Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Niedawno w radiu słyszałem że na jakimś morzu pływają piraci. Co o tym myślicie? Bo wg mnie to nie możliwe by w 21 wieku przy tej technologii miało coś takiego miejsce.

Opublikowano

wydaje ci sie,piratow nie brakuje nawet na baltyku niedawno rosyjski statek z "drzewem" ukradli,tylko to drzewo co prawda bylo dlugie i podluzne ale dziwnie w srodku puste i metalowe.

a na oceanie indyjskim piractwo to norma i zawsze jakis milion wpadnie.

Opublikowano

silva - zmieniły się czasy i zmieniły się też okręty piratów - nie są to już jak w XVI-XVII wieku drewniane żaglowce ale czesto w miare nowoczesne statni - uzbrojenie się też zmieniło - działa na czarny proch zamieniono na karabiny maszynowe itd - świat idzie do przodu ale zawsze znajdzie się ktoś kto będzie chciał się szybko wzbogacić bez wysiłku

Opublikowano

nie - sa gorsze, dzis to lodki 5 osobowe z malolatami wyposazonymi w prozaiczne karabiny.

prawo wodne i prawa malych panstw sa tak skonstruowane (Somalia to tylko jedno z wielu), ze piractwo jest mozliwe i bylo od zawsze od kiedy tylko zaczeli ludzie plywac w celu przewozenia towarow.

 

zlapanych piratow puszcza sie grzecznie do domu, zatapia sie jedynie ich bron, bo procedury, aby dojsc praw przed sadem sa zdecydowanie za dlugie, a nawet jakby doszlo do skazania to nic z tego.

jakis czas temu byl dokument puszczany na discovery o tym zjawisku, a ja mam oprocz tego info od znajomego, ktory plywa do australii i jest pierwszym oficerem, takze jak przyjezdza to zawsze ciekawe opowiesci ze soba przywozi :rolleyes:

Opublikowano

to jest ogromny problem namierzyc mikro lajbe z banda oprychow wyposazonych tylko w karabiny. poza tym pozostaje kwestia terytorialna, po ktorej statki musza plywac, ale te uzbrojone niekoniecznie.

 

na oceanach sluza jednostki zwiadowczo-interweniujace, ale jak wiesz maja ograniczona predkosc, a odleglosci sa przeogromne.

 

aktualnie od jakiegos czasu w mediach swiatowych nie podaje sie informacji zwiazanych z atakami piratow, co nie swiadczy o tym, ze ich nie ma, tylko o tym, ze czym glosniej o nich bylo, tym wieksze mogli żądać okupy.

 

tak samo przed fala informacji statki byly atakowane przez piratow, to nie jest wielki come back kapitana jacka sparrowa, piractwo bylo jest i bedzie uprawiane, tak samo jak zwykle zlodziejstwo, lichwiarstwo, itp.

Opublikowano

Tak jak brzozak. Prawo międzynarodowe nie pozwala na statkach transportowych posiadać broni więc marynarze nie mają czym się bronić. Chyba że widelcem z kuchni. Wystarczy podpłynąć pod tankowiec małą drewnianą łódką i z dwoma CKM i statek jest twój. Żaden kapitan czy marynarz nie zaryzykuje swojego zdrowia, życia dla nie swojego towaru. Później opłacany jest okup przez właściciela statku i dalej wracają na morze.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez piotr6340
      To są filmy, które pokazują, jak piękne są maszyny  ;D
       
      http://www.youtube.com/watch?v=65M3I0CKFXs
       

       

       
      http://www.youtube.com/watch?v=xv8Z0expUjs&NR
       

       

       
      http://www.youtube.com/watch?v=qot3JNGqKdQ...related&search=
       
      http://www.youtube.com/watch?v=QTLlvdCnKLs&NR
       

       

       

       

    • Przez Luq8989
      Hej. Czy kogokolwiek z was spotkało to tytułowe wypalenie? Mnie chyba właśnie tak. Mam 30 lat i od 10 lat prowadzę sam 33 hektarowe gospodarstwo. Rodzice już nie żyją, a rodzeństwa nie miałem. Mam 25 krów dojnych i coraz bardziej czuję, że zmarnowałem najlepsze lata życia. Dobija mnie codzienne zmuszanie się do pracy. To, że nigdy nie miałem dnia wolnego. To, że nie jestem w stanie spędzić ze swoją dziewczyną weekendu poza domem. Po prostu mam już dość rolnictwa i myślę by się tego wszystkiego pozbyć, ogarnąć kilka uprawnień i pójść do normalnej pracy na etacie,  ale oczywiście mam przed tym obawy, bo nie znam z własnego doświadczenia życia innego niż na roli. Warto w takiej sytuacji pójść do psychologa czy spróbować postawić wszystko na jedną kartę?
    • Przez semos
      Mam taki mały problem, co kupić dziewczynie pod choinkę? Ma 24 lata.
       
      A więc tak:
      -kolczyki i wisiorek odpadają, bo otrzymała je na mikołajki.
      -co do perfum to trochę głupio mi jest je kupić ponieważ ona pracuje w jednej z ogólnopolskich sieci drogerii wiec zna wszystkie perfumy oraz kremy i może zawsze porównać cenę tych perfum, a tego bym nie chciał aby wiedziała ile prezent kosztował.
       
      Pluszaka już kupiłem do tego chce coś jeszcze w kasie max 80zł.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v