Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zasadniczo nie wybrzydzam przy jedzeniu. Zły obiad nie był

13 minut temu, Bananek napisał:

te te.

 

co się popierdzieliło?

 

 

2 minuty temu, Łolek napisał:

A cóż tam się dzieje 

A jakoś lewa ręka drętwiała, trochę w nogę szło jak w kościele byłem. Głowa ciężka to pojechałem na pogotowie na ekg.

Dali skierowanie to spanikowałem się położyłem. Pewno od kręgosłupa ale dla spokojności... spadkobierców🤷‍♂️

Opublikowano
42 minuty temu, Bananek napisał:

no i po graniu dziś. teraz zasłużony obiadek. a przyszły tydzień spędzę prawie cały w kościele. jutro pogrzeb, wtorek Wojciech, środa Jerzego z środa Marka....

Ile mszy w niedzielę? 

Opublikowano
7 minut temu, Agrest napisał:

Zasadniczo nie wybrzydzam przy jedzeniu. Zły obiad nie był

 

A jakoś lewa ręka drętwiała, trochę w nogę szło jak w kościele byłem. Głowa ciężka to pojechałem na pogotowie na ekg.

Dali skierowanie to spanikowałem się położyłem. Pewno od kręgosłupa ale dla spokojności... spadkobierców🤷‍♂️

Od lenistwa się tak nie robi🤷...zdrowiej Sławku 

Opublikowano
2 minuty temu, Bananek napisał:

Szczepionyś?

Bo to raz... Ale na covida nie

Opublikowano
Przed chwilą, Bananek napisał:

na szczęście tylko dwie. ja nie etatowy

Synuś w niedzielę jedzie na 7 to wraca po 13 i potem na 18 znowu. W zeszłym tygodniu cały czas trzy razy dziennie jeździł do roboty...

Opublikowano
Przed chwilą, Qwazi napisał:

Od lenistwa się tak nie robi🤷...zdrowiej Sławku 

A nie wiadomo.

Teraz praktycznie się nie robi. Nie to co kiedyś. Dziś to jedynie głowa mysi rozplanować , a traktor z podpiętą maszyną wykonać plan.

Opublikowano
Qwazi napisał:

Przed chwilą, Bananek napisał:

na szczęście tylko dwie. ja nie etatowy

Synuś w niedzielę jedzie na 7 to wraca po 13 i potem na 18 znowu. W zeszłym tygodniu cały czas trzy razy dziennie jeździł do roboty...

znam takich co w tygodniu mają jeden dzień wolny. reszta od 7-19 za kontuarem.

Opublikowano
3 minuty temu, Agrest napisał:

A nie wiadomo.

Teraz praktycznie się nie robi. Nie to co kiedyś. Dziś to jedynie głowa mysi rozplanować , a traktor z podpiętą maszyną wykonać plan.

Godziny w ciągniku też swoje robią na kręgosłup. To gorsze niż zawodowa jazda samochodem...a to tylko kontynuacja owego "kiedyś"...

 

3 minuty temu, Bananek napisał:

znam takich co w tygodniu mają jeden dzień wolny. reszta od 7-19 za kontuarem.

W katedrze tak mają, ale tam ich trzech to się dzielą 

Opublikowano
15 minut temu, Agrest napisał:

Zasadniczo nie wybrzydzam przy jedzeniu. Zły obiad nie był

 

A jakoś lewa ręka drętwiała, trochę w nogę szło jak w kościele byłem. Głowa ciężka to pojechałem na pogotowie na ekg.

Dali skierowanie to spanikowałem się położyłem. Pewno od kręgosłupa ale dla spokojności... spadkobierców🤷‍♂️

Jeszcze pola do kupna szukaj.

Przestało padać, po obiadku... 

Opublikowano

O dzięki Pioter za radę.

Dogadywałem 2 tyg temu kilka ha, ale zbyt rozbieżne stanowiska. 

Widzisz, akurat dzięki polu żyję , to mnie trzyma, to miłuję. 

Nie wiem jak tych kilka dni bez ich widoku wytrzymam

Opublikowano

trzeba by jakoś poprawić uciąg landińca. choc tak naprawdę to jeszcze nie testowałem go tak poważnie


Agrest napisał:

Nie wiem jak tych kilka dni bez ich widoku wytrzymam

nie ma tam gdzie koło szpitala działki do kupienia? 🙊

Opublikowano
2 minuty temu, Agrest napisał:

O dzięki Pioter za radę.

Dogadywałem 2 tyg temu kilka ha, ale zbyt rozbieżne stanowiska. 

Widzisz, akurat dzięki polu żyję , to mnie trzyma, to miłuję. 

Nie wiem jak tych kilka dni bez ich widoku wytrzymam

Mi bardziej byłby miły ugór ale mój niż ktoś robiący coś na tym co było albo dalej jest moje. A nad zmianą pracy coraz częściej myślę, angielskiego uczył się nie będę a coraz więcej tego chcą.

Opublikowano
4 minuty temu, 12Pafnucy napisał:

No to lux.

Chyba też bym lubił takie poszukiwania.

 

Ja też lubialem,ale pamiętam jak dziś jak zmieniłem sondę i wypakowałem 1.5m dół saperką by sobie przypomnac że nie zmieniłem butów i ona łapie metal z czubów 🤦

  • Haha 2
Opublikowano
Bananek napisał:

trzeba by jakoś poprawić uciąg landińca. choc tak naprawdę to jeszcze nie testowałem go tak poważnie


Agrest napisał:

Nie wiem jak tych kilka dni bez ich widoku wytrzymam

nie ma tam gdzie koło szpitala działki do kupienia? 🙊

a łopony dobre? obciąćniki są?

Opublikowano
4 minuty temu, Chłoporobotnik napisał:

Mi bardziej byłby miły ugór ale mój niż ktoś robiący coś na tym co było albo dalej jest moje. A nad zmianą pracy coraz częściej myślę, angielskiego uczył się nie będę a coraz więcej tego chcą.

A czym się teraz zajmujesz @Chłoporobotnik

Opublikowano
9 minut temu, Bananek napisał:

Ten uniwersalny mój brat założył do JD. Pracuje, ale nie jest to jakaś dobra konstrukcja. Twierdzi, że drugi raz by nie kupił. Zresztą ceny też o czymś mówią 

Opublikowano
3 minuty temu, Baks00 napisał:

Ja też lubialem,ale pamiętam jak dziś jak zmieniłem sondę i wypakowałem 1.5m dół saperką by sobie przypomnac że nie zmieniłem butów i ona łapie metal z czubów 🤦

Oj tam....ale jaka ekscytacja była....to się też liczy..😆

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v