Skocz do zawartości

Pogoda rolnicza 2025 i inne luźne wątki


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
13 minut temu, dsbh napisał(a):

Co roku orze i na jednym polu wyorałem w zeszłym kamiora, którego samemu nie da rady unieść. Ziemia glina. 

No też rękami rady nie dałem...

Zerwał mi korpus...

Po kliku podejściach później ładnie mi się zaklinował w pługu...wywiozłem do końca...i se później krokodylem go zabrałem.

Będzie jeden mniej...

Opublikowano
9 minut temu, Chłoporobotnik napisał(a):

Jutro mam 15 uli do ogarnięcia.

Lubię tylko gospodarzyć i pszczelarzyć.

A nie jest tak że jutro nikt by Ci nie przyszedł do pomocy przy zbieraniu, dlatego kopiesz po niedzieli ?

Masz zbyt na miód, jeżeli da się z tego wyżyć to idź w tym kierunku. W czym problem ?

Opublikowano
1 minutę temu, Michał18 napisał(a):

Spiertałaj onucy . Lepiej pogadaj z bezduszną do północka🤣😲

🔨 Tylko to twoja przyszłość...🤭😆🤭

Teraz, Qwazi napisał(a):

No dobra. Nara szanownemu gronu. Życzę fajnego wieczoru i udanej nocy...stosunkowo😉🤭

Lecę 🙋

IMG_20250906_165211283_MFNR.jpg

A zwis męski dzie???.🤷

Opublikowano (edytowane)
3 minuty temu, dsbh napisał(a):

A nie jest tak że jutro nikt by Ci nie przyszedł do pomocy przy zbieraniu, dlatego kopiesz po niedzieli ?

Masz zbyt na miód, jeżeli da się z tego wyżyć to idź w tym kierunku. W czym problem ?

Część by pewnie przyszła.

To ogromne koszty, trzeba mieć duże zaplecze pomieszczeniowe i samemu to nie do ogarnięcia przy dużej gospodarce wędrownej. Przy stacjonarnej nie wyżyjesz w moim rejonie. W dodatku musisz się wiązać już z PIW i agencją.

Edytowane przez Chłoporobotnik
Opublikowano
3 minuty temu, Qwazi napisał(a):

Na drobne przy wysypie nie bardzo coś poradzisz, chyba że podajnik podłogowy wymienisz na szeroką listwę. Co do lemiesza to po pierwsze te gumy przy krojach, a po drugie, jak się skończy redlina to nie podnoś od razu lemiesza tylko pociągnij jeszcze trochę na opuszczonym, żeby te kartofle poszły z ziemią po odsiewaczu. Poza tym napięcie linek na totolotku, żeby nie miały możliwości wyskakiwania z uchwytów, gumy pod rozdzielaczem porostu ( te by pasowało wymienić przed każdym sezonem, jak się sporo kopie ) i w czasie kopania sprawdzać, żeby rozdzielacz porostu był czysty. Jak się tam nawija chwastu czy łęcin to łęciniakiem będzie wyrzucał. Poza tym łęciniak maks w górę do warunków na polu i ogień 

Ze zdjęcia miałem wrażenie, jakby koryto pęknięte było. Ale może tylko wrażenie 🤔

Odstawiona w krzaki po oględzinach. Koryto co prawda nie pękło ale się zgięło, szkoda czasu i nerwów. Tak jak pisałem, zwróciła się dawno bo kupiłem ją prawie nowa po jednym sezonie a u mnie dobre 200 ha skosiła a wymieniłem kilka trzymakow i łożyska na ślizgowych 

Opublikowano
2 minuty temu, dsbh napisał(a):

Masz zbyt na miód, jeżeli da się z tego wyżyć to idź w tym kierunku. W czym problem ?

Z Piotra gospodarki żyć się nie da....to można mieć hobby...

Nawet dla niego na tydzień w miesiącu mało by było...

Więcej nie potrafi....ale potrafi nielubic innych, którzy robią inaczej..

Tak widzę Piotra .

Opublikowano
Teraz, 12Pafnucy napisał(a):

Z Piotra gospodarki żyć się nie da....to można mieć hobby...

Nawet dla niego na tydzień w miesiącu mało by było...

Więcej nie potrafi....ale potrafi nielubic innych, którzy robią inaczej..

Tak widzę Piotra .

Ja nikogo praktycznie nie lubię.

Opublikowano
43 minuty temu, malaczarna napisał(a):

Mały kamień duża stopa? To miał być ziemniak?

Nie no...

Kartofle w innym polu.

Jeden kawałek se zaoralem...

Zerwał mi korpus, to się chwilę pobawiłem....i...tadammm...

2 minuty temu, Chłoporobotnik napisał(a):

Ja nikogo praktycznie nie lubię.

Toż wiem że mnie tak..🤭

Opublikowano
4 minuty temu, Chłoporobotnik napisał(a):

Mnie wasze przetrwanie nic nie obchodzi. Ja sobie doczekam swojego końca.

Mówiąc brutalnie. Sam nie dasz rady doczekać.

1 minutę temu, Chłoporobotnik napisał(a):

Część by pewnie przyszła.

To ogromne koszty, trzeba mieć duże zaplecze pomieszczeniowe i samemu to nie do ogarnięcia przy dużej gospodarce wędrownej. Przy stacjonarnej nie wyżyjesz w moim rejonie.

Nie znam się na pszczołach ale widzę że ludzie masowo wywożą na rzepaki na przykład. Trzeba się znać na chorobach pszczół, kiedy co podać a Ty się widzę na tym znasz. Pomieszczenia jakieś tam masz. W hurcie ile za litr miodu ? Masz tam blisko gdzieś skup ?

Ile stoi miód zanim się skrystalizuje ? Czyli z ciekłego na stały.

Opublikowano
25 minut temu, dsbh napisał(a):

Znajomy kupił najtańszą i po roku się lała. Wymienił na dwa razy droższą chyba i jest dobrze ale co kupił to nie pamiętam w tej chwili.

To ile czasu jedziesz na to pole że aż pół dnia schodzi ?

Jacuś na marginesie. Jakie opryski czy ŚOR polecasz na bezorkę ?

Skoro masz czas na pisanie na AF to faktycznie ciężki dzień miałaś 🤣.

 

Przerobisz 8-10 godzin dziennie, co miesiąc kasa do ręki i nic cię nie obchodzi, że coś się popsuło, coś choruje, pogoda paskudna. A tak robisz i patrzysz żeby coś nie pierdolnęło.

To co lubisz robić oprócz gospodarki jeszcze ? Może idź tym kierunkiem. 

A jak chłopak ma 150 a dziewczyna 180 cm ? A jak ma jaja a nie ma kasy co wtedy ?

Dlaczego jutro nie kopiesz tylko dopiero w poniedziałek ?

Co roku orze i na jednym polu wyorałem w zeszłym kamiora, którego samemu nie da rady unieść. Ziemia glina. 

I robisz 40 lat a na koniec tylko emerytura 

Tak robią zwykli socjaliści i lenie

Opublikowano
13 minut temu, Qwazi napisał(a):

Poza tym napięcie linek na totolotku, żeby nie miały możliwości wyskakiwania z uchwytów, gumy pod rozdzielaczem porostu ( te by pasowało wymienić przed każdym

Które to linki?

Opublikowano
1 minutę temu, dsbh napisał(a):

Mówiąc brutalnie. Sam nie dasz rady doczekać.

Nie znam się na pszczołach ale widzę że ludzie masowo wywożą na rzepaki na przykład. Trzeba się znać na chorobach pszczół, kiedy co podać a Ty się widzę na tym znasz. Pomieszczenia jakieś tam masz. W hurcie ile za litr miodu ? Masz tam blisko gdzieś skup ?

Ile stoi miód zanim się skrystalizuje ? Czyli z ciekłego na stały.

W hurcie to tyle, że nie opłaca się koło tego chodzić.

Aby pomieszczenia przerobić to bym musiał zlikwidować hodowlę.

Rzepak to 3 tygodnie góra i skrystalizowany.

A skąd wiesz, że nie doczekam? A jak nagła śmierć albo samobój?

Opublikowano
12 minut temu, szymon09875 napisał(a):

Odstawiona w krzaki po oględzinach. Koryto co prawda nie pękło ale się zgięło, szkoda czasu i nerwów. Tak jak pisałem, zwróciła się dawno bo kupiłem ją prawie nowa po jednym sezonie a u mnie dobre 200 ha skosiła a wymieniłem kilka trzymakow i łożyska na ślizgowych 

 200 to tak nie za wiele ,mogła by jeszcze pożyć  .. Koryto wymienić to całą ,,sypać'' ,w dzień nie da rady,a jak nowe z gównolitu ,tooooo 

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v