Skocz do zawartości
Gość Profil usunięty

Ukraina

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Witam. Chcialbym sie was zapytac o zdanie co myslice o tym aby wziac na Ukrainie kilkaset badz 1tys Ha.W gre wchodza ziemie kolo Rivnego,oraz Lwowa, nie sa to do konca czarnoziemy ale zeiemi 1-2klasy. Ziemie te sa oczywiscie zarosniete,nie krzakami i badylami tylko zwyczajny odłóg.Formalnosci zwiazane z dzierzawa sa tak jakby zalatwione gdyz mamy zawiazana spolke polsko-ukrainska oraz mamy tam kilku dobrych znajomych,ktorzy wlasnie obragiaja 3500Ha. Pomysl ten wlasnie narodzil sie po ostatnim wyjezdzie do znajomych ktorzy nas zaprosili i pokazali jak gospodaruja,

Na poczatek myslalem o tym aby maszyny zawozic tam z polski,a w czasie zniw kombajn wynajac tam. Problemem jest to ze trzeba by bylo zboza,rzepak od razu sprzedawac do mlynow. Rozwiazaniem moze byc to ze mozna trafic na stary kolchoz z placem oraz wiatami na zboze co jest duzym +

Z nawozami nie byloby problemu,poniewaz znajomi zajmoja sie handlem nawozami i ekspotowaniem ich do Polski.

Potrzebna jest kasa na paliwo, to tez dalo by rade wykombinowac.

Plony jakie w drugim roku uprawy zebrali znajomi to :rzepak-5t pszenica 5-11t , kukurydza 14-15 t (szczerze mowiac to mysle ze sa to wyniki mocna naciagane)

Teraz tak,maszyny jakimi bym dysponowal wchodzac w ten biznes to:

Kverneland 6skib polzawieszany obracalny

Kverneland 4skiby obracalny

Vaderstad Spirit 6m

JD 8430 (w marcu zakup wiec bedzie to nowa wersja,nie znam numeracji nowego)

JD 6830

2x naczepy+wozek siodlowy 30t

Opryskiwacz 24m/30m (marka tez nie znana,gdyz uzalezniona bedzie , wraz z szerokoscia z tym czy pojdziemy na Ukraine)

Co o tym myslicie? po prostej kalkulacji przy nawet niskich cenach zboz ten interes sie oplaci,jakie jst wasze zdanie na ten temat? ryzykowalibyscie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jarekw    2

To może przedstaw tą prostą kalkulację i wtedy będzie można jakoś sensowniej się w temacie wypowiedziec i odnieśc do tych cyferek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Wstepna kalkulacja:

 

Rzepak 300ha | Pszenica 300Ha | Kukurydza 400Ha

 

1. Cena orki 1Ha -20 l/ha ropa na ukrainie ok 3zl. 20Lx3zl=60zł/ha x 1000Ha = 60,000zł

2. Cena siewu 1Ha -7 l/ha 7Lx3zl=21zł/ha x 1000 = 21,000zł

3. Cena zniw ( kombajn uslugowo+odbior) 250zł/ha x 1000ha = 250,000zł +10,000zl paliwo przeznaczone na odbioru zboz

4. Nawozy tak jak juz pisalem bym mogl zaplacic po zniwach,lecz na czarnoziemach duzo ich nie trzeba wwalac,ale koszt i tak bedzie duzy

5. Ochrona roslin:

5.1 pszenica-150zł/ha x 1000ha = 150,000zł

5.2 rzepak-100zł/ha x 1000ha = 100,000zł

5.3 kukurydza-150zł/ha x 1000ha = 150,000zł

6. Koszt dzierzawy 1ha wynosi 60zl wiec 60zl x 1000Ha = 60,000zł

7. Materiał siewny

7.1 kukurydza- 500zł/ha x 1000ha = 500,000zł

7.2 rzepak-wlasny

7.3 pszenica-wlasny

RAZEM - 1,291,000 zł troche duzo,ale mozna by bylo odliczyc koszty kukurydzy 400 Ha

RAZEM (bez kukurydzy) - 484,600zł

 

Przewidywane ceny z uwzgledneiniem dolnej granicy cenowej:

rzepak 750zł/t

pszenica 350zł/t

kukurydza 300zł/t

 

Przewidywane plony z uwzglednieniem dolnej granicy plonowania:

rzepak 4t

pszenica 8t

kukurydza 10t

 

Zysk:

Rzepak- 300Ha x 4t x 750zł = 900,000zł

Pszenica- 300Ha x 8t x 350zł = 840,000zł

Kukurydza- 400Ha x 10t x 300zł = 1,200,000zł

RAZEM - ok 3,000,000zł

 

Wklad duzy ale zysk jeszcze wiekszy. Piszcie co sadzicie i jak macie jakies zastrzezenia to wprowadzajcie swoje dane do kalkulacji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dawidg2    30

a jeśli można wiedzieć to ile za Ha wołają? przy tylu Ha <1000Ha> nie lepiej by było stosować uprawę bezorkową? no chyba że gleba na to nie pozwala.

 

Edit: za dużo policzyłeś bo wszystko na 1000Ha policzyłeś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

dawidg2@ wiem ze za duzo,ale kto chce to sobie odliczy uprawe kukurydzy. Slusznie zauwazasz ze lepiej stosowac bezorkowa uprawe ale napewno nie w 1 roku. w kolejnych napewno bym tak robil,

 

tam ziemie mozna dostac na wlasnosc po 50 latach dzierzawy. A kupic mozesz jesli masz obywatelstwo , a na to trzeba czekac 5 lat. Ceny 1Ha wahaja sie w okolicy 1000zl do 2000zl. Slyszalem o tym ze sa ceny juz ok 3000zl ale mozna uslyszec tez o cenach rzedu 600-700zl/ha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dawidg2    30

tak patrząc to dzierżawa hmm na początek dobra. i niekoniecznie byś musiał uprawić te 1000Ha na początek tyle ile byś dał radę. A dużo roboty by było z doprowadzeniem tych pól do użytku? no i jeszcze kwestia w jakich kawałkach ta ziemia.

 

EDIT: mi według wyliczeń to wyszło kosztów ok 700000zł na te 1000Ha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jarekw    2

A ile przewidujesz wydac na nawozy? To jest bardzo istotny koszt w produkcji zbóż. Ponadto te 8 ton pszenicy to chyba nie jest taka dolna granica. Wiadomo, że tam gleby są dobre, ale czy aż wszystko jest tak dobre? Zaorac ugór i zebrac tam od razu 8 ton pszenicy to jest chyba raczej wyzwanie niż pewnik? Poza tym dolicz koszt pracy ludzkiej, bo sam tego nie obrobisz. Jakieś może inne opłaty, ubezpieczenie maszyn (pewnie kradną tam bardziej niż u Nas).

Ja tam myślę, że w pierwszym roku tak realnie to nie miałbyś wielkiego zysku, raczej zarobiłbyś takich ilościach pola trzeba brac pod uwagę ryzyko związane z pogodą/aurą. Zjawiska losowe typu grad, deszcze nawalne lub susze to jest realne zagrożenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miszka31    29

trzeba doliczyć jeszcze haracz,byli już tacy polscy rolnicy co tam mieli kilka set ha,nawet maszyny pogineły.Jeżel będziesz tam uprawiał i tam sprzedawał to niema to żadnego sensu,oni teraz mają bardzo cienko, dla przykładu cena pszenicy 600-700grywnych to po przeliczxeniu daje 24-28 zł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

dawidg2@ - slusznie zauwazasz ze 1000 to na poczatek troche duzo. ale 2x po 300Ha mozna by bylo zrobic,siac rzepak i pszenice.doprowadzenie ugorow do uzytku nie jest trudne i wystarczy rok.

- to jest filmik przedstawiajacy jak ktos tez zaczyna prace na ukrainie , sa tez tam przedstawione ugory takie same jak na tych polach co ja patrzylem.

- kawalki sa rozne,mozna trafic ze w jednym jest 1000Ha ale sa rowniez takie po 50Ha oraz 100Ha,200 czy 500Ha.

jarekw@ - nawozow planowalbym dac 1/3 tego co w polsce gdyz tam nie potrzeba tak duzo.

-tam bym nie wynajmowal ludzi do pracy,wzialbym 2 kolegow z polski i ojca(jak sie uda namowic)

-krasc kradna ukraincy,ale szacunek do cudzoziemcow maja wiekszy niz do rodakow i troche sie ich i jesli juz maja wybierac komu cos skubnac to wybiora ukrainca. Na czas siewu,orki bym byl tam na stale z maszynami a po robocie bym zabieral je do polski. Pozniej tylko ciagnikiem z opryskiwaczem tam pojechac na kolach , zrobic zabiegi i wrocic. ja mam do Rivnego 400Km,do lwowa 250 Km.

-8t pszenicy? hmm, moze to nie dolna granica ale tam srednie wyniki w duzych gospodarstwach to lekko ponad 10t,moze pszesadzilem z 8 tonami,dajmy na to 6-7 to i tak sie wyjdzie na +.

- tak samo jest z pogoda, nigdy nie wiadomo. Tylko jest jeden wielki +. Otoz tam sa takie gleby,sam nie wiem jak je nazwac,jak sie orze to sie wyoruje ,,grodki wapna'' , ziemie nawet w czasie suszy sa na kilku cm w dol wilgotne,pola sa niezdrenowane a nawet przy ulewach woda nie stoi na polu,lecz wsiaka i dlugo sie trzyma pod powierzchnia. Ziemia ukrainska jest bardzo ciekawa i niespotykana chyba nigdzie indziej na swiecei. Tam jest 40% swiatowych zasobow czarnoziemow. Np kolo Dniepropietrowska ziema 3m w dol to czarnoziem,tylko tam jest juz gorszy klimat do uprawy. Region Rivnego i Lwowa charakteryzuje sie prawie identycznym klimatem jak na wschodzei polski, woj,podlaskie,lubelskie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dawidg2    30

Ciekawy film i widać że nie najgorsze te ugory tzn same trawy i małe krzaczki. no może sprubój na początek z kilkaset hektarami jak masz tam znajomych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zorzyk2    50

Znajomy z okolic Lwowa był mocno zdziwiony jak u nas zobaczył c-330 z dwuskibowym pługiem. Mówił - detem jedną skibę na pół metra w głąb.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

mickas@ jaki haracz?? jaka mafia?? Ty naprawde myslisze ze tam jest jak w amerykansich filmach ze na kazdym kroku spotykasz ludzi z bronia ktorzy jak widza inwestora to chca kase?? spoko..mysl tak dalej. Nie badz naiwny i nie wierz w te bajki. To kompletna bzdura, Na ukrainie panuja podobne zasady i prawa jak w polsce , tylko ze ogolny wyglad ukrainy to jakies 20-40 lat wstecz,w porownaniu do Polski.

 

dawidg2@ CZERNICHOW,ZYTOMIERZ leza daleko na wschod a tam sa juz mniej przyjazne warunki uprawowe, zimy sa ostre i zimne a lata suchsze i gorace. Mnie interesuje to co jest kolo Rivnego i Lwowa. W dodatku ogloszenia internetowe sa OK,lecz tam trzeba placic posrednikowi slana kase,za zalatwianie formalnosci. Ja do nich tylko dzwonilem i pytalem jak to by sie odbywalo praktycznie,przewoz maszyn , robota, o wspomniania wyzej ,mafie' tylko nie doslowinie:P pytalem czego najbardziej sie obawaic i odpowiedziano ze pogody:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dawidg2    30

Podałem tylko to co znalazłem orientacyjnie. wegług mapy to Żytomierz jest kawałek za Rivne ale mniejsza oto. Szczerze to nieznam wogóle Ukrainy tylko mnie zaciekawiłeś tym i że te ziemie się tam marnują i to że taka przepaść cenowa jest między Polską a Ukrainą w cenach ziemi rolnej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Gdyby UE tam dotarla to napewno ceny bylyby , hm? mysle ze nawet drozsze niz w Polsce. Nie oszukujmy sie ale tam sa naprawde dobre ziemie i chyba jedne z najlepszych na swiecie.

Micas napawde nie ma tam zadnej mafi,to jest wymysl ludzi.

Fakt :) zytomierz jest blisko, pomylilo mi sie z Zytomirem czy jakos tak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dawidg2    30

Dobre ale jakoś na wszystkich nikt nie uprawia więc to też zastanawia trochę. Jakbyś potrzebował wspólnika to się zgłoś :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
b0gdan    85

mafia nie mafia, ale bez łapówki, to tam nic nie załatwisz. Im większa kasa tym wyższe łapówki. Wiem to z własnego doświadczenia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wlodiw    2

Heh.... Ukraina dziki kraj.... na Ukrainę to można jechać tylko się zabawić, z powrotem kupić fajek cukierków i zalać bak do pełna ( po wcześniejszym zalaniu pały...). A bardziej na serio to kraj strasznie skorumpowany, a wchodzenie w jakikolwiek biznes tam jest bardzo ryzykowne. Żeby prowadzić tam bezpiecznie jakieś interesy są do tego potrzebne duże pieniądze i znajomości, musisz tam znać policjantów, urzędników, jednych i drugich karmić bo jak ich nie będziesz karmił to policja nie da ci żyć, a urzędnicy znajda lub wymyśla paragrafy żeby ci interes zawinąć... Mieszkam na tzw. ścianie wschodniej i kilku moich znajomych robiło lub robi jakieś tam biznesy większe lub mniejsze. Do tego dochodzi jeszcze usposobienie ukraińców, trochę specyficzny naród, są generalnie mili dla ciebie ale jak widzą w tym interes, tak to by cię wydoili do zera, niezbyt pracowici, mają pretensje do wszystkich za to ze Ukraina (według nich wszyscy z nich żyją..) jest biedna tylko nie do siebie, nie ma w tym narodzie kultu pracy... Ale wracając do tematu interesów na Ukrainie, np. jeden pojechał tam kopać kombajnem buraki usługowo, niestety wrócił bez kombajnu... następny handlował sprzętem z Ukrainy i na Ukrainę i jak pojechał do odbiorcy po kasę to do dziś dziękuje, że wrócił cały i zdrowy(pal licho pieniądze), następnego kosztowało 2tys dolarów wyciągniecie z tamtąd ciężarówki bo pod byle pretekstem zajął mu ja Ukraiński urząd celny... Ostatnio czytałem w Gazecie Wyborczej o jakimś przedsiębiorcy z polski któremu urzędnicy właśnie zablokowali firmę zawineli cały towar też pod jakimś ich byle jakim pretekstem.... (wiadomo za mało, albo nie temu zapłacił) a z własnego doświadczenia wiem że w wymyślaniu paragrafów i ich niekorzystnych dla Ciebie interpretacji są mistrzami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian18    3

wlodiw ciekawe rzeczy wypisujesz. to co napisałeś o narodzie ukraińskim śmiało możesz napisać o polskim! w Polsce duże interesy też odbywają się za pomocą łapówek.... ktoś napisał że ciekawe dlaczego tam taka tania ziemia? a w Polsce kilka lat temu była droga??? no nie takie kilka kilkanaście. ale według książek tamtejsza ziemia jest dużo lepsza od polskiej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

tak jak juz wspomnalem na ukrainie sa bodajze najlepsze zimie na swiecie,ale niezagospodarowane. Ceny moga byc drogie keidy Ukraina wejdzie do Unii,ale moga byc tez na takim samym pozomie co teraz gdyz watpie w to aby Rosja pozwolila na to aby Ukraina weszla do UE. Zapomnialem dodac ze na ukrainie istnieje szereg dopłat dla rolnikow:

 

 

- do upraw ozimych i jarych dopłata do hektara.

- kukurydza doplata do zakupu nasion.

 

- dopłata do zakupu maszyn rolniczych do 30% wartości.

 

- dopłata do nowo zakładanych sadów do 60% nakładów.

 

- dopłata do produkcji loszek i knórów do 100% ceny zywca miesnego.

 

4/Rolnicy moga być zwolnieni z płacenia podatku VAT /NDS/.

 

5/Budynki i grunty zabudowane rolnik /spolka/może kupic jako własnoć . ( czyli mnie to obowiazuje)

 

a teraz cos co znalazlem na innym forum dotyczacym dzierzawy na ukrainie:

-

Co do MAFI mozna pożniwach poogladać ja w amerykańskich filmach.Co do biurokracji /łapówek - nie wieksza nizeli w RP.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
b0gdan    85

Na Ukrainie bez łapówki nie załatwisz ABSOLUTNIE NIC, tam każdy urzędas chce w łapę, doświadczyłem tego na własnej skórze. W Polsce nie ma dwudziestej części procenta łapówkarstwa tego co tam. Nie zmienia to faktu, że inwestycja na Ukrainie w ziemie może być strzałem W 10 :)

tak dla przykładu IKEA nie daje łapówek ( jako jeden z niewielu koncernów ) z tego też powodu nie ma swoich sklepów w Rosji i n Ukrainie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wlodiw    2

Panowie... nie obraźcie się, ale mam już trochę lat i przez kilka lat tłukłem się po tej pięknej Ukrainie, spędziłem tam trochę czasu i wydałem mnóstwo pieniędzy.... :) i mam pojecie o tym kraju trochę większe niż niektórzy z was.... i tak jak pisze Bogdan jest to kraj przeżarty korupcją do spodu i porównywanie przez niektórych was tego do Polski totalnie mija się z sensem i celem, oraz świadczy o braku wiedzy na temat panującej tam sytuacji.... Tam bierze w łapę każdy, poczynając od celnika, policjanta, po urzędnika, a stawki rosną wraz z powagą sytuacji i stanowiska do jakiego idziemy coś załatwić.... najzabawniejsze jest to ,że oni maja tam swoje swoiste ,,taryfikatory" i według nich się płaci w zależności od załatwianej sprawy, dlatego tez załatwiając coś warto dowiedzieć ile za co i komu.... Ludziom którzy tam nie byli, a może byli tylko turystycznie może to się nie mieści w głowie, ale tam tak jest i co najważniejsze nic się w tym kierunku na lepsze nie zmienia.... sami Ukraińcy mówią że u nich jest taka tradycja... :) Tam można naprawdę robić świetne interesy bo ten kraj jest jak studnia bez dna, i popyt na towary sprzęt będzie trwał i trwał jeszcze przez kilka lat (choć teraz kryzys dotkliwie ich dotknął i nie mają czym płacić... a ich grywna ma teraz bardzo znikomą wartość szczególnie do dolara i euro bo wszystkie transakcje rozlicza się praktycznie tylko w tych dwóch walutach ...) co do ziem, kolega pisał, że są najbogatsze i najbardziej żyzne, to prawda, ale oni nie mają tam totalnie kultury pracy, agrotechnika u nich leży, jak jadę i się przyglądam na pola, fakt czasami jezdżą tam takie sprzęty że oko bieleje, ale co z tego jak buraki mają po 30t z hektara, zboża 5-6t to już sukces i mówię to na poważnie! Do tego maja kiepskie nawozy (sam jednego roku za namową sąsiada wpakowałem się w ich saletrę...) :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×