Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Mam na płynie .Ale jak kupiłem to do tej pory ni myślałem o nim.Zeszła zima była lekka.

Lepiej na zimne dmuchać i pomyślec o wymianie płynu. Nie wiem jakim zalać

Ale coś wymyśle -a może ktoś podpowie jaki byłby najlepszy no może w miare dobry.Pozdrawiam.

Opublikowano

Co do płynu to Borygo albo Pedrygo. Ten drugi kupowałem w baniaku 20l za jakieś 110zł nie pamietam dokładnie.

Co do kraniku to powinien byc w najniższym punkcie. Ja w swoim tez szukałem i obejżałem cały silnik i znalazłem. Musiałem się wcisnać prawie pod silnik i był na rurce co idzie do chłodnicy, a do kraniku była załozona rurka spustowa wyprowadzona na prawy bok kombajnu. (Claas Dominator 85)

 

Jeśli ten kranik na chłodnicy jest umieszczony nisko , niżej niz przewody między chłodnicą a silnikiem to może byc tylko on.

Przy spuszczaniu wody z tego kranika zbieraj go w baniaki aby zmierzyć ile jej było. Jesli bedzie sie zgadzac z iloscia podana przez producenta to zlałeś wszystko.

Opublikowano

Witam Wszystkich.

Mam problem z obrotomierzem w CLAAS 86.

Nie działa obrotomierz młocarni. ani silnika

jaka może być możliwa przyczyna takiego stanu rzeczy?

Z góry dziękuje za podpowiedz

Opublikowano

Jesli nie znalazłeś podobnego tematu to było go założyć, i komuś z takim samym problemem póżniej było by łatwo znaleść odpowiedz. W koncu problem nie dotyczy 98SL.

Taka moja rada. O nic nie pytam i nie mówie bo bedzie to OT w tym temacie.

Opublikowano

Cześć! mam do was prośbę. Otóż poszukuję nowego kombajnu na na razie 50ha z możliwością powiększenia areału. do wydania mam max 200 tys zł. Muszę zmienić kombajn, bo stary się sypie (bizon z056 i to bez kabiny). Zastanawiam się nad tym 98 sl i prosiłbym was o radę. Na co mam zwracać uwagę przy zakupie, jakie roczniki powinny wchodzić w grę (widziałem, że są z 1989 -ale takie są za stare jak dla mnie; no ale też są z 1999). Czy były jakieś modyfikacje robione w 98-kach w różnych latach. no i czy warto wymieniać starego bizona na tego claasa, czy zastanowić się nad najmniejszym dominatorem 150 ale nowym. dzięki z góry za pomoc. pozdrawiam

 

 

A no i jeszcze mam jedno pytanie: czy znacie jakieś firmy, które zajmują się sprzedażą używanych kombajnów? oczywiście chodzi o tych, którzy sprzedają claasa. jestem z województwa mazowieckiego (niedaleko Płocka), więc w miarę możliwości, żeby był najbliżej mnie, to i koszt transportu będzie mniejszy.

Opublikowano

Jak mówisz o latach około 1999 to ja polecam model 88 VX napewno ci wystaczy na 50 ha i to jeszcze na usługi pojedzesz. Do niego heder 3.90 jak masz wąskie drogi lub 4.50 m to już będzie ładnie szedł ;).

Opublikowano

a ja polecam 98VX. co do modyfikacji. wersje VX posiadaja nowy typ kabiny tzw akwarium. i to chyba tyle z modyfikacji;p ja swojego claas-a kupowalem w firmie KRUQ z Wagrowca. polecam te firme warto wg mnie;] pozdrawiam

Opublikowano

Dario jak chcesz wydac 200 tys na kombajn to lepiej napisz wniosek na prow na nowego. W tych pieniadzaj nie opłaca sie brac używki jesli mozna kupic nowy za te same pieniadze.

Opublikowano

O matko ralf nie rozwalaj mnie.50%-65% zwrotu za kombajn i te jego 200 tys to daje nam wyjsciowa jakies 400-500 tys w zależnosci czy jest watowcem czy nie. A za takie pieniadze mozna juz cos porzadnego kupic. Mediona 310 mysle ze by kupił bez problemów.

Opublikowano

no tak, ale żeby wziąć na prow to muszę mieć przynajmniej 100 ha ziemi, bo inaczej mi wniosek odrzucą. a na 100 ha to dadzą mi nh 5040 albo 5050, lub claasa dominatora 130.

 

no myślimy, żeby dokupić jeszcze tak około 10-20 ha. zobaczymy jak będzie. z usługami to może być ciężko. ewentualnie u kuzyna mogę wykosić z 8 ha rzepaku. 98 może być jednak za duży. już 88 będzie większy niż potrzeba, ale taki zapas mocy i wydajności jest nawet wskazany, bo pogoda jest tak kapryśna, że często na styk jest. pamiętam jak przed paru laty przez pogodę wujo ciął pszenicę jarą na początku września ;)

 

zresztą muszę się rozejrzeć i zobaczyć jaki w ogóle kombajn mogę dostać. Bo jak nie będzie 88, a znajdzie się dobra 98 to jasne, że ją wezmę. jakbyście mi mogli jeszcze podpowiedzieć na co zwracać uwagę przy zakupie, bo słaby ze mnie rolnik, a jeszcze gorszy mechanik. :D

 

słyszałem, że lepiej nie brać kombajnu, który robił w kukurydzy.

 

dzięki wielkie za pomoc.

 

 

A nowego to raczej nie kupię przy tym kursie euro co jest dzisiaj 4,67zł za 1 euro!!! :)

Opublikowano

no lepiej nie brac takiego co w kuku pracowal. przy zakupie musisz zwocic uwage na szczelnosc hydrostatu(jesli ma byc to sl a podejrzewam ze tak) czy sie nie poci nigdzie, nastepnie luz na wytrzasaczach(delikatny ruch powinny miec) i sprawdzic przekladnie schumachera przy hederze czy luzow nie ma. reszta to jak to przy zakupie kombajnu. silnik osluchac. popatrzec czy wyciekow nie ma. opony czy nie popekane i nie zuzyte. no i utrzymanie kabiny. jak syf w kabinie to raczej kiepski gospodarz wczesniej go uzytkowal;) w kabinie ma byc schludnie, komfortowo, ma ladnie pachniec i ma byc przyjemnie dla oka;) jak cos ominalem to dopowiedzcie;) pozdrawiam

Opublikowano
O matko ralf nie rozwalaj mnie.50%-65% zwrotu za kombajn i te jego 200 tys to daje nam wyjsciowa jakies 400-500 tys w zależnosci czy jest watowcem czy nie. A za takie pieniadze mozna juz cos porzadnego kupic. Mediona 310 mysle ze by kupił bez problemów.

Wiesz ja tu brałem 200 tys tak jak ty te 400-500 tys. ;) Ja myślałem o ewentualnym zwrocie 100 tys a ty o ponad dwa razy większym :D

Opublikowano

nie no mowa jest o uzywanym . wiadomo ze za 500 tys by mediona dostal ale najpierw musialby te kase wylozyc gdyby bral na prow... 200 tys to uzywke kupisz extra no i wersje VX bez wzgledu na to czy zdecydujesz sie na 88VX czy 98VX czy wybierzesz jeszcze cos innego;] pozdrawiam

Opublikowano

Tośmy sie nie zrozumieli. Kolega napisał ze ma 200 tys na kombajn.A wiec jesli ma 200 tys to moze kupic za 400 tys bo 50% mu zwróca. W nowym naborze nie ma kupowania maszyny w ciemno tylko po podpisaniu umowy tak wiec ryzyka nie ma wielkiego. Kredyt preferencyjny na 3 miechy i masz 50% zwrotu maszyny i Vat na koncie na spłate maszyny. Majac 200 tys gotówki spłacasz reszte i masz nowy kombajn. Chodziło mi o cos takiego ale kolega napisał ze tylko 50ha tak wiec o medionie mozna pomarzyć.

Opublikowano

Witam.Mam problem z Dominatorem 98 SL Clasik o wydłużonym podajniku skośnym.W suchej pszenicy jarce żeby złapala młocarnia to juz pomsta do nieba.To nie znaczy

że stało się tylko raz.W pszenżycie po wyjeżdzie z łanu albo w czsie koszenia jak sobie nie grduknoł tzn.tok sie zachowuje jakbym młocil jeczmień przerośnięty konczyną

to słoma na podajniku skosnym nie idzie na młocarnie a krązy w koło niego.Po otwarciu klapy nad podajnikiem skosmym do bębna młocącego stwierdziłem między

podajnikim, skosnym a wlotem do młocarni w rynince do chwytacza kamieni i nad nią ok.25cm wysokosci zboża.Musi się duża ilość słomy -łanu nazbirać na

skośnym by prepchnąć tą mase zboża w młocarnie. Moje próby to zwiekszyłem ponad norme wlot do mlocarni,otwirałem wicej dolne sito byu zmniejszyć powrót

ziarna w podajniku kłosowym,naciągałem i luzowałem łancych podajnika skośnego.Na nic to sie nie zdawało. Poprosiłem kolege by wjechał w moje pszenżyto tez Claasem

98SL tylko nie Clasikiem a zwykłym z podanikiem skośnym krótszym i odziwo szedł jak burza.Osłabiło mnie to i wieczorem postanowiłem z miarką robic porownania.

I tak..klepisko kolegi jest przewlekane drutami moje jest fasolka (otwory niby mają podobne) nastepnie między końcem wylotu skośnego a początkiem wlotu do mlocarni

ma pod górkę ok 4cm a u nigo jest poziom .Nastepnie odległoś między koniec podajnika skośnego a początek klepiska inaczej szerokość rynienki chwytaka kamieni

u kolegi wynosi 8cm a u mnie 20cm.Teraz jest pytanie czy może być takie klepisko czy może powinna jakaś blacha .przy chwytaku kamieni by słoma ze zbożem

swobopdnie wpadała do bębna młócącego. Jakie byście widzieli ewntualne przyczyny.Może miał ktoś podobny problem. Z góry dziękuje.Pozdrawiam.

Opublikowano

hmm nie mam 98 ale moze masz te "kątowniki" na podajniku ukośnym odwrotnie założone ?? to może być przyczyna. słomy nie wciąga tylko wtedy się owija wkoło,wypluwa spowrotem część i potem siła przeciska duza ilość słomy na młockarnie i nie może przerobić bynajmniej podobnie sie dzieje w mercatorach jeśli są źle założone. może sie mylę ale podejrzyj to u kolegi jak on ma.

Opublikowano

Zapomniałem napisć.Brałem i ten wariant pod uwgę.Łańcuch jest tak samo założony tzn.w pierwszej kolejności łapie słome szersza i ząbkowana częsć kątownika a nastepnie gładka.

No dzieki za podpowiedż.Może wspólnie uda się nam rozgryść tego mola.Prosze o dalsze podpowiedzi.A może ktoś ma przedłużony skośny i zmierzy odległość koniec dolnej podlogi podajnika skośnego

apoczątek wlotu klepiska. Umnie ma 20cm.To jest inaczej szerokosc chwytacza kamieni.U kolegi wkrótszym podajniku i innym klepisku szerokosc wynosi 8cm.Moje spostrzeżenie jest takie że u niego

byle świtek słomy i przepchnie .U mnie natomiast przy podstawie 20cm jak sie usypie stożek ziaren to musi być konkrętny swit by przepchnac. I wtedy bum-młocarnia stoi albo fes walnie.

Mysle ż to nie jest wada fabryczna.Moze powinno byc założone klepisko przeplatane drutem ,może jakas listwa między skosny a wlot młocarni (bo po co 20cm szerokości chwytak kamieni)

Jeszcze raz prosze pomoc. Z góry dzieki.

Opublikowano

Za bardzo masz naciagniety łancuch z listwami w podajniku. On powinien prawie luzno lezec na podajniku a wpadajaca słoma napina go odpowiednio.Miałem cos takiego w Bizonie tescia wystarczyło popuscic łancuch i wszystko gra.

Opublikowano

Może w pewnym stopniu masz i racje. Bo po naciągnieciu go sprawa sie pogorszyła.Poprostu ziarna osypane z kłosa w podajniku skosnym zjeżdżaja po skpośnym pod ślimaka w hederze i tam sie robi też kocioł ale raczej

pod śimakiem.Usypie sie 5 kg ziaren i tez bedzie chszandolić robote . Tak jagbys zarył deko w ziemie i coś tam stanęło Brak plynnego wlotu od ślimaka do skosnego. Dzięki za rade ale mysle że wyslucham wszystkich

mopżliwych wariantow. Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez RolnikPiotrek
      Witam.
       
      Mam problem z Claasem Dominatorem 66. Pękł mi przewód hydrauliczny i olej oblał cały bok kombajnu, koła, pasy oraz silnik. Czym najlepiej to wyczyścić? Czy można spryskać wszystko pianą aktywną i umyć myjką ciśnieniową? Na co szczególnie uważać podczas takiego mycia?
       
      Druga sprawa dotyczy wskaźnika obrotów młocarni. Czy biały zegar znajdujący się w rogu kabiny pokazuje obroty młocarni? Jeśli tak, to u mnie w ogóle nie reaguje na hydrauliczną regulację obrotów. Od czego najlepiej zacząć szukanie przyczyny? Sprawdzać najpierw licznik, przewód czy czujnik? Jak najprościej zweryfikować, gdzie leży problem?
       
      Z góry dziękuję za wszelkie rady. To mój pierwszy kombajn i dopiero się go uczę, więc każda wskazówka będzie mile widziana. 😊
    • Przez Leszektm
      Witam jak w temacie . Planuje zamontować silnik 1.9d VW do classa columbus i mam pytanie odnośnie połączenia dzwonu z kołami pasowymi z silnikiem 1.9 co ctrzeba dorobić bądź przerobić żeby pasowalo
    • Przez wesoly
      Witam
       
      Postanowiłem założyć nowy temat, gdyż mam nadzieję, że ktoś będzie w stanie udzielić jakiejś pomocy lub chociaż dobrej rady. A teraz do sedna sprawy.
       
      Posiadam Claasa domiantora jak w temacie pierwszy sezon z silnikiem Perkinsa 1006.6T o mocy ok. 160 KM. I zwracam się z ogromną prośbą do osób, które posiadają także taki sam model silnika w swoich kombajnach. PRoblem jest natury eksploatacyjnej gdyż uważam, że bardzo dużo pali mi ten kombajn. Dodam, że pełny przegląd został zrobiony przed sezonem wszelkie smar, oleje, filtry zostały powymieniane na nowe oryginalne części. Silnik jest naprawde utrzymany nienagannie, klawiatura zaworowa czysta, żadnych nagarów itp, itd. Co do paliwa to nie wiem jakie ono jest ale chyba w naszym kraju to nikt tego nie wie, od dawien dawna na nim jeżdżę Bizonem i innymi maszynami więc nic tu do zarzucenia nie mam. Jedyną sytuacją, która może pomóc komuś w ewentualnym zdiagnozowaniu problemu to były przypadki schodzenia z obrotów i jakiejś takiej dosłownie kilku sekundowej nierównej pracy silnika a po chwili wszystko wracało, te wachania obrotów były na silniku bez obciążenia i można je było zaobserwować oczywiście tylko z zewnątrz, bo w kabinie cisza. Nie wiem może tak ma być, moc niby jest bo jak się hydrostat machnie do przodu na maksa to tylko jęk i w fotel wbija. Nie wiem ile tym kombajnem można wykosić za bardzo w godzine ale tak orientacyjnie mogę powiedzieć, że ok 8 ton pszenicy jakiś 1,20 ha tak mniej więcej i 20 litrów ropy tylko strzeliło na dodatek bez sieczkarni. Na jesień pokusiliśmy się o wymontowanie pompy paliwowej i o sprawdzenie wtryskiwaczy i "doktor" powiedział, że wszystko jest dobrze pomapa dawkuje odpowiednio, wtryskiwacze mają dobre ciśnienie i nie leją i tak teraz przeszła zima i kombajn stoi i czeka a my razem z nim.
       
      Pozdrawiam wszystkich i z góry dziękuje za jakieś sugestie
    • Przez MasterRol
      Witam. Mam problem z kołami wariatora młocarnia w Claas Dominator 108 SL. Tzn na tym wyższym jest wyciek przec co spada prędkość obrotów Młocarni. Przy okazji zauważyłem że ten Dolny wariator zatrzymał się w jednym miejscu jak na zdj.... Może na ktoś pomysł co się stało. No i ewentualnie jak to rozebrać bezpiecznie. Pozdrawiam


    • Przez Rolnik12344
      Witam 
      Posiadam claasa dominatora 98sl i mam mały problem.
      Przy gwałtownym pchnięciu hydrostatu kiedy kombajn jedzie pod górę wydaje się jakby silnik tracił moc i kombajn przygasa, jeśli spokojnie popycham dźwignie kombajn chodzi normalnie. Myślałem nad elektro-zaworem, zapowietrzonym układem, strata ciśnienia na pompie lub silniku hydraulicznym i zawalonym filtrem. Dodam że olej wymieniony został przed żniwami.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v