Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

jak w technikum na praktykach sadziliśmy pekińską i ja jeżdziłem taką starą 60 to cholera non stop się blokowała nic tylko śrubokręt i przez bezpieczniki trafić przesuwką i gotowe pamiętam że nauczyciel to miał wykrecony bezpiecznik i jeździł z śrubokrętem non stop ale z niego był taki fach że jak żłożyli podnosnik w 360 na zajęciach praktycznych to podosiła na odwrót można było podłożyc coś pod ciegna i koło zmieniać, dopiero mechanik skłądał tak jak ma być :D

Opublikowano

mój tata jak pierwszy raz jechał naszą C-360 i jak zablokował to nie wiedział jak, pół godziny na polu razem z dziadkiem grzebał i nic, dopiero jak jeden znajomy na pole wyjechał coś tam robić to tata po niego poszedł i w 2min odblokował:lol:

Opublikowano

no tak bywa niestety u mnuie w ciapku przy przebiego około 12tyś mtg terz co ruszyłeś dźwignią to zakleszczony, każdorazowe odkleszczanie już mnie denerwowało dopiero jak wykręciem wybierak to zobaczyłem że jest ten koniec tak zeszlifowany że zostało może ze pół cm, z kolegom dopiero naspawaliśmy materiału i zeszlifowaliśmy powiem od 2tyś mtg jest spokój. ale pomyślcie taka 330, 360 poradzisz sobie w polu jak cos kumasz potrzebny kluczyk i śrubokręt i jazda, a nie daj szczęście abyś zakleszczył powershift lub jakiś inny wynalazek, w polu sobie tego sam nie zrobisz :P

Opublikowano

to ja was podziwiam, ja jak byłem mały to w C-360 często blokowałem, bo sprzęgła nie mogłem wcisnąć, a teraz to już nie pamiętam jak sie odblokowywuje :lol:

 

A teraz to już pewnie dorosły :lol: :lol:

Ja w 5211 2 razy zablokowałem w ciągu pół roku i na razie spokój. Jak wyciąłem sobie w blasze dziurkę żeby dało się wodziki bez rozkręcania podłogi wykręcić to się przestraszył :lol:

Opublikowano

no teraz nie jestem jeszcze dorosły, ale mi zupełnie o coś innego chodziło, mianowicie o wzrost i jak nie dosięgałem, żeby dobrze wcisnąć sprzęgło, a że jeszcze ciężko chodziło to trzeba było się na siłować, ja jak zablokowałem 7211 to 3godziny roboty, a samemu też nie zrobiłem, bo blachy się zawadzały jedna o druga, dopiero jak tata przyszedł to poszło szybciej, bo blachy odciągał, a ja tą kopułkę wciskałem :D

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez janusz14
      mam problem ze sprzęgłem w moim ciągniku a konkretnie w ciągu ostatnich 2 lat wymieniałem 3 razy tarcze sprzęgłowe i raz mi pęknoł na pół cały docisk . teraz narazie jest spokój ale coś mi nie chce do konca wysprzęglać pompke sprzęgłową wymieniłem. jaki może być problem ?
    • Przez Tomeczekk
      Napotkałem problem podczas jazdy na szybkich biegach. Wajcha rewersu podczas jazdy przy obciążeniu zaczyna tak jakby strzelać podczas ostatniego remontu nie widzieliśmy nic niepokojącego jakieś sugestie co to może być? Dla doprecyzowania polowe oraz wsteczny bez zarzutu.
    • Przez sk0rup
      Witam miałby ktoś katalog części do Zetora 7211 w formie pdf tylko nie ten ze skanami zżólkniętych stron?
      Po polsku oczywiście
    • Przez Michal3512
      Witam
      Od niedawna stałem się właścicielem zeotra 6245 sprowadzonego ze Finlandi.
      Przy oglądaniu katalogu części okazało się że brakuje w nim cięgna(nr kat. 70112724) hamulca sprzęgłowego.
      Zamontowałem go w miarę sztywno naciągnąłem nakrętką m8, dzwignia z okiem przy skrzyni ustawiłem do oporu czyli przodu w pozycji pionowej  ale wbijanie biegów jest beż żadnych efektów czyli czasem jest zgrzyt czasem nie.
       
      Czy ktoś wie jak prawidłowo wyregulować ten hamulec ? Dodam że ta dźwignia co siedzi przy skrzyni(nr. kat.57112705) bez żadnych oporów ręką  chodzi do tyłu(jest w poziomie) i do przodu(jest w pionie). . Może to ona nie działa, może jest już wyrobiona szczęka(nr. kat.57112714 ?


    • Przez centier
      Dzień dobry,
      Rozpoławiałem ciągnik i siłą rzeczy rozbierałem na części pierwsze sprzęgło, wymieniłem tarcze oryginalne czeskie. Złożyłem wszystko jak było (ktoś składał tak na yt) ustawiłem dźwigienki sprzęgła w odległościach 25mm i 37mm od tarczy. Po połączeniu silnika ze skrzynią okazało się że łapkom brakuje ok 10mm żeby te dostały do łożysk oporowych. (kilka lat temu mechanik robił mi sprzęgło i koło zamachowe było mocno przetaczane czy to może być tego wina?) Czy jeśli łapki przestawię bliżej łożyska i zmienią się odległości między łapkami a tarczą znaczy będą większe niż te 25 i 37mm to sprzęgło będzie pracowało poprawnie ? Czy wymienić koło lub dospawać coś do łapek ?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v