Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ostatnio pękł mi przewód w ładowaczu. Pękł przewód od wyjścia do trójnika bo to 1-dno sekcyjny ładowacz. Dzisiaj kupiłem i założyłem ten przewód. Tylko żeby go założyć to musiałem wszystko rozbierać i tu jest problem bo jak złożyłem to zauważyłem że w 1 siłowniku jest powietrze i nie wiem czy musze odpowietrzać czy nie. Niby odpowietrzyć to nie problem bo wystarczy odkręcić końcówke przy siłowniku ale tu jest problem bo przewody są stare i końcówka sie kręci razem z przewodem :/ Miałem nawet rozebrane i próbowałem w imadle ruszyć bo by było łatwiej złożyć ale nie dało sie ruszyć tej końcówki :/ Żeby odkręcić musiałem zdjąć siłownik i kręcić siłownikiem i był kumpel pomagać bo samemu było ciężko. Więc żeby odpowietrzyć musiałbym znowu zdjąć siłownik i obracać i znowu wołać kumpla... I tu pytanie czy to sie samo odpowietrzy czy jednak musze zdjąć siłownik ? Niby nie jest uciążliwe to zapowietrzenie ale kiedyś np. przy zdejmaniu rolki z przyczepy kładłem na ziemi i trzymałem ładowacz na opuszczaniu żeby lepiej schodziła z wideł bo mam zęby wspawane :/ Dzisiaj przy teście z rolką gdy położyłem na ziemi i ładowacz dałem na opuszczanie to po wyjęciu wideł z rolki widły opadły na ziemie co będzie przeszkadzać :/ Nawet jak siłownik odepne od ładowacza to on sie wysuwa z 20-25cm :/ Drugi co udało mi sie odpowietrzyć sie nie wysuwa...

Opublikowano

a musze podnosić do samej góry ? Pytam bo mam przedłużki założone bo jak opuściłem do końca to sporo siłowników jeszcze było wysunięte i z tymi przedłużkami nie moge podnieść na max bo ładowacz zaczepia o kabine. Więc musiałbym zdjąć te przedłużki...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez bellarosa1122
      Witam użytkowników,
      Zastanawiam się nad zakupem ładowacza do Belarusa 952. Poszukałem trochę po OLX, zadzwoniłem do kilku sprzedających, i mam rozstrzał cenowy od 13 tyś za agrosped v-1500 do 18500 za metal technik. Moje pytanie brzmi jak wygląda sprawa z jakością? Cudów nie wymagam, wiadomo, że mówimy tutaj o najtańszych ofertach. Jak wygląda sprawa z pośrednikami? Proszę szanowanych użytkowników o podzielenie się swoimi doświadczeniami.
    • Przez porosdawid000
      szukam opinii o ładowaczu inter-tech, metal-technik sonarol itp budżet do 25tys netto do new Holland t4.65 65km jaka markę byście polecili byłem przekonany do sonarolu ale okazało się że nie ma poziomowania a przy rozładunku palet bardzo dobra sprawa.
    • Przez Arturo1610
      Witam mam problem ze sterowaniem ładowacza mx takim joistickiem. Problem jest taki ze po popchnieciu dźwigni lekko do przodu ładowacz opada tylko pod własnym ciężarem a hydraulika wgl nie daje cisnienia. A gdy docisne go na Maxa do przodu to wtedy idzie ciśnienie ale jak np docisne ładowacz do ziemi aż podniosę przod ciagnika to on nie trzyma tylko jak puszcze joistick to odrazu tak jakby sie luzuje i ciagnik opada. Z tego co wiem to po popchnieciu lekko do przodu powinna działać hydraulika a gdy dam na max do przodu to powinna byc funkcja pływająca a tu jest jakby odwrotnie. Ktoś wie jak to powinno byc? Taki joistick 

    • Przez kaczmi
      Witam wszystkich, mam taki problem z ładowarką którą ostatnio kupiłem, jeśli ładowarka stoi to nie mogę podnosić opuszczać wysuwać ramienia ;/. W biegu działa wszystko normalnie bez problemowo gdy się znowu zatrzymam to po kilku sekundach opuszczania i podnoszenia znowu to samo ładowarka zaczyna się trząść i nie idzie ani podnieść ani opuścić wie ktoś co to może być ????gdzie szukać przyczyny ???
       
       
      Sory nie ten dział nie wiem jak usunąć ;/;/
    • Przez Maikerus
      Witam. W tym roku prawdopodobnie zaczniemy naszą przygodę z kiszonką z kukurydzy. Przydałoby się zatem jakieś narzędzie, które będzie można uwiesić naszemu 4514 na turze i które umożliwi pobranie paszy z pryzmy i przeniesienie jej do obory. Teraz do sedna: Domyślam się, że ogólnie najlepszym wyborem jeśli chodzi o wybieranie QQ jest wycinak do kiszonki, jednak wydaje mi się, że w naszym przypadku będzie to trochę "przerost formy nad treścią". Mamy małe gospodarstwo (~10 ha ziemi, aktualnie 7 krówek, 2 jałówki i 2 cielaki), Ursus na co dzień jest uzbrojony w widły, którymi podgarnia bądź rozwozi się obornik na polu, przewozi się baloty sianokiszonki/słomy albo inne pierdoły, jak np. wyrwane wcześniej, niepotrzebne drzewka , czy palety z materiałem. Słowem: zestaw 4514+widlak jest zawsze w pogotowiu i do wszystkiego. Chwytak zakładany jest tylko przy prasowaniu i owijaniu sianokiszonki no i jakichś precyzyjnych pracach związanych z ustawianiem balotów w stodole. Generalnie jak można się domyślić chodzi o to, że najlepszy byłby taki sprzęt, który tak jak dotychczas pozwoli na wykonywanie wymienionych wyżej prac, plus będzie się "w miarę" nadawał do przewozu kiszonki z kukurydzy. Myślałem nad krokodylem, takim z gęstymi zębami u dołu i dodatkowymi  po bokach, coś jak połączenie tego (boczne zęby):

       
      z tym (gęstość zębów- małe odstępy):

       
      Rozważałem też łyżko krokodyla, ale nie wiem jak w moim przypadku będzie z jego "uniwersalnością"
       
      Proszę zatem gorąco o weryfikację mojego kierunku rozumowania, za każdą pomoc i wszystkie porady będę bardzo wdzięczny
       
      Edit: Coś pokręciłem z nazwą tematu i nie wiem, jak to zmienić : <_<
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v