Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Agrest napisał:

Do młyna miałem 800m. Swego czasu zimą to kolejki po kilkanaście furmanek z zaprzęgiem konnym. Ludzie wozili  100 Do 300kg pszenicy. Niektórzy też zboże do śrurowania dla zwierząt.

Z mąką zawsze trochę kaszy manny się brało 

a ja do młyna miałem ze 250m a do drugiego ze 1500m w jednym rządził Kot i u niego moka była gorsza a i za małego czasem ojciec zborze do śrutowania też woził

Opublikowano

Jak młyn od 6 rano chodził to idąc do autobusu trzeba było biegiem i chyłkiem bo akurat wylotka kurzu była na drogę i można było nieźle po gębie kurzem dostać. 

Dziadek jako majster do napraw był wzywany, pobijania kamieni, ustawień żeby dobra mąka wychodziła.

Opublikowano
3 godziny temu, TheraRolnik napisał:

Specjalnie do klusek ? 😅

Teraz tak myślę to takie rzeczy jadłem z 6-7 lat temu jeszcze jak się do szkoły chodziło 

Nie no jeszcze se bzykniesz 😋, a wiesz jak nie będzie Ci chciał drygnąć to dobrej gospodyni ciasto w rękach samo rośnie 🙃

Opublikowano
3 minuty temu, Bananek napisał:

do niedawna miałem i ja taki młyn na kamienie. średnica 1,2m. sprzedałem go do muzeum.

 

pojechał w okolice Torunia.

 

Można znać cenę?

Ja sprzedałem koła młyńskie z wiatraka dziadka gościowi z dolnego Śląska.  Chciał odtworzyć wiatrak.

Dwa koła po blisko 700kg z piaskowca o średnicy chyba 140cm i około 200kg żelastwa od wiatraka za 2500 zł sprzedałem 15 lat temu.

Opublikowano
4 minuty temu, Ursus932 napisał:

Nie no jeszcze se bzykniesz 😋, a wiesz jak nie będzie Ci chciał drygnąć to dobrej gospodyni ciasto w rękach samo rośnie 🙃

Gorzej jak za bardzo urośnie i nie zmieści się do piekarnika 

Opublikowano

przez te zmiany czasu jakoś tak dziś dziwnie wcześnie fajrant po co to zmieniać teraz dzień taki krótki 

Opublikowano
16 minut temu, Bananek napisał:

do niedawna miałem i ja taki młyn na kamienie. średnica 1,2m. sprzedałem go do muzeum.

 

pojechał w okolice Torunia.

 

ooo. Ty kurdę masz sporo niezwykłych rzeczy.

nie chciałeś odnawiać? B|

Opublikowano
slawek74 napisał:

Banan było trzymać i mielić mąkę

do 2010 roku śrutowałem nim zboże dla świń. potem kupiłem bijakowy i kamienne żarna stały się zawaliskiem. obkuwanie kamieni nie było mi obce. trzeba było umieć to robić. cena za jaka go sprzedałem była bardzo niska, więc nie napisze jej tutaj. ważne, że nie poszedł na zniszczenie. jak znajdę fotkę to wam pokażę ten artefakt.


pafnucy napisał:

Ty kurdę masz sporo niezwykłych rzeczy.

bo JA jestem niezwykły. 😀

Opublikowano
3 minuty temu, pafnucy napisał:

no ba! jest nas tu kilku. 👍

Liga Niezwykłych Dżentelmenów😁😁😂😂

Opublikowano (edytowane)

a znasz lepszy rozweselacz niż plik banknotów? a zresztą. kiedy ja miałem zły??

Edytowane przez Gość
Opublikowano
14 minut temu, Agrest napisał:

To były moje żarna.

P2120950.JPG

P2120952.JPG

A jakiś hieroglifów tam nie było?🤨

 

stargates-return_movie-gate.jpg

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v