Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam wszystkich, jestem tu nowy także proszę o wyrozumiałość i pomoc "starych wyjadaczy" ponieważ nie znalazłem opisanego takiego przypadku na forum. Ostatnio w swoim mtz-cie uszczelnialiśmy pokrywę zaworów i miskę żeby nie zostawiał po sobie śladów, wymieniliśmy tez uszczelkę pod nasadą głowicy, wszystko ładnie wymyliśmy bo kupa czarnego syfu była (ciągnik niedawno kupiony, ktoś nie dbał o zmiany oleju na czas pewnie ). Wszystko poskładane poskręcane, nowy olej i filtry, pierwsze odpalenie, a tu niespodzianka, ubyło wody w chłodnicy, jedna druga dolewka i to samo, bagnet do góry a tu kaszka.. Zrzuciliśmy miskę i przy dolewaniu wody widać jakby leciała z nad wałka rozrządu z otworów popychaczy. Wiecie może co może być przyczyną?

Opublikowano

Witam wszystkich, jestem tu nowy także proszę o wyrozumiałość i pomoc "starych wyjadaczy" ponieważ nie znalazłem opisanego takiego przypadku na forum. Ostatnio w swoim mtz-cie uszczelnialiśmy pokrywę zaworów i miskę żeby nie zostawiał po sobie śladów, wymieniliśmy tez uszczelkę pod nasadą głowicy, wszystko ładnie wymyliśmy bo kupa czarnego syfu była (ciągnik niedawno kupiony, ktoś nie dbał o zmiany oleju na czas pewnie ). Wszystko poskładane poskręcane, nowy olej i filtry, pierwsze odpalenie, a tu niespodzianka, ubyło wody w chłodnicy, jedna druga dolewka i to samo, bagnet do góry a tu kaszka.. Zrzuciliśmy miskę i przy dolewaniu wody widać jakby leciała z nad wałka rozrządu z otworów popychaczy. Wiecie może co może być przyczyną?

Opublikowano

Trzeba Głowicę zrzucić, ocenić uszczelkę jak ok to głowica pod lupę, na końcu blok - oby nie. Piszesz że na wodzie chodził - nie zostawiliście czasem jej na noc w układzie? Bo tak bez powodu układ się raczej nie rozszczelnił.

Opublikowano

Wody nie zostawiłem, spuszczałem wodę na odpalonym żeby wyrzuciło wszystko, tego jednak pilnuje. Stary mechanik mówił że mogło jakiś korek/zaślepkę wyrzucić z głowicy, ale to się oceni dopiero po zdjęciu góry. Nie ma co, trzeba iść zrzucić górę i zobaczymy, dam znać jakie efekty.

Opublikowano

Mam problem z znikającym płynem chłodniczym. Dolewam go od czasu do czasu do 4l max. Nie ma wycieków na przewodach, olej wydaje się być w porządku. Jak odkręcam korek chłodnicy są syki ciśnienia ale nie bombluje ani nie wyrzuca płynu. Silnik to D245.5.

Opublikowano

Ja już mam winowajcę. Wypchnęło korek u góry na głowicy, taki nieduży mosiężny, wodę pchało pod na głowice pod pokrywę zaworów a ta spływała przez zawory na dół do oleju. Wydaje mi się że przyczyną może być termostat który założyliśmy bo nie było go wcale. Może się po prostu nie otworzył , pompa pchała wodę i najsłabszym ogniwem okazała się zaślepka. Dzięki chłopaki za chęć pomocy i rady;)

Opublikowano
No nie przesadzajmy że pompa jest w stanie takie ciśnienie zrobić żeby wypchnąć broka. Przy zamkniętym termostacie i tak jest mały obieg plus to że korek w chlodnicy ma upuścić ciśnienie. Jeśli nie był na 100% zamrożony to jest co najmniej dziwne.
  • Thanks 1
Opublikowano

Może zbieg okoliczności, nie mam pojęcia, może przy myciu ktoś ruszył. Najważniejsze że nic poważnego. Zrobię potem zdjęcie i wrzucę na forum. Głowice i tak zdjęliśmy i pojedzie do sprawdzenia tak profilaktycznie, dam znać co i jak.

A, wodę zagrzało do 90 na czujniku, chyba że z dokładnością +/- 10 stopni pokazuje ;)

Opublikowano
@seweryn20 wiem, sam za chwilę poszukałem, stare miały nawet pod kolektorem wydechowym kilka małych broków, tylko mnie zdziwiło że kolega powiedział że mu wywaliło mały brok, a ja widzę że na wierzchu mają średnie. (duży jest w bloku)
Opublikowano
Dnia 21.02.2018 o 16:20, Lukasz82 napisał:

Mam problem z znikającym płynem chłodniczym. Dolewam go od czasu do czasu do 4l max. Nie ma wycieków na przewodach, olej wydaje się być w porządku. Jak odkręcam korek chłodnicy są syki ciśnienia ale nie bombluje ani nie wyrzuca płynu. Silnik to D245.5.

Przypominam się.

Opublikowano
Od czasu do czasu tzn co ile? W zasadzie to co każdy mógłby Ci doradzić żebyś sprawdził to piszesz że sprawdziłeś więc się nie dziw, że nikt nie odpisuje. W samochodzie miałem tak że ginął mi płyn i nigdzie śladu nie było aż przez przypadek wypatrzyłem delikatną mgiełkę z okolicy chłodnicy. Była taka dziurka, że kapać nie kapało na zimnym tylko pewnie jak chodził i ciśnienie rosło to się pociło i odparowywało na bieżąco.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v