Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 jacus u nas juz te belgijskie kupisz ,co do jakości to nie wiem ,ale na półkach są ,AXE i Kristal Alken

co do naszych rodzimych to tylko w butelce ,te z puszek to  nie  zawsze pierwszej świeżości ,ale mozna to sprawdzić ,na denku puszki jest nr i ostatnia cyfra swiadczy o tym ile razy było rozlewane ,max 3 ,pózniej idzie w kanał ,

puszkowe jest mieszane ze zwrotami po terminie stąd te oznaczenia

Opublikowano

Chyba podpiwek hahaha

 

kumpel mi przywiozl z belgi pare butelek piwa od zakonnikow-smak to mozna tylko wspomniec :D , ale nie ma zadnego porownania z polskimi sikami...

 

Z belgi dobre piwo? Zawsze myślałem i tak uważam po spróbowaniu że najlepsze z czech i niemczech. 

Opublikowano

Wszystkie nie dobre,bo gorzkie... :)

Wino domowej roboty takie faktycznie bez dolewki spirytusu i dodatku drożdży.Takie ktore samo fermentuje poprzez oddanie pestek najlepiej z wisni jest dobre i gdy stoi nawet 5lat bedac dobrze zalakowane ma odpowiedni smak i moc jego tez jest juz wysoka.

Opublikowano

Ja nie piję "dobrego" , Ja piję najlepsze - z lubelskiego browaru :wub: .

Opublikowano

Ostatnio gadałem ze znajomym który pracował w Warce, i mówi że już się nigdy nie napije tegoż wspaniałego cuda, a szczególnie porzeczkowego...

 

Perełka ładnie wchodzi, Tyskie też dobrze idzie :)

Opublikowano

Wczoraj odwiedziłem okoliczne Tesco, Auchana, Carefoura i w żadnym z nich nie znalazłem piwa z olsztyńskiego Kormorana (brakuje mi do kolekcji ich Porteru). Wszędzie tylko te cholerne koncerniaki typu Tyskie, Lech, Żubr, Warka, Tatra, Harnaś, a to wszystko jedna wielka woda.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez Myszek
      Witam na złom na którym pracuje przyjechał jakiś czas temu rozbity dostawczak z zabudowana zwyzka bumar pmb 12E . Dziś w pracy był luz więc sprawdziłem zwyzke podpiąłem aku ja pompowałem ręczna pompka kolega sterował zwyzka i o dziwo działa. Ogólnie to myślę ja kupić ale nie całą tylko górę tj od łożyska obrotu w górę bez dołu. Zwyzke chciał bym zawieszać na tylny tuz do zetor 3011. Ciągnik jest po modernizacji tzn tylne koła przednia oś oraz obciazniki są od 360 stary typ silnik jak się niemyle jest od zetora 5211 . Na necie piszą że zetor 3011 ma udzwig tuz 750 kg ale widziałem już kilka info ze ma 1000kg udźwigu. Panowie jak Wy widzicie montaż zwyzki do tego ciągnika? Da radę czy lepiej odpuścić temat ? Na tablicy znamionowej na zwyzce pisze masa własna 2750 kg ale to tyczy się cyba całości z autem bo wątpię żeby sama zabudowa ważyła prawie 2.8 Tony myślę że sama góra czyli od obrotu do góry będzie ważyć max 1tone . Jak Wy to widzicie ? . Przepraszam za ew błędy ale niewyspanie i zmeczenie robi swoje .
    • Przez piotr6340
      To są filmy, które pokazują, jak piękne są maszyny  ;D
       
      http://www.youtube.com/watch?v=65M3I0CKFXs
       

       

       
      http://www.youtube.com/watch?v=xv8Z0expUjs&NR
       

       

       
      http://www.youtube.com/watch?v=qot3JNGqKdQ...related&search=
       
      http://www.youtube.com/watch?v=QTLlvdCnKLs&NR
       

       

       

       

    • Przez Luq8989
      Hej. Czy kogokolwiek z was spotkało to tytułowe wypalenie? Mnie chyba właśnie tak. Mam 30 lat i od 10 lat prowadzę sam 33 hektarowe gospodarstwo. Rodzice już nie żyją, a rodzeństwa nie miałem. Mam 25 krów dojnych i coraz bardziej czuję, że zmarnowałem najlepsze lata życia. Dobija mnie codzienne zmuszanie się do pracy. To, że nigdy nie miałem dnia wolnego. To, że nie jestem w stanie spędzić ze swoją dziewczyną weekendu poza domem. Po prostu mam już dość rolnictwa i myślę by się tego wszystkiego pozbyć, ogarnąć kilka uprawnień i pójść do normalnej pracy na etacie,  ale oczywiście mam przed tym obawy, bo nie znam z własnego doświadczenia życia innego niż na roli. Warto w takiej sytuacji pójść do psychologa czy spróbować postawić wszystko na jedną kartę?

×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v