Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nasza na tym białym nie chciała wiązać 

Ojciec mówił że od czasu jak iglice ugieli to robiła co chciała 

Jak nieraz szło to dwa dni koszenia, i 100 związane 

A nieraz przestali cały dzień i z 20 zawiązała 

Zawsze garażowana 

A dziadka stała pod chmurką i nie było z nią problemów 

 

5 minut temu, Qwazi napisał:

A najlepszy był ten sznurek konopny. Na metrze długości 10 zmian grubości. Jedna osoba cały czas regulowała pazur w aparacie

 

Opublikowano
2 minuty temu, Baks00 napisał:

Gratulować czy współczuć 

No nie wiem , wtedy mnie wkurwiało bo wakacje a trzeba było za***rdalać 

Opublikowano
1 minutę temu, Qwazi napisał:

Do czego to wykorzystałeś?

Do celów ogródkowych, do podwiązania krzewów, kwiatów, pomidorów. Nic innego z tym nie zrobisz. W dodatku jak dostało wody to się rozłaziło samo. 

Opublikowano
3 minuty temu, Chłoporobotnik napisał:

Snopki i babki to już nie mój czas, nie pamiętam już tego. Ale kilku ludzi robiących w polu końmi owszem. Był taki jeden co gdzieś do 2010 - 2011 wszystko konikiem ogarniał. Nawet całkiem niedaleko mieszkał, będzie ze dwa lata jak umarł.

Pjoter 3 lata temu to jeszcze ja w kobyłę rządki pod ziemniaki robiłem a później redlilem 🙄 nawet zdjęcia gdzieś mam  chyba 🤔

Opublikowano
1 minutę temu, Chłoporobotnik napisał:

Snopki i babki to już nie mój czas, nie pamiętam już tego. Ale kilku ludzi robiących w polu końmi owszem. Był taki jeden co gdzieś do 2010 - 2011 wszystko konikiem ogarniał. Nawet całkiem niedaleko mieszkał, będzie ze dwa lata jak umarł.

Kilka wsi ode mnie mieszka gość, który cały czas trzyma dwa konie. Gospodarstwo że 30 ha, trzy ciągniki, praktycznie wszystkie maszyny. A potrafi sobie machnąć z hektar w konie, np bronowanie, jakieś zagrabianie a nawet nawozy kosem rozsiewa 

  • Like 1
Opublikowano
5 minut temu, hubertb napisał:

3 lata temu skończyły mi się dopiero jego zapasy. Tyle tego jeszcze od końcówki lat 80 leżało. 

Stoi tego jeszcze bardzo dużo 

Tego grubszego 

Wiązała na cienkim 

Opublikowano
5 minut temu, Qwazi napisał:

Co robiłeś? Jeździłeś ciągnikiem, czy machałeś kijem?

 

Do czego to wykorzystałeś?

Ojciec jeździł ciągnikiem a ja te wajchy, podnoszenie , opuszczanie , nagarniacz itd 

Opublikowano
3 minuty temu, hubertb napisał:

Do celów ogródkowych, do podwiązania krzewów, kwiatów, pomidorów. Nic innego z tym nie zrobisz. W dodatku jak dostało wody to się rozłaziło samo. 

Ja ostatni kłębek wrzuciłem do pieca. Pałętał się mnóstwo lat po garażu 

Opublikowano
Przed chwilą, Qwazi napisał:

Kilka wsi ode mnie mieszka gość, który cały czas trzyma dwa konie. Gospodarstwo że 30 ha, trzy ciągniki, praktycznie wszystkie maszyny. A potrafi sobie machnąć z hektar w konie, np bronowanie, jakieś zagrabianie a nawet nawozy kosem rozsiewa 

Tyle to jeszcze jeden robi, ma siuntkę ale i kilka koni, czasem pobronuje, siano przewróci. Drugi odkąd kupił sama to koni do pracy nie używa, wcześniej siano nimi suszył. Ale ten dziadek co niedawno zmarł to koniem robił wszystko prócz orek jesienią. No ale jak to często bywa, chłop już starszawy był, dzieci to nie interesowało. Umarł to nawet kura się na podwórku nie ostała.

Opublikowano (edytowane)
4 minuty temu, Aktywnyrolnik7245 napisał:

Ojciec jeździł ciągnikiem a ja te wajchy, podnoszenie , opuszczanie , nagarniacz itd 

I nas to jeszcze się mocowało drąg na snopowiazałce i stojąc się człowiek opierał o ten drąg i kijem nagarniał zboże, żeby się dobrze na taśmie kladło

Edytowane przez Qwazi
Opublikowano
Przed chwilą, hubertb napisał:

Teraz byś sobie "kroków" nabił na krokomierzu. 

Tera to bym kombinował jak jaki wózek doczepić 😄

Opublikowano
1 minutę temu, Pafnucy12 napisał:

Głównie jednym.

 

Najlepiej z operatorki koniem to wspominam kopanie ziemniaków. Były dwa ogiery śląskie w starym typie przy kopacze, a że ludzi do zbierania sporo, to sobie siadałem na kopaczkę i kłusem. Ale te pyry fruwały🙆. Ojciec mi ukrócił taki sposób kopania, jak przyszedł😡. Musiałem iść zbierać🥴

  • Haha 4
Opublikowano
1 minutę temu, Pafnucy12 napisał:

Tera to bym kombinował jak jaki wózek doczepić 😄

W sumie koń u mnie był do 1998roku. Jedyne co się nim robiło to prace w tunelu i grzędach oraz był podpinany do takiego dwukołowego wózka którym dziadek jeździł na rekonesans pól. Wujek twierdził że odkąd na podwórzu pojawiła się 30 nikt już za koniem nie łaził. 

1 minutę temu, Pafnucy12 napisał:

Ech kiedyś to było....👍

I oby nie wróciło!

Opublikowano
15 minut temu, Pafnucy12 napisał:

Się olazilem trochę za koniem...

Mimo że jestem sporo młodszy też kilometrów narobiłem za koniem ale po lesie 

2 minuty temu, Pafnucy12 napisał:

Ja chyba w 97 konia sprzedałem.

A ja w 2015 kupiłem 🤣

  • Like 1
Opublikowano (edytowane)
6 minut temu, hubertb napisał:

W sumie koń u mnie był do 1998roku. Jedyne co się nim robiło to prace w tunelu i grzędach oraz był podpinany do takiego dwukołowego wózka którym dziadek jeździł na rekonesans pól. Wujek twierdził że odkąd na podwórzu pojawiła się 30 nikt już za koniem nie łaził. 

To u nas, mimo, że była siuntka, to w konie było robione. Ojciec miał dwa ogiery na punkcie kopulacyjnym i twierdził, że taki ogier musi pracować. No i pracowały. Brony, suszenie siana, wykopki, siewy zboża, nawozy...

Edytowane przez Qwazi
  • Like 1
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v