Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
7 minut temu, Agrest napisał:

Nawet i do pani pedagog🤭

W ramach rechabilitacji, a czy on ma ciemną karnację 😉

Wieczorem pytałem Staśka o klienta na wiatę pytał skąd wiem, mówię że ja wszystko wiem 🤭 i że w sumie drugi klient a wódki nie widzę 

Opublikowano

Jasna karnacja, ale ten szczegół w tym wypadku nie byłby istotny🤣

Opublikowano

Siemanko -8°, wiatru ni ma, śniegu cały centymetr przez noc przybyło...

Najlepsze były wywiadówki u mojego syna...trwały po 8 godzin i dla rodziców był obiad...na pierwszej byłem ja i same mamy, na ostatniej byli tylko ojcowie...ja miałem najbliżej 50 km, reszta przyjeżdżała pociągami ...oj sobie tatusiowie popili po wywiadówce 🙆...

  • Confused 1
Opublikowano

Kiedyś poszedłem do brata na wywiadówkę do zawodówki. On młodszy ode mnie. No i słucham słucham jak ksiądz katecheta się skarży na klasę. Wstałem i powiedziałem: jak wszyscy w klasie są tacy źli i nieuki, to może problem jest z katechetą , a nie z klasą

wywiadówka się skończyła w 10 minut, rodzice wyszli zadowoleni, a katecheta wściekły

  • Haha 2
Opublikowano

@12Pafnucy coś się skrzywił. Tak było. W klasie miał 8 osób, w całej szkole ok 35 uczniów. Jak się spotkało 8 ojców z różnych stron Polski, to jak inaczej to mogło wyglądać. Tym bardziej, że niedaleko szkoły fajna knajpa. A wywiadówka wyglądała tak, że najpierw spotkanie ogólne z dyrekcją, potem klasowe z wychowawcą ( tu już mało kto słuchał, były tylko znaczące spojrzenia ), potem obiad ( tu spojrzenia zamieniały się w uzgodnienia). A po obiedzie indywidualne spotkania z nauczycielami od poszczególnych przedmiotów ( do pana od matematyki mało kto już dotarł ze względu na cześć powywiadówkową)...

Opublikowano
27 minut temu, Qwazi napisał:

Siemanko -8°, wiatru ni ma, śniegu cały centymetr przez noc przybyło...

Najlepsze były wywiadówki u mojego syna...trwały po 8 godzin i dla rodziców był obiad...na pierwszej byłem ja i same mamy, na ostatniej byli tylko ojcowie...ja miałem najbliżej 50 km, reszta przyjeżdżała pociągami ...oj sobie tatusiowie popili po wywiadówce 🙆...

U mnie wujaszek RAZ poszedł na wywiadówkę do córki

Zadowolony wrócił bo nic Pani o Eli nie wspomnała....

Jak się okazało na drugi dzień poszedł do ,,A'' klasy a powinien do ,,C''🤦

Za młodszym bratem raz się wstawiłem w szkole -bral udział w jasełkach,pojechali na jakiś przegląd do starostwa.Tak popili w autobusie że narrator nie był w stanie wyjść na scenę 

 

  • Haha 1
Opublikowano
7 minut temu, Qwazi napisał:

@12Pafnucy coś się skrzywił. Tak było. W klasie miał 8 osób, w całej szkole ok 35 uczniów. Jak się spotkało 8 ojców z różnych stron Polski, to jak inaczej to mogło wyglądać. Tym bardziej, że niedaleko szkoły fajna knajpa. A wywiadówka wyglądała tak, że najpierw spotkanie ogólne z dyrekcją, potem klasowe z wychowawcą ( tu już mało kto słuchał, były tylko znaczące spojrzenia ), potem obiad ( tu spojrzenia zamieniały się w uzgodnienia). A po obiedzie indywidualne spotkania z nauczycielami od poszczególnych przedmiotów ( do pana od matematyki mało kto już dotarł ze względu na cześć powywiadówkową)...

Nigdy się nie spotkałem z aż tak .... wylewną wywiadówką. 

Toż to jakieś wydanie ...świateczne..

  • Like 1
Opublikowano
4 minuty temu, 12Pafnucy napisał:

Nigdy się nie spotkałem z aż tak .... wylewną wywiadówką. 

Toż to jakieś wydanie ...świateczne..

Nie świateczne. Dwa razy w roku tak było. Szkoła też się nieco różniła od standardowej. Były np lekcje uczeń - nauczyciel 1:1

3 minuty temu, radekz200 napisał:

ale ja takiej potrzebuje 😛

Zrobi się błoto, w koleinach się szybciutko będzie wieszać, a jak się będzie wieszać to braknie silnika, żeby pojechała. Chyba, że po kostce będziesz jeździł. To ładowarka na utwardzone podłoże 

  • Confused 1
Opublikowano
5 minut temu, Qwazi napisał:

Nie świateczne. Dwa razy w roku tak było. Szkoła też się nieco różniła od standardowej. Były np lekcje uczeń - nauczyciel 1:1

Zrobi się błoto, w koleinach się szybciutko będzie wieszać, a jak się będzie wieszać to braknie silnika, żeby pojechała. Chyba, że po kostce będziesz jeździł. To ładowarka na utwardzone podłoże 

to się wypchnę 😛

Opublikowano (edytowane)
1 minutę temu, GRZES1545 napisał:

@Rolnik1973 

Rysiek jak produkcja dzis u Ciebie ?  Jest moc mimo zimy. 

U mnie w nocy popruszył śnieg, panele zasypane, 10kWp produkuje obecnie z mocą 360W ... Za to wczoraj maksymalnie pod 6kW podchodziło.

Edytowane przez Tomasz0611
Opublikowano
3 minuty temu, Tomasz0611 napisał:

U mnie w nocy popruszył śnieg, panele zasypane, 10kWp produkuje obecnie z mocą 360W ... Za to wczoraj maksymalnie pod 6kW podchodziło.

Ładna pogoda to rozpuścić powinno.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v