzupełniających ubytki materiału przyniosła spodziewane efekty
      - Tak
      - Nie
      - Częściowo
      - ………………
       
      27. Czy trwałość elementów z tworzyw sztucznych jest odpowiednia w stosunku do trwałości całej maszyny
      - jest zadowalająca
      - jest zbyt niska
      - odpowiednia
      - bardzo dobra
       
      28. Czy w Pana/Pani otoczeniu znajdują się sklepy specjalistyczne oferujące materiały oparte na tworzywach sztucznych a służące do naprawy i regeneracji elementów maszyn (w jakiej odległości w km)
      - Tak
      - Nie
      - Nie wiem
       
      29. Czy w sklepie można uzyskać wyczerpujące informację dotyczące poszczególnych materiałów opartych na tworzywach sztucznych
      - Tak
      - Nie
      - Nie wiem
       
      30. Czy tworzywa sztuczne Pana/ Pani zdaniem są materiałami, którym można zaufać i stosować (proszę uzasadnić)
    • Przez Kratka16
      Witam jestem nowy na forum.Mam pytanie odnosnie mojego taty gospodarstwa z tego wzgledu ze juz sami nie wiemy co robic.Do tej pory mamy okolo 4ha ziemi chdujemy krowy 3szt swin 20 tucznikow rocznie.Myslelismy nad uprawa warzyw ale nasza gleba to IV,V i VI.Mam pomysl odnosnie obory ma ona wymiary szer 9m a dlugosc 7m mam zamiar tam wstawic dwa rzedy po 7 krow czyli razem 14.Byly by to krowy rasy simental.Mam zamiar od tych krow odchowywac byki okolo 20-30 bylyby w stodole i troche wybiegu okolo 0,5 ha.Czy zabrac sie za chodowle trzody chlewnej okolo 30 macior i 100 tucznikow na rzut odchowac a prosieta sprzedac.Sprzet jaki dysponuje to ursus 360 plug 3,siewnik,sadzarka,przyczepa 4,5t,kosiarka rotacyja,przewracarka,brony,kultywator,cyklop.Mam do was prozbe poniewaz nie wiem za co sie zabrac tata jest za krowami a ja jestem za trzoda.Z gory dzieki za odp.
    • Przez eMWu
      Jestem zmuszony do kupna agregatu ścierniskowego. Maszyna będzie zrywać ściernisko, mieszać słomę kukurydzianą i poplon z glebą na 90ha (czyli do roboty będzie mieć cos ok. 120ha/rok), gleby od lekkich, przez średnie i ciężkie mocno zakamienione (foto), po gliny. Będzie współpracować z Zetorem 10540 (105KM), który nie wiem, czy poradzi sobie z 3m maszyną (jest obciążnik na przedni TUZ więc nie będzie kłopotów z podrywaniem przedniej osi, gorzej z mocą uciągu). Zastanawiam się także nad wyborem wału, tak aby nie zapychał się na lekkiej ziemi i dawał radę na kamieniach.
       
      Ze względu na konieczność pracy na zakamienionych glebach mam 3 typy z odpowiednimi zabezpieczeniami talerzy:
      - Bury KBT talerze 560/4,5 z wałem pierścieniowym ze zgrzebłem (właśnie ten wał nie wiem czy będzie się dobrze spisywać).
      - Mandam TAL-C talerze 560mm wał kołeczkowy.
      - Akpil Tiger talerze 560mm wał segmentowy. - nie wiem czy ta maszyna to nie jest przerost formy nad treścią, liczę na opinie użytkowników. Zabezpieczenia też nie wyglądają, aby miały spory skok - na bardziej wystającym z gleby kamieniu maszyna myślę może stanąć na talerzu.
      Do każdej z nich regulacja kata nachylenia talerzy. Nie wiem czy dopłacać do talerzy 610mm - duża jest różnica w jakości pracy? Mocno wzrasta zapotrzebowanie na moc? Postaram się załatwić coś na próbę, może akpila...
       
      Głównym kryterium przy wyborze jest jakość pracy i jakość elementów roboczych. Nie interesują mnie talerzówki z talerzami na zabezpieczeniach gumowych. Nie interesuje mnie także ściąganie używanej maszyny z zachodu, cena używki porównywalna do polskiej nówki, a elementy robocze wyeksploatowane. Dzięki z góry za wszystkie odpowiedzi!
×