Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano

Mamy Claasa Mercatora 60 i jesteśmy bardzo zadowoleni z niego nie było w nim jeszcze ( i oby jak najdłużej ) żadnych poważnych awarii, na początku urywały sie pasy ale po wymianie na nowe jest ok. Także ja Ci polecam Claasa bo jak wiadomo jest to bardzo dobra marka

Opublikowano

mam claasa mercatoara 75 już pięć lat i nie było przez te pięć lat żadnej awarii wcześniej miałem bizona w którym co roku trzba było wymieniać łożyska claas sto razy lepszy

Opublikowano

Zdecydowanie jestem za claasem porzadne,wytrzymale maszyny taki mercator moze miec nawet wieksza wydajnosc jak nasz Bizon bo sybciej jezdzi

u mnie w wiosce sa 2 claasy Senator i Dominator 85 i powiem ci ze bizon im nie dorownuje w zaden sposob :)

moze i do claasa troche drozsze czesci ale przynajmniej oryginalne i wiesz co masz B) i claas mniej pali szczegolnie z silnikiem perkinsa

Opublikowano

Mam mercatora 60 od bodajże 99roku, przez 10lat były tylko dwie awarie, pasek jezdny i taki dekielek co jest po prawej stronie hedera od ślimaka co nagarniacze w ślimaku po nim chodzą, kombajn kosił około 50-100ha na zarobku. Teraz przez ostatnie 2sezony miał więcej awarii(pewnie dla tego że po zarobkach już nie jeździ :lol: ) a było ich 3, urwany wał, łożysko na tym wale i wymiana tulei w której wał chodzi bo już zaczął się na boki przesuwać. Wymiana nie z konieczności to pas jezdny(był kupiony od bizona i mieliśmy oryginalny z niemiec więc zmieniliśmy), tylne i przednie koła(jedno z tyłu i jedno z przodu strzeliło), podkładki drewniane na których są wytrząsacze i umieszczone na wale.

Ogólnie bardzo polecam ten kombajn, wrócił się już parę razy, zboże za kombajnem nie zostaje. Jeśli kupisz w dobrym stanie to będzie ci długo chodził, a części są, jak nie ma w sklepie to w ciagu 2dni sprowadzą(tak miałem z łożyskiem i zamówione zostało jakieś szybko obrotowe za 2krotnie większą cenę.

Opublikowano

Polecam Claasa kiedyś miałem Bizona rekorda to katastrofa. Łożysko do bizona kupisz np. za 25 zł i pojeździsz na na nim tydzień, a do claasa kupisz za 100 zł będziesz jeździł minimum 5 sezonów. Tak samo z pasami i ze wszystkimi częściami. Zdecydowanie Claas !!!

Opublikowano (edytowane)

Nie pamiętam gdzie ale w bizonie zo56 w tamtym roku z mojej wsi wymienili 4łozyska gdzieś w jednym miejscu i po wykoszeniu hektara wszystkie 4 poszły.

edit: chyba na targańcu.

Edytowane przez rafalkom555
Opublikowano

niestety to wina złej jakości łożysk.

Sam mam bizonka supra - szykowaliśmy do pierwszego sezonu i patrzymy łożysko na targańcu ma lekki luz więc wymieniamy. Nowe wytrzymało może z 5ha. Z racji że sobota po południu była założyliśmy stare aby dokończyć i chodziło te stare do końca sezonu.

Nie czepiajcie się więc bizona gdy wkładane są kiepskie łożyska (ostatnio nawet FŁT Kraśnik robi buble).

Opublikowano (edytowane)

polecam ci zreszta jak wszyscy CLAASA. mam tez claasa mercatora i jestem z niego zadowolony.mój znajomy miał BIZONA rekorda i gdy tylko wyjechal nim w pole co co chwile cos sie ROZP******** mial go od nowego pojeżdził nim 4 sezowy i go SPRZEDAł. teraz ma NEW HOLLANDA tez nowego to teraz nim za******** ostro B)

Edytowane przez Adatan
Opublikowano

kto choć raz kosił claasem ten wie że ta maszyna zapier... o ile pole równe i jest nie do zapchania... sam miałem bizona fakt że w opłakanym stanie sprzedałem . miał być kupiony dominator ale wystąpiły finansowe problemy .Miałem tylko kase za bizona i nic na dokładke.troche ponad 10 tyś stanołem przed dylematem nająć usługe czy kupić coś za ta kase trafił sie claas corsar z sieczkarnią kosa 2.7 perkins. przywieziony ze szwecji czy jakoś tak.. jako że kilka dni do żniw kupiłem bez zastanowienia. jaki był śmiech wsród sąsiadów że ja chce czyms takim kosić zamienił stryjek siekierke na kijek i takie tam.posiadam oko0ło 30 hektarów.. było ciężko bo wąska kosa ale akurat rok sprzyjał pogodą wykosiłem bez najmniejszego problemu wymieniłem kilka nożyków pasek jakis i wąż od hydrauliki. z kazdym dniem byłem w wiekszym szoku tylko lałem paliwo i smarowałem.. póżną jesienia tego samego roku zapadła decyzja aby go sprzedać stał chyba z tydzien w ogłoszeniu... przez zime zorganizowałem kase ponad 50 nawet sie nie zastanawiałem na jakimś rekordem czy bizonem w super stanie.. znajpmy przywiózł mi dominatora 76 kosa 3.9 perkins.. chodzi juz drgi rok.. jakies tam drobne pierdoły pasek nozyk . ot cała moja historia o kombajnach dodam że z bizonem męczyłem się jakieś 10 lat fakt że był lichy bo z skr kupiony ale nawet naprawione rzeczy psuły sie ponownie . nie wiem może ja nie umiem naprawiać może części liche. moje zdanie jest takie że jego miejsce powinno byc w muzeum..

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez wesoly
      Witam
       
      Postanowiłem założyć nowy temat, gdyż mam nadzieję, że ktoś będzie w stanie udzielić jakiejś pomocy lub chociaż dobrej rady. A teraz do sedna sprawy.
       
      Posiadam Claasa domiantora jak w temacie pierwszy sezon z silnikiem Perkinsa 1006.6T o mocy ok. 160 KM. I zwracam się z ogromną prośbą do osób, które posiadają także taki sam model silnika w swoich kombajnach. PRoblem jest natury eksploatacyjnej gdyż uważam, że bardzo dużo pali mi ten kombajn. Dodam, że pełny przegląd został zrobiony przed sezonem wszelkie smar, oleje, filtry zostały powymieniane na nowe oryginalne części. Silnik jest naprawde utrzymany nienagannie, klawiatura zaworowa czysta, żadnych nagarów itp, itd. Co do paliwa to nie wiem jakie ono jest ale chyba w naszym kraju to nikt tego nie wie, od dawien dawna na nim jeżdżę Bizonem i innymi maszynami więc nic tu do zarzucenia nie mam. Jedyną sytuacją, która może pomóc komuś w ewentualnym zdiagnozowaniu problemu to były przypadki schodzenia z obrotów i jakiejś takiej dosłownie kilku sekundowej nierównej pracy silnika a po chwili wszystko wracało, te wachania obrotów były na silniku bez obciążenia i można je było zaobserwować oczywiście tylko z zewnątrz, bo w kabinie cisza. Nie wiem może tak ma być, moc niby jest bo jak się hydrostat machnie do przodu na maksa to tylko jęk i w fotel wbija. Nie wiem ile tym kombajnem można wykosić za bardzo w godzine ale tak orientacyjnie mogę powiedzieć, że ok 8 ton pszenicy jakiś 1,20 ha tak mniej więcej i 20 litrów ropy tylko strzeliło na dodatek bez sieczkarni. Na jesień pokusiliśmy się o wymontowanie pompy paliwowej i o sprawdzenie wtryskiwaczy i "doktor" powiedział, że wszystko jest dobrze pomapa dawkuje odpowiednio, wtryskiwacze mają dobre ciśnienie i nie leją i tak teraz przeszła zima i kombajn stoi i czeka a my razem z nim.
       
      Pozdrawiam wszystkich i z góry dziękuje za jakieś sugestie
    • Przez MasterRol
      Witam. Mam problem z kołami wariatora młocarnia w Claas Dominator 108 SL. Tzn na tym wyższym jest wyciek przec co spada prędkość obrotów Młocarni. Przy okazji zauważyłem że ten Dolny wariator zatrzymał się w jednym miejscu jak na zdj.... Może na ktoś pomysł co się stało. No i ewentualnie jak to rozebrać bezpiecznie. Pozdrawiam


    • Przez Rolnik12344
      Witam 
      Posiadam claasa dominatora 98sl i mam mały problem.
      Przy gwałtownym pchnięciu hydrostatu kiedy kombajn jedzie pod górę wydaje się jakby silnik tracił moc i kombajn przygasa, jeśli spokojnie popycham dźwignie kombajn chodzi normalnie. Myślałem nad elektro-zaworem, zapowietrzonym układem, strata ciśnienia na pompie lub silniku hydraulicznym i zawalonym filtrem. Dodam że olej wymieniony został przed żniwami.
    • Przez janek884
      Do sprzedania 
      Dominator 118 SL maxi 1992r. Heder 6m z 1999r na grubym ślimaku, kosa na śrubki. Silnik V6 mercedes 270 koni. Zadbany, klimatyzacja sprawna. Kamera cofania, poziomowanie hedera w joysticku. Hydrostat. 2 kosy boczne elektryczne. Elektroniczny dokładny pomiar prędkości. Oświetlenie Led 9 szt. Zawsze garażowany. Cena 133 tysiące. Dolnośląskie 57-160. Tel 500132349

    • Przez andru13
      Mam problem z grzejacym sie silnikiem OM 421 V-ka merca w mojej 108 SL moze macie jakies sugestie co moze byc przyczyna tego zjawiska???
      dodam tylko ze wymienilem juz nawet chłodnice na nowa ale to nic nie pomoglo.Z góry dziekuje za pomoc może byc na gg pod numer 7813665 pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v