Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
2 godziny temu, HF86 napisał:
2 godziny temu, hubertb napisał:

Dokładnie, w jakim innym zawodzie walisz fuchę w pracy i to na legalu. 

wszystko za przyzwoleniem ludzi i rządu. 

Jak przywódca senatu.

Opublikowano
3 minuty temu, TheraRolnik napisał:

A dej spokój 

Nawet jak blisko to też ryzyko jechać, a mus krowa akurat zacznie się cielic i co wtedy 🤷

Jakby to było w promieniu 50km to już by chłop mógł kasować ogłoszenie 🤑

Opublikowano
23 minuty temu, konteno napisał:

somsiad kiedys spadł , miednica w gipsie długo była ale sie wykurował i dalej na dachy polazł 

Kumpel spadł ze stropu w żwir, zdenerwował się i trzeba mu było ćwiartkę na uspokojenie przywieźć. U dziadka kiedyś górale pracowali i jednemu ta ich śmieszna kielnia spadła z muru "majster spadł i on robił nie będzie" chlal tydzień czasu i później wrócił do roboty 

Opublikowano
1 minutę temu, gregor1284 napisał:

ta ich śmieszna kielnia

Mają inną kielnie? 

 

3 minuty temu, szymon09875 napisał:

Jakby to było w promieniu 50km to już by chłop mógł kasować ogłoszenie 🤑

Po co Ci to? 

Opublikowano
1 minutę temu, gregor1284 napisał:

Ano takie jak mała patelnia tylko głębokie, nazywają to jakoś po swojemu ale nie pamiętam nazwy 

Wkoncu w domu 😅

Już czaje u nas takimi murarze tynk rzucają. 

Opublikowano
5 minut temu, gregor1284 napisał:

Murarze nie rzucają tynku to jedno a drugie to c*py jak zwykłą kielnia nie rzucą tynku 

To nie c*py takim durszlakiem to pare razy i taczka zaprawy na ścianie.

Opublikowano
9 minut temu, gregor1284 napisał:

Ano takie jak mała patelnia tylko głębokie, nazywają to jakoś po swojemu ale nie pamiętam nazwy 

Wkoncu w domu 😅

to wangla-tak sie u nas nazywa, rzucalo sie na sciane rzadkie zaprawy, na pierwsze tynkowanie-tak zwany rap, rapowalo sie zanim to bylo modne 😂

Opublikowano
3 minuty temu, hubertb napisał:

No to tynkarze. Nie wiem jak to się dokładnie nazywa ale tą pierwszą warstwę tynku taka prawie wodę tym rzucali. 

Tynk pierwszej kategorii, albo szpryc 

3 minuty temu, marian7k napisał:

To nie c*py takim durszlakiem to pare razy i taczka zaprawy na ścianie.

Grubo napierdzieli to pęka to później. To sztuka jest a nie myk myk myk na od...rdol

4 minuty temu, jacus napisał:

to wangla-tak sie u nas nazywa, rzucalo sie na sciane rzadkie zaprawy, na pierwsze tynkowanie-tak zwany rap, rapowalo sie zanim to bylo modne 😂

Pierwszy raper nie było jeszcze stringów 🤔

Opublikowano

w skawinie robili pustaki pianowe paru gatunkow juz od II to siekiera trzeba bylo rownac sciany. taczk zapray to na moment byla,nieraz tynk mial i 10 cm.

sciany z wielkiej plyty byly w miare proste bo je w fabrykach robili a dopiero skladali na budowach ,tu duzo nie dalo sie spieprzyc. gorzej bylo z murowanymi .

Opublikowano
15 minut temu, hubertb napisał:

No to tynkarze. Nie wiem jak to się dokładnie nazywa ale tą pierwszą warstwę tynku taka prawie wodę tym rzucali. 

Szpryc, rapica. Majster już nie żyje to łopata to rzucał. Ten jak tynki położył to iskry szły a się nie kruszył, jak posadzka takie mocne. 

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v