Skocz do zawartości

Zawór przyłączeniowy hamulca przyczepy


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Cześć,

Jak co roku, znowu zaczęły się problemy z wypinającymi się hamulcami w przyczepie. Już mnie to zaczyna denerwować i muszę to przerobić, tym bardziej że będę wymieniał teraz zawór siły hamowania bo mój już nie działa jak przestawię go żeby słabiej hamował gdy jadę na pusto, przy okazji wymienię przewód hamulcowy no i przerobił też to złącze, nawet jeżeli będzie się to wiązało z wymianą przyłącza w ciągniku. Złącze w C360 mam w standardowym miejscu czyli przy prawym błotniku, tuż za dźwigniami podnośnika. Jak podłączę hamulce to wąż skierowany jest do góry a że jest dość sztywny to pręży w dół. Jak go drutem nie przywiąże to po prostu potrafi się podczas jazdy wypiąć. Tak wczoraj miałem na polu. Przepinałem przyczepę, na szybko musiałem podjechać, nie przyczepiłem go drutem i nagle ciągnik staje dęba bo przewód się wpiął i hamulce się załączyły. Czy są jakieś rozwiązania, zawory z blokadą i co najważniejsze, takie, żeby po podłączeniu pneumatyki, przewód szedł równolegle do dyszla przyczepy? 

Opublikowano

Ja mam pozakładane tak złącza , że po zapieciu przewodu od przyczepy wąż patrzy w dół.  Ma on odpowiedni zapas oczywiście i nie mam żadnego problemu z wypinającymi się przewodami. Złącza Polmo. W c 360 założone z prawejstr9ny siedzenia obok wyjść hydrauliki zewnętrznej. W Mtz obok wlewu paliwa.

 

Moim zdaniem musicie obrócić złącze żeby zapinać z góry na dół i ewentualnie wymienić wyrobione złącza i nie ma prawa nic się dzić. Mogę wam zrobić foto jak to jest u mnie.

Opublikowano (edytowane)

Czyli nie jestem odosobniony. Już mi mówili że to wina zaworów bo gumki słabo trzymają. Dobra. Wymieniłem zawór w ciągniku. Wymieniłem zawory w przyczepach. Gówno. Dalej to samo. Później że to powinno ciśnienie rozpychać. No ale ja pompuję do ponad 6 atmosfer i dopiero właśnie przy 6 z hakiem, zawór zaczyna spuszczać. Wydaje mi się że to w zupełności wystarczające ciśnienie, zresztą nigdy nie miałem problemów z hamulcami w przyczepie. Ja w ogóle teraz już po żniwach zamierzam przerobić lokalizację tego zaworu i gniazda świateł bo są one w tak beznadziejnym miejscu że szkoda gadać. No i jak wspomniałem, koniecznie muszę zrobić coś z tymi hamulcami bo często jeżdżę drogą wojewódzką bo przy takiej mieszkam i hamulca u mnie to podstawa. Nie będę brał przykładu z jarka ogarka :D 

 

A czy ktoż z Was stosował tego typu złącza?

 

Szybkozlacze-pneumatyczne-zawor-twarde-M16-Knorr.jpeg

Edytowane przez włodek
Opublikowano

To złącza układu z dwoma obwodami. Jak założysz takie to będzie też działać ale jak pożyczysz ty od kogoś przyczepę z jednym obwodem i normalnym gniazdem to nie podepniesz jej do siebie. Taka sama sytuacja będzie gsy ty komuś p9zyczysz przyczepę.  

 

Po 15 zrobię zdjęcia u mnie z podpiętymi przewodami. 

https://allegro.pl/oferta/zlacze-przewodow-z-zaworem-miekkie-22x1-5-polmo-10555900081?bi_s=ads&bi_m=listing%3Amobile%3Aquery&bi_c=MmVhNDI3YzEtZDM4MS00ODUzLTlkZWQtZjYxM2FlMmMxYTdkAA&bi_t=ape&referrer=proxy&emission_unit_id=e8fd2da3-425e-49ff-9325-3eb6c3f503fe

 

Takie jak z linku mam u siebie i nic nie ma prawa dziać się.  Ważna żeby zapinać z góry na dół bo wtedy siła grawitacji "nie ma checi rozpiąć złącz" 

Opublikowano (edytowane)

Teoretycznie dwuobwodowe hamulce są do zrobienia ale praktycznie sprężarka nie ma szans aby podołała. Natomiast zrobienie dzielnika i dwóch różnych wyjść nie stanowi już problemu. To na wypadek gdybym faktycznie pożyczył od kogoś przyczepę. Natomiast ode mnie raczej nikt nie pożycza. Już nie pamiętam kiedy ostatnio komyś pożyczałem przyczepę :)

Parę lat temu przerabialiśmy ze znajomym pneumatykę na dwuobwodową w ursusie 914 (chyba, już dokładnie nie pamiętam, na pewno coś z 9 na początku i napędem na 4). Robiliśmy cały układ od zera. Wkładana była o wiele większa sprężarka, bodajże wrzucaliśmy też 3 zbiorniki z powietrzem. Ale ciągnik robił w transporcie. Wywozi drzewo z lasu. Jeździ do dziś i jest zadowolony. 

Edytowane przez włodek
Opublikowano

@włodek ,  podpinanie przewodu hamulcowego przyczepy w ten sposób, ma swoje uzasadnienie w bezpiecznej jeździe z przyczepą.

W  przypadku niekontrolowanego odczepienia się przyczepy od pojazdu ciągnącego, przewód hamulcowy ma się natychmiast wypiąć, aby doszło do zahamowania się przyczepy.

Dlatego  tak montowane są gniazda hamulcowe w pojazdach.

 

Opublikowano

Jasne, ja to rozumiem. Ale przewód nie powinien odpinać się sam bo to też stwarza ogromne zagrożenie. Mówię, mi jak się wczoraj odczepił na polu to ciągnik dęba stanął. A jechałem wolno. Gdyby to się stało na drodze to mogło by nawet ciągnik rozerwać. 

Opublikowano

Dlatego też, trzeba sobie radzić w ten sposób, że zabezpieczamy dodatkowo mocując ten przewód hamulcowy jakimś cienkim przewodem.

Ma on się zerwać w wypadku odczepienia się przyczepy, aby przewód hamulcowy mógł swobodnie się wypiąć, powodując zahamowanie natychmiastowe przyczepy.

Opublikowano (edytowane)

Przecież zapinanie przewodu w taki sposób że sterczy do  góry przy sztywnym wężu aż się prosi o samoistne rozpinanie i stważanie niebezpieczeństwa na drodze. Jeszcze do tego zabezpieczanie drucikami. Wy się chyba ludzi sami nie słyszycie. 

 

Jak się zapina z góry na dół to nawet przy odpięciu przyczepu przewód się naciągnie co powoduje poderwanie złącza przeczepy i w efekcie rozpięcia. Żadnego zabezpieczania drucikami. Przewód u mnie to hydraulika siłowa w jednooplocie więc też nie jest super giętki.

 

Nawet w ciężarówkach zapina się z góry na dół. Czyli zaworek w złączu jest od strony prawego koła.

 

W ursusach niekiedy obracli gniazda przez to że jakiś idiota zamocował je przy błotniku i niewygodnie się to zapina. Pomyślcie logicznie jak jadąc 25 km/h z pełnymi przyczepami mozna liczyć na utrzymanie złącza przez ten wasz drucik, a jak nie daj Boże nie utrzyma to jest dopiero "bezpiecznie" na drodze. Zobaczcie sobie sprzęganie zestawu na c+e i przestańcie utwierdzać się w tym swoim błędnym przekonaniu.

Edytowane przez Lukasz3991
Opublikowano

Macie foty. Na tak założonych gniazdach siła grawitacji i słabe zamki nie powodują rozpinania się i potrzeby zakładania żadnych drutów. W razie rozłączenia ciągnika i przyczepy wąż się napręża unosi i rozpina. Nawet jak tego nie zrobiłby to się urwie przewód i wtedy też zahamuje. Działa  to w 100% i skasuje wasz problem.

20210811_160348.jpg

20210811_160408.jpg

  • Thanks 3

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez Czarek525
      Witajcie, próbuję uszczelnić siłownik z Autosanki D55 i chciałbym też wymienić te białe plastiki uszczelniające (prowadzące?), ale nigdzie nie znalazłem nowych i podobno nigdy takich nie było. Fabrycznie były takie montowane czy to pomysł "garażowy" ? Czy w Autosanach d55 były montowane takie same siłowniki co w modelu D47?



    • Przez kingway
      Witam , mam pytanie czy ktoś ma taką naczepę z tira i podczepia sobie do ciągnika ? Jak to zdaje egzamin w praktyce ? I jakie szukać naczepy aluminium czy metal ? Oczywiście wiem , że z własną hydrauliką , na resorze , poduszkach . No ogólnie nie znam się na tym . A w przyszłości może bym naczepę wykorzystał do tira , ale to tylko narazie luzne plany oczywiście tylko na krótkie trasy lokalne . 
    • Przez fiupek3110
      Jak w temacie. Która z tych przyczep wybrać.Wady zalety jakieś doświadczenia z tymi przyczepami?
    • Przez RolniczkaKaszuby
      Witam,
      Zakupiłam czyszczalnię Cezet Major, aby prawidłowo funkcjonowała potrzebuję instrukcji obsługi maszyny.
      Jeśli któryś z użytkownik portalu lub tej maszyny posiada taką instrukcję fabryka maszyn rolniczych Rofama "czyszczalnia M 307/0-2 CEZET MAJOR",
      byłabym wdzięczna za udostępnienie mi pliku w wersji pdf lub ksero instrukcji  - oczywiście odpłatnie.
      proszę o kontakt i pomoc 
    • Przez LMB
      Dzień dobry, mamy przyczepę rolniczą zakupioną ok. 1990 r. przez mojego ojca. Posiadamy tablice rej., dowód rej. stary niestety zaginął dowód zakupu- faktura.
      Na przyczepę nie ma przeglądu, OC.
      Nigdy nie była przetestowana na mojego tatę. 
      Chciałbym ją zarejestrować.
      Prosba o pomysly jak podejść do tematu.
       
      Dziekuje 


×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v