Skocz do zawartości

Pogoda rolnicza 2025 i inne luźne wątki


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
7 minut temu, Qwazi napisał(a):

Piszę, żeby ludzie mogli przeczytać, że takie coś też jest możliwe. Chłopaki na pewno pamiętają, a Szymek i Sławek to na pewno 🤔

No wiadomo, wiedzy nigdy za dużo😉 

Ty ciapka to masz, taki F1 Turbo jest?🤔

Opublikowano
40 minut temu, Wpaw napisał(a):

Ale to bym mu szła woda do oleju, stan by mu się nie zgadzał, nie byłby szary olej? Też to przerabiałem ale u mnie to aż miarką wywalało. Nowe tuleje gumki i śmiga. A jeszcze poszły panewki na korby i nowe pierścienie. Już ze 6 lat chodzi albo więcej.

Masz rację o objawach 

Choć nieraz jest też pęknięta tuleja, nie ważne 

Ale odniosłeś się do gumek,  mi bardziej chodziło o stan gumek

Tylko roboty sporo, trzeba rwać tuleje żeby zobaczymy 

30 to pomyślany traktor, nie perszing że trzeba silnik patroczyć w mak żeby pierścienie zobaczyć 

W 30 głowica, misa i pozostaje odkręcić dwie śrubki stopy korbowodu

 

 

Opublikowano

Świadczy o tym że facet myślał a nie tylko zastanawiał się jak tutaj zaoszczędzić czy robić samemu robotę. Zaganiał do pracy  jednocześnie uczył swoich synów jak pracować i jednocześnie co da im ziemia w przyszłości. To się chwali takie a nie inne postępowanie. 

  • Haha 1
Opublikowano
4 minuty temu, Krzysztof81 napisał(a):

Kiedyś byłem u takiego rolnika- gdzie na podwórku stoją 3 Ursusy 360 z podpiętymi pługami. Pytam się po co  3, Facet na to że ma prawie 100 hektarów do orania i 2 synów to tak orzą🤦‍♂️. On poważnie obrabiał 120 ha 3 Ursusami. To było jakieś niecałe 10 lat temu. Ostry gość.

Chryste panie kołchoz 🤦 

Moim zdaniem głupota marnowanie cennego czasu. O wygodzie nie wspomnę.

Opublikowano

W sumie to 30 ja ja też siuntką obrabiałem. Co prawda ponad połowa to łąki, ale też trza to było skosić trzy razy w roku, wysuszyć, sprasować🤷

I jeszcze do służby...

Opublikowano
8 minut temu, Karol6130 napisał(a):

Masz rację o objawach 

Choć nieraz jest też pęknięta tuleja, nie ważne 

Ale odniosłeś się do gumek,  mi bardziej chodziło o stan gumek

Tylko roboty sporo, trzeba rwać tuleje żeby zobaczymy 

30 to pomyślany traktor, nie perszing że trzeba silnik patroczyć w mak żeby pierścienie zobaczyć 

W 30 głowica, misa i pozostaje odkręcić dwie śrubki stopy korbowodu

 

 

Jak pamiętam, gumki były w miarę jeszcze ale przerdzewiała tuleja tu gdzie te gumki wchodzą i tamtędy szła woda

Opublikowano
Bezduszna napisał:

Świadczy o tym że facet myślał a nie tylko zastanawiał się jak tutaj zaoszczędzić czy robić samemu robotę. Zaganiał do pracy  jednocześnie uczył swoich synów jak pracować i jednocześnie co da im ziemia w przyszłości. To się chwali takie a nie inne postępowanie. 

U Wełpy w Złotych Łanach było podobnie, charówa dzieci na przymus i jak ojciec się zabił to szybko wszystko rozsprzedali i rozjechali się po świecie oby dalej od takiego życia

Opublikowano
3 minuty temu, Krzysztof81 napisał(a):

Kiedyś byłem u takiego rolnika- gdzie na podwórku stoją 3 Ursusy 360 z podpiętymi pługami. Pytam się po co  3, Facet na to że ma prawie 100 hektarów do orania i 2 synów to tak orzą🤦‍♂️. On poważnie obrabiał 120 ha 3 Ursusami. To było jakieś niecałe 10 lat temu. Ostry gość.

3 x c360 zostały zastąpione 2 kubotami l, teraz ma ich aż cztery

Pola chyba coś koło 50 było, gospodarstwo mleczne 

Też ojciec z dwoma synami robili

Kolega jak siał im kukurydzę to we dwóch uprawiali a ojciec nawóz siał 

Jak kosił to też na dwie 60 tależowali

I co najlepsze to ten facet miał wszystkie dofinansowania pobrane

Takie spotkanie dwóch światów, kostka, silosy, ładowarka i siątki jako główne konie

Opublikowano
Qwazi napisał:

W sumie to 30 ja ja też siuntką obrabiałem. Co prawda ponad połowa to łąki, ale też trza to było skosić trzy razy w roku, wysuszyć, sprasować🤷

I jeszcze do służby...

Kosiłem siuntką i czeską ztr165 po 20 ha na pokos, miło tego nie wspominam 😅

Opublikowano
9 minut temu, Qwazi napisał(a):

To nie w ciapku było

A w czym?

 

6 minut temu, Bezduszna napisał(a):

Dlaczego głupotą marnowania cennego czasu🤔

Bo jeden może orać w wygodzie a dwóch może robić co innego. Nie mówię tu o żadnym cudzie techniki jakiś ciągniczek 120 koni pług 4 obrotowy i uciekają hektary i poorane dobrze

Opublikowano
2 minuty temu, Wpaw napisał(a):

Jak pamiętam, gumki były w miarę jeszcze ale przerdzewiała tuleja tu gdzie te gumki wchodzą i tamtędy szła woda

W moim blok trochę nadgryziony już 

Teraz płyn ma zalany od paru lat, ale wcześniej woda była 

Opublikowano
3 minuty temu, Sylwekx25 napisał(a):

U Wełpy w Złotych Łanach było podobnie, charówa dzieci na przymus i jak ojciec się zabił to szybko wszystko rozsprzedali i rozjechali się po świecie oby dalej od takiego życia

Panie kiedy to było

1 minutę temu, Karol6130 napisał(a):

W moim blok trochę nadgryziony już 

Teraz płyn ma zalany od paru lat, ale wcześniej woda była 

U mnie też, po wymianie tych tulei na płynie jest cały czas.

Opublikowano
4 minuty temu, Sylwekx25 napisał(a):

U Wełpy w Złotych Łanach było podobnie, charówa dzieci na przymus i jak ojciec się zabił to szybko wszystko rozsprzedali i rozjechali się po świecie oby dalej od takiego życia

Wydaje mi się że zawsze tak było na wsiach i to dalej trwa. Dlatego ludzie w dużej mierze uciekają do miasta aby o tym zapomnieć o żyć po swojemu. Tylko że jeśli rodzice dalej godpodarzą to w magiczny sposób przypominają sobie o nich wtedy kiedy im wygodnie w najbardziej kiedy jest po żniwach trzeba wtedy kasę wziąć od nich na swoje zachcianki 

5 minut temu, Wpaw napisał(a):

A w czym?

 

Bo jeden może orać w wygodzie a dwóch może robić co innego. Nie mówię tu o żadnym cudzie techniki jakiś ciągniczek 120 koni pług 4 obrotowy i uciekają hektary i poorane dobrze

To też fakt ale może im to pasowało. Każdy poniekąd robi jak uważa. 

Opublikowano (edytowane)
8 minut temu, Sylwekx25 napisał(a):

Bez różnicy kiedy, przymuszanie teraz czy 25 lat temu napewno nie wpłynie dobrze

Kiedyś to wszystko wyglądało inaczej dzieci pomagały rodzicom a nie grały na telefonach czy laptopach całymi dniami. Teraz wakacje i żadnego nie widać wszystko siedzi w domu a bryle mają takie jak Stępień z 13 posterunku. 

Sam za gówniarza wracałem ze szkoły babcia od razu Pawełku przebierz się dziecko i leć tam do siana bo nadają burze. A ja latałem pomagałem zawsze coś babcia odpaliła 🤭

Edytowane przez Wpaw
Opublikowano
3 minuty temu, Sylwekx25 napisał(a):

Bez różnicy kiedy, przymuszanie teraz czy 25 lat temu napewno nie wpłynie dobrze

Różnica jest taka że kiedyś nie było gdzie uciec teraz jest. Druga sprawa można zawsze rodziców do DPS lub do domu starców i sprzedać. Trochę się pozmieniało. 

Opublikowano
Teraz, Karol6130 napisał(a):

Kolegi dzieciaki nie przymuszane, jeden by z obory nie wychodził, drugi znowu z garażu

A córka znowu tylko aby na pole, dziadek ją zabierał do ciągnika

Wszystko zależy od wychowania i chęci danego dziecka. 

To jednak nie zmienia faktu jak widzą to inni ludzie którzy np. tak jak ja stoją z boku jako obserwator. 

Opublikowano
2 minuty temu, Bezduszna napisał(a):

Wydaje mi się że zawsze tak było na wsiach i to dalej trwa. Dlatego ludzie w dużej mierze uciekają do miasta aby o tym zapomnieć o żyć po swojemu. Tylko że jeśli rodzice dalej godpodarzą to w magiczny sposób przypominają sobie o nich wtedy kiedy im wygodnie w najbardziej kiedy jest po żniwach trzeba wtedy kasę wziąć od nich na swoje zachcianki 

To też fakt ale może im to pasowało. Każdy poniekąd robi jak uważa. 

I co w tym mieście tam jest? Smród brud i ubóstwo. Ja bym tam nie wytrzymał nawet 24 godziny a jeszcze w bloku mieszkać za życia w więzieniu, wychodzić na spacer jak piesek 😁 

No wiadomo niech sobie każdy robi jak uważa, i koniem uprawiali ojciec opowiadał ile kroków trzeba było zrobić żeby hektar porać ale już zapomniałem🤦 To był dopiero hardcore 

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v