Skocz do zawartości

Pogoda rolnicza 2025 i inne luźne wątki


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
20 minut temu, 12Pafnucy napisał(a):

...za ile?

4 worki pszenicy I dwa rowery 🤣

7 minut temu, radekz200 napisał(a):

za darmo 😂 jersey za tysiaka 😛

sławek ty budowlaniec jak wyleje beton z rana o 9 to wieczorem będę mógł po nim chodzić? 

Będziesz...

Opublikowano
2 godziny temu, Tomasz0611 napisał(a):

Mam kolegę, który na KAP jeździł. Swój motocykl też ma. On na drodze jeździ swoim jak motorowerem. Zawsze gada, że jak chce pojeździć to jedzie na tor. A potrafi różne cuda na dwukołowcu. Parę razy widziałem pokaz w jego wykonaniu. I nigdy na drodze. A i paru innych też by się znalazło spośród tych, co znam

 

Dzień dobry...ciepło, słonecznie 

Opublikowano
11 godzin temu, Łolek napisał(a):

Proporcje coś nie zachowane jedna kiełbasa i kilo kasztanki 😉

Jak kaszanka taka jak ta co u Ciebie jadłem to może tej kiełbasy wcale nie być 🤭

3 godziny temu, Rolnik1973 napisał(a):

🤝 🙋‍♂️

15°☀️ 

😣 ⚒️ 🔨 ⛏️ T D i jego klątwe 

Jeszcze 20 min i wstawać palić traktor

Ciężko będzie dotrzeć za dziś

Wczoraj tylko 4 mtg bo miałem wyjazd niesP0dziewanie i nie chciałem zostawiać bez nadzoru

Chyba jutro nic z siania nie będzie bo za dziś nie da rady dotrzeć

Daj spokój z tym docieraniem na sucho 🤦

25 minut temu, radekz200 napisał(a):

ale napewno? przy 17 stopniach na zewnątrz?

Jak grubo tego betonu? I jaki beton bo to jest duża różnica 

Opublikowano
19 minut temu, szymon09875 napisał(a):

Jak kaszanka taka jak ta co u Ciebie jadłem to może tej kiełbasy wcale nie być 🤭

Daj spokój z tym docieraniem na sucho 🤦

Jak grubo tego betonu? I jaki beton bo to jest duża różnica 

około 10 cm i b30 

Opublikowano
3 godziny temu, Rolnik1973 napisał(a):

🤝 🙋‍♂️

15°☀️ 

😣 ⚒️ 🔨 ⛏️ T D i jego klątwe 

Jeszcze 20 min i wstawać palić traktor

Ciężko będzie dotrzeć za dziś

Wczoraj tylko 4 mtg bo miałem wyjazd niesP0dziewanie i nie chciałem zostawiać bez nadzoru

Chyba jutro nic z siania nie będzie bo za dziś nie da rady dotrzeć

Jeden dzień na postoju aby się wszystko ułożyło a potem trzeba jeździć. Źle dotrzesz i będziesz narzekał na części. Nie ma leżenia tylko jazda, jak chcesz go dobrze dotrzeć. W sumie ile zapłaciłeś za części do niego ?

2 godziny temu, Rolnik1973 napisał(a):

No niedzielą nie będę jeździł

Wczoraj trochę P0jeździł

Dlaczego nie ? Nie idź na łatwiznę.

38 minut temu, jahooo napisał(a):

Pies ma już prawie 15 lat, jest jak członek rodziny. Koszty leczenia niemałe, ale jest szansa, że jeszcze trochę pożyje. Gdybym nie miał tych pieniędzy i czasu - to pewnie byłaby decyzja o uspieniu.

U mnie po 10 latach upadł na łapy i weterynarz stwierdził że nie da się go już wyleczyć. Pozostało uśpienie aby się nie męczył.

Opublikowano
2 minuty temu, dsbh napisał(a):

Jeden dzień na postoju aby się wszystko ułożyło a potem trzeba jeździć. Źle dotrzesz i będziesz narzekał na części. Nie ma leżenia tylko jazda, jak chcesz go dobrze dotrzeć. W sumie ile zapłaciłeś za części do niego ?

Swojego jak robiłem to majster zrobił 4h na postoju, przy czym on mówi że co kilka minut ręcznym gazem obroty zmieniał. Potem z godzinę na kołach do domu jechałem, a potem to już kazał w pole go brać, tylko zapiąć maszyny do siontki, jakieś brony czy rozsiewacz nawozów, albo popracować ładowaczem czołowym, i jak będzie w ten sposób zrobione z 10h to już normalnie używać.

Opublikowano
4 minuty temu, dsbh napisał(a):

U mnie po 10 latach upadł na łapy i weterynarz stwierdził że nie da się go już wyleczyć. Pozostało uśpienie aby się nie męczył.

U mnie też najpierw stwierdzili, że nie ma rokować, bo pies za stary na usunięcie guza, ale po zrobieniu badań wyniki wyszły dobre, USG nie wykazało zmian, podjęli się zabiegu, pies przeżył, teraz ze dwa tygodnie trzeba z nim jak z małym dzieckiem, ale już odzyskuje wigor, najgorsza była pierwsza noc, spałem w sumie może ze 40 minut, i to koło psa na podłodze, jak akurat nie wyła.

Opublikowano
2 minuty temu, Tomasz0611 napisał(a):

Swojego jak robiłem to majster zrobił 4h na postoju, przy czym on mówi że co kilka minut ręcznym gazem obroty zmieniał. Potem z godzinę na kołach do domu jechałem, a potem to już kazał w pole go brać, tylko zapiąć maszyny do siontki, jakieś brony czy rozsiewacz nawozów, albo popracować ładowaczem czołowym, i jak będzie w ten sposób zrobione z 10h to już normalnie używać.

jak kupilismy nowego 3p to docieranie było z wozem (ciągał snopki z pola), młócenie lnu na polu, potem jakieś bronowanie po podorywkach mniejszych kawałków, po 20h wymiana oleju i poszedł w orki na siew

Opublikowano (edytowane)
1 minutę temu, jahooo napisał(a):

 po 20h wymiana oleju i poszedł w orki na siew

O widzisz, zapomniałem o zmianie oleju, pierwszą kazał zrobić jakoś po 30-40mtg od remontu. Tylko tutaj to była kapitalka, wał na szlifierni, osiowanie bloku, głowica, nowe zestawy, pompa paliwa zrobiona.

Edytowane przez Tomasz0611
  • Like 1
Opublikowano
1 minutę temu, Tomasz0611 napisał(a):

O widzisz, zapomniałem o zmianie oleju, pierwszą kazał zrobić jakoś po 30-40mtg od remontu.

w książce gwarancyjnej do 3p było, że po 20h docierania zmiana oleju i koniec docierania

Opublikowano
4 minuty temu, jahooo napisał(a):

U mnie też najpierw stwierdzili, że nie ma rokować, bo pies za stary na usunięcie guza, ale po zrobieniu badań wyniki wyszły dobre, USG nie wykazało zmian, podjęli się zabiegu, pies przeżył, 

I mojego wcześniejszego psa też wykryli guza ale powiedzieli że w 12 roku życia lepiej nie podejmować ryzyka operacji jeśli jej on w jakiś sposób nie przeszkadza w codziennym życiu. Jedynie kontrolowany był guz i przeżyla tak z nim do 16.5 roku. Co końca była samodzielnym psem 

9 minut temu, jahooo napisał(a):

 najgorsza była pierwsza noc, spałem w sumie może ze 40 minut, i to koło psa na podłodze, jak akurat nie wyła.

To się chwali że z ciebie taki właściciel że poświęcił się opiece psa nie bacząc na to że sen też jest potrzebny 

14 minut temu, Chłoporobotnik napisał(a):

Bo to wstyd, w niedzielę, traktorem... On taki "wierzący"...

To nie na ciebie będą w razie czego z widłami lecieć tylko na niego. 

Opublikowano
1 godzinę temu, 12Pafnucy napisał(a):

Miejscowość obok ma jeszcze ciekawszą gwarę...no całkiem tylko tam...wprawdzie już mało używana, zanika, ale jeszcze niektórzy się posługują...końcówki inne, take całkem inne...i akcent inaczej stawiany.

Co do gwary.... to wieś skąd pochodzi zespół Jarzębina te od Koko koko euro spoko... wątpię żeby w lubelskim ktoś przebił...

Opublikowano
38 minut temu, Chłoporobotnik napisał(a):

Bo to wstyd, w niedzielę, traktorem... On taki "wierzący"...

Co to za wstyd ? Mało to razy widać jak ktoś jedzie bez podpiętych maszyn w niedzielę. Raczej lenistwo. 

Chociaż zboże młynkował w święto w stodole bo nikt nie widział, także ten 🤫.

36 minut temu, Tomasz0611 napisał(a):

Swojego jak robiłem to majster zrobił 4h na postoju, przy czym on mówi że co kilka minut ręcznym gazem obroty zmieniał. Potem z godzinę na kołach do domu jechałem, a potem to już kazał w pole go brać, tylko zapiąć maszyny do siontki, jakieś brony czy rozsiewacz nawozów, albo popracować ładowaczem czołowym, i jak będzie w ten sposób zrobione z 10h to już normalnie używać.

Ile osób tyle teorii. Na pewno nie zaszkodzi dłużej pojeździć na lekko niż za wcześnie pod obciążeniem.

35 minut temu, jahooo napisał(a):

U mnie też najpierw stwierdzili, że nie ma rokować, bo pies za stary na usunięcie guza, ale po zrobieniu badań wyniki wyszły dobre, USG nie wykazało zmian, podjęli się zabiegu, pies przeżył, teraz ze dwa tygodnie trzeba z nim jak z małym dzieckiem, ale już odzyskuje wigor, najgorsza była pierwsza noc, spałem w sumie może ze 40 minut, i to koło psa na podłodze, jak akurat nie wyła.

Widać że jesteś z nim zżyty. Ale pies już wiekowy. Ciężko będzie Ci się z nim rozstać.

5 minut temu, Chłoporobotnik napisał(a):

Kowalski, jakiś ty jest głupi...

To nie jest Kowalski.

3 minuty temu, Kowalsky30 napisał(a):

Piotruś to nie jest Kowalski. Nawet marne szanse aby Kowalską została😂

A to ciekawe 🤔. Teraz dajesz do myślenia.

Opublikowano
Teraz, dsbh napisał(a):

To nie jest Kowalski.

Jak nie jak tak.

1 minutę temu, dsbh napisał(a):

Co to za wstyd ? Mało to razy widać jak ktoś jedzie bez podpiętych maszyn w niedzielę. Raczej lenistwo. 

Toć to dla niego hańba... Bez maszyn to nie widziałem, u nas dojazd do pól taki, że autem albo rowerem dojedziesz. Ale tak jeszcze parenaście lat temu to normalka w niedzielę to były dwukołówki z maciorami do knura.

Opublikowano
3 minuty temu, dsbh napisał(a):

Widać że jesteś z nim zżyty. Ale pies już wiekowy. Ciężko będzie Ci się z nim rozstać.

 

U mnie łańcuchowiec przeżył 16 lat i odszedł nagle w nocy z dnia na dzień. Kot przezył 14 lat domowy. Nawet świnka morska przezyła 6lat. 

No ciężko będzie, nikt nie jest wieczny, niech tam sobie bryka

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v