Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
Patrick345

Problem z maciorą

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Patrick345    130

Mam problem z maciorą przed wyproszeniem pod jednym z sutków pojawiła się jej taka "kulka" twarda wielkości piłki do tenisa. Po odsadzeniu nadal to ma. To już nie pierwszy przypadek u mnie bo wcześniejsze lochy też to miały ale potem im mijało lecz teraz mnie to zainteresowało co to może być. :)


Ursus C-330M każdemu go potrzeba :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Pewnie jakiś guzek albo zapalenie się pojawiło :/ też czasami u mnie tak jest z maciorami. Kiedyś smarowałem takie rzeczy środkiem przeznaczonym do wymion krów też na zapalenia (nie pamiętam nazwy) zawsze coś tam pomagało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kris5    1

Nie chciałem zakładać nowegon tematu to piszę tutaj Właśnie przed chwilką zaczeła się prosić pierwszy raz locha i jest strasznie nerwowa nie da się dotknąc nie wspominając o prosiętach może znacie jakieś rady żeby można było do niej jakoś "przystąpić"?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

przemrolnik    13

podaj jej zastrzyk na uspokojenie, 2mm w strzykawke i maciora jak by spała. smile.gif Zapytaj weterynarza, teraz nazwy nie pamiętam, jutro pójdę sprawdze to dopisze

Spokojna, napewno da się dotknąć, powolna.. Ja daje jej to na czas porodu, ale to zależy czy jest agresywna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kris5    1

chyba trzeba bedzie tak zrobić bo jeszcze chwila i klatkę rozniesie po całej chlewni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
blacha    26

Leki uspokajające raczej sobie odpuść, bo to chyba trochę zbyt drastyczne(jak byś się już uparł to jest np. Stresnil). Najlepiej to do kojca wrzuć jej trochę świeżej słomy(jeśli masz taką możliwość) i wyjdź na jakiś czas z kojca, a najlepiej z chlewni, możesz jej podać też oksytocynę - hormon, pobudza instynkty macierzyńskie, z reguły to uspokaja takie lochy. Jest też opcja w postaci Nervosolu do wody, jak mi ktoś kiedyś powiedział, ale niestety nie sprecyzował ile.

 

Tak na koniec, tę lochę przegnałeś do kojca porodowego(jarzmowego jeśli dobrze myślę), na kilka dni przed porodem? Jeśli tak to czasami jedynym rozwiązaniem może być umieszczenie jej przynajmniej na kilka dni w kojcu swobodnym tzn. otwarty, bez klatki porodowej.


Pomogę tyle co mogę - dalej się zobaczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MariuszT    16

A co to może być, gdy maciora leży cały dzień, nie je. Około 2 tygodnie przed wyproszeniem.


Jeżeli pomogłem kliknij zieloną strzałkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
blacha    26

Jak długo już maciora nie je i jest taka apatyczna?(to tylko dziś/ wczoraj czy już od kilku dni) Czy za maciorą leży wydalony stolec? Do kojca porodowego kiedy ją przegoniłeś?(lub czy była narażona ostatnio na stres, urazy) Czy w okolicach ujścia pochwy lub na gruczołach sutkowych zbiera się może wydzielina? No najważniejsze pytanie - czy maciora pije?

Edytowano przez blacha

Pomogę tyle co mogę - dalej się zobaczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MariuszT    16

Już od kilku dni. Podczas karmienia wstanie, zobaczy co jest w korycie chwilę pochodzi i położy się znowu.


Jeżeli pomogłem kliknij zieloną strzałkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
blacha    26

No, a co ze stolcem i zaspokajaniem pragnienia? Co z ewentualnym narażeniem na urazy?


Pomogę tyle co mogę - dalej się zobaczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MariuszT    16

Nie było żadnych urazów, niekiedy napije się ( znikome ilości) podczas karmieni, stolca nie widziałem.


Jeżeli pomogłem kliknij zieloną strzałkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
blacha    26

Poić ją i jeszcze raz poić, a jak stolca nie ma bądź są takie małe zeschnięte czarne bobki to można spróbować zrobić lewatywę(w tak wysokiej ciąży to myślę, że jedyne ryzyko to to że poród odbędzie się wcześniej) - do lewatywy proponowałbym jednak letnią wodę z olejem roślinnym i solą kamienną(sól zmniejsza wchłanianie wody z jelita) - rób ją codziennie(i kilka razy dziennie) i codziennie podsypuj jej choć trochę paszy, jeśli odda stolec to będzie dobrze(bo nawet jeśli już kilka dni nie je to w jelita na pewno się nie oczyściły całkowicie)


Pomogę tyle co mogę - dalej się zobaczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
blacha    26

Przyczyn może być wiele, to dość wysoka ciąża więc same płody uciskają na jelita, sama praca jelit też ulega zmianie, locha w tym okresie dość podatna jest na jakość pożywienia i jego skład, co przy bardzo intensywnym żywieniu i słabemu dostępowi do wody np. z powodu małego przepływu w poidle/smoczku rzadko bo rzadko ale może prowadzić do zaparć, bolesnych wzdęć itd, przynajmniej tak przypuszczam, że w tym jest problem i nazywa się zatwardzenie.


Pomogę tyle co mogę - dalej się zobaczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

Zaloguj się, aby obserwować  

  • Podobna zawartość

    • Przez bibi
      Witam serdecznie
      Mam kilka pytań do bardziej doświadczonych w sprawach dokumentów kolegów oraz koleżanek z forum. Sama próbowałam szukać coś na ten temat... ale mam straszny mętlik w głowie i może ktoś mi pomoże zrozumieć jak to rozegrać
      Z mężem planujemy zakupić kilka sztuk prosiaków - około 10, w tym jakieś 2 -3 sztuki byłyby na własny użytek (dla nas i mojej mamy), a reszta poszłaby na sprzedaż.
      Nie mamy żadnej świni, ale mamy nadany numer gospodarstwa i nadany numer siedziby stada. No i teraz pytanie - jak to zrobić tak, żeby byłoby dobrze?
      1) Jeżeli kupimy zarejestrowane prosiaki to wiem, że trzeba zgłosić to do Agencji... ale wtedy czy takiego prosiaka z kolczykiem/tatuażem możemy ubić dla siebie? Czy przypadkiem Insp. Weterynarii nie wymaga, żeby ubój odbywał się w odpowiednim pomieszczeniu i żeby dokonała go osoba z doświadczeniem/rzeźnik? Bo znalazłam takie info...
      2) Jeżeli kupimy prosiaki, które nie są zarejestrowane to mogę je jakoś zarejestrować? No bo jednak jeżeli sprzedam je na skupie to chyba muszą być oznakowane... No ale wtedy czy mogę zarejestrować 8, a 2 zjeść?
      3) Co jeżeli ktoś kto nie ma siedziby stada będzie chciał kupić ode mnie świnię na własny ubój?
       
      Naprawdę będę ogromnie wdzięczna za jakąkolwiek pomoc... gdybym miała jakąś loszkę, to bym wpisała, że się urodziły i potem bym je oznakowała przed sprzedaniem, ale tak nie wiem jak się za to zabrać.
       
      Pozdrawiam serdecznie i mam nadzieję, że ktoś pomoże 22letniej, dopiero co startującej rolniczce
    • Przez margo22
      Witam, czy ktoś może gdzieś znalazł jakąś stronkę czy programik do prowadzenia księgi rejestracji świń. Nie da się tego zrobić w excelu żeby samo liczyło, dlatego pytam czy ktoś może już coś ma.
    • Przez zimrex
      do sprzedania https://www.olx.pl/oferta/sprzedam-15-szt-tucznikow-CID757-IDrcyVx.html#1646a5f7b8
    • Przez jan2130
      Witam pomuszcie co mam zrobic juz niemam sił az strach wejsc do szopy cholery obgryzaja sobie uszy i to tylko jeden skojec jest ich tam 50 juz prubowałem wszystkiego pryskałem je takim sprejem zapachowym zucałem i plastkowe butelki sypałem proszek na uspokojenie do pasz i nic :angry:
    • Przez zimrex
      Witam serdecznie moje pytanie dotyczy sprzedaży świń EKO 
      Cena bardzo dobra 
      Świnie chowane na swojei śrucie z dodatkiem bobiku i tu mnie martwi to że czasami był dodawany profit z firmy lnb bo brakowało im witamin niżej bendzie zdj. Jak myślicie czy zostanie wykryte coś w wontrobie jakaś chemia 
      Z góry dziękuje za odp.

×