Skocz do zawartości
andrzej2110

Dawcy narządów

Polecane posty

andrzej2110    529

Niedawno jakieś 4km odemnie był wypadek w którym jak została poważnie ranna młoda dziewczyna. Wczoraj zmarła. Jest osoba która potrzebuje serca (dziewczyna 16 lat) i serce od tej zmarłej mogło by być dla potrzebujące ale rodzina nie wyraziła zgody na pobranie narządów. Ta szesnastolatka może umrzeć. Nie może już czekać.

Co sadzicie o oddawaniu narządów dla potrzebujących?? Czy oddalibyście swoje narządy??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mirasek    7

Gdybym już nie żył, a komuś mogło by to uratować życie to raczej tak, brak jakiegoś organu nieboszczykowi nie zaszkodzi ;)

 

Z drugiej strony narusza to ogólne przyjęte poszanowanie ciała zmarłego i rozumiem też rodzine zmarłej po wypadku. Wydażył sie dramat, dziewczyna nie żyje i jeszcze mieliby kroić jej ciało...

 

Wszystko jest "klar" jeżeli ktoś przed śmiercią zadeklaruje sie na piśmie jako dawca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wojt    23

Ja bym raczej się zgodził na oddanie narządów, bo noi tak mnie to już nie bedzie potrzebne a mozna kogoś tam uratowac ;)

A ta rodzina mogła się zgodzić, ale trzeba ich zrozumieć bo byli napewno w wielkim szoku, a tu ich sie jeszcze pytali o narzady...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2110    529
Wydażył sie dramat, dziewczyna nie żyje i jeszcze mieliby kroić jej ciało...

i tak miała być lub była sekcja zwłok.

 

Wojt to nie jest powód do żartów bo ta 16 może umrzeć i będą dwie rodziny płakać. Gdyby oddali to by mieli chociaż pocieszenie ze jakaś jej część żyje i uratowali czyjeś życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kingula    1

Każdy przed śmiercią może podpisać deklaracje czy chce oddać narządy innym ludziom osobiści wielce podziwiam takich ludzi którzy sie na to godzą bo jeżeli chyba nie podpiszesz to rodzina decyduje o oddaniu narządów współczuje rodzinie po utracie bliskiej osoby córki wnuczki może rodzina nie chce się zgodzić bo jest jeszcze w szoku

Osobiście jeśli kiedyś by się nadawało coś ze mnie dla innej osoby to czemu nie to jest podobne jak z oddawaniem krwi ile ludzi oddaje są specjalne grupy ludzi oddających ale ciągle brakuje krwi rzadkich grup a są ludzie którzy mają te grupy ale nie chcą uratować życia innym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2110    529

Ja krew oddawałem kilka razy. Narządy też bym oddał bo po śmierci i tak nie były by mi do niczego nie potrzebne a ktoś by mógł dzięki temu żyć.

 

Ona po wypadku nie mogła podpisać zgody gdyż żyła dzięki aparatom była nieprzytomna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

A nie boicie się ze lekarz uśmierci was własnie dla tego że masz podpisaną zgode, po tych akcjach z pawulonem nie mam w ogóle zaufania do lekarzy, w programie uwaga było o kolejkach do przeszczepów, kto ma kasę jest na początku listy, a do tego nigdy nic nie wiadomo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Z tego co wiem to narządy można pobrać od zmarłego zawsze, chyba że NIE wyraził na to zgody. Obecnie lekarze boją się robić transplantacje po spektakularnej akcji z Doktorem G, od tego czasu znacząco spadła liczba przeszczepów. Sam też nie wierze lekarzom ale wypadki się zdarzają a zmarłemu nie są potrzebne narządy wewn.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
trollu    0

ja oddałbym swoje narządy jezeli komuś miałoby to uratowac życie a już bym nie żył.lekarze to ludzie i wiadomo różni są ale to że ktos ma podpisaną deklaracje nie świadczy o tym że będzie musiał omijać szpitale a lekarze będą tylko na niego czekali z skalpelem i pawulonem.w każdym stadzie są ,,czarne owce'' ale nie mozna mowic ze wszyscy lekarze handlują narządami i życiem innych.prędzej może wydarzyć sie (niestety) błąd w sztuce lekarskiej.takich przypadkow jest wiecej i może to spotkać niemal każdego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marian892    8

Postawcie sie w sytuacji gdy sami potrzebujecie organu który by wam uratował życie???? Na pewno każdy chce żyć?? Więc jeśli dla człowieka nie ma szans na przeżycie lub jego życie zależy od maszyny to organy powinno sie oddać do przeszczepu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Balzak    2

Jestem stanowczo na tak. Krew oddawałem juz kilka razy na konkretne osoby bo to jest jedyny lek którego nie można wyprodukować, a odnośnie organów nie mam nic przeciwko jeśli będzie potrzeba to nawet teraz bym oddał cześć siebie!!!

 

a w takiej sytuacji nawet bym sie nie zastanawiał, ale jesli mój organ by miał iśc dla osoby która załóżmy po pijanemu spowodowała wypadek to nie ma takiej opcji niech zdycha albo od swojego psa weżmie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2110    529

ta dziewczyna szła prosto drogo i samochód uderzył jo od tyłu. za około 100m miała skręcić w boczno drogie. a to sie stało 150 m od domu ;) . Ostatnio słyszałem że to porostu jadący samochodem chciał jo trochę na straszyć ale wpadł w poślizg. Dalej wiadomo...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
quercus    6

No u mnie była bardzo podobna sytuacja. Pani szła do pracy (a raczej dziweczyna) no i jakiś gość popierd@l@ł samochodem tak że kiedy w nią uderzył to złamało ją w pół [*] [*].

 

Aż jestem w szoku że ludzie nie chcieli wykonać samosądu. Bo już niedaleko mnie miały takie rzeczy miejsce. Pan który spowodował wypadek podobno z początku ratował ją (starał się) ale potem zaczął panikować . Teraz podobno jest w Świeciu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kelek    0

ja oddałbym narządy mogą one komuś uratowąć życie a mi to juz na nic nie bedą potrzebne, a zawsze jest nadzieja że moje serce lub nerka może komuś życie uratować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Seb@    0

Ja tez bym oddał narządy po śmierci wszystko mi będzie jedno. A krew mogę zacząć oddawać ale dopiero za rok ;) większość osób na pewno nawet nie wie jakie korzyści z tego płyną, poza tą najważniejszą, że możemy komuś życie uratować. Jeśli jesteś honorowym dawca krwi w niektórych instytucjach jesteś obsługiwany poza kolejnością, masz darmowe przejazdy komunikacją miejską, zostają ci robione badania krwi (bezpłatnie). Było tam coś jeszcze ale już nie pamiętam. Mówił mi to nauczyciel który jest PCK(honorowy dawca krwi).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
trollu    0

ja po temacie tez myślałem że to o oddawaniu organów ale głównie przez motocyklistów.stwierdzenie że motocyklista to dawca jest wg mnie ograniczone.nie będę nikomu wmawiał że motocykliści są święci ale poza kilkoma proc. jeżdżących z stalową linką na szyi przywiązaną do kierownicy to większość z motocyklistów to normalni ludzie którzy latem przesiadają sie z 4 na 2 kółka i jeżdżą motocyklami np.do pracy.a druga sprawa jest taka że motocyklista w spotkaniu np.z samochodem osobowym jest niestety na spalonej pozycji.siedząc w aucie chroni nas blacha, poduszki itp. a motocyklista ma kask i nadzieje że go poskładają w szpitalu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kizo    5

Kwestia oddania narządów stała się ostatni delikatnym tematem. Czy ja bym oddał swoje organy do przeszczepu.... prawdę mówiąc nie wiem nigdy się nad tym nie zastanawiałem.

 

Ja tez bym oddał narządy po śmierci wszystko mi będzie jedno. A krew mogę zacząć oddawać ale dopiero za rok ;) większość osób na pewno nawet nie wie jakie korzyści z tego płyną, poza tą najważniejszą, że możemy komuś życie uratować. Jeśli jesteś honorowym dawca krwi w niektórych instytucjach jesteś obsługiwany poza kolejnością, masz darmowe przejazdy komunikacją miejską, zostają ci robione badania krwi (bezpłatnie). Było tam coś jeszcze ale już nie pamiętam. Mówił mi to nauczyciel który jest PCK(honorowy dawca krwi).

 

Wszyscy deklarują, że oddali by swoje narządy a jestem ciekaw ilu z was oddało chociaż raz krew. Zaczynajmy od mniejszych spraw ale również tak samo ważnych bo ratują ludzkie życie. Wiem, że z tytułu zamieszkania na wsi większość ma problem z oddawaniem krwi bo trzeba by było dojeżdżać do szpitala czy punktu krwiodawstwa, jednak znaczna część osób uczy się w miastach i chociaż w tym okresie mogli by to robić. Ja osobiście oddałem ponad 20 litrów łącznie osocza i krwi w przeliczeniu na krew to jest ok 13 litrów. Mam odznakę drugiego stopnia zasłużonego krwiodawcy. Niestety przywileje z tego płynące są marne. W szpitalach wchodzisz bez kolejki.... no tak ale ile trzeba się z ludźmi na umawiać, że jesteś krwiodawcą itp. owszem jak wcześniej nie napotkasz trudności podczas rejestracji bo pani pielęgniarka ma jakieś obiekcje. Darmowe przejazdy... w Białymstoku dostajesz dożywotnio bezpłatny bilet na MPK po oddaniu 25 litrów krwi, nieco sporo. Pozostaje jedynie najważniejszy punkt ... satysfakcja, że moja krew RATUJE czyjeś życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dawcy narządów....tak mówią na motocyklistów ale ciekawe czemu

Bo jak się rozpi*rdoli na motorze to kask chroni mu łeb i mogą go podtrzymać z życiem z tydzień a później na dawce.

Resztą jeżdżą jak debile na czerwonym i pod prąd jakby tego nie mogli robić na jakiś starych placach czy coś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mlody12    2

Ja powiedzialem mamie ze jak zgine wypadku itp i bede mial dobre narzady to niech krojom co potrzebne ona sie na mnie tak dziwnie popatrzyla i sie smiala

Ja bym dal ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pati    10

Wiem, ze u nas krwiodawcy mają zwracane za kurs do stacji poboru i dostają 10 wedlowskich czekolad, mają też zniżki na preperaty mineralno-witaminowe w aptekach i wchodzą bez kolejki (wujek mój jest to wiem). Co do narządów to na dzień dzisiejszy o tym nie myślałam. Pewnie tak, ale chodzi o jeszcze jedna rzecz. Nerkę,wątrobę serce czy inną "część zamienną" rodzina oddaje nic z tego nie mając i dodatkowo przeżywa moralne rozdarcie i rozpacz po stracie osoby, są przekonani, ze ich serce uratuje ZA DARMO jakąś osobę, a tymczasem lekarz przychodzi do oczekującej osoby i jej rodziny i taki sku**iel powie: "Mamy serce dla państwa syna/córki, ale to musi kosztować tak. ok. 200.000zł." ;) Dla tego jeśli już oddawać to musiałabym mieć pewność, że nie zostanie mój narząd SPRZEDANY, bo wiemy kto tylko oddaje swoje ciało za pieniądze. :P

 

Do puki w Polsce będą złodzieje i lekarze z konieczności nie z powołania do ratowania życia, mało osób będzie się decydować na pobranie narządów, bo nikt nie będzie chciał, aby ktoś dorabiał się majątku na bólu mojej rodziny i jeszcze większej goryczy rodziny mającej słono zapłacić. NIESTETY. :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nasil90    94

ja bym oddał co tam im by było potrzebne jeśli miało by to komuś pomóc albo uratować życie to czemu nie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
samson    0

A ja chce sprostować to co było to pisane o pawulonie. Pytałem się mamy która jest pielęgniarką od 25 lat i pawulon to jest lek który rozluźnia mięśnie, a większość nieświadomych myśli że pawulon to kiler a tak nie jest. Pawulon podają do tej pory tylko pod zmienioną nazwą, i 80% ludzi nie wie że to pawulon.A co do organów to myśle że bym oddał, krew zaczne oddawać w marcu 2008 bo wtedy będę miał 18 a trzeba mieć 18 żeby oddawać krew.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez mariuszd93
      Nie  można  otworzyć  starego  tematu  to  pora  założyć  nowy ......
      Kolejny  unikat  ,  ładna  trzeba  przyznać 
      http://olx.pl/oferta/oryginalna-przyczepa-d47-CID757-ID98Mc1.html#3b22e70b7e

    • Przez oszukana
      Poszukuję osób poszkodowanych w sprawie sprzedaży traktorów sprowadzonych z Hiszpanii przez firmę gospodarstwo rolne Katarzyna Cupał a także ich wspólników podajacych się za allegro sabinusia127@wp.pl
    • Przez silver95
      jestem szczesliwym posiadaczem simsona s51b z 1984r. i chicalbym wiedziec czym inni jezdza ???
    • Przez Adrianos
      szukam samochodu, najlepiej jakiś suv i wtedy 7osób ewentualnie jakiś duży sedan, nie chce kombi,
      kryteria to:
      -silnik między 2a3 litra pojemności
      -diesel
      -skrzynia manual 6biegowa
      -cena max 100tyś im taniej ty lepiej:D
    • Przez Mattti
      Witajcie! Jaki według was powinien być samochód rolnika? Co preferujecie? Pickup, terenówka, czy jakiś dostawczy? Diesel czy benzyna? Mi osobiście podoba się Suzuki Samurai- wszędzie dojedziesz, i zawsze coś na pakę wrzucisz Coś takiego: http://otomoto.pl/suzuki-samurai-off-road-C24269089.html Co waszym zdaniem jest warte uwagi?
×