Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano

no ale jak sprzedawałem je bez faktury to raczej nikt by mi tego nie udowodnił ze np. ich wszystkich nie zjadłem czy tez nie skarmiłem zwierzętom <_< ale teraz jak chce je sprzedawać z faktura to raczej muszę sie zarejestrować -_-

Opublikowano

z tego co wiem to każdy producent ziemiaka jadalnego musi być zarejestrowany. Może jak sprzedasz ziemniaka na wsi to nikt Ci nie udowodni, ale jak stoisz na targu/ giełdzie to PIORIN ma prawo ( i tak robią ) skontrolować Cię na miejscu. Każda partia ziemniaka ( worek, skrzynia itp) musi być oznakowana nr producenta ( włożona karteczka z nr)

 

Jeżeli się mylę to niech mnie ktoś poprawi bo w sumie jakoś nie miałem z producentami ziemniaka doczynienia osobiście.

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Witam :D

Czy są jakieś dotacje do oprysków?

Jakie należy spełnić warunki?

z Góry dziękuje za odpowiedz :D

Z racji czego chciałbyś dostać te dotacje?? Obecnie mamy raczej czasy walki w ramach ograniczenia ich stosowania...

Opublikowano

wskażcie mi proszę czy kobieta może wykonywać zabiegi ochrony roślin, w publikacji KRUS znalazłem zapis, iż do pracy ze środkami ochrony roślin nie wolno zatrudniać kobiet i dzieci, jest to oczywista oczywistość, ale nie mogę znaleźć żadnych przepisów regulujących tę kwestię, a co więcej w miarę zgłębiania tematu (w PIORiN, KRUS i ODR) wszyscy powtarzają, że wiedzę na ten temat posiada inna instytucja (a tak rzecz jasna nie jest), ustawa o ochronie roślin tej kwestii nie precyzuje, może któreś rozporządzenie?

Opublikowano (edytowane)

Z tego co pamiętam to przepisu nie ma ale wystarczy poczytać etykiety środków ochrony roślin i są przypadki że dana substancja powoduje działanie mutagenne, poronienia u kobiet w ciąży.

 

Stosuje się zasadę, że kobiety w ciąży nie powinny mieć kontaktu ze śor nawet zamkniętymi i przebywac w pomieszczeniach gdzie są przechowywane.

 

Wszystko dla bezpieczeństwa

Edytowane przez newagro
Gość Profil usunięty
Opublikowano

Hi..pisałam egzamin z zakresu technik ochrony i zgadzam się z @newagro, przepisu nie ma. Jednak wspomina o tym faktycznie broszura wydana przez KRUS. W Ustawie o ochronie roślin nic nie ma na ten temat podobnie jak w Rozporządzeniu Ministra Rolnictwa (w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy.......). Dysponuję wersjami papierowymi ale mogę odszukać i zamieścić elektroniczne).

Opublikowano

@kissmy... nie wiem czy kobieta może wykonywać zabiegi ochrony roślin ale na kursy uprawniające do tego są przyjmowane bez przeszkód.

Jeszcze w czasie nauki, w materiałach KRUS z zakresu BHP w rolnictwie, spotkałem się z zapisem że, kobiety nie mogą pracować ciągnikiem i nie otrzymają odszkodowania jeśli ulegną wypadkowi podczas takiej pracy. Paranoja

Opublikowano

Środki ochrony roślin nie mogą stosować kobiety w okresach ochronnych- kobiety w ciąży, w okresie karmienia piersią itp. Jeżeli kobieta nie jest w okresie ochronnym i ma odpowiednie zaświadczenie o ukończniu szkolenia to może je stosować.

Opublikowano (edytowane)

Niestety nie odpowiem Ci na to pytanie. Na szkoleniach dla rolników kóre organizujemy BHPowiec zawsze to mówi rolnikom podczas swojej cześci wykładu.

Nie ma żadnych przepisów które zabraniają kobietom udział w takich szkoleniach a co za tym idzie zdobywaniu uprawinień do stosowania ŚOR. Skoro takie uprawnienia mogą zdobywać to jasne jest że mogą stosowac te środki. Ale tak jak napisałem wyżej, BHPowiec zawsze powtarza, ze kobiety w okresach ochronnych (nawet jak mają ten kurs) to nie mogą ich stosować.

 

Środki ochrony roślin to nie woda, są bardzo niebezpieczne, istnieje bardzo duże ryzyko zatrucia ( np przez skórę) a co za tym idzie, istnieje ryzyko zatrucia płodu lub zatrucia pokarmu kobiety.

Edytowane przez DoradcaKT
Gość Profil usunięty
Opublikowano

Skoro nie ma w ustawie zakazu stosowania ŚOR przez kobiety to również ich udział w szkoleniach nie jest wykluczony. Jednak na zajęciach wspomina się o wykonywaniu tych czynności tylko przez mężczyzn.

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Zgadza się, tylko pozostaje kwestia, że mimo nawet braku ścisłego regulowania przez ustawę warto zastanowić się, że substancja aktywna może po wniknięciu do organizmu pozostać lub powodować nieodwracalne zmiany. Może już dramatyzuję i wymyślam czarny scenariusz. Jednak jakby nie było przykładowo preparaty z grupy fosforoorganicznych mogą oddziaływać na układ nerwowy gdyż blokują rozkład acetylocholiny. Jak to się mówi lepiej zapobiegać niż leczyć. Chociaż akurat ŚOR są na tyle niebezpieczne jak wspomniał @DoradcaKT, że każdy bez względu na płeć powinien zachować szczególną ostrożność bo nawet skutki ich działania w naszym organizmie mogą dać o sobie znać po dłuższym czasie od wykonywanych czynności :)

Opublikowano

- uprawnienia na opryski mogą zdobywać kobiety

- w etykiecie- instrukcji mamy dokładnie opisane co może się stać jak kobieta stosuje środki ochrony rośłin

- nie ma przepisu zabraniającego jej wykonywania oprysków

- osobiście zawsze byłem przeciwny temu, aby kobiety je wykonywały,

- w tym przypadku zostaje tylko zdrowy rozsądek......

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Popieram w zupełności :)

Opublikowano

Nikt kobietom nie może zabronić stosowania środków ale muszą pamiętać jakie ryzyko to niesie. Coś czuje że jak by taki przepis istniał to byłaby wielka awantura czemu kobietom zakazuje się stosowania środków.

Opublikowano (edytowane)

Dokładnie, żona znajomego ma świeże papiery na opryski, więc poza wymienionymi okresami ochronnymi mogą wykonywać opryski.

Edytowane przez Marcin91
Opublikowano

Kodeks pracy precyzuje:

 

art. 176.Nie wolno zatrudniać kobiet przy pracach szczególnie uciążliwych lub szkodliwych dla zdrowia. Rada Ministrów określi, w drodze rozporządzenia, wykaz tych prac.

 

natomiast ww. rozporządzenie wskazuje, iż ograniczenie dotyczące pracy z preparatami do ochrony roślin dotyczą wyłącznie kobiet w ciąży lub karmiących piersią

Opublikowano

Z tej dyskusji wynika jeszcze jeden ważki , a w ogóle nie poruszany problem.Mianowicie ,że mężczyźni pracujący przy ŚOR stanowią niewątpliwie grupę olbrzymiego ryzyka-nie podlegającego jakiejkolwiek gratyfikacji .Jesteśmy nie tylko z powodu w/w zagrożenia ,ale także z powodu wielu innych wykreśleni z kategorii CZŁOWIECZEŃSTWA.Wszak inne grupy zawodowe choć mniej liczne mają swoje przywileje (ze względu na ryzyka wykonywanych zawodów),których nie zakwestionuje nawet nowa ustawa emerytalna.Natomiast nam cały czas '' dają batem po plecach". Proszę zauważcie ,że waloryzując nieprzerwanie składki KRUS ,nie zrobili żadnej korekty dla zasiłku chorobowego od 2009 r będącej na jakże wyżyłowanym dla budżetu poziomie -10 PLN/za dzień.Te kuriozalne fakty świadczą o traktowani Nas Rolników.

Opublikowano

tak się akurat składa, że sami na siebie bata pleciemy, staram się zawsze pracować w masce, ale jeszcze nigdy nie widziałem, żeby rolnik stosował specjalny ubiór przy pracy z opryskiwaczem, a sam rozwadniacz generuje taki strumień cieczy, że bez pełnego kombinezonu nikt nie powinien się do niego zbliżać, stąd należy zauważyć, iż wyłącznie od nas zależy jak bezpieczna będzie nasza praca (oszczędności to jedno, ale już lepiej sprzedać nerkę niż wykonywać zabiegi chemiczne bez jakichkolwiek zabezpieczeń)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez Galandir
      Mam okazje zakupić grunty rolne o łącznej powierzchni 17ha (w jednym kawałku, z dojazdem asfaltowym) w cenie ok. 10tys/ha. Ziemia ta niestety przez ok. 10-15 lat była ugorowana, wiec większość porosły samosiejki, krzewy bądź duże drzewa. Działka posiada klasę ziemi III, IV, łąki, nieużytki, las. Pytanie z mojej strony jest takie: czy opłaca się zakupić taki grunt i zrekultywować go pod uprawę. Ile mniej więcej wyniosła by taka inwestycja (rekultywacji). Dodam, ze w miejscowości w której mieszkam grunty są bardzo drogie, rolników mało. Czy taka inwestycja mogła by się wrócić. Jestem bardzo zafascynowany rolnictwem i produkcją roślinną. Swoją przyszłość chciałbym związać właśnie z tym zawodem. Tato trochę gospodarzy ale na zaledwie 5ha z czego większość to dzierżawa, zajmuje się głowie produkcją ziemniaka na okoliczny rynek, nie ukrywam pieniądz z tego jest dobry. Na przepis ziemi nie liczę ponieważ na własność posiadamy jedynie 1,5ha ziemi. Inwestycje tą chciałbym związać z premią dla młodego rolnika (gdyby została przydzielona pokryła by 50% poniesionych kosztów na zakup gruntu) i wspomóc się kredytem i pomocą rodziców. Tato do tej inwestycji jest sceptycznie nastawiony, twierdzi ze nie ma sensu w dzisiejszych czasach posiadać ziemi na własność, lepiej takową dzierżawić poza tym według niego koszty rekultywacji takiej ziemi są niewyobrażalnie wysokie i nie wiadomo czy w ogólne kiedykolwiek się zwrócą. Zapraszam do dyskusji :lol:
    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez atom2
      Jak w tytule.

      Kogo polecacie? Z kim warto podjac wspolprace ? 

      Szukam kogos kto bedzie prowadzic VAT.
    • Przez PatrykReich
      Witam, mam pytanie odnośnie przetargu na grunty rolne. KOWR wystawia na licytację działkę, która leży w sąsiedztwie mojej działki, jestem jej właścicielem. Na przetargu będzie wielu chętnych na tą działkę, Czy mogę się starać aby wydzierżawić tą działkę bez licytacji i w jaki sposób ? 
      Kiedyś, gdzieś w TV mowili o możliwości odstąpienia od licytacji lub przetargu jeżeli napisze się podanie do dawnego ANR jeżeli się sąsiaduje z tą działką i jest się jej właścicielem. 
    • Przez MICH4Ł
      Witam. Chciałbym zacząć coś działać z usługami rolniczymi. Podpowie ktoś coś czy warto w to wchodzić, od czego zacząć i na co teraz jest zapotrzebowanie? Z góry dzięki za odpowiedź.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v