Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Kolego złość piękności szkodzi. Trzeba było napisać tylko ta drugą część posta, a nie ubliżać. Obserwując twoje posty wiem że na rzeczy się znasz i wiesz co mówisz. Niestety nie każdy skończył tyle klas co Ty, i nie musi tego wiedzieć, choć zajmując się chowem bydła wypadało by chociaż mieć jakieś podstawy. Ważne że zdobył się na pytanie , dostając taki miły obtańc, na drugi raz będzie milczał powielając błędy. Jego obtańcowałeś, a krowie zrobiłeś wilcza przysługę. To odnośnie części nerwowej, jeśli chodzi o wyjaśnienie, to gratulacje jaśniej już się nie da.

Opublikowano

Reakcja może i ciut ostra, ale popieram...Dużo ludzi nie ma bladego pojęcia o tym co robi. Najgorsze jest to, że nie wykazują absolutnie żadnej woli uczenia się. Teoria, teorią, a on wie i tak swoje, potem się słyszy, że kiszonkami można wywołać kwasicę, najlepszą paszą jest kiszonka z liści buraczanych albo pytania w stylu: która kiszonka jest lepsza z kukurydzy, czy z trawy. Brak elementarnej wiedzy i niestety to jest bardzo przykre.

Opublikowano (edytowane)

Nie jestem zootechnikiem, tym bardziej wszechwiedzącym. Nie chce nikogo obrażać, chodzi o to, że z niektórymi użytkownikami za bardzo nie da się rozmawiać, a czasem nóż się w kieszeni otwiera...A wystarczy tak niewiele...w necie jest multum informacji, można też być bardziej analogowym i wydać te 4 dychy na książkę o hodowli...czy to jest aż tak dużo?

 

A póki co, jak mnie pamięć nie myli odpowiadałem spokojnie i tak merytorycznie jak potrafię (tzn, nie zawsze muszę i mam rację):)

Edytowane przez ppp
Opublikowano (edytowane)

@ppp zgadzam się z Tobą, fakt nie z każdym da się merytorycznie pogadać. Często nie wynika to z niechęci interlokutora do wiedzy, tylko z jej niesamowitym brakiem. Niekiedy zwroty dla nas niejako naturalne i proste dla innych są niezrozumiałe i nie do przejścia. Prostym przykładem jest łączenie kwasicy z kiszonką przez to że kiszonka jest kwaśna więc nadmiar gdzieś musi wyłazić. Twoje jak i zootechnika odpowiedzi są zawsze merytoryczne i dotykają sedna. To że nie zawsze docierają do osoby do której zostały skierowane, nie szkodzi, nie tylko oni czytają te tematy. Ważne ze na pewno ktoś z tego skorzysta, ktoś kto nawet nie zdawał sobie sprawy że popełnia błąd. Tak więc panowie nerwy na wodzy i jak przystało na fachowego BACĘ ;) róbcie swoje.

Edytowane przez agromatik
Opublikowano

Przepraszam że zadałem tak oczywiste dla niektórych pytanie ale właśnie po to jest chyba forum że jeśli nie ma się wiedzy w jakiejś kwestii to pomagają osoby które posiadają wiedzę zarówno teoretyczna jak i praktyczną. Powiem szczerze że u nas gospodarka jest 20 lat do tyłu i ja właśnie próbuje to zmienić ale z rodzicami co krowy trzymają można powiedzieć hobbystycznie to i tak wiedzą lepiej co im dawać.Ja chce to zmienić i dlatego pytam. Ponoć kto pyta nie błądzi, człowiek całe życie uczy się na własnych błędach. Dziękuję za tak wyczerpującą odpowiedz :)

Opublikowano (edytowane)

Nie ma się co bać:D Karmisz "z ręki" (każda pasza osobno) to lepsze gniecione- lepsza struktura. Można oczywiście śrutowanym. U moich rodziców karmi się śrutowanym. W takim przypadku należy unikać skarmiania dużych ilości śrutowanego ziarna na raz(podobnie jak gniecionego- nie więcej niż 3-3,5kg na odpas) a najlepiej je z czymś wymieszać (u nas z kiszonką z kukurydzy zwykłymi grabiami po wysypaniu obu pasz na korytarzu). Czytałem kiedyś, że dla krów o dobrej wydajności (7tys/rok i więcej) wskazane jest śrutowane ze względu na to iż pasza przechodzi przez układ trawienny wydajnej krowy dużo szybciej niż u jej mniej wydajnej koleżanki. Ziarno śrutowane jest lepiej rozdrobnione, drobne cząstki mają dużo większą powierzchnię.Taka krowa musi mieć wszystko podane jak "na tacy"(dobrze rozdrobnione). Pasza wystawiona jest na działanie enzymów dużo krócej, jeśli będzie kiepsko zgnieciona/ześrutowana krowa nie zdąży jej wykorzystać. Ziarno śrutowane poleca się też do tmr bo lepiej się przykleja do pasz objętościowych i równomierniej się rozprowadza.

Edytowane przez ppp
Opublikowano

Ze śrutowaniem to jak byś nie uderzył, to zawsze oberwiesz rykoszetem. Jak zmielisz za drobno na mąkę to żadna nie skorzysta a jeszcze zniszczysz część ważnych fizjologicznie witamin C,A i z grupy B, a które są mało odporne na temperaturę tworzącą się podczas mielenia. Jak za grubo, to jak powiedział @ppp będzie słabo wykorzystane. Mnie uczono że śruta powinna przypominać drobną kaszę o ziarnie 1,5- 2 mm [kasza mazurska]. Aby uniknąć kwasicy nigdy nie można skarmiać pasz treściwych przed objętościowymi, a co jest nagminnie stosowane, oraz zawsze dawkę dzienna trzeba dzielić na mniejsze [dawkę proponowaną przez @ppp obniżył bym do max 2kg]. W Twoim przypadku ze względu na jak sam powiedziałeś chów hobbystyczny, zdecydowanie lepsze było by zboże gniecione [zachowuje pełną wartość biologiczną, dobre dla krów o niskiej wydajności, oraz dla cieląt i młodzieży], ale gniotownik to raczej rzadkie wyposażenie gospodarstw. Jeżeli takowy masz to korzystaj z niego bez obaw, stosując takie same ograniczenia jak do śruty.

Opublikowano

Ja mam gniotownik i mogę spokojnie stwierdzić że gniecione jest bardziej "bezpieczne" dla bydła. Śrutą można łatwo zakwasić, płatkami jest trudniej ale przy dużej ilości oczywiście też możliwe. Co do początku tematu to zgadzam się ze stwierdzeniem że wielu nie ma pojęcia o bydle a zabiera się za ich utrzymywanie... Niestety...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez Kuczerraa
      Witam, bede mieć w przyszłym roku sporo odmian kukurydzy żeby sprawdzić jak dane odmiany wypadają i w tym celu chciałbym je przebadać pod względem parametrów. Problem w tym jest robienie kiszonki w jeden silos a odmian będzie 6, więc badanie z silosu będzie nie miarodajne. Pomysłem jak ugryźć ten temat jest popieranie próbek kukurydzy rożnych odmian do słoików i fermentacja w celu późniejszego zbadania. Więc wychodzę z pytaniem czy taki pomysł ma racje bytu, czy taka kukurydza ukiśnie, jak duży musiałby być ten słoik żeby była miarodajna próbka? Jak wy rozwiązujecie ten temat, jakie macie pomysły jak zbadać odmiany w takiej sytuacji? 
    • Przez davy
      Witam po wielu przeczytanych postach na agrofoto czytam ze masło jest maślane a krowy to sie tak żywi a cielaki to tak. Wiele osób chyba nie zdaje sobie sprawy jak bardzo krzywdzi swoje bydło. Nie jestem z wykształcenia żadnym żywieniowcem(a i jak życie pokazuje czasami inżynierowie żywienia wiedza mniej niż ja ) a z rolnictwem mam jedynie odczynienia w domu czyli pomoc dla ojca w prowadzeniu gospodarstwa.
       
      Kreci mnie żywienie bydła i uzyskanie jak najlepszych wyników. Dlatego chce sie podzielić swoja wiedza jaka uzyskałem podczas żywienia zwierząt.
       
      1. Krowy mleczne: stosujemy u siebie kiszonke z traw oraz kukurydzy(moim zdaniem kiszonka z kuku nadaje sie do ...) dlatego tez przeanalizowalem wiele badań i wychodzi na to ze Nutri Honey MIESZANIEC SORGO Z TRAWĄ SUDAŃSKĄ maja taka sama zawartość energii jak kuku a większa zawartość białka(w fazie wegetywnej) młóto browarniane 10kg(wzrost mleka ok 2l dziennie)pasze z dossche Krowa 15 ok 4kg(4x0,5kg dzinnie), lecz od jutra zmiana na wysoko energetyczną Lactomax(zbyt duża ilość białka wychodząca z mocznika u krów) tez dossche(moim zdaniem najtańsze pasze) wysłodki buraczane melasowane suche z glinojecka ok 2Kg witaminy z Josery lacto plus keragen czy jakos tak .
       
      Nigdy wiecej krowom nie podam OTRĘBÓW, ZIEMNIAKÓW, a dlaczego? moim zdaniem strata pieniędzy ;/
       
      Mam nadzieje ze na przyszly rok zawita system TMR
       
      2. Cielaczki: siara w ciągu 2 godzin od wycielenia i od początku Włókno surowe VITACEL(rozwój żwacza ogólny) do pojła do końca odpajania, pierwsze 2tyg mleko matki okres zmiany mleka u mnie trwa tydzień od 3 tyg daje rożnie Josere, Shills, Polmass oraz dostęp do świeżej wody oraz siana i od 2 tyg dostają śrutę z ziarnem kukurydzy oraz płatkami owsianymi(rozwój żwacza "miesniwki") do 3misiaca potem nie trawią ziarna, po 2 miesiącach przestaje odpajać mlekiem ponieważ to jest po pierwsze nie ekonomiczne a po drugie żwacz im sie nie rozwija tak jak trzeba jak jada tylko na mleku. Potem do 11 miesiąca dostają śrutę kiszonek z kuku młóto i kiszonek z trawy oraz siano od czasy do czasu. Odchów cieląt jest najważniejszy i bardzo drogi ok 2,5tys zł i czasami doprowadzaja rolnika do szału hehe ale myślę ze sie opłaca
       
      Wszystkie krowy zapładniane sa sztucznie te co zostawiamy dla siebie cieliczki sa kryte HF a krowy słabsze są kryte mięsnymi w celu szybszej sprzedaży. Nie opisałęm jesazcze jak przebywa okres zasuszenia ale to może sie rozwinie temat to wspomnimy o tym.
       
      Moim zdaniem"Produkcja mleka to czysta działalność gospodarcza a krowy są to pracownice o które trzeba dbać żeby były produktywne" uważam to za czyste odzwierciedlanie pracy człowieka tylko tu pracują zwierzęta.
    • Przez Fugeo
      Cześć 
      Co polecicie jako bufor dla opasów? Kwaśny węglan sodu czy tlenek magnezu? 
    • Przez krystek44
      Witam, przychodzę z zapytaniem odnośnie zawartości białka ogólnego w paszy treściwej która przygotowuje z komponentów takich jak 
      1000 kg śruty zbożowej składającej się pół na pół z pszenżyta oraz owsa 
      175 kg poekstrakcyjnej śruty sojowej 
      175 kg suchej kukurydzy mielonej 
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v