Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano

Witam chciałem sie was poradzic a mianowicie chodzi mi po głowie zakup kombajnu tylko jest taka sprawa ze nie mialem doczynienia z kombajnem wczesniej i pytanie do was czy bym sobie poradził na pierwszych zniwach?

Opublikowano

jeśli chodzi o to czy byś sobie poradził to dlaczego nie.Ja również się trochę obawiałem gdy kupiłem bizona ( chociaż wcześniej miałem 2 kombajny).Pierwszy sezon przechodził bezawaryjnie drugi również.W tym czasie zapoznałem się trochę z budową tego kombajnu.Teraz trochę zaczął się psuć, ale nie z mojej winy tylko mechaników. Planujemy się rozstać w zimę, ale zobaczymy.

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Ja miałem 18 lat jak kupiliśmy kombajn wcześniej nigdy nie kosiłem zboża. Kupiliśmy go na początku sierpnia i za 3 dni w pole zboże było dosłownie przyklepane tego roku a ja ładnie wszystko wykosiłem i bez żadnych problemów także sobie poradzisz bo co to jest za skomplikowana sprawa pole zaorasz to i zboże skosisz :D

Opublikowano

no nie mów że nie będziesz w stanie wymienić np. paska lub łożyska.A po za tym chcesz kupić sobie kombajn to kup sobie instrukcję napraw i katalog części tam wszystko jest jasno wyjaśnione.Możesz cały kombajn rozebrać i złożyć go bez problemu.

Opublikowano

Najlepiej to kup sobie coś do remont, przez zimę rozbierz całego w garażu, części do BIZONA w porównaniu do zachodnich są za grosze, a przy okazji nauczysz się budowy itp jak to wszystko działa. Zrobisz wszystko pod siebie jak Ci będzie odpowiadało. Nie sugeruj się rokiem budowy,tabliczka młucić nie bedzie ! A co do tego czy sobie poradzisz to raczej na pewno tak. Najtrudnieszy wiadomo bedzie pierwszy sezon, bedziesz musiał się w czuć maszynę, w to jak się ją prowadzi, jak skreca itp. Najtrudniej bedzie Ci się pewnie nauczyć poruszać po drogach z hederem, mijać z samochodami, autobusami cięzarówkami, ale to kwestia paru kilometrów zanim nabierzesz wprawy:). polecam kupić sobie kamerę za pare złotych naprawde ułatwia pracę:) No i oczywiscie kabinę bo bez kabiny to nie jazda/młocka:):D pozdrawiam

Opublikowano (edytowane)

Dzięki za odpowiedzi a mam jeszcze jedno pytanie to ma znaczenie jaki kombajn kupie? chodzi mi o porównanie z z056 a mniejszymi kombajnami typu volvo czy coś co byście doradzili na początek

Edytowane przez Marcin91
ortografia
Opublikowano

Nie moge się wypowiadać jako doświadczony ale w tym roku kupiliśmy kombajn Volvo aktiv 1130. Heder 3m sieczkarnia kabina. ten sezon przechodził praktycznie bezawaryjnie. Jest sporo mniejszy od bizona ale jest bardzo sprytny nie ma z nim problemu przy garażowaniu lub jeździe p drogach publicznych. Moim zdaniem kwestia zakupu kombajnu to kwestia funduszy jakie mamy zamiar na to poświęcić. Bo jeśli mamy do dyspozycji przykładowo 20tyś to (moim zdaniem) sto razy lepiej kupić mniejszy kombajn niż złachanego Bizona, który ledwo się trzyma :) pozdrawiam

Opublikowano

Oczywiście że to ma znaczenie bo nie do każdego kombajnu z zachodu itp. możesz dostać części w agromie.Ja z czystym sumieniem mogę CI poradzić kombajn Fahr a model np.M1000 lub M1200.Sam miałem M1202 kombajn bardzo prosty w obsłudze.Szkoda że go sprzedałem.

Opublikowano

haha bez problemu się nauczysz jeden dzień pojeździsz z kombajnistą i potem już spokojnie wszystko leci samo. Ja mialem tak hardcore że w wieku 16 lat wsiadlem za kierownice piewszy raz ruszylem do przodu 20 metrow do tylu 20 metrów i od razu musialem na drogę wyjechać gdzie jest dużo samochodów fakt szerokość tylko 3,5 m ale zawsze coś. :)

Opublikowano

Witam poradzisz poradzisz sobie to nie jest skompilowane ja przy swoim bizonie siedziałem już od końca marca remontowałem czyściłem i poprawiałem, pierwszy wyjazd w pole mnie przeraził ale z minuty na minute było coraz lepiej musisz się wczuć i wsłuchać jak kombajn pracuje i jak coś zacznie walić pukać wibrować to zatrzymaj się wyjdź i zobacz gdzie puka itp. żeby w miarę szybko zareagować musisz się wczuć w prace kombajnu ja miałem kilka poważnych awarii i dzięki słuchu zapobiegłem większym uszkodzeniom najpierw urwało mi się jedno mocowanie blachy pod klepiskami od rotorów naprawiłem to i za chwile urwał się podsiewacz jak to zrobiłem to po kilku godzinach w silniku zaczęło mi coś pukać no i koniec koszenia dzięki słuchu udało mi się w porę zjechać do domu i silnik nie rozleciał się do końca

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v