Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
27 minut temu, Qwazi napisał:

80KM...właśnie dlatego, że zrezygnowałeś oraz, że jesteś fanem ciężkiej serii, bardziej pomyślałem o Damianie. A to jest sprowadzone i u handlarza

Hubert, jak sobie przy nim stałem to sprawiał wrażenie takiego zwinnego ciągnika,tak jak piszesz, na pomocnika, zamiast c360. W środku też nieporównywalny do siuntki

IMG_20230319_133658_398.jpg

Podnosnik ile lepszy, sterowanie

  • Like 1
Opublikowano
2 godziny temu, hubertb napisał:

Z perspektywy rodzica powiem wam, że nie jest to chwalenie takie oczywiste. Moje kochane wybij okno, codziennie coś musi odwalić. Jednak najstarszej jakoś nie chwalimy. Za młodu to bardziej ceniłem sobie święty spokój i wolną rękę niż pochwały. 

Pochwały to by były dziwne. Gorsza jest ciągła pretensja i wyrzutu. Tego wielu psychicznie nie zdzierżą. Zaś brak pochwał? Cóż. Nie przeszkadza. 

2 godziny temu, hubertb napisał:

Oo Kochająca się rodzina żeby jaja kraść....

Babcia dawała. Bo pewnie ciągle uważała, że to jej. 

  • Like 1
Opublikowano
2 godziny temu, Pafnucy12 napisał:

 musi częściej tam będę jeździł... 🤭

Nie widzę przeciw wskazań, jednak jak zaczną być bramy zamknięte, to musi powinieneś już przestać jeździć.   :P

Opublikowano

Moja mam też rozdawała rodzinie sporo wszystkiego. Mleko, czy nawet śmietanę, warzywa jak były, owoce z drzewek. Mi tam nie przeszkadza. Ojcu zawsze przeszkadzało, chyba tylko dla zasady. 

4 minuty temu, Qwazi napisał:

I tu jest sedno sprawy👍

 

Opublikowano
13 minut temu, Leszy napisał:

Moja mam też rozdawała rodzinie sporo wszystkiego. Mleko, czy nawet śmietanę, warzywa jak były, owoce z drzewek. Mi tam nie przeszkadza. Ojcu zawsze przeszkadzało, chyba tylko dla zasady. 

my też rozdajemy rodzinie , w zeszłym roku jabłka , gruszki ,śliwki i czereśnie woziłem do roboty koleżankom 

 

Opublikowano
4 minuty temu, konteno napisał:

my też rozdajemy rodzinie , w zeszłym roku jabłka , gruszki ,śliwki i czereśnie woziłem do roboty koleżankom 

 

Ale ty rozdajesz z własnej woli i twoje koleżanki nie przychodzą do twojego domu regularnie żebyś i dał bo im potrzebne 

Opublikowano

@Łolek już za późno na takie rady , zniechęcił się do ciężkiej serii po oględzinach a i na zakupy się zdecydował kiedy rynek sie przetrzebił /nasycił a inflacja wywindowała ceny by zniechęcić do inwestycji i odsuwać je w czasie 

1 minutę temu, marcin19071980 napisał:

Ale ty rozdajesz z własnej woli

bo miałem za dużo jak na swoje własne potrzeby i rodziny ,  a w robocie chciałem się wkupić w łaski 

z resztą do laszek pojechal drobny chłam z parchem ale w tym roku puszczę to przez wyciskarkę 

Opublikowano
6 minut temu, marcin19071980 napisał:

Ale ty rozdajesz z własnej woli i twoje koleżanki nie przychodzą do twojego domu regularnie żebyś i dał bo im potrzebne 

Brać to by brali wszyscy, tylko że jak jest robota, to żadnej cholery do pomocy nie ma.

  • Like 2
Opublikowano
1 godzinę temu, Leszy napisał:

Moja mam też rozdawała rodzinie sporo wszystkiego. Mleko, czy nawet śmietanę, warzywa jak były, owoce z drzewek. Mi tam nie przeszkadza. Ojcu zawsze przeszkadzało, chyba tylko dla zasady. 

 

Chodziło mi o to, że sednem sprawy jest to, że seniorzy po przekazaniu gospodarstwa uważają, że ono nadal jest ich własnością, bo oni w nim przez lata pracowali i zrobili to, to i tamto i owamto. A młody gospodarz jeszcze zrobił zbyt mało albo wcale, więc nie ma prawa być pełnoprawnym właścicielem. Ile razy można usłyszeć od takiego seniora czy seniorki "to moje, po rodzicach". Z takiego pojmowania rzeczy biorą się praktycznie wszystkie tego typu konflikty. Nawet jeśli taki senior tego nie powie, to tak myśli i "rządzi się" jak właściciel i ma przekonanie, że dopóki żyje jest właścicielem, bo ma "dożywocie", które sam sobie "wymówił". I nawet jeśli weźmiesz akt notarialny i odczytasz temu seniorowi z tego aktu, że ma tylko prawo wynikające ze służebności, którą ustanowił dobrowolnie następca i wytłumaczysz na czym to polega, to ten senior często stwierdzi, że notariusz musiał coś spieprzyć. A jeśli do tego uświadomisz tego seniora, że prawo własnosci jest wyżej niż prawo użytkowania (którym jest służebność) i właściciel ma możliwość zniesienia tej służebności (poprzez zamianę na świadczenie pieniężne), to ten senior gotów Cię zlinczować. Dopóki tak to będzie rozumiane (błędnie) będą konflikty, bo seniorzy zawsze będą uważać, że dzieci, które poszły do miasta mają gorzej, bo nie mają tam swojskiego jajka, ziemniaka, czy kury. No i oni są daleko, więc ich obecność nie spowszechniała. A ten, który został w gospodarstwie jest na codzień, a do tego często wprowadza w tym gospodarstwie zmiany, które starszemu pokoleniu niekoniecznie się podobają, więc jest pewne napięcie 

 

  • Like 3
Opublikowano

Tera ciężkie czasy ida co niektórym, bo nie trza oddawać gospodarki za emeryturę.. i niektórzy się zdziwią  że trza zasłużyć żeby coś dostać...i szanować ojca i matkę bo jak nie to kopa i sio ...😋🤣🤣🤣🤣

  • Like 1
Opublikowano (edytowane)

Jak dzisiaj w rolnikach, młody już ma plany że po ślubie z tą Patrycją połowa jego, a stary mówi że nic na razie nie będzie dzielone.  Jak zobaczyli dzisiejszy odcinek to pewnie jutro będą spali do południa. :D

Edytowane przez Desperado
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v