Skocz do zawartości
krone125

Wielkość pola

Polecane posty

krone125    10

Witam,nie znalazłem podobnego tematu wcześniej,więc moje zapytanie jest takie,mam możliwość wzięcia prawie 11 ha w jednym kawałku tylko mam do tego pola 20 km i tylko płaciłbym za podatek,a pole jest nietypowe ponieważ ma 60 metrów szerokości i kilometr długości,i jak doradzilibyście siać zboża i nawozy na takim kawałku??Czekam na wasze opinie.A klasa ziemi to IV

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
JurekS    4

nie wiem, ja mam 3 kawałki oddalone od domu ok 10 km. Jeden ma 8 ha jeden 16ha i jeden 20ha. Co do kosztów dojazdów tam sie nei wypowiadam bo nie liczylem nigdy, natomiast w kwestii czasu to teraz są ciągniki dość szybkie więc naprawde nie ma aż takiego problemu. Jeśli nei moge sie uporac w jeden dzien z uprawą czy innym zabiegiem

wówczas mam zaprzyjaźnionego sasiada wowczas zostawiam u niego sprzęt i nie wloke sie tym z powrotem do domu. Jeśli chcesz zwiekszyć areał to ja polecam takie rozwiązanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
krone125    10

To fajnie ja też nie miałbym problemu z przechowaniem sprzętu bo to jest u mojego szwagra a stodoła pusta stoi i tak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

karol091193    91

Ja bym nawet się nie zastanawiał. Obrobić pole i zasiać zboża pójdzie kolego tobie szybko. Przygotować do siewu forterrą nawet dnia Tobie nie zajmie szczególnie przy takiej długości i szerokości pola. Sami mamy niecałe 9ha w jednym kawałku, tylko 1-1,5km od domu. Nie powiem Tobie wymiarów bo się nie orientuję ale z 700m długości ma na pewno. Przy zbiorze zbóż możesz jechać na pole z załadowanym obornikiem i spowrotem przyjeżdzać ze zbożem, tylko wtedy proponował bym mieć zamontowaną jakąś beczkę ze 100 litrów wody(nawet pod przyczepą) jakiś kawałek pompy zamontowanej do zaczepu(np. od c330) i wałek aby ją napędzać. I kawałek przewodu aby można było na polu ją umyć. Tak samo możesz zrobić przy zwożeniu bel słomy. Na pole z obornikiem a spowrotem z belami. Duża oszczędność czasu i paliwa, bo nie jeździsz na pusto.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
krone125    10

Aha czyli nie ma co czekać,a ta frotka to kumla jest,Aj no mówie wam ,pole marzenie

Edytowano przez krone125

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100
...mam możliwość wzięcia prawie 11 ha w jednym kawałku tylko mam do tego pola 20 km...

rozumiem że umowa na papierze a nie z gościem który po roku powie że mu się znudziła dzierżawa?

 

...natomiast w kwestii czasu to teraz są ciągniki dość szybkie więc naprawde nie ma aż takiego problemu. ...

Trzeba taki ciągnik mieć.

 

Ja wiem że najdalsze pole mam 4-5km od domu (zboża ok 5-6ha i 2,5-3ha łąki). Mogłem mieć parę ha z 10km od domu ale nie opłaciłby mi się dojazd - na 2 ha ganiać sprzętu nie warto.

 

Pytania:

- czy masz czas na dojazdy?

- czy masz większy sprzęt aby szybko to obrobić (no i szybko tam dojechać).

- czy masz możliwość aby ktoś zajrzał na te pole lub pozostawić tam sprzęt w razie awarii.

- czy jest to pewna umowa a nie za rok spadaj.

- czy masz człowieka który podjedzie jak Cię w trasie na to pole coś się stanie (np awaria).

- jaki dojazd - idzie jechać kombajnem bez zdejmowania hedera lub też szerszym agregatem czy wąskie drogi że między drzewami trzeba się chować aby wyminąć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
krone125    10

rozumiem że umowa na papierze a nie z gościem który po roku powie że mu się znudziła dzierżawa?

 

 

Trzeba taki ciągnik mieć.

 

Ja wiem że najdalsze pole mam 4-5km od domu (zboża ok 5-6ha i 2,5-3ha łąki). Mogłem mieć parę ha z 10km od domu ale nie opłaciłby mi się dojazd - na 2 ha ganiać sprzętu nie warto.

 

Pytania:

- czy masz czas na dojazdy?

- czy masz większy sprzęt aby szybko to obrobić (no i szybko tam dojechać).

- czy masz możliwość aby ktoś zajrzał na te pole lub pozostawić tam sprzęt w razie awarii.

- czy jest to pewna umowa a nie za rok spadaj.

- czy masz człowieka który podjedzie jak Cię w trasie na to pole coś się stanie (np awaria).

- jaki dojazd - idzie jechać kombajnem bez zdejmowania hedera lub też szerszym agregatem czy wąskie drogi że między drzewami trzeba się chować aby wyminąć?

 

Więc tak dojazd jest dobry przez podwurko bo to u mojego szwagra ,a to pole jest za stodołą ale obok stodoły jest taki przejaździk z 10 metrów,więc wiesz dojazd tam wmiare dość dobry iitp to sama przyjemność na takim polu pracować,a przez rok to kolege zamierzam wziąść na usługę i po roku obrabiania kupię jakiegoś zeta albo ursusa .Trochę może być ciężko ale trzeba prubować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Huberto89    34

Przy zbiorze zbóż możesz jechać na pole z załadowanym obornikiem i spowrotem przyjeżdzać ze zbożem, tylko wtedy proponował bym mieć zamontowaną jakąś beczkę ze 100 litrów wody(nawet pod przyczepą) jakiś kawałek pompy zamontowanej do zaczepu(np. od c330) i wałek aby ją napędzać. I kawałek przewodu aby można było na polu ją umyć. Tak samo możesz zrobić przy zwożeniu bel słomy. Na pole z obornikiem a spowrotem z belami. Duża oszczędność czasu i paliwa, bo nie jeździsz na pusto.

Tak umyj i na mokrą przyczepę syp zboże. A po za tym jak kosi konkretny sprzęt to trzeba mieć konkretne przyczepy żeby nadążać odbierać ziarno.

A co do opłacalności dojazdu to w sąsiedniej wsi jest pole 16ha w kawałku gość który to obrabia ma też blisko 20km Obornika na tak oddalone pole wozić się raczej nie opłaca. Z tego co widziałem to on albo sieje poplony albo tnie słomę czasami. Po zborze przyjeżdża na 2 albo i 3 przyczepy na raz tylko ma sprzęt jak i ludzi dlatego może sobie na to pozwolić. Zasiać zborze to nie problem. Zastanów się jak wyglądały by u Ciebie żniwa czy masz jakiś transport.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
helus89    7

hmm ;p 1 km d.ługości i 60 m szerokosci to daje jakies 6 h :) nie czepiajac sie tematu oczywiscie. a nawet do 6 h sie opłaca dojechac 20 km i siac zboze i polony.(wiadomo nie ciapkiem)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100
Więc tak dojazd jest dobry przez podwurko bo to u mojego szwagra ,a to pole jest za stodołą ale obok stodoły jest taki przejaździk z 10 metrów,więc wiesz dojazd tam wmiare dość dobry iitp to sama przyjemność na takim polu pracować,a przez rok to kolege zamierzam wziąść na usługę i po roku obrabiania kupię jakiegoś zeta albo ursusa .Trochę może być ciężko ale trzeba prubować.

 

Bardziej idzie mi o transport po drogach publicznych - czy są szerokie i asfaltowe czy też wąskie z drzewami i gruntowe.

Jak nie masz własnego sprzętu to nie wiem czy warto. Ja mogłem mieć ciut ponad 2ha ale z 10km ode mnie i zostawiłem. Potem znowu 2 czy 3 ha z 7km ode mnie i odpuściłem bo na takie kawałki daleko jeździć a i ciężko się obracać po polu (nie były to prostokąty). Obie działki były do kupienia w przyzwoitych pieniążkach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Farmer94    0

ty masz wąskie pole???? człowieku ja mam pole o szerokości 8 metrów a długości +/- 2 km, to dopiero jest przej**ane, na szczęście nie daleko bo oddalone od domu tylko o 3 km :P bierz i nie marudź, jak bym tyle ziemi bez zastanawiania! mam pole o powierzchni 6 ha oddalone o 15 km od domu tylko trawę tam mam zasianą więc nie jest najgorzej B)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
karol091193    91

Tak umyj i na mokrą przyczepę syp zboże. A po za tym jak kosi konkretny sprzęt to trzeba mieć konkretne przyczepy żeby nadążać odbierać ziarno.

A co do opłacalności dojazdu to w sąsiedniej wsi jest pole 16ha w kawałku gość który to obrabia ma też blisko 20km Obornika na tak oddalone pole wozić się raczej nie opłaca. Z tego co widziałem to on albo sieje poplony albo tnie słomę czasami. Po zborze przyjeżdża na 2 albo i 3 przyczepy na raz tylko ma sprzęt jak i ludzi dlatego może sobie na to pozwolić. Zasiać zborze to nie problem. Zastanów się jak wyglądały by u Ciebie żniwa czy masz jakiś transport.

Możemy nie myć przyczepy, ale to wszystko pujdzie na paszę, a wątpie abyś chciał jeść np kiełbasę która spadła na ziemię. Kolego, gdy kosimy zboża to temperatura przekracza 20*C i na wyschnięcie przyczepy wystarcza 2-3min sądzę, że nikt z nas nie ma przyczep w których były by tak duże wygięcja aby stała woda. Zawsze można myć przyczepę gdy jest trochę podniesiona aby woda ściekała, bo przy starszych przyczepach na pewno wszyscy je uszczelniają pianką i woda by nie miała ujścia. Przecież żadna normalna osoba nie będzie lała wody po same burty. Ewentualnie można wozić ze sobą kawałek miotły aby zgonić wodę, sam tak czasami robię gdy przyczepy stoją na zewnątrz a trzeba wozić bele. Z resztą jakie szkody może zrobić dla zboża lekko wilgotna blacha? powtażam wilgotna a nie mokra. Ja tak bym sobie wyobrażał transport zboża i obornika na pewno będą to o wiele większe korzyści szczególnie na paliwie. Jeżeli ktoś mi próbuje wmówić, że obornik jest nie opłacalny, to w oczy bym go wyśmiał.To jest cenniejszy nawóz niż poplon. Poplon stosują osoby które nie mają skąd wziąć obornika. Oblicz sobie korzyści jakie przynosi stosowanie obornika. Przy wprowadzeniu 35t obornika na hektar dostarczamy do gleby 170kg N 105kg P i 245kg K, a podlicz sobie ile dostarcza jeszcze mikroskładników takich jak magnez bor siarka wapno itp itd. Nawet łubin dostarcza do gleby średnio na ha 70kg N 25kg P 70kg K. A po za tym dostarczamy pona 30t materii organicznej w oborniku a przy łubinie osiągamy 20 góra 25ton zielonej masy czyli materii organicznej. Sorry kolego, ale jeździć na pusto w jedną stronę a jeździć ciągle z ładunkiem to wogóle co innego. Podlicz sobie oddzielne wożenie obornika i zboża, a połączenie tej metody. o transporcie nie będę dyskutował bo nie wiem ile ten ,,gość" ma ha i jakie maszyny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
krone125    10

To dzięki koledzy za pozytywne odpowiedz,na pierwszy raz co radzicie zasiać?ozimego coś,a pod nawóz to użyje gnoju pieczarkowego i kurzaka może troszke,bo tam jest tego full

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ja mam pole oddalone o 15 km 9 ha na w jednym kierunku i 12 ha w przeciwnym :D czasami to tylko obok domu się przejeżdża i nawet nie staje. Ale nie narzekam. Jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma :/ tak to już jest. ja na Twoim miejscu bym się nawet nie zastanawiał a tym bardziej za taką cenę :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
krone125    10

To fajnie a dzisiaj tam byłem,i zauważyłem że obok leży po miedzy 8 ha ugoru

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Rolnikix
      Witam
      Interesuje mnie zakup nowej brony talerzowej, firmę którą wybrałem po przeczytaniu wielu postów i wysłuchaniu wielu opinii użytkowników tychże maszyn jest Akpil - dosyć wysoka jakość za w miarę przystępna cenę.
      Teraz z kolei mam inny problem... Szukam brony która sprawdzi się na glebach lekkich(głownie 4b-5,czasami 6 klasa) w znacznej mierze kamienistych. Brona ta ma być również z wałem doprawiającym - strunowy, rurowy , strunowo-rurowy? Nie zdecydowałem się również w tej kwestii ...
      Innym aspektem jest ułożenie talerzy, czy lepiej patrząc na maszynę z góry wybrać tą, która ma ułożenie w kształcie litery X czy może ta która ma ułożenie talerzy w kształcie litery V?
      Czy to ma jakieś znaczenie? Jeśli tak to jakie?
      Jeszcze inną sprawą jest nacisk na talerz, brony zawieszane nacisk ten mają dosyć niski, a brony ciągnione są o wiele droższe i do tego w większości wypadków moc ciągnika którym dysponuję(105KM) nie pozwoli raczej na owocną współpracę brony talerzowej z tymże ciągnikiem.
       
      Podaje link do strony maszyn marki akpil aby każdy mógł zobaczyć o czym ja właściwie piszę http://www.akpil.pl/pl/kategoria/42
    • Przez tobago
      Z racji że obecnie mamy lekką odwilż i wysoki poziom wód pokusiłem się o poszukanie poniemieckiej melioracji na swoich polach. Wysokie nasycenie gleby ułatwia ręczne szukanie rur drenarskich za pomocą szpilki. Z pomocą ojca który dobrze zna pola na których gospodarzył kilkadziesiąt lat udało nam się znaleźć kilka ciągów. Metoda ta jest dość męcząca bo mimo miękkiej gleby czasami trzeba kilkanaście razy nakłuć by natrafić na dreny. Zastanawiam się czy jest jakiś inny sposób by ułatwić sobie ich szukanie. W budowlance są detektory do wykrywania przewodów czy rur w ścianach, ciekawe czy coś podobnego jest do szukania podziemnych cieków wodnych.
      Może ktoś z Was ma jakieś doświadczenia?
      Dziwi mnie że tak mało jest na ten temat tu na forum bo jakby nie patrzeć problem zastoisk wodnych jest dość powszechny a ich występowanie często powoduje spore straty na polach.
    • Przez PiotrekS1995
      Witam posiadam parsę John deere 580 już 4 sezon .Jestem bardzo zadowolony z tego sprzetu jednak w ostatnim sezonie męczyłem się z pewnym problemem otóż nie mogę zmieniać na komputerku wielkosci beli.Ustawiam daną wielkość ale gdy ona zostanie już osiągnieta prasa dalej nawija słome a komputer o tym nie zaalarmuje ;/ .
       
      Tak więc 160 cm to jedyna opcja . Czy ktoś miał taki przypadek ? Czy możliwe ,że jakiś kabelek się przecioł urwał i nie chodzi ta funkcja bo nie oszukujmy się ... Mamy w tej prasie wiele czujników i nawet czesto przy zapchaniu paproszkiem moze coś szfankowac ..
       
       
      Czas do sezonu jeszcze mamy dlatego pytam i licze ,że ktoś się odezwię .
       
      Pozdrawiam,
    • Gość Profil usunięty
      Przez Gość Profil usunięty
      Witam. Wie ktoś czy istnieje jakiś przepis/ustawa regulująca ile powinna wynosić minimalna odległość lasu od granicy pola uprawnego??
    • Przez przem159
      Witam, moi rodzice posiadają gospodarstwo rolne o powierzchni 10 ha, i chcą mi dać polę w dzierżawe abym miał powierzchnię gruntów rolnych do młodego rolnika, i teraz mam pytanie czy musi rodzicom zostać 1ha pola aby byli ubezpieczeni?, jeśli tak to musi być to hektar przeliczeniowy czy fizyczny, bo już sam nie wiem
×