Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wtorek wzrostu uszkodzony przez zwierzynę to 70% plonu najmniej - sprawdzone w sądzie no może nie w sądzie ale przed komisja gminną w moim gosp.

 

Stożek oczywiście

Opublikowano

u mnie został tylko korzeń rzepaku. Górne części zjedzone. Rzepak puścił pędy boczne i wyrósł tak mniej więcej na wysokość kolan. Wyszło mi 50% zniszczenia.

Opublikowano

Nie daleko jesteśmy od siebie a jaka różnica w ilości śniegu u mnie pszenica przebija się liście widać, rzepak też. Saletre lepiej szybciej kopa dostanie, umnie już saletrosan kupiony to po ptakach.

Ja Bielsk Podlaski ;)

bo u mnie łukaszenka posypuje, co niektóre pola to 1 km od granicy, i zawsze więcej śniegu mroźniej i praktycznie deszcz często pada troche śmieszny mikroklimat mam ale puszcza knyszyńska opady przyciąga, żubry i jelenie też, a ostatnio łosie zaczęły się rozmnażac.

Opublikowano

Sajgon doradź mi i powiedz co ja mam w tej sytuacji zrobić: Na jednym polu mam rzepak i tak oceniam że 0,5 ha poszło pod ząb saren, w innej wiosce na drugim polu tak samo mam rzepak i tam oko 1ha poszło pod ząb, trzecie pole żytko 0,4ha pod ząb. Z doświadczenia roku ubiegłego po szkodach w grochu pierwszą szkode zgłosiłem łowczemu na piśmie w już w lutym, a oni mają tydzień na szacowanie i do tego czasu ich nie było, kontaktowałem się z łowczym telefonicznie a on nadal w kulki. Na dodatek powiedziałem mu że ma mi dać znać tydzień przed przyjazdem bo chec się umówić jeszcze z człowiekiem z izb, później w zeszłym tygodniu została zgłoszona szkoda w życie i drugim rzepaczku. I tak myślę że jeżeli teraz po roztopach znów w przeciągu tygodnia nie przyjedzie to też będę szedł do sądu. I tu sie pojawia moje pytanie czy do każdej szkody osobne podanie do sądu cz jedna sprawa do wszystkich 3 szkód?

Opublikowano

jedna do wszystkich jak na terenie jednego koła, koła ma 2 tyg na oszacowanie i jak pisałeś poleconym i masz karteczkę a lepiej to avizo, u nich w kole na książce musi być i w razie sprawy masz + że ci nie odpowiedzieli i nieoszacowali, przy szacowaniu powinieneś też wynająć biegłego sądowego, który chba z 10 % odszkodowania pobiera.

pamiętaj też że mogą ci taki numer wykręcić że w sądzie też sa myśliwi i jak ci ze cztery lata sprawę przeciągną to też słaby interes. mi kiedyś sami oszacowali straty na 13000 ale zapłacili 3500 bo byli niewypłacalni. niestety ciepłe zimy, kukurydza i rzepak bezerukowy robi swoje, hodujemy stada zwierzyny na naszych polach. najlepsze wyjście to jest siatka ale kogo na nią stać.

Opublikowano

nie chcą i nie zapłacą są koła które musiałyby np. 1 mln odszkodwania zapłacić i sa bankrutami, moim zdaniem tu myśliwi do końca winni nie sa, to prawo w państwie jest chore bo ważniejszy zwierzak niż człowiek i to na każdym kroku czy to na polu ,drodze czy budowie.

Opublikowano

Państwo stworzyło ustawę która powinna rozwiązywać ten problem. Koło powinno mięć pieniądze ze sprzedanych półtusz zwierzyny, ponadto jeżeli w danym okręgu występują duże szkody ze strony jeleniowatych oznacza to ze jest przekroczona "pojemność środowiska" i powinni zacząć działania mające na celu obniżenie liczebności, czyli zwiększyć odstrzał który przynosi dodatkowa kasę dla koła. Zaraz ktoś powie, że niby oni sami tego zrobić nie mogą, a właśnie ze to koło ustala wieloletni plan który jest akceptowany przez nadleśniczego( a następnie idzie dalej). Ze swoich doświadczeń wiem, ze nadleśniczowie raczej nie odrzucają planów z powodu zbyt wysokiego odstrzału, lecz zbyt małego, bo oni tez ponoszą szkody w lasach i im tez koło musi płacić tylko na trochę innych warunkach, mianowicie jeżeli koło nie wykona rocznego planu pozyskania jeleniowatych to ponosi cześć kosztów poniesionych przez nadleśnictwo na ochronę przed jeleniowatymi(grodzenie, osłonki, servacol). Ze swojego doświadczenia wiem, ze jeżeli chodzi o kozy i łanie, to jest z nimi problem, bo myśliwym nie chce się do nich strzelać bo to za dużo roboty etc, a mało frajdy bo to nie byk i na łbie nic nie ma:)

P.S Ponadto z tego co pamiętam z zajęć to na szacowaniu szkody musi być przedstawiciel koła, członek izby rolniczej, no i rolnik. Dodatkowo w kole powinna być osoba która posiada przeszkolenie z wycen szkód, ale ten kurs to pic na wódę...

Opublikowano

proszę mądre głowy o radę we wtorek lub środę będe sypał saletrę na rzepak i w tygodniku rolniczym gość z uniwersytetu przyrodniczego w poznaniu piszę żę nie ma czasu na dzielenię dawek. teraz do tych co uprawiają pare lat i rzepak im dobrze obradza. sypać 500kg saletry na raz czy 300 i za tydzień 200.

Opublikowano

a czy sypac jeszcze potas czy juz dac spokoj bo za pozno? co roku sialem ale bylo to paczatkiem marca a nie kwietnia czy teraz rzepak jeszcze z niego skorzysta ??

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Panowie u was tez liscie troche poodpadaly z rzepakow ? jeszcze do tego sarny i same stozki prawie sa :(

Opublikowano

Sajgon doradź mi i powiedz co ja mam w tej sytuacji zrobić: Na jednym polu mam rzepak i tak oceniam że 0,5 ha poszło pod ząb saren, w innej wiosce na drugim polu tak samo mam rzepak i tam oko 1ha poszło pod ząb, trzecie pole żytko 0,4ha pod ząb. Z doświadczenia roku ubiegłego po szkodach w grochu pierwszą szkode zgłosiłem łowczemu na piśmie w już w lutym, a oni mają tydzień na szacowanie i do tego czasu ich nie było, kontaktowałem się z łowczym telefonicznie a on nadal w kulki. Na dodatek powiedziałem mu że ma mi dać znać tydzień przed przyjazdem bo chec się umówić jeszcze z człowiekiem z izb, później w zeszłym tygodniu została zgłoszona szkoda w życie i drugim rzepaczku. I tak myślę że jeżeli teraz po roztopach znów w przeciągu tygodnia nie przyjedzie to też będę szedł do sądu. I tu sie pojawia moje pytanie czy do każdej szkody osobne podanie do sądu cz jedna sprawa do wszystkich 3 szkód?

 

Jeśli koło łowieckie nie chce szacować szkód to trzeba złożyć wniosek o zabezpieczenie dowodu do sądu wraz z informacją o że koło nie wykonuje swoich obowiązków, a także dołączyć zdjęcia szkody. Art 310 Kodeksu Postepowania Cywilnego. Sąd przysyła biegłego który szacuje szkody. Za biegłego trzeba będzie zapłacić. Następnie składa się pozew do sądu z rządaniem zapłaty tego co wyliczył biegły. Dodatkowo wnosi się o zwrot kosztów poniesionych na biegłego ( dlatego, że biegły został powołany z winy koła które nie chciało szacować szkód i tym samym wykonywać obowiązków, które nakłada na nie ustawa Prawo Łowieckie) Dodatkowo wnosi się o odsetki ustawowe które wynoszą w tej chwili 13% od dnia zawiadomienia koła o wyrządzeniu szkody. Wszystkie pisma do koła wysyła się z potwierdzeniem odbioru. Na przyszłość radzę robić zdjęcia zaraz po wschodach, przed zimą i po wyrządzeniu szkód, żeby mieć dowód w sprawie i biegły, który też może być mysliwym za bardzo nie "kombinował".

Jeśli koło oszacuje,a nie chce płacić wtedy wnosi się pozew w postępowaniu upominawczym. Do pozwu dołącza się protokół i wnosi się o zasądzenie kwoty głownej wraz z odsetkami.Sąd na posiedzeniu niejawnym(bez przeprowadzania rozprawy) wydaje nakaz zapłaty i każe kołu łowieckiemu w ciągu 2 tygodni zapłacić lub wnieść sprzeciw. Jak wniosą sprzeciw będzi normalna rozprawa sądowa i normalny proces sądowy.Jak nie wniosą to płacisz 6zł do sądu i wnosisz o wydanie wyrokowi klauzuli wykonalności. Wyrok wraz z klauzulą wysyła się komornikowi i czeka się aż komornik ściągnie.

@matyziak masz absolutną rację Koła nie mają pieniędzy na odszkodowania, ale nikt od nich tego by nie wymagał tych pieniędzy gdyby odstrzały były większe.

Opublikowano

U mnie gdzie nie było śniegu to sarny wygołociły do samego stożna, wszystkkie liście i rozeta zjedzona tylko sam stożek wystaje miejscami. Zastanawiam się czy w tych miejscach przy dorym nawożeniu będzie w stanie się pozbierać i wyda sensowny plon bo obsada jest dobra.

Opublikowano

Dziś pierwszy dzień wiosny w kuj-pom.

Obejrzełem rzepak i nareście udało mi się wyrwać kilka z korzeniami.

Muszę powiedzieć że nie wymarzł nawet ten co go sarny zjadły ze stożkiem i bez okrywy śnieżnej a wybierałem najgorsze.

Z

Opublikowano

Panowie mam pytanie sieje rzepak dopiero od dwuch lat i jestem jeszcze laikiem i w związku z tym mam takie pytanie czy 350kg polifoski 21 wystarczy na pierwszą dawkę??? a na drugą 350 saletrzaku ??? i przy opryskach czy mogę dodawać mocznik lub siarczan amonu jak tak to kiedy???

Opublikowano

tą polifoske sobie odpuść, szczególnie w obecnych warunkach, saletrzak na 2 może być. Polifoske zastąp saletrą lub saletrosanem bo jezeli jeszcze nie siałeś nawozu to musisz teraz dać azot szybko działający. Co do oprysków to do jakich oprysków chcesz dodawać ten mocznik?

Opublikowano

W gwoli wyjaśnień, na początku przyszłego tygodnia tj. poniedziałek najpóźniej wtorek, dostanę wyniki badań przeprowadzonych na zawartość azotu w glebie do głębokości 60 cm .

Przyznaję się bez bicia. iż wysiałem saletrę amonową oraz siarczan amonu początkiem marca, jak jeden z wielu.

Próby na zawartość N robię dość systematycznie jesienią jak i wiosną.

Oto wyniki z jesieni 2012.

Klasa 3-4.

Gleba średnia i ciężka

Uprawa rzepak ozimy.

N w warstwie 0-30 = 74,8-80

N w warstwie 30-60 = 62

 

Wysiałem 200 kg/ha saletry oraz 150 kg/ha siaczanu amonu.

Poczekamy, zobaczymy.

 

Aha, byłbym zapomniał.

Poza zeszłe lata badania wiosenne wykazywały Nmin w granicach 180-210 na głębokości 0-30.

Wydaje mi się, że tegoroczne nie odejdą od normy.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez Domek96
      Cześć.Chciałbym się dowiedzieć jakie najlepiej zastosować nawóz np.wapno na wiosnę lub po żniwach,klasy gleby IV-VI.Już kilka lat nie było wapnowane.Pozdrawiam
    • Przez mieczownik
      Cześć Na samym początku proszę bardzo Was bez głupich komentarzy 😘 Czy ktos z Was stosował nawóz Prosam FAC z firmy Procam 🙄😏 Jesli tak piszcie w kom 🙄 Czy ktos z obecnych dawal na zboza nawoz w plynie taki jak ;😉😉😉 ENERGY MIX 1 dawka MI ZBOŻE 2 dawka Prosze o pomoc tych ktorzy to stosowali ,ponieważ chciałbym to zastosować i porozmawiać z tymi którzy to stosują
    • Przez MafiaRuszkowo
      Witam co lepiej posiać na żyto:saletre , saletrosan 26 czy polifoske 21 ? Jesienią był dawany obornik.
    • Przez Szukająca_rzepaku
      Jestem studentką kierunku Odnawialnych źródeł energii na Uniwersytecie Rzeszowskim i poszukuję pomocy w zrealizowaniu pracy inżynierskiej. Jedyne czego mi potrzeba, to pole uprawne zasiane rzepakiem ozimym do którego mogłabym dojeżdżać co drugi weekend od kwietnia do lipca. Wszystko po to, by przeprowadzić badanie populacji żuków na plantacji, które polega na łapaniu owadów i późniejszym ich przeliczaniu. Pułapka w którą zamierzam łapać zwierzątka jest niewidoczna i obojętna dla roślin. Jeśli przypadkiem jest tutaj ktoś z okolic Tarnowa i nie miałby nic przeciwko badaniom, to byłabym ogromnie wdzięczna za pomoc  :) 
    • Przez Harnas16
      Cześć. Będę siał pszenicę jarą czy 200 kg saletrzaku i 200 kg polifoski na 1ha,wystarczy?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v