Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
11 minut temu, radekz200 napisał:

A zaprosiłem żonę na deser 😛

3EB1838F-2741-413D-A6BE-D9041EBD5871.jpeg

Cały las zara przepuścisz. 🙆‍♂️😔

 

 

 

Opublikowano

podtuczysz CCMem i będzie spaślak na wielkanoc

23 minuty temu, gregor1284 napisał:

Zamień filiżanki tylko swoją postaw tak jak stoi teraz do Ciebie. Może się domyśli 

tyż sie zastanawiałem co tam kelner/barista miał na myśli widząc Radziową 

Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, malaczarna napisał:

4 nas była. Rodzice swoją drogą co na pomogli jak każdy szedł na swoje a co innego jak ja spłaciłam ich. 

Według mnie to nie warto spłacać rodzeństwa, bo ludzie opowiadają że niby pospłacali a i tak zawsze mało i nie sprawiedliwie opowiadają ci spłaceni,najlepiej iść na swoje 

Edytowane przez Strongman
  • Like 2
  • Confused 1
Opublikowano
Przed chwilą, galan99 napisał:

Zaczynać od zera łyżki i widelca i kiedy się dorobić , dorabia się pokoleniami .

Ale to już nie na rolnictwie rzecz jasna,ale znowu potem ci bendą opowiadać ze za mało dostali i mają żal 

  • Like 1
Opublikowano
3 minuty temu, galan99 napisał:

Zaczynać od zera łyżki i widelca i kiedy się dorobić , dorabia się pokoleniami .

Za każdy kawałek mojej ziemi zapłaciłem 

  • Like 1
Opublikowano
2 minuty temu, Strongman napisał:

Ale to już nie na rolnictwie rzecz jasna,ale znowu potem ci bendą opowiadać ze za mało dostali i mają żal 

Temat rzeka.Cale szczęście że Ja tego problemu nie mam ale ludzie chlaja się jak psy o majątki.

Opublikowano (edytowane)

Ja wiem ale gadać będą za kilka lat.

Ogólnie obserwując świat to najlepiej jak człowiek niema nic od rodziców i sam się dorabia i wtedy widać jest największą jakieś kolezenztwo między dziećmi a jak wchodzą majątki w grę to zawsze coś nie tak i przeważnie potem się nie odzywają do siebie.

Edytowane przez Strongman
  • Confused 1
Opublikowano
25 minut temu, Strongman napisał:

Ale to już nie na rolnictwie rzecz jasna,ale znowu potem ci bendą opowiadać ze za mało dostali i mają żal 

są też normalni, zwyczajni ludzie.

dostał ile dostał i cieszy się z tego. po co zazdrościć innym? tym bardziej najbliższym?

Opublikowano
Przed chwilą, Pafnucy12 napisał:

są też normalni, zwyczajni ludzie.

dostał ile dostał i cieszy się z tego. po co zazdrościć innym? tym bardziej najbliższym?

Może i jacyś normalni są ale uwierz mi na słowo że byłem świadkiem wręcz makiawelicznych zagrywek w mojej rodzinie i dziękuję czasem losowi że jestem Sam.

Opublikowano

Wiem że są normali ale wiencej jest tych nienormalnych,załóżmy że rodzice podzielili majątek jak jedne dziecko było już dorosłe mondre i wiedziało co brać a inne jeszcze dziecko lub małolat głupi i potem jak dorośnie to ma pretensje że starsze go wikiwało 

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v